The Woods – MINISERIAL – Recenzja

The Woods (pol. W głębi lasu) – Netflix – Serial Oryginalny. Polski dramat kryminalny na motywach powieści autorstwa Harlana Cobena, wydanej pod tym samym tytułem. Za produkcję serialu odpowiada ATM Grupa (polskie przedsiębiorstwo ATM Grupa S.A.).

GATUNKI : dramat kryminalny
KRAJ PRODUKCJI : Polska

Miniserial The Woods liczy 6 odcinków. Serial został udostępniony widzom w całości w dniu 12 czerwca 2020 roku. Całość możemy obejrzeć na platformie NETFLIX.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial skupia się na wyjaśnieniu dawnej sprawy tajemniczych morderstw oraz zniknięcia niektórych członków letniego obozu młodzieżowego. We Wrześniu 2019 roku prokurator Paweł Kopiński zostaje wezwany do sprawy zamordowanego Marka Kowalskiego. Denat posługiwał się fałszywą tożsamością, ale w kieszeni miał adres domowy prokuratora Kopińskiego, stąd jego nagłe nocne wezwanie do okazania zwłok. Śledczy mają podejrzenia, że może mieć to związek z dawną sprawą rzeźnika z obozu letniego.

W sierpniu 1994 roku podczas letniego obozu, Paweł Kopiński z grupą znajomych przebywali na obozie letnim. Tam dochodziło do kilku spięć. Jednym z nich był spór o dziewczynę wywołany przez Artura Perkowskiego. Ten zakończył się jego obietnicą zemsty względem kolesia, który przystawiał się do Moniki, którą on wcześniej podrywał. Później doszła też afera alkoholowa, a Artur został podejrzany o przywiezienie na obóz alkoholu. Sam obóz zakończył się tragicznie. W nocy cztery osoby z obozu weszły do lasu i nigdy nie wróciły. Później znaleziono dwa ciała, a pozostałych ciał w tym siostry Kopińskiego nigdy nie odnaleziono.

Obecnie Paweł Kopiński prowadzi śledztwo w sprawie domniemanego gwałtu. Jednym z dwóch podejrzanych o ten czyn jest syn znanego dziennikarza Krzysztofa Dunaja-Szafrańskiego. Ten próbuje ułożyć się z prokuratorem, lecz Kopiński nie jest skory do kompromisów w śledztwie, ani tym bardziej do płatnej protekcji. Tym samym dziennikarz posuwa się do sugestii groźby wyszukania brudów z przeszłości prokuratora. Ten jest jednak nieugięty i podczas rozprawy wnosi o środek zapobiegawczy względem podejrzanego. Sam natomiast wraca do śledczych, by jeszcze raz obejrzeć znalezione zwłoki. Tym razem identyfikuje w nich starszego już Artura Perkowskiego. A skoro Artur wówczas przeżył masakrę, to i jego siostra mogła również ją przeżyć.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 1

W czerwcu 2020 roku zadebiutował kolejny polski serial oryginalny platformy Netflix. Kolejny po „1983„, który był pierwszą polską produkcją oryginalną tej platformy. Tym razem w polskiej produkcji nie mamy do czynienia z oryginalnym scenariuszem, ale twórcy serialu biorą na tapetę adaptację powieści Harlana Cobena. To było dość zaskakujące, że polscy twórcy biorą się za adaptację książki zagranicznego pisarza. Nie to, że nigdy to się nie zdarzało, bo przecież sięgaliśmy po obcych pisarzy… Victora Hugo i innych twórców z dawnych lat. Jednak tym razem na polskim gruncie sięgamy po współczesnego zagranicznego pisarza. W takim wypadku to już jest bardziej unikatowe patrząc na całokształt powstających w naszym kraju adaptacji książkowych. Dla platformy Netflix to natomiast kolejny ślad Cobena na swojej platformie, po wcześniejszych serialowych przygodach z „Safe” oraz „The Stranger„. Serial The Woods (pol. W głębi lasu) dodatkowo jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

OK. mamy adaptację powieści autorstwa Harlana Cobena, wydanej pod tym samym tytułem. Jednak wiadomo, że akcja pierwowzoru nie rozgrywała się w Polsce. Leszek Dawid i Bartosz Konopka oraz pozostała część polskiej ekipy miała więc za zadanie przenieść sprawnie fabułę zaczerpniętą z powieści na polskie realia. Wybrano do tego dwa czasookresy. Akcja serialu The Woods (pol. W głębi lasu) rozgrywa się w 2019 roku. Jednak często w postaci retrospekcji przenosimy się do pamiętnych wydarzeń z 1994 roku. Dotyczy to zarówno feralnego obozu letniego, jak i konsekwencji które później ten obóz przyniósł poszczególnym bohaterom tej opowieści. To właśnie wydarzenia z obozu letniego odbijają się echem w dalszej przyszłości. Sprawa ta nawiedzała od zawsze Pawła Kopińskiego, który stracił tam siostrę Kamilę, ale której ciała nigdy nie odnaleziono. Sam Paweł stale więc wierzy, że jego siostra przeżyła tragiczną noc. Teraz natomiast sprawa jej zniknięcia wraca do niego jak bumerang.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 2

