WYNONNA EARP – Sezon 1 – RECENZJA

WYNONNA EARP – kanadyjsko-amerykański serial dark fantasy, zrealizowany w konwencji neo-westernu, którego twórcą jest Emily Andras. Produkcja jest owocem współpracy amerykańskiej stacji Syfy oraz kanadyjskiej stacji CHCH-DT (od drugiego sezonu stacji Space, a od czwartego sezonu CTV Sci-Fi Channel – dawne Space). Serial jest również adaptacją komiksu, wydanego pod tym samym tytułem, którego twórcą jest Beau Smith. Początkowo wydawanego przez Image Comics, a następnie przez IDW Publishing. Za produkcję serialu odpowiada SEVEN24 Films, IDW Publishing (amerykańskie wydawnictwo komiksowe) oraz Cineflix (Cineflix Media – kanadyjska grupa medialna o zasięgu międzynarodowym).

GATUNKI : dark fantasy / fantasy / neo western / supernatural fiction
KRAJ PRODUKCJI : USA  Kanada

Pierwszy sezon serialu WYNONNA EARP liczy 13 odcinków. Był on nadawany premierowo na kanale Syfy od 1 kwietnia 2016 roku do 24 czerwca 2016 roku oraz na kanale CHCH-DT od 4 kwietnia 2016 roku do 27 czerwca 2016 roku.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial skupia się na losach komiksowej bohaterki, przodkini wielkiego rewolwerowca. WYNONNA EARP jedzie autobusem do domu. W pewnym momencie pojazd doznaje awarii, tuż przed wjazdem do docelowego miasta. Jedna z pasażerek Kiersten wychodzi na zewnątrz autobusu i coś ją porywa w lesie. Wynonna postanawia jej pomóc, bo kojarzy dźwięki jakie wydobywają się na zewnątrz pojazdu. Pomoc dla kobiety przybywa za późno, bo po Kiersten zostaje sama głowa. Następnie istota próbuje uśmiercić Wynonne, lecz ta pokonuje ją w bezpośrednim starciu.

Po przybyciu do rodzinnego miasta Purgatory, WYNONNA EARP bierze udział w pogrzebie wujka Curtisa McCready. Nie daje jednak wiary, że wuj zszedł na zawał, szczególnie, że podczas pobytu w Grecji dostała od niego tajemniczy list z informacją „dopadli mnie”. Dlatego zaczyna drążyć temat u swoich dawnych znajomych. Okazuje się, że Curtis zginął podobnie co przypadkowo poznana podczas podróży Kiersten.

Następnie Wynonna trafia na swoją siostrę oraz na przybyłego do miasta człowieka, podającego się za szeryfa federalnego Dollsa. Przodkini jednego z najlepszych rewolwerowców nie chce ujawnić szeryfowi kogo widziała wówczas w lesie, gdy ruszyła na pomoc Kiersten. Dolls ma jednak sporą wiedzę na temat napastników, więc szybko nie odpuszcza śledztwa, które dopiero rozpoczął. Kiedy WYNONNA EARP chce opuścić miasto, znajduje ledwo żywą ciotkę Gus, a na oknie jej domu wiadomość. To nakaz przyniesienia rewolweru jej przodka Wyatta Earp, który Wynonna nosi przy sobie. W przeciwnym wypadku zginie jej siostra. Wynonna rusza więc z odsieczą przeciwko demonom. To jednak dopiero początek walki, bo piekielne istoty postawiły sobie za cel zdobycie rewolweru Wyatta Earp, który ma moc odsyłania ich do piekła. Tym razem Wynonna nie jest pozostawiona sama w tej dziwnej wojnie, bo Dolls angażuje się w tą sprawę i włącza ją do oddziału czarnej odznaki.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

W 2016 roku Syfy i CHCH-DT wypuścili nowy serial dark fantasy, który do dnia dzisiejszego jest kontynuowany. Gatunkowo to właściwie taki miszmasz. Akcja serialu rozgrywa się w czasach współczesnych, ale serial jest zrealizowany w konwencji westernu. Mamy więc bohaterkę z antycznym rewolwerem w dłoniach oraz prawdziwego rewolwerowca z innej epoki. Ponadto w tym serialu znajdziemy trochę magii oraz różne potwory, na demonach z piekła rodem skończywszy. Te ostatnie właściwie stanowią trzon przeciwników Wynonny. Zadaniem tytułowej bohaterki jest wygnać je z naszego świata za pomocą swojej magicznej broni palnej oraz nie dopuścić, by rewolwer trafił w ręce jej wrogów.

