WATAHA – Sezon 1

WATAHA – to połączenie thrillera z dramatem kryminalnym. Za produkcję tego serialu odpowiada HBO Polska i ATM Grupa S.A. (Grzegorz Olkowski i akcjonariusze) . Pierwszy sezon liczył 6 odcinków i był emitowany w polskiej wersji kanału HBO od 12 października 2014 roku do 16 listopada 2014 roku. Obecnie całość możemy obejrzeć na platformie HBO GO.

TAK. Tym razem w serwisie „Seriale Srebrnego Ekranu„, pierwsza prezentowana polska produkcja serialowa. W 2014 roku polscy widzowie byli świadkami pierwszego sezonu polskiego serialu produkcji HBO, pod tytułem WATAHA.

To właśnie ten serial dla wielu stał się alternatywą dla (no nie oszukujmy się) słabej jakości seriali produkcji TVP, TVN i POLSATu. Do tej pory na polskiej mapie serialowej wyglądało to dość blado. Pomijając serialowe komediowe (TAK – w tym Polacy są świetni, bo od zawsze robimy dobre komedie). Polscy widzowie byli zazwyczaj karmieni jedynie niszowymi produkcjami. Były to niejednokrotnie: kiepskiej jakości dramaty, sztuczne w swej formie kryminały, drętwe do bólu seriale historyczne oraz cała masa telewizyjnych zapychaczy w postaci polskich telenowel (takie określenie się nawet wyryło na stałe, choć pierwotnie telenovela to było coś zupełnie innego). Tym razem za produkcję wzięło się amerykańskie HBO, więc można było spodziewać się, jeśli nie hitu, to chociaż czegoś nareszcie na przyzwoitym poziomie. Oczekiwania były duże, a jaki był efekt końcowy…

WATAHA – Sezon 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o pracy Straży Granicznej na granicy Polsko – Ukraińskiej, czyli zewnętrznej granicy UE w Bieszczadach. Sezon pierwszy rozpoczyna się imprezą pożegnalną członka grupy Straży Granicznej stacjonującej w Bieszczadach. Współkompani w ramach oddziału nazywali swoją ekipę Watahą, stąd taki tytuł serialu. Podczas imprezy dochodzi do wybuchu, w którym giną niemal wszyscy przedstawiciele watahy. Eksplozje zdołał przeżyć jedynie kapitan Straży Granicznej Wiktor Rebrow.

Wydarzenia te rozpoczynają śledztwo prokuratorskie mające na celu zbadanie przyczyny eksplozji oraz zidentyfikowanie sprawcy. Jedną z osób podejrzanych jest jedyny ocalały, czyli Wiktor Rebrow, który po rekonwalescencji powraca do służby. Kapitan SG działając na własną rękę próbuje oczyścić się z zarzutów. Szybko orientuje się, że cała ta eksplozja to grubsza sprawa, w której on stał się ofiarą intrygi. Taki właśnie zarys fabularny rysuje się nam w pierwszym sezonie Watahy.

WATAHA – Sezon 1 – ANALIZA

Wataha wprowadza widzów w dziki krajobraz Bieszczad. To jedna z głównych zalet serialu, bo nawet dla wielu mieszkańców Polski jest to obszar dość słabo znany. Twórcy chcieli przede wszystkim ukazać widzom środowisko niemal nietknięte przez zdobycze ludzkiej cywilizacji. Krajobraz Bieszczad przedstawiony w serialu prezentuje się naprawdę dobrze. Do tego zaserwowano całą dzikość natury, bo pojawiają się sekwencje z wilkami, a także scena z dzikim niedźwiedziem.

Poza ciekawą scenerią, dostajemy całkiem przyzwoity scenariusz. Fabularnie cały pierwszy sezon dorównuje standardom zachodnich thrillerów, bo potrafi stopniować napięcie oraz utrzymywać je, bez niczym nieuzasadnionego zwalniania tempa. To z całą pewnością zaleta produkcji HBO. Do tej pory kiepsko to Polakom wychodziło, choć trafiały się rodzynki (czyt. rozpędzała się wtedy kariera Patryka Vegi, która równolegle z premierą Watahy, zaowocowała najciekawszymi produkcjami serialowymi).

WATAHA – Sezon 1 – O AKTORACH

Główną rolę w serialu otrzymał Leszek Lichota, który wcielił się w kapitana Wiktora Rebrowa. Lichota dotychczas był znany głównie z produkcji serialowych TVNu, w których był stałym bywalcem. Zaliczył też kilka pomniejszych ról w wielkich produkcjach filmowych, takich jak „Quo Vadis„, czy „Przedwiośnie” (źródło: Wikipedia), ale konia z rzędem temu, kto pamięta tam jego role. Jednak jak na tak mizerny aktorski dorobek (no bo raczej grę w „Na Wspólnej” czy w „Prawie Agaty”, nie można zaliczyć do bogatego dorobku), Lichota w roli Wiktora Rebrowa spisał się nad wyraz dobrze.

Na pochwałę zasługują także role: komendanta Placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, majora Konrada Markowskiego, którego odtwarzał Andrzej Zieliński, a także rola st. chor. sztab. SG Natalii Tatarkiewicz, w którą wcieliła się Magdalena Popławska. Niestety nie można zbyt wiele dobrego powiedzieć o występie jej siostry Aleksandry Popławskiej. Jej bezpłciowa postać prokurator Igi Dobosz, wielokrotnie psuła całe widowisko. Wina błędu castingowego HBO ? No cóż, może nie było zbytnio w czym wybierać.

WATAHA – Sezon 1 – PODSUMOWANIE

Cały pierwszy sezon można jednak zaliczyć do udanych polskich produkcji niekomediowych, których jak na lekarstwo na polskiej mapie serialowej. Praktycznie do dnia dzisiejszego, chociaż minęło już przecież cztery lata. Dlaczego do tej pory nikt z polskich producentów filmowych nie wziął przykładu z HBO, by zrobić coś w podobnym stylu (by przy okazji oczywiście nie było plagiatem) ? TVP serwuje nam w ostatnich latach różne seriale historyczne, ale je też trzeba potrafić dobrze zrealizować. Już bez porównań do amerykańskich produkcji, bo to to dla TVP nie ta liga, ale chociaż niech za wzór, jak zrobić dobry serial historyczny, wezmą sobie kanadyjsko-irlandzki serial „Wikingowie„. Te same pretensje do TVN, który tworzy badziewia na potęgę (no może nowa „Pułapka„, odmieni oblicze tej stacji).

Oczywiście trzeba uczciwie powiedzieć, że pomysł na Watahę nie jest całkiem oryginalny. Mieliśmy już do czynienia z czymś podobnym, tylko umiejscowionym nie w Bieszczadach, ale na dalekiej północy Norwegii. Koniec końców Polacy nigdy nic nie wymyślili oryginalnego, bo jak pisał niegdyś Słowacki: „Polska jest pawiem i papugą narodów”. Trzeba jednak oddać ekipie polskiej sekcji HBO, że wykonała całkiem dobrą robotę, bo serial WATAHA zasługuję na pozytywną opinię. Dla tych, co nie mieli okazji zobaczyć tej produkcji, pozostaje tylko skierowanie na platformę HBO GO i szybkie wchłonięcie sześciu epizodów pierwszego sezonu Watahy.

Udostępnij w social mediach