WILD SRI LANKA – Miniserial – RECENZJA

WILD SRI LANKA (pol. Dzika Sri Lanka) – brytyjski serial przyrodniczy z serii NAT GEO WILD od National Geographic. Za produkcję serialu odpowiada TERRA MATER Factual Studios (ORF Partner – austriackie studio produkcji przyrodniczych założone przez Waltera Köhlera -> Red Bull), National Geographic Channel (National Geographic -> Disney) oraz Mike Birkhead Associates (brytyjskie studio produkcji przyrodniczych założone przez Mike’a Birkheada).

GATUNKI : dokumentalny / przyrodniczy
KRAJ PRODUKCJI : UK

Miniserial WILD SRI LANKA liczy 3 odcinki (opisane tutaj jako części). Premierowo był on nadawany na kanale National Geographic od 8 marca 2015 roku do 22 marca 2015 roku. Obecnie w Polsce całość możemy obejrzeć w języku polskim w serwisie TVP VOD.

WILD SRI LANKA – Miniserial – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opisuje wspaniałości przyrodnicze Sri Lanki. Dzika Sri Lanka to trzyczęściowa miniseria o tropikalnej wyspie Cejlon na Oceanie Indyjskim, u południowo-wschodnich wybrzeży Indii. Ta ziemia przez dziesięciolecia była niszczona przez wojnę domową. Od niedawna naukowcy mogą natomiast wykorzystać nowoczesną naukę i technologię, aby zbadać to, co tu żyje. Serial bada różnorodną przyrodę wybrzeży i jezior kraju. Przedstawia nam tym samym różnorodną gamę gatunków zwierząt zamieszkujących tą wyspę.

WILD SRI LANKA – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 1

Cykl seriali przyrodniczych NAT GEO WILD dotyka różnych ciekawych miejsc na naszej planecie. Dosłownie każdy z tych seriali ma swój urok i wnosi jakąś wartość dodaną w nasze postrzeganie przyrody ożywionej planety Ziemia. Nie inaczej jest tym razem, gdy mamy okazję obejrzeć serial WILD SRI LANKA (pol. Dzika Sri Lanka) od specjalistów w produkcjach przyrodniczych, czyli National Geographic. Sri Lanka bowiem może się poszczycić wielkim nagromadzeniem różnych gatunków zwierząt na stosunkowo małym obszarze. Sąsiedztwo Indii sprawia, że jest tu wiele gatunków zwierząt spotykanych na kontynencie, a dokładnie właśnie w Indiach, które znane są dużego bogactwa przyrodniczego. Wyspiarska specyfika sprawia natomiast, że poza tym występuje tu wiele gatunków endemicznych. To charakterystyczne właśnie dla wysp, takich jak Komodo, Tasmania, Kodiak, czy Galapagos. Tym samym serial prezentuje nam tą różnorodność gatunkową, którą zachwyca Sri Lanka.

Omawiany serial WILD SRI LANKA prezentuje kolejno różne środowiska życia tych wszystkich stworzeń. Pierwsza część Land of Lakes – Kraina jezior, nawiązuje do działalności człowieka, który niegdyś perfekcyjnie nawodnił całą wyspę. To zasługa starożytnej cywilizacji, która zamieszkiwała niegdyś Cejlon. Stworzyli oni niezwykłą sieć irygacyjną, która dzisiaj mieni się nam jako skupisko różnych jezior. Tym samym jest to wielkie skupisko różnych zwierząt, które mają wody od dostatkiem. Tak jednak jest tylko w porze deszczowej. Sytuacja zmienia się diametralnie gdy nastaje pora sucha. Jeziora te bowiem wówczas wysychają. Zwierzęta lądowe nie mają skąd czerpać wody, a zwierzęta wodne, bardziej przechodzą w tryb błotny. Nawet zamieszkuje tu krokodyl, co ma w nazwie gatunku – krokodyl błotny.

WILD SRI LANKA – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 2

Na tym skupisku jezior występuje również największe skupisko słoni żyjących na naszej planecie. Słonie w porze deszczowej mają takie luksusy, o których słonie afrykańskie mogą tylko pomarzyć. Tamte muszą praktykować wielkie wędrówki w poszukiwaniu źródeł wody. Te słonie stacjonują stale przy zbiornikach słodkiej wody. Jedyny problem pojawia się właśnie w porze suchej. Jednak odległości między jednym mniej wyschniętym jeziorem a drugim, nie są takie duże jak na obszarach afrykańskich. Nie oznacza to wcale, że słonie cejlońskie mają tutaj zawsze lekko. Są susze, które eliminują dosłownie niemal wszystkie zbiorniki wodne, a wówczas dla słoni oznacza to wyrok. Tym samym słoń cejloński jako jeden z gatunków słonia azjatyckiego jest zagrożony wyginięciem.

Z rzadkich stworzeń możemy tu również spotkać wiewiórę cejlońską. To taka wiewiórka na sterydach 🙂 Wyobraźcie bowiem sobie wiewiórkę w parku, co ma metr długości. Więcej takich rzadkich stworzeń poznajemy właśnie w drugiej części zatytułowanej Forest of Clouds – Lasy wśród chmur. To w tych lasach na wyspie żyje sporo gatunków endemicznych. Są to małpy, lemury, czy inne drobne stworzenia kryjące się w liściach drzew. Prawdziwym królem wyspy jest natomiast lampart.

