THE ORIGINALS – Season 5

THE ORIGINALS 5 – piąty i zarazem ostatni już sezon wampirzego serialu dark fantasy, skupiającego się na rodzeństwie Mikaelsonów. Twórcą serialu jest Julie Plec. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – THE ORIGINALS 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – THE ORIGINALS 4.

Finałowy sezon serialu, podobnie jak poprzedni, liczy 13 odcinkówTHE ORIGINALS 5 był premierowo emitowany na kanale The CW od 18 kwietnia 2018 roku do 1 sierpnia 2018 roku. Obecnie całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie NETFLIX.

THE ORIGINALS – Season 5

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu Pustka przejęła kontrolę nad ciałem Hope, czyli córki Klausa i Hayley. Czarownik Vincent ma jednak pomysł na uwolnienie Hope spod wpływu Pustki i wygnanie ją z tego świata raz na zawsze. Warunek może się jednak nie spodobać rodzeństwu Mikaelsonów. Aby dokonać tego magicznego rytuału potrzebna jest współpraca całego rodzeństwa. Kiedy Hope zostanie uwolniona, każde z rodzeństwa będzie musiało odejść w innym kierunku. To warunek bezwzględny dla ratowania życia Hope, bo żadne z rodzeństwa nie może przebywać blisko siebie w tym samym czasie.

I tak się właśnie stało, a minęło 7 lat od tych wydarzeń. Klaus przebywa obecnie we Francji, a jego córka Hope obecnie uczęszcza do specyficznej miejscowej szkoły w Mystic Falls. Od siedmiu lat nie miała ona kontaktu ze swoim ojcem. Klaus ewidentnie tego unika, choć mógłby mieć z nią kontakt telefoniczny, jeżeli nie może to być kontakt bezpośredni. To dopiero uświadamia mu jego stara znajoma Caroline Forbes.

W międzyczasie Hope półświadomie pakuje swojego kolegę wilkołaka w kłopoty. Po użyczeniu Henremu swojej krwi, zamienia go w hybrydę. Tego następnie ponosi i zbiera za sobą śmiertelne żniwo. Zbiega się to z czasem zniknięcia Hayley. To wszystko rodzi konflikt na linii wampiry – wilkołaki. Uspokojenie towarzystwa biorą na swoje barki Vincent, Josh i Marcel. Wyciągają od Henrego informację, że za tajemniczym zniknięciem Hayley stoi o dziwo jej własna córka. Cała ta sytuacja ściąga do miasta Klausa, który pierwszy raz po siedmiu latach spotyka się z Hope. Interakcja ta naraża na wielkie niebezpieczeństwo nie tylko Hope, ale całe miasto i jego mieszkańców.

THE ORIGINALS – Season 5 – ANALIZA – część 1

To już piąty i tym samym ostatni sezon spin-offu „The Vampire Diaries„. Do tej pory showrunnerka Julie Plec praktykowała zasadę, by sezony „magiczne”, przeplatać z tymi gdzie głównym wątkiem są porachunki wampirów (i przy okazji wilkołaków). Skoro ostatnio magia grała główne skrzypce, to wg tej koncepcji finałowy sezon powinien bardziej skupiać się na samych wampirach i ich wewnętrznych waśniach. Jednakże w THE ORIGINALS 5 niemal na pierwszy plan wysuwa nam się córka Klausa i Hayley. Hope jest już obecnie nastoletnią dziewczyną, a zważywszy na fakt, że sama jest połączeniem wiedźmy, wilkołaka i wampira, to uczyniono w finałowego sezonu właśnie taki miszmasz rasowo-frakcyjny.

Pomysł sam w sobie właściwie nie jest głupi. Dzięki postaci Hope, która jest taką mega hybrydą (red. bo skoro Klaus jest hybrydą wampira i wilkołaka, a Hope jeszcze do tego włada magią, to można ją nazwać w takim razie mega hybrydą ;P) można połączyć w jedną całość wszystkie niezależne wątki. Pomysł pomysłem, a jak wypada wykonanie ?