Fabuła pierwszego sezonu skupia się na tytułowej bohaterce, która wraca po latach do rodzinnej miejscowości oraz jej siostrze pracującej na co dzień w lokalnym barze. Ponadto historia kręci się wokół przybyłego do miasta Dollsa, o którym z początku mało wiemy, ale kolejne odcinki ujawniają stopniowo jego sekrety. I wreszcie to także historia wokół słynnego rewolwerowca Doca Holliday, który podobnie jak przodek tytułowej bohaterki serialu jest autentyczną postacią historyczną. Oficjalnie żył on w latach 1851-1887. Również oficjalnie zginął on w wieku 36 lat w Hotelu Glenwood. Nieoficjalnie przeżył wraz ze swoją legendą i dziwnym trafem trafił do współczesnego miasteczka Purgatory. Jak udało mu się tego dokonać ? To jest owiane tajemnicą, choć dość szybko zaskarbia sobie zaufanie tytułowej bohaterki, z uwagi na przeszłość i jego znajomość z jej przodkiem Wyattem Earp.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – INSPIRACJE

Serial WYNONNA EARP jest na motywach komiksu wydawanego pod tym samym tytułem. Pierwszy numer serii ukazał się w grudniu 1996 roku, nakładem wydawnictwa Image Comics. Jego autorem jest Amerykanin Beau Smith, który tworzył dla takich gigantów branży jak DC, Dark Horse Comics, czy jak w przypadku tego tytułu dla Image Comics i IDW Publishing. W przeszłości był on również wiceprezydentem wygaszonego jeszcze pod koniec zeszłego wieku wydawnictwa Eclipse Comics.

W ramach wydawnictwa Image Comisc – WYNONNA EARP ukazywała się do kwietnia 1997 roku. Seria została wznowiona nakładem IDW Publishing w latach 2003-2004. Wtedy wydano historię Wynonna Earp: Home on the Strange. Następnie seria wróciła w 2011 roku, a w 2016 roku IDW zaczęło wydawać nową serię, która jest tie-inem serialu. Tam postać wizualnie jest dopasowana do aktorki grającej Wynonne w omawianym serialu. Pierwotnie postać wyglądała tak, jak na załączonym obrazku.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

WYNONNA EARP od samego początku to nieco zwariowany serial. Z całą pewnością nie jest to produkcja dla każdego. No ale taki też specyficzny jest komiks (choć on też przez lata się zmieniał). Jeżeli ktoś lubi seriale dark fantasy, które nie są robione na jedno kopyto jako produkcje o wampirach i wilkołakach, to serial może przypaść mu do gustu. Oczywiście ma on swoje bolączki, a jedną z nich jest gra aktorska w tym serialu. Niestety nie stoi ona na wysokim poziomie, a momentami nawet woła o pomstę do nieba. Wszystko zaczyna się od głównej bohaterki, którą z początku ciężko polubić (red. z czasem jest lepiej) oraz postaci drugoplanowych (red. szczególnie żałosnych przeciwników tytułowej postaci). Znacznie lepiej wypada tajemniczy rewolwerowiec Doc Holliday, Dolls skrywający wiele tajemnic na temat swojej prawdziwej pracy oraz młodsza siostra Wynonny – Waverly Earp.

Fabularnie w tle przewija się klątwa rodu Earp. Widzowie nie wiedzą, czy jest ona jedynie wymysłem młodych dziewczyn (ostatnich z tego rodu), czy rzeczywiście ma ona wpływ na tą rodzinę i jej otoczenie. W pierwszym sezonie poruszanych jest też kilka wątków pobocznych, ale często widać robionych mocno na siłę. Niektóre wydają się mieć spory potencjał, jak (mały spoiler) wątek z quasi-lekarzem pod kontrolą demona. Kończą się one jednak dość szybko (za szybko – chciałoby się powiedzieć). Pozostałe szersze wątki dotyczące głównych postaci są rozpisane na kolejne sezony, a samo zakończenie pierwszego sezonu dostarcza kilku niespodzianek… no ale to już trzeba samemu zobaczyć.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 1

To jeszcze rzut okiem na aktorów grających w tym sezonie kluczowe dla losów fabuły postacie. Tytułowa bohaterka, czyli WYNONNA EARP, to aktorsko Kanadyjka Melanie Scrofano. Filmowo przewinęła się przez amerykańskie produkcje, takie jak „Saw IV” czy nowa wersja filmu „RoboCop„. Serialowo to między innymi Lisa Jordan z pierwszego sezonu „Designated Survivor” i Meredith Fox z kanadyjskiego serialu „Degrassi: The Next Generation„. Epizodycznie przewinęła się również przez „Haven” na bazie prozy Kinga oraz „Warehouse 13” od stacji Syfy.

