ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – player original – polski serial kryminalny od serwisu player.pl. Cały cykl oparto na serii książek Cztery Żywioły Saszy Załuskiej autorstwa Katarzyny Bondy. Omawiany serial jest inspirowany powieścią „Lampiony”. Za produkcję serialu odpowiada Dorota Chamczyk oraz BONGO media production (studio produkcyjne – spółka z o.o.), na zlecenie serwisu player i TVN (Discovery, Inc.).

GATUNKI : kryminał
KRAJ PRODUKCJI : Polska  

Seria ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ liczy 7 odcinków. Serial był pierwotnie udostępniany widzom w serwisie player.pl od 17 listopada 2020 do 29 grudnia 2020 roku. Następnie serial trafi do emisji telewizyjnej na kanale TVN od 6 kwietnia 2021 roku (13 stycznia 2021 roku – pierwszy odcinek przedpremierowy). Całość wciąż możemy obejrzeć legalnie w serwisie player+.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o profilerce kryminalnej badającej sprawę seryjnych podpaleń. Sasza Załuska przez ostatnie siedem lat szkoliła się w Londynie w zakresie profilowania kryminalnego. Teraz wraz z córką Karoliną wraca po latach do Trójmiasta. Na wstępie w nowym mieszkaniu dostaje niechciany telefon od osoby, której miała już nadzieję więcej nie usłyszeć. Następnego dnia na komendzie policji zostaje mianowana przez panią generał na stanowisko profilerki kryminalnej i od razu dostaje pierwszą sprawę. Sasza ma wyjechać do Łodzi, by zbadać sprawę podejrzeń o seryjne podpalenia. To niekomfortowa sytuacja, bo kobieta zamiast wyjazdu w delegację, wolałaby teraz zostać na miejscu z córką. Jednak pani generał kategorycznie odrzuca taką prywatną argumentację. Tym samym Sasza udaje się do Łodzi, by zbadać sprawy podpaleń. Dodatkowo co jakiś czas dają jej o sobie znać trudne wspomnienia z przeszłości.

Po przyjeździe na miejsce policjantka zapoznaje się z oficjalnym i nieoficjalnym stanowiskiem w sprawie pożarów. Obok pożarów trafiają się również tajemnicze wybuchy. Oficjalną przyczyną samych pożarów są nieszczelności instalacji elektrycznej wewnątrz łódzkich kamienic. Miejscowi policjanci mają jednak na oku pewnych podejrzanych. Wśród nich jest lokalny czyściciel kamienic Leon Ziębiński. Sasza jest jednak nieświadoma tego, że miejscowy podinspektor Wojciech Szkudłapski jest w zmowie z deweloperem. Bierze nawet od niego w łapę pieniądze, za pozbycie się śledczej nadesłanej tu z północy Polski.

W tym samym czasie tacy właśnie czyściciele kamienic nachodzą mieszkańców Łodzi. Jeśli ostrzeżenia nie dają rezultatu, to posuwają się do obcinania przewodów elektrycznych. O tym przekonała się pewna młoda mieszkanka kamienicy, kupionej ostatnio przez Leona Ziębińskiego. To ostatnie zajęte mieszkanie, które najmuje Kalina Różnicka, do której zaleca się miejscowy piekarz, próbujący przelać swoje uczucia na papier poprzez poezję. Na nieszczęście dziewczyny, jej lokal znalazł się na celu podpalacza, który wznieca pożar wrzucając do środka koktajl Mołotowa.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – ANALIZA – część 1

Nareszcie w 2020 roku w streamingu, a w 2021 roku w telewizji, widzowie mają okazję obejrzeć adaptację najsławniejszej współcześnie polskiej pisarki. Tak – najsławniejszej, bo za tym przemawiały wyniki sprzedaży jej książek. Nie ma co brać pod uwagę politycznie nominowanych Nobli, wręczanych niszowym twórcom. Te działają jedynie na zasadzie sztucznego dopalacza popytowego. Tym samym polscy filmowcy realizują w formie serialu jedną z powieści tej pisarki. Na tapetę w pierwszej kolejności trafia trzeci tom cyklu Cztery Żywioły Saszy Załuskiej, zatytułowany Lampiony. Taki zabieg adaptacji od środka nie jest już nowy od strony TVN-u. Wszak podobnie zrobili z cyklem przygód mecenas Chyłki, na podstawie twórczości Remigiusza Mroza. Odpowiednia modyfikacja fabularna nie dawała wówczas jednak tego odczuć. Podobnie jest w przypadku omawianego serialu ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ, na motywach twórczości Katarzyny Bondy.

