THE RAIN – Sezon 3 – RECENZJA

THE RAIN 3 – A NETFLIX ORIGINAL SERIES – Netflix serial oryginalny. Trzeci sezon dystopijnego i postapokaliptycznego duńskiego serialu platformy Netflix, zrealizowanego w formie thrillera sci-fi. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – THE RAIN 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – THE RAIN 2.

GATUNKI : dystopian fiction / thriller / thriller sci-fi / supernatural fiction / postapokaliptyczny / survivalowy / young adult
KRAJ PRODUKCJI : Dania

Trzeci sezon serialu, podobnie jak poprzedni, liczy 6 odcinków. THE RAIN 3 został udostępniony widzom platformy NETFLIX w całości w dniu 6 sierpnia 2020 roku.

THE RAIN – Sezon 3 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu, Simone podejmuje próbę zaaplikowania eksperymentalnego leku Rasmusowi, wbrew jego woli. Wirus postanawia bronić się przed unicestwieniem i opuszcza ciało Rasmusa, by zaatakować Simone. Na tą sytuację reaguje Lea, która wchodzi do sali operacyjnej i przejmuje wirusa na siebie. To doprowadza do jej śmierci, ale daje czas Simone do wstrzyknięcia substancji w organizm swojego brata.

Po tych wydarzeniach wydaje się, że Rasmus jest rzeczywiście wyleczony. Równocześnie śmierć Lei doprowadza do rozpaczy Jeana, który w ramach zemsty pozwala grupie ofensywnej uprowadzić Rasmusa. Następnie uruchamia on alarm, który pozwala ofensorom przysłać posiłki. Podczas ucieczki Sarah, w której Rasmus zdążył się zakochać, zostaje śmiertelnie postrzelona. Ogarnięty złością Rasmus ponownie uwalnia z siebie wirusa, co jednoznacznie daje odpowiedź, że jest on z nim stale zintegrowany. Wirus dosłownie ekspresowo zabija wszystkich atakujących. Simone widząc całą sytuację nie może uwierzyć swoim oczom. Dodatkowo Rasmus chce także wyładować swoją złość na siostrze, ale do akcji wkracza Martin, który odwraca jego uwagę. Wykorzystując sytuacje Simone oddaje strzał do Rasmusa, który ostatecznie wcale go nie zabija. Tym samym Rasmus staje się tym zagrożeniem, o którym wspominał jej ojciec.

Końcowa scena sezonu pokazuje, jak Sarah wstaje z martwych obudzona przez wirusa, który stał się integralną częścią jej organizmu. Wszystko przez pocałunek Rasmusa, do którego doprowadziła przed swoją własną śmiercią.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Po tych wydarzeniach Rasmus dobrowolnie daje się odizolować w ośrodku Apollona, gdzie przebywa już trzy miesiące. Grupa Simome przymierza się natomiast do przekroczenia wielkiego muru. W przejściu pod murem Simone towarzyszy jedynie Fie, ale bariera energetyczna rozdziela dziewczyny i Fie zostaje zatrzymana przez ludzi Apollona. Po drugiej stronie muru Simone dowiaduje się, że wirus wydostał się poza strefę kwarantanny. Dziewczyna postanawia zawrócić, ale zostaje zatrzymana przez oddział Apollona, który zawozi obie dziewczyny do obiektu, w którym przebywa Rasmus.

Po przyjeździe na miejsce, brat Simone nie jest zaskoczony całą sytuacją, bo przeszedł przez ten czas odpowiednią indoktrynacją. Jest nawet zadowolony z tego, że wirus się rozprzestrzenia, bo uważa, że stary świat powinien umrzeć. Nie widzi już też w wirusie zagrożenia i chce aby każdy z czasem przyjął go na siebie. Jego siostra nie może się zgodzić z tak absurdalną argumentacją, bo uważa, że wirus powinien zostać zniszczony. Rasmus nakazuje jednak ludziom Apollona zabrać ją od niego, by przemyślała jeszcze raz całą sprawę. Następnie Simone w ośrodku spotyka chorą dziewczynę, która również próbuje ją przekonać, że Rasmus ma rację i strategia z wirusem może być dla wszystkich zbawienna. To jednak nadal nie przekonuje Simone i postanawia ona pokazać swojej rozmówczyni jakim potworem stał się jej brat i jak kontrolujący go wirus jest niebezpieczny.

W tym czasie Martin, Kira i Patrick jadą odbić dziewczyny z ośrodka. Fie jak się okazuje nie potrzebuje ratunku, ponieważ personel Apollona zajął się jej ciążą. Simone natomiast ucieka z ośrodka skacząc z wysokiego mostu w momencie otoczenia kordonem żołnierzy. Rasmus nie może sobie tego wybaczyć, ale chwilę później w ośrodku odwiedza go prawdziwa i żywa Sarah.