Pełniący obowiązki prokuratora Paweł rozpoznaje w okazanych zwłokach jedną z dwóch zaginionych wówczas osób. Tych których wówczas ciał nie odnaleziono. Jeżeli w osobie niejakiego Marka Kowalskiego identyfikuje swojego dawnego kolegę Artura Perkowskiego, to daje mu do myślenia, że pewnie jego siostra ukrywała się przez lata razem z nim i przeżyła tragiczny letni obóz.

Tym samym Paweł Kopiński kolejny raz przenosi się wspomnieniami do 1994 roku, by kolejno przeanalizować wszystkie przeszłe wydarzenia. W teraźniejszości natomiast prowadzi sprawę o gwałt, gdzie ma zamiast postawić zarzuty synowi znanego dziennikarza. Ten jednak próbuje go przekupić, by prokurator odpuścił sprawę. Tak się nie staje i Kopiński wkracza na ścieżkę wojenną z Krzysztofem Dunajem-Szafrańskim. A ten już odpowiednio potrafi wygrzebać poszczególne elementy, które mogą pogrążyć zawodowo i rodzinnie prokuratora, który stanął mu na drodze.

Sama sprawa z teraźniejszości niby przedstawia drugi wątek fabularny tej produkcji. Jednak oglądając ten serial możemy odnieść wrażenie, jakby było to jedynie piątym kołem u wozu, które dopiero się przyda pod sam koniec tej opowieści. Istotniejsze są bardziej wydarzenia z 1994 roku. I to nie tylko chodzi o przestawienie ich w postaci retrospekcji. Te są dawkowane w każdym odcinku, by od razu nie odsłaniać wszystkich kart tej kryminalnej historii. Jednak w 2019 roku nasi główni bohaterowie biorący udział w tragicznym obozie spotykają się po latach. Każde z nich oddzielnie ułożyło sobie życie, choć w przeszłości łączyło ich młodzieńcze uczucie. Teraz współpracują ze sobą w celu poznania prawdy sprzed lat.

Na plus w tym serialu wyszło przeniesienie akcji powieści w polskie realia. No poza elementami śledczymi, które nieco psują obraz całości. Trochę to wyszło po hamerykańsku, bo u nas przecież inaczej wyglądają niektóre procedury, w tym przesłuchiwanie osób pokrzywdzonych w wyniku przestępstw o charakterze seksualnym. Pozostałe elementy wyglądają znośnie i nawet bardzo polsko, jak chociażby sprawa z fundacją żony głównego bohatera.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 3

W polskich produkcjach często rażą sceny z udziałem polskiej młodzieży. Szczęśliwie w serialu The Woods (pol. W głębi lasu) nie wygląda to jednak tak tragicznie, jak w wielu innych serialach cofających nas do czasów młodzieńczych głównych bohaterów. Przy okazji odpowiadający za serial raczą nas atmosferą i klimatem pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. To scenograficznie akurat nie jest trudne, bo będąc złośliwym możemy powiedzieć, że niewiele ten kraj się zmienił od tego czasu. Jak chcemy znaleźć obskurne bloki z wielkiej PRL-owskiej płyty bez elewacji, to nadal nie stanowi to problemu 😉

Nie brakuje tu jednak dobrze dobranego soundtracku i mamy okazję posłuchać popularne wówczas utwory Elektrycznych Gitar, Lecha Janerki, czy zespołów T.Love i Wilki. To spory plus za okazję sentymentalnej podróży w czasie dla osób w zbliżonym wieku do ówczesnych głównych bohaterów.