Wszystko rodzi się z ognia i do niego wraca. Tak głosi hasło z książki pisarki. W serialu mamy więc do czynienia z jakimś piromanem. Do zbadania tej sprawy zostaje oddelegowana profilerka kryminalna Sasza Załuska. Ta właśnie dosłownie przed chwilą wróciła do rodzinnego Trójmiasta. Szybko z marszu dostaje obowiązek udania się do Łodzi, by na miejscu zbadać całą sprawę. Kobieta ma ustalić, kto jest sprawcą tych wszystkich podpaleń. Gdyby to tylko o podpalenia chodziło. Problemem z czasem stają się wybuchy bombowe. Przed Saszą stoi zagadka, czy bomber i podpalacz, to ta sama osoba, czy całkowicie nie związani ze sobą sprawcy. Policja natomiast by nie siać paniki wypuszcza w mediach informację, że przyczyną pożarów są nieszczelności w instalacjach elektrycznych wewnątrz starych kamienic. To nawet na rękę lokalnej pani prezydent, bo może ona łatwo wytłumaczyć mieszkańcom, że to wina wieloletnich zaniedbań, do których dopuściły poprzednio sprawujące władze samorządy.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – ANALIZA – część 2

Policja na miejscu ma oczywiście pewne podejrzenia, ale w rzeczywistości jest daleka od odkrycia prawdy. Jednym z podejrzanych są tzw. czyściciele kamienic, a wśród nich lokalny deweloper Leon Ziębiński. Brak im jednak jednoznacznych dowodów na zatrzymanie biznesmena. Poza tym policjanci siłą rzeczy są na wstępnie zniesmaczeni faktem, że pani generał wysyła do nich osobę z zewnątrz. To wskazuje na ich nieudolność w śledztwie. Sasza po przyjeździe do Łodzi nie ma więc lekko. Ściera się od razu z nieufnym podejściem do jej osoby i całej pracy jaką ma tu wykonać. Komendant jednak liczy na szybkie rozpoznanie sprawcy i wierzy, że Załuska będzie dobrze współpracowała z miejscowymi policjantami. Dla niego bez znaczenia kto zidentyfikuje sprawcę. Ważne, by stało się to szybko i aby mógł odtrącić od siebie odpowiedzialność za te liczne ogniste incydenty, które nadszarpują jego pozycję w województwie.

Kolejne odcinki serialu ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ ukazują więc pracę śledczą Saszy Załuskiej. Pomagają jej przy tym miejscowi policjanci. Jedni, jak młoda Henrietta są od razu pomyślnie nastawieni do jej metod śledczych. Inni, jak przydzielony jej partner Cuki są sceptyczni, co do takiego wróżenia z fusów. Ci bardziej lubią twarde dowody, a nie psychologiczne spekulacje. Oczywiście z biegiem czasu to się może zmienić, dlatego Sasza nie ma nikomu za złe takich uprzedzeń. Nie dziwi ją też fakt, nieco chłodniejszego przyjęcia. Nikt bowiem nie lubi narzuconych z góry spadochroniarzy. Ważne jest jednak zaufanie jaki musi sobie zaskarbić u swoich partnerów. Ono jest ważne w samej służbie policyjnej, gdziekolwiek jest ona wykonywana. Te jednak może zyskać dopiero wtedy, gdy jej praca śledcza przyniesie korzystne efekty. Tym samym taki Cuki, czyli komisarz Jacek Borkowski, będzie mógł być dla niej prawdziwym wsparciem.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – ANALIZA – część 3