THE RAIN – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Twórcy serialu i platforma Netflix postanawiają zakończyć deszczową opowieść na trzecim sezonie. Ciężko powiedzieć, czy od początku był taki zamysł. Patrząc na fabułę nowe pomysły rodziły się w głowie twórców już w drugim sezonie. Tak jakby temat przewodni serialu wyczerpał im się na pierwszej odsłonie. Już w poprzednim sezonie tytułowy deszcz idzie w odstawkę. Od tamtej pory skupiamy się wyłącznie na samym wirusie, który nie potrzebuje już do rozprzestrzeniania się deszczu. Tam również dowiedzieliśmy się, że niby deszcz nie miał większego znaczenia, bo najważniejszym obiektem testowym był od początku Rasmus. I jak tu nie odnieść wrażenia, że scenarzyści serialu rozpisali historię na jeden sezon, a później dorabiali resztę na żywioł. Jednak jak już poszli tą drogą, to chociaż widać, że drugi i trzeci sezon jest ze sobą spójny. THE RAIN 3 nadal skupia się mocno na Rasmusie, a sam Rasmus dobrowolnie zostaje z ludźmi Apollona.

Ci pod przywództwem Stena przekonują chłopaka, że jego obecny stan jest zbawieniem dla ludzkości. Rasmus zaczyna im wierzyć, że wirus, który w sobie nosi może być przydatny dla ludzi nieuleczalnie chorych. Tym i tak pozostało mało życia, więc nawet jeśli nie uda im się skutecznie przekazać wirusa, to wg Stena będzie to niewielka strata. Stąd chłopak omamiony taką argumentacją wdraża się etapowo w szalony plan. Dodatkowo zyskuje specjalną więź z ludźmi którym przekazał wirusa. Stąd jego ego z czasem wzrasta, bo uzmysławia sobie, że może na bazie wirusa, którego w sobie nosi, zbudować pokaźną armię. W dodatku wirus czyni cuda, bo nawet ożywia martwe osoby. Rasmus na własne oczy widzi Sarę. Całą i zdrową na pierwszy rzut oka, choć oczywiście utrzymywaną przy życiu przez tego samego wirusa, którego przenosi na innych brat Simone.

THE RAIN – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Rasmus jednak nie rezygnuje ze swojej siostry, choć ta chciała go wcześniej zabić. Podejmuje jeszcze jedną próbę przekonania Simone do racji Apollona. Simone jednak, w przeciwieństwie do brata, nie łyka wszystkiego jak pelikan, co głosi Apollon. W odróżnieniu od brata przeszła ona praktycznie całą podstawową edukację, zanim rozpoczęła się Apokalipsa.

Przy niej Rasmus to analfabeta, bo przecież tkwił od malutkiego dziecka w bunkrze. Chłopak nie wie tyle co Simone, że wirusy nie mogą być dobre i skłonne do usidlenia. Simone doskonale wie, że każdy wirus szkodzi. To nie bakterie, które dzielą się na dobre i złe bakterie niczym Jedi i Dark Jedi 🙂 Wirus jest zawsze Sithem (red. przepraszam za star warsową analogię, ale świetnie mi ona tu pasuje). Stąd Simone oczywiście nie daje się przekonać na szalony plan Rasmusa i ludzi z Apollona. Woli nawet zaryzykować życie skacząc z wysokiego mostu do rzeki, niż dać się celowo zarazić wirusem.

I tym samym mamy zarys całej historii opowiedzianej w THE RAIN 3. Rasmus chce przekazywać wirusa innym jeszcze bardziej degradując świat. Simone natomiast stara się znaleźć sposób na unicestwienie wirusa, nawet kosztem życia swojego młodszego brata. I jeżeli wiemy, że THE RAIN 3 miał być finałem tej historii, to łatwo się domyślić, że Simone prędzej czy później trafi na coś, co pozwoli zatrzymać, czy nawet całkowicie unicestwić wirusa. Przy tej okazji poznajemy w trzecim sezonie całkiem nowe postacie, które gdzieś na uboczu żyją w ukryciu przed rozprzestrzeniającym się wirusem.

Wirus od dawna szaleje poza strefą kwarantanny. Przekonuje się o tym Simone na własne oczy, gdy przekracza symboliczny mur. Jak mur miałby zatrzymać wirusa ? Pytanie zagadka dla twórców serialu, którzy chyba nie zrozumieli koncepcji budowania murów. Te mogą zatrzymać ewentualnie nielegalnych imigrantów na pustyni pomiędzy USA a Meksykiem, ale aby powstrzymać wirusa, potrzeba więcej nakładów zdrowego rozsądku.

THE RAIN – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Serial jednak od samego początku cierpi na tego typu absurdy. Z jednej strony to taka dość przyjemna do oglądania postapokaliptyczna historia. Z drugiej jednak strony to jakaś bajka dla totalnych niedorozwojów. No bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy zawirusowane rośliny opalane ogniem wydają odgłosy kwiczenia, niczym zarzynane prosiaki. No ludzie – Facepalm na MAXA. Ponadto THE RAIN 3 wprowadza do serialu postacie, które pasują do fabuły jak psu krawat.