Tutejsze lamparty są na szczycie łańcucha pokarmowego. Nie muszą jak w Afryce uciekać przed lwami na najwyższe partie drzewa. Upolowanego jedzenia nie ukradnie im też żadna hiena, bo tu takiej nie ma. Poza tym te lamparty są większe od innych krewniaków z pozostałych części świata. Lampart lankijski jest największą panterą stąpającą po tej planecie. No i ma kociak farta, bo tu nie ma tygrysów, a rzut beretem w Indiach nie mógłby uchodzić za króla wśród drapieżników południa Azji.

WILD SRI LANKA – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 3

Trzecia część serialu WILD SRI LANKA (pol. Dzika Sri Lanka) jest natomiast mixem środowiskowym. Ta część nosi tytuł Coast of Giants – Wybrzeże olbrzymów. To sugeruje rzut oka na wieloryby. No i owszem, bo od nich się zaczyna analiza. U wybrzeży Sri Lanki spotkamy największe rozmiarami drapieżniki globu – kaszaloty. [red. czy najgroźniejsze, to sprawa dyskusyjna. Przynajmniej do momentu, aż przyrodnikom z BBC, którzy się zawzięli, uda się sfilmować walki orek z kaszalotami. Te materiały dadzą nam odpowiedź, jaki jest najgroźniejszy drapieżca tej planety, nie licząc oczywiście człowieka, co kafarem jest tylko, gdy jest uzbrojony po zęby.]. Jednak to nie jedyne olbrzymy u wybrzeży Cejlonu. Napływają tu również giganty nad gigantami, czyli płetwale błękitne. Stąd nieprzypadkowy jest tytuł Coast of Giants.

Z tą trzecią częścią jest jednak pewien problem. Z terenów oceanicznych dość często wędrujemy w chmury. Tutaj serial prezentuje nam orły, dumnie polujące w iście królewskim stylu. Jest też mowa o kormoranach i flamingach. Najlepiej by było, gdyby ten serial miał cztery odcinki. Wodę zostawilibyśmy na trzeci epizod, a przestworza na czwarty. Taa, ale to serial brytyjski. Dla Brytyjczyków trójka to niemal magiczna cyfra, jeśli chodzi o miniseriale. Oni są tak do tej trójki przywiązani jak chłop pańszczyźniany do ziemi. No i dlatego mamy w ostatniej trzeciej części taki większy mix.

Do tego oglądamy jeszcze ląd wybrzeża, a tam zmagania wodnych żółwi, dla których zawsze hardorem po wykluciu jest przeprawa pieszo z plaży do morza. Wyprawa pełna niebezpieczeństw, która jest wielką walką o życie.

ARACHNO ALERT. Warto przy produkcjach przyrodniczych zwrócić uwagę na drażliwą kwestię pokazywania pająków. Jeżeli ktoś nie trawi tych istot, to musi uważać na drugi odcinek o lasach. Tam pojawiają się pająki kanibale. Drugi szeroko prezentowany pająk, nie powinien wystraszyć nawet kogoś z arachnofobią, gdyż to dziwny gatunek pająka, który udaje mrówkę.

WILD SRI LANKA – Miniserial – Recenzja – PODSUMOWANIE

Serial WILD SRI LANKA (pol. Dzika Sri Lanka) nie zawodzi, jak każda inna produkcja cyklu NAT GEO WILD. Prezentuje Sri Lankę w pełnej okazałości, jako zbiorowisko różnych istot żywych. Nie zawsze są to zwierzęta, bo jest nawet jeden przykład lokalnych rosiczek. Priorytetowo jednak skupia się na zwierzętach, a głównie gatunkach, spotykanych wyłącznie lub prawie wyłącznie na Sri Lance. Ciężko się w tej produkcji poza tym doszukać minusów. No może jest jeden przypadek, gdzie twórcy serialu zaprzeczają sami sobie. W pierwszej części mówią o niekwestionowanym królu Sri Lanki – lamparcie. W części o lasach podają natomiast przykład pytona, który jest śmiertelnym zagrożeniem również dla lampartów. Dziwne jest również zastanawianie się, dlaczego na wyspie nie ma tygrysów. Może przecież kiedyś były, bo kilka podgatunków tygrysa przecież wyginęło bezpowrotnie. Tak czy inaczej tutejsze lamparty rzeczywiście mogą się czuć największymi drapieżnikami, bo polują na cały wachlarz różnych stworzeń.

Tytułem podsumowania. Jeżeli lubicie seriale przyrodnicze, to WILD SRI LANKA, mimo że krótki, również trafi w Wasze gusta. Nie jest to żadna nowość, bo serial z 2015 roku. Planowo ma jednak w październiku zniknąć z oferty vod.tvp.pl, stąd padł pomysł by zwrócić widzom na niego uwagę, gdyż będzie później problem z obejrzeniem jego z legalnego źródła. Całość więc w języku polskim z narracją Krystyny Czubównej w polskiej przestrzeni sieciowej w serwisie TVP VOD.

Udostępnij w social mediach