Serial ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ jest właściwie klasycznym kryminałem, czyli z angielskiego police procedural. Powieść ma elementy thrillera, ale o serialu raczej ciężko byłoby powiedzieć, że jest to thriller kryminalny. Sprawa dotyczy seryjnego piromana i / lub bombera. To by się zgadzało pod cechy gatunku, ale główna akcja serialu nie jest ukazana od strony tej osoby, czy tych osób. Nawet jeśli zdawkowo poznajemy ich życie, to wciąż sam serial jednoznacznie nie wskazuje widzom, że są to sprawcy tych zbrodni. Tym samym przez cały serial nie mamy pewności kto stoi za tymi wszystkimi wydarzeniami. W thrillerach kryminalnych od razu sprawa jest jasna. Tu natomiast mamy element zagadki kryminalnej, bardziej pasującej pod klasycznie prowadzone kryminały. Tropy natomiast potrafią nas zmylić, więc od początku do końca skazani jesteśmy podążać śladem śledztwa głównej bohaterki, która nie zawsze zgadza się z ustaleniami swoich policyjnych partnerów.

Fabularnie to również ciekawa historia. Wszak opiera się na znanym książkowym pierwowzorze. Jednak aby serial mogliśmy nazwać udanym, to muszą się do tego przyczynić filmowcy oraz aktorzy zaangażowani do głównych ról w takiej produkcji. Nie wystarczy wziąć na tapetę znanej powieści, czy znanego komiksu, bo sam fakt popularności pierwowzoru nie oznacza jeszcze od razu sukcesu serialowej ekranizacji. Tu wszystko zagrało tak jak należy. Scenariusz, realizacja i gra aktorska jest na dobrym poziomie. ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ ma wszystko to, co powinien posiadać serial, by mógł być on zachętą dla każdego serialomaniaka. Kolejny raz tym samym widzimy, że jednak TVN na potrzeby player original bardziej się stara. Choć również uczciwie musimy powiedzieć, że w ostatnich latach same telewizyjne produkcje TVN-u stoją już na wyższym poziomie, niż to co prezentowali widzom przez przeszło dwie dekady.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – O AKTORACH – część 1

Czas rzucić okiem na warstwę aktorską serialu ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ. W tytułową rolę wciela się w tej produkcji Magdalena Boczarska. Filmowo to między innymi Michalina Wisłocka w „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej„. To również Kamila Sakowicz w filmie „Różyczka„. Serialowo to między innymi Marta Gajewska w innej produkcji TVN – „Pod powierzchnią„. Ponadto aktorka wciela się w Ryfkę Kij w serialu „Król” oraz Sarę Daymer w serialu „Druga szansa„.

Aleksander Krysiak, to aktorsko Arkadiusz Jakubik. Aktor zagrał chociażby w polskim serialu Netflixa „The Woods” (pol. W głębi lasu). Zdecydowanie bardziej znany jest jednak z ról filmowych. To między innymi Edward  Środoń w „Dom zły” oraz Wiesław Kalicki w „Jestem mordercą„. To również główny bohater krótkometrażowego filmu „Ksiądz” oraz inny ksiądz Andrzej Kukuła w filmie „Kler„.

Komendant policji Karol Albrycht, to w rzeczywistości Piotr Cyrwus. Najdłużej na srebrnym ekranie gościł w polskiej telenoweli Klan. Z telenowalami mu po drodze, bo również nie krótko występował w produkcji TVN Na Wspólnej.

Cuki, to aktorsko Mirosław Haniszewski. Ostatnimi czasy grał zbirów i oprychów, to teraz dla odmiany wciela się w rolę policjanta 🙂 Serialowo to Robert Janas w „Kod genetyczny” oraz Wito w „Chyłka – Zaginięcie„. Oczywiście policjantów też grał, bo wystąpił w tej roli w serialach Canal+ „Belfer” i „Mały zgon„.

Henrietta, to aktorsko Erika Karkuszewska, stosująca pseudonim artystyczny Erika Kaar. To Hania w serialu „Bodo„. Aktorka epizodycznie zagrała też w serialu STARZ Original „American Gods„.

Podinspektor Wojciech „Drugi” Szkudłapski, to natomiast aktorsko Andrzej Konopka. Ostatnimi czasy jest on najbardziej znany z roli komisarza Michała Treli w serialu ANX „Znaki„. Aktor wystąpił również w produkcji HBO „Wataha” oraz w serialu Canal+ „Nielegalni„. To również starszy Maks Porębski w produkcji TVN – „Motyw„.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Pani generał, to w rzeczywistości Ewa Konstancja Bułhak, znana chociażby z serialu „Blondynka„. Lokatorka Kalina, to natomiast aktorsko Paulina Walendziak. Ją możemy kojarzyć z postaci Emilki w serialu „Mały zgon„.