Oczywiście nie chodzi o grupę ocalałych, tylko tą grupę dzieciaków niczym mieszankę piratów i Indian Kiowa. No serio – jeden z bazgrołów na ścianach wewnątrz bloku przypomina totem plemienia Kiowa, a i oni sami biegają w pióropuszach i strzelają z łuku, więc to nie może być przypadek. I jak tu ten serial traktować poważnie. Ponadto sprawa z tym całym wirusem. OK. To science-fiction, ale więcej w tym fiction niż science, jak to czasami mawiają starzy górale 🙂

Warto jeszcze na koniec zauważyć, że ciąg fabularny nie tylko wyłącznie skupia się na Rasmusie i Simone. Drugi sezon wprowadził nam dodatkowych kilka postaci. Jedną z nich jest Fie, więc wokół jej ciąży też dostajemy lekki wątek poboczny. W poprzednim sezonie poznaliśmy też Kirę. Teraz THE RAIN 3 za pośrednictwem retrospekcji pokazuje nam przeszłość Kiry i jej relacje z chłopakiem poznanym niegdyś w obozie dla uchodźców. Czy te obrazy z przeszłości coś wnoszą do serialu ? Nie, ale mają za zadanie urozmaicić serial, by nie był on tak sztywnie prostolinijny.

Koniec końców najciekawszą warstwą fabularną są mimo wszystko zmagania Simone w powstrzymaniu wirusa. Fabularnie spłaszczono ten temat maksymalnie, traktując powstrzymanie wirusa na równi z powstrzymaniem Rasmusa. Nie brakuje przy tym dramaturgii, bo każda podjęta przez Simone decyzja niesie za sobą konsekwencje. Jakby przymknąć oko na wachlarz absurdów tego sezonu, to jednak dramaturgii i elementów typowo thrillerów tu nam nie brakuje.

THE RAIN – Sezon 3 – Recenzja – O AKTORACH

To jeszcze rzut okiem na nowe postacie, jak one się prezentują w warstwie aktorskiej. Daniel, to w rzeczywistości Rex Leonard. Ostatnimi czasy zagrał on Dennisa w filmie „Ninna„. W jego serialową siostrę Lunę, wciela się natomiast Cecilia Loffredo, która zaliczyła rolę w filmie „Valhalla„.

Ich matkę w THE RAIN 3 gra Annemette Andersen. Aktorka miała okazję zagrać Dianę w serialu „Norskov„. Ojciec Hans, to natomiast w rzeczywistości Henrik Birch znany z postaci Brammera we wspomnianym przed chwilą serialu „Norskov„. To również Bertram w „Noget om Emma” oraz Anders Ussing w „Forbrydelsen” (znanym bardziej pod tytułem The Killing).

Kristian, to aktorsko Joos Rohrberg Sanden Støvelbæk. Nieuleczalnie chora Mathilde, to natomiast aktorsko Sandra Guldberg Kampp. Zagrała ona główną rolę w filmie „Kød & blod„.

B, to w rzeczywistości Vera Mi Fernandez Bachmann z familijnego filmu „Vildheks” (pol. Zaklinaczka). Chora na białaczkę Olivia, to natomiast aktorsko Rebekka Trier Kær.

THE RAIN – Sezon 3 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Tak jak było wspomniane w powyższym tekście – wydaje się, że twórcy mieli zarys historii tylko na jeden sezon. Gdy serial otrzymał kontynuację, to wzięli się dopiero za przygotowywanie dalszych losów głównych bohaterów. Tym razem chociaż widać, że historię tą rozpisali na dwa kolejne sezony, bo THE RAIN 3 kontynuuje wątki zapoczątkowane w poprzedzającej go odsłonie. Oba te sezony odrywają się jednak fabularnie od sezonu otwarcia. Tytułowy deszcz pozostaje tylko wspomnieniem z dźwięcznej czołówki serialu oraz napisu tytułowego. Cała reszta natomiast zaczyna się kręcić wokół Rasmusa jako głównego nosiciela wirusa oraz jego siostry, która próbuje zakończyć cały ten dystopijny koszmar. No i podążając tą ścieżka dojdziemy do finału serii, która w jakiś tam sposób zamyka klamrą tą historię.

Deszczowy serial miał spory potencjał, który jednak został zmarnowany. Gdyby nie niektórzy bohaterowie, których było łatwo polubić, to pewnie wielu widzów nie dotrwałoby do końca tego serialu. Serial ten często obraża inteligencję widzów, ale pewnie fanom postapokaliptycznych historii może się on czasami nawet podobać. Jeżeli chcecie sami na własnej skórze przekonać się jak całościowo wypadła duńska produkcja serialowa serwisu Netflix, to THE RAIN 3 oraz pozostałe dwa sezony, są i będą stale dostępne na platformie NETFLIX.

Udostępnij w social mediach