Doc Holliday, to aktorsko Kanadyjczyk Tim Rozon. Serialowo to między innymi Andrew w „Being Human” oraz Massimo w „Lost Girl„. Szeryf Nedley to natomiast w rzeczywistości Greg Lawson, który przewinął się przez pierwszy sezon serialu „Fargo„.

Wiedźma Constance Clootie, to aktorsko Rayisa Kondracki. Jej aktorsko zdarzyło się pojawić w kanadyjskim „Bitten” oraz amerykańsko-kanadyjskim „Warehouse 13„. Xavier Dolls, to natomiast w rzeczywistości Kanadyjczyk Shamier Anderson. Jego ostatnio mieliśmy okazję obejrzeć w trzecim sezonie „Goliath„. Ponadto wystąpił w „Defiance” i epizodycznie w innym serialu na podstawie komiksu, a mianowicie „Constantine„.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Główny przeciwnik tytułowej bohaterki, czyli Bobo Del Rey, to aktorsko Michael Eklund. Aktor ostatnio pojawił się w „The Twilight Zone” oraz przewinął się w pierwszym sezonie „Altered Carbon„. Dłużej na srebrnym ekranie gościł jako Martin w „Dirk Gently’s Holistic Detective Agency” oraz jako Robert Zorin w „Continuum„. Inni widzowie mogą go też kojarzyć z serialowego „Bates Motel„. Z adaptacjami komiksowymi też miał do czynienia. Zagrał w drugim sezonie serialu „Arrow” oraz pierwszym i szóstym sezonie serialu „Smallville„. Epizodycznie przewinął się też przez takie seriale, jak „Caprica„, „Fringe” oraz „The 4400„.

Policjanta Nicole Haught, to natomiast w rzeczywistości Katherine Barrell. Serialowo to między innymi Alicia Rutherford w „Workin’ Moms„. Epizodycznie pojawiła się też w pierwszym sezonie „Star Trek: Discovery„.

Tajemnicza dziewczyna imieniem Eve (red. której zdrada tożsamości byłaby sporym spoilerem), to aktorsko Natalie Krill. Kanadyjka zagrała Carly w wymienionym wyżej „Workin’ Moms„. Ponadto przewinęła się epizodycznie przez trzeci sezon „Orphan Black” oraz drugi sezon „Warehouse 13„.

To już całkiem na koniec młodsza siostra tytułowej bohaterki. Waverly Earp, to aktorsko Dominique Provost-Chalkley. Aktorka nie ma dużego dorobku, ale zdarzyło jej się pojawić w kinowym hicie „Avengers: Age of Ultron„. Epizodycznie zagrała też w serialu „12 Monkeys„.

WYNONNA EARP – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Pierwszy sezon serialowej adaptacji komiksu WYNONNA EARP nie jest zbyt ambitną produkcją. Ma jednak kilka plusów, dla których niektórzy widzowie pokochali ten serial. Na pochwałę zasługują niektóre efekty specjalne. Ciekawie pokazane jest użycie na demonach specjalnego rewolweru, który odsyła zjawy ponownie do piekła. I wizualnie odsyła je dosłownie, bo widzimy na ekranie jak zapadają się pod ziemię w otchłań piekielną. Poza tym momentami różnym demonom towarzyszą inne efekty specjalne niż podświetlane na czerwono oczy, a czym dalej w las, tym więcej widać pieniędzy przeznaczono na FX.

Kilka plusów można również dostrzec w humorze, jaki przewija się przez cały serial. Choć i on czasami bywa żałosny. Przykład: częste nawiązania do świetnego biustu głównej bohaterki. Ehm, w komiksie te nawiązania pasowały (red. patrz -> zdjęcie pierwowzoru w rozdziale Inspiracje). Jednak aktorka grająca Wynonne może nie jest płaska (red. wiem – seksistowskie określenie) i jej biust jest OK., ale co do świetnego biustu, to bez przesady 🙂 No i na tej dygresji zakończymy.

Udostępnij w social mediach