Matkę Adama w ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ zagrała Aleksandra Konieczna. Serialowo to między innymi Maria Zaborska w „Belfer” oraz Maria Kaleta w produkcji TVN – „Diagnoza„.

Matkę Saszy odgrywa tu Maria Pakulnis. Ostatnimi czasy to Maria Osiecka w serialu „Osiecka„. Ponadto aktorka wystąpiła w wielu telenowelach, a najdłużej na srebrnym ekranie występowała w roli Anety Pałkowskiej w produkcji Polsatu Pierwsza miłość.

Córka Karolina, to w rzeczywistości Natalia Wolska, która przewijała się przez telenowelę historyczną Korona królów. Epizodycznie pojawiła się również w pierwszym sezonie serialu TVN – „Pułapka„.

Piekarz Adam, to natomiast aktorsko Jędrzej Hycnar. Serialowo to „Wilk” w produkcji historycznej „Ludzie i bogowie„.

Łukasz Polak z retrospekcji, to aktorsko Piotr Srebrowski, a młodą Renie zagrała tu Helena Englert znana z roli Agaty Paszke w serialu „Znaki„.

Dziadek, to aktorsko Jerzy Trela. To znany aktor filmowy. Wcielił się chociażby w Szymona w filmie „Ida„. W postać Ducha wciela się natomiast Marcin Czarnik. Serialowo to Adam Konarski w „Pułapka” oraz Jakub Kurc w „Nielegalni„. Epizodycznie miał również okazję zagrać w serialu „The Witcher” (Wiedźmin).

Maciek, to w rzeczywistości Szymon Radzimierski, a Abdullaha zagrał w tym serialu Mikołaj Woubishet. To polski aktor, który ostatnio wystąpił w serialu „Król„. W postać jego serialowej żony wcieliła się natomiast Ewa Porębska.

Pachołek dewelopera Ziębińskiego – Mieczysław „Cybant” Orkisz, to aktorsko Sebastian Stankiewicz. Aktor jest znany z różnych formatów satyrycznych. W podobnym tonie zagrał syna pani Basi w serialu „Ucho Prezesa„.

No to koniec sam Leon Ziębiński. W tej roli wystąpił Krzysztof Dracz. Aktorsko to chociażby Tadeusz Feliniak w serialu „Odwróceni„.

ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ – Recenzja – PODSUMOWANIE

Serial ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ to od początku do końca pełna i zamknięta historia fabularna. W finale sezonu oczywiście wszystkie zagadki stawiane przed widzami zostaną rozwiązane. Po drodze nie zabraknie ciekawych zwrotów akcji, które mają za zadanie mylić tropy widza w prawidłowej identyfikacji sprawcy zbrodni. W międzyczasie zaglądamy w przeszłość Saszy i odkrywamy czym wcześniej trudniła się kobieta i jakie miała zlecenie. Ono niewątpliwie odcisnęło piętno na jej życiu, nie tylko zawodowym.

Przy tym wszystkim nie zabraknie emocji, bo serialowi nie można nic zarzucić w temacie realizacji. Koniec końców wygląda na to, że to kolejna dobra polska produkcja pod sztandarem player original. Widać, że jak się chce, to się potrafi zrobić serial na wysokim poziomie. I nie ma co usprawiedliwiać, że to było prostsze zadanie, bo podkładką był znany na rynku literackim książkowy pierwowzór. To generalnie dobrze wróży w kontekście budowy polskiej platformy streamingowej, w którą zaangażowany jest na spółkę TVN z Polsatem. Możemy się tam bowiem spodziewać równie udanych polskich seriali, które później pozna szersza niż tylko polska publika.

Serial ŻYWIOŁY SASZY – OGIEŃ od 13 stycznia 2021 roku trafił do emisji w tradycyjnym paśmie telewizyjnym. Całość, to jest 7 odcinków kryminału o przygodach profilerki Saszy Załuskiej, możemy natomiast stale obejrzeć w serwisie player+.

Udostępnij w social mediach