Fabularnie też nie możemy nic zarzucić tej produkcji. Dość wiernie opiera się ona przecież na bardzo popularnej powieści poczytnego pisarza. Duży zarzut możemy jedynie kierować pod adresem tempa akcji. Uhm, kto by pomyślał, że nawet w serialach platformy Netflix, która w ostatnich latach zwiększoną ilość produkowanych seriali przekłada nad zmniejszoną ilość odcinków w danych serialach, mogą pojawić się dłużyzny. No bez żartów, ale w serialu 6-odcinkowym to jednak zakrawa na kpinę. Twórcy seriali z lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku pewnie przewracają się w grobie, bo potrafili robić serial bez dłużyzn mając w sezonie po 30 odcinków. A tu taki Netflix robi pięciokrotnie krótszy serial i męczy nas dłużyznami ?! Tym samym wielu widzów odtrąci ten serial już po pierwszym odcinku. Szczególnie tych, którzy lubują się w szybkiej akcji, a nie takich flakach z olejem.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 4

Kolejną szpilę musimy wbić w udźwiękowienie. No do k.. nędzy, czy w polskich produkcjach kiedykolwiek będzie to zrobione fachowo i profesjonalnie ?!?! Już pomijając kwestie wymawiane przez aktorów na wolnym powietrzu. Problem jednak nawet dotyczy poprawnego udźwiękowienia wewnątrz obiektów. Cały The Woods (pol. W głębi lasu) trzeba oglądać z pilotem w ręku, jeśli oglądamy go na ekranie telewizora. I jeszcze w dodatku z cofaniem do fragmentu, aby upewnić się co powiedział dany aktor. No Boże ! Choć tu nawet Boże nie pomoże. Tego serialu aż strach oglądać nocami, bo albo zacznie muzyka wyć niemiłosiernie głośno, albo aktorzy będą gadali tak, że nic się nie usłyszy mając nawet słuch Clarka Kenta.

[red. mnie to osobiście mocno wkurza, bo przy polskich serialach muszę zmieniać swoje przyzwyczajenia do oglądania seriali. Seriale oglądam głównie późnymi wieczorami i nocami. No a jak przy polskich produkcjach to robić, by nie naruszać prawnie ciszy nocnej oraz dobrosąsiedzkich relacji ? I to nie tak, że w Polsce nie ma dobrych dźwiękowców. Sam mam w rodzinie takich, tylko oni wszyscy branżę kinematograficzną omijają szerokim uchem, dlatego tam ciągle brakuje fachowców.].

Serial na plus rysuje się natomiast w opowieści czysto kryminalnej. Ta jest dość ciekawa i powinna trafić w gusta miłośników kryminałów. Brakuje tylko thrillerowego charakteru. No ale to już powszechna przypadłość, gdy filmowcy biorą się za adaptację thrillerów, a w najlepszym wypadku wychodzi z tego dramat kryminalny.

W warstwie aktorskiej za to nie możemy się zbytnio do nikogo przyczepić. Do obsady zatrudniono znanych aktorów, których obsadzono w rolach głównych. Jednak nie gorzej wypada ta mniej doświadczona obsada młodzieńcza z retrospekcji. Na tym polu serial nie zawodzi. Przyjrzyjmy się więc, kto w tej produkcji wciela się w poszczególne postacie, zarówno z pierwszego, jak i dalszego planu serialowej adaptacji książki Harlana Cobena.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – O AKTORACH – część 1

W dorosłą postać Pawła Kopińskiego wciela się Grzegorz Damięcki, wywodzący się z aktorskiej rodziny. Serialowo to chociażby Andrzej Halman w drugim sezonie „Wataha” oraz Konrad Wolski w produkcji Canal+ „Nielegalni„. Ponadto aktor wcielił się w Grzegorza Molendę w serialu „Belfer” oraz Tomasza Nawrota w serialu HBO „Pakt„. Młody Paweł Kopiński, to natomiast aktorsko Hubert Miłkowski.

Dorosła Laura Goldsztajn, to aktorsko Agnieszka Grochowska. Aktorka jest znana z komedii romantycznej „Tylko mnie kochaj„. Serialowo to Dorota w politycznym „Ekipa” oraz Ewa Dębska we wspomnianym wyżej serialu „Nielegalni„. To również Anna „Czarna” Czarnecka w produkcji TVN „Motyw” oraz doktor Kowalska w „Himmelsdalen” (znanym w Polsce jako Sanktuarium zła). W postać młodej Laury wciela się natomiast Wiktoria Filus, która wystąpiła w filmie „Sala samobójców. Hejter„.

Natalia Kopińska, to aktorsko Ewa Skibińska, występująca często w polskich telenowelach. W postać śledczego z 1994 roku wciela się natomiast Adam Ferency. Serialowo to chociażby Jerzy Wujczak w TVN-owskim „Motyw„.

Małgorzata Tatarczuk, to aktorsko Magdalena Czerwińska, znana z roli Beaty Misiak w serialu AXN „Ultraviolet„. W postać śledczego Macieja Jorka wciela się natomiast Arkadiusz Jakubik. To znany aktor filmowy. Wystąpił on chociażby w filmie „Dom zły” oraz „Jestem mordercą„.