Oj tu jest znacznie gorzej. Wszystko dlatego, że początek THE ORIGINALS 5 został zrealizowany wokół idiotycznej wręcz koncepcji. Pomysł ze zniknięciem Hayley, który jest elementem jakiegoś bezsensownego spisku (wróć… zmowy milczenia – takie określenie bardziej do tego pasuje) już na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalny. Później twórcy chcieli pokazać konsekwencje tego czynu. I tu na pierwszy plan wysuwają się wampirze ambicje i wątek walki o wpływy. Wszystko to wrzucono do jednego wielkiego magicznego kotła, który zaczął oddziaływać nie tylko na Hope, ale i na inne główne postacie tego serialu.

W ten sposób oglądając THE ORIGINALS 5 możemy odnieść wrażenie, jakby ktoś się tu ścigał na większy ładunek wybuchowy. Najpierw serwują nam dynamit, później bardziej złożoną bombę, aby przyłożyć nam finalnie atomówką. Takie stopniowanie napięcia ma swój urok, pod warunkiem, że realizacja całości nie będzie miała charakteru karykaturalnego. Niestety przy THE ORIGINALS 5 to ostatnie określenie często mocno daje się nam we znaki.

THE ORIGINALS – Season 5 – ANALIZA – część 2

Finałowy sezon ma jednak kilka swoich dobrych momentów. Najciekawszy wątek jest chyba wybudowany wokół postaci jednego z Mikaelsonów. Swoją solówkę w THE ORIGINALS 5 dostaje Elijah. Oczywiście można przyczepić się samego pomysłu, który postawił drugiego z najważniejszych Mikaelsonów w dziwnej sytuacji szukania własnego siebie (własnego ja ; prawdziwej tożsamości). Jednak to coś świeżego i oryginalnego (red. wpasowującego się w tytuł tego serialu 🙂 ). Ukazuje on Elijaha, jako postać, na której swe piętno nie odciska Klaus, ani żaden innych członek rodziny Mikaelsonów.

Od samego początku Elijah był nieco inny od całej reszty swojego rodzeństwa. Nie unika on brutalności i można powiedzieć, że jest tak samo brutalny jak numer jeden w rodzinie Mikaelsonów. Przy tym jednak wyznaje wyższe wartości i zawsze się ich trzyma. Jest najbardziej honorowym wampirem jakiego poznaliśmy w obu produkcjach tej wampirzej sagi. W finałowym sezonie dostajemy wątek, w którym Elijah żyje całkowicie oderwany od swojej przeszłości, związanej wiecznie z rodzeństwem Mikaelsonów. W tym specjalnym wątku poznajemy też nową postać, jaką jest wampirzyca Antoinette Sienna.

Finałowy sezon to także wrzutka kilku postaci znanych nam z Pamiętników wampirów. Już pierwsze sekwencje z Mystic Falls zwiastują nam ich pojawienie się w tym sezonie. Później na ekranie goszczą Caroline Forbes oraz Alaric Saltzman. To oczywiście w dużej mierze żerowanie na sentymencie, jednak miło ponownie zobaczyć postacie, które odgrywały większą rolę w pierwszym serialu tej wampirzej sagi. Ponadto wracamy do Mystic Falls, na długo po finałowych wydarzeniach z „The Vampire Diaries„. To już trochę inne i odmienione Mystic Falls. Tam także postacie i wydarzenia z przeszłości wykształciły nową tożsamość tego miasteczka.

THE ORIGINALS – Season 5 – ANALIZA – część 3

A co z głównym wątkiem i postacią Hope ? Dziewczyna została poczęta w magiczny sposób, a jej narodziny były wbrew naturze, jaką znamy w odniesieniu zarówno do wampirów, jak i wilkołaków. Od samego początku magia w niej jest silna. Już jako mała dziewczynka stała się łakomym kąskiem dla potężnej istoty zwanej Pustką. Teraz dark magic także odciska swoje piętno na nastoletniej Hope. Do tego dziewczyna zostaje półświadomie wciągnięta w pewien spisek, za którym stoi Greta Sienna. A wszystko za sprawą Romana, który od samego początku zaskarbia sobie zaufanie młodej Hope.

Cały główny wątek z Hope, mówiąc kolokwialnie, mocno ssie. Możemy odnieść wrażenie, że to też