Bogdan Perkowski, to aktorsko Przemysław Bluszcz, znany chociażby z serialu „Szadź” a jego żonę odgrywa w tym serialu Izabela Dąbrowska. Ją możemy chociażby kojarzyć z roli Pani Basi z Nowogrodzkiej w serialu satyrycznym „Ucho Prezesa„.

Dawid Goldsztajn, to natomiast w rzeczywistości Jacek Koman. Ostatnimi czasy to chociażby Harry McVay w serialu „Chyłka – Kasacja” oraz Stanisław w serialu „Mały zgon„. Aktor grywa również w zagranicznych produkcjach. Zagrał Gregoriego Stolina w australijskim „Tidelands” oraz Jakuba również w australijskim „Rake” (red. aktor ma też australijskie obywatelstwo).

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Leon Ruczaj, to aktorsko Krzysztof Stelmaszyk, znany chociażby z filmu „Testosteron„. Serialowo to chociażby Tomasz Ostoja z „39 i pół„. W rolę inspektora Kosińskiego wciela się natomiast Piotr Głowacki. Rozchwytywany aktor przewinął się przez wiele filmów i seriali. Serialowo to chociażby prokurator Zbigniew Aronowicz w „Chyłka – Zaginięcie” i aspirant Rafał Papiński w „Belfer„. Filmowo to chociażby Marian Zembala w „Bogowie„.

Monikę odgrywa tu Kinga Jasik, a młody Artur Perkowski to aktorsko Adam Wietrzyński. Serialowo to ostatnimi czasy Adam Korzeniewski 'Waga’ w „Ludzie i Bogowie„.

Prokurator Iza Mostowicz, to aktorsko Katarzyna Maria Zielińska, a jej szefową gra tu Dorota Kolak znana chociażby z roli profesor Lipskiej w serialu „Wojenne dziewczyny„.

W postać Władysława Kopińskiego wciela się Roman Gancarczyk. Serialowo to chociażby Eryk Nosul w „Pakt” oraz doktor Janusz Baranowski w „Czas honoru„. Kaję Kopińską odgrywa tu natomiast Antonina Litwiniak.

Kamila Kopińska, to aktorsko Martyna Byczkowska, natomiast Daniel Kotler, to w rzeczywistości Jakub Gola. W postać Wojtka Malczaka wciela się natomiast Krzysztof Zarzecki. Serialowo to „Maluch” w „Ślepnąc od świateł„.

To jeszcze na sam koniec postać znanego dziennikarza Krzysztofa Dunaja-Szafrańskiego, w którego wciela się Cezary Pazura. To oczywiście znany aktor filmowy. Zagrał on w serii Psy oraz w filmie „Chłopaki nie płaczą„. To również oczywiście Jurek Kiler w „Kiler” i „Kilerów 2-óch„. Serialowo najdłużej występował jako Cezary Cezary w produkcji „13 posterunek„. Ostatnimi czasy to również Kajetan Rybak w serialu Canal+ „Żmijowisko„.

The Woods – MINISERIAL – Recenzja – PODSUMOWANIE

Po seansie serialu The Woods (pol. W głębi lasu) możemy mieć mieszane uczucia. Jeśli ktoś lubi twórczość Harlana Cobena, który jest tu równocześnie producentem wykonawczym, to serial powinien trafić w jego gusta. Dość wiernie przenosi on nam historię z książki, choć ta oczywiście przeniesiona zostaje na ekranie na polski grunt. Zarzuty możemy jednak mieć do powolnego tempa akcji. Do tego dłużyzny w serialu, który liczy zaledwie 6 odcinków to kpina z widza. W serialu towarzyszy nam sentymentalny soundtrack z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Do tego bohaterowie raczej są na plus i nie powodują u nas mdłości. Gorzej jedynie z wypowiadanymi przez nich kwestiami. Nie jest to jednak wina złego scenariusza, ale spieprzonego jak zawsze nagłośnienia w polskich produkcjach serialowych.

Omawiany serial jest produkcją oryginalną platformy Netflix. To już drugi polski serial oryginalny tej platformy, a w kolejce czekają kolejne produkcje. Nasz rynek kinematograficzny jest więc zauważany przez tą platformę. I nie tylko chodzi o narzucone przez EU procentowe parytety lokalnych produkcji. W takim wypadku wystarczyłoby jedynie wrzucić na platformę wiele polskich staroci. Jest tu jednak wola współpracy, by tworzyć nowe polskie seriale. Te stają się częścią portfolio oryginalnych europejskich produkcji platformy Netflix. I chyba nawet lepiej, że wybrano tym razem formę miniserialu. Dzięki temu nie musimy martwić się o ewentualną kasację. W ten sposób historia ta stanowi odrębną i zamkniętą całość. Wszystkie 6 odcinków możemy natomiast stale oglądać na platformie NETFLIX.

Udostępnij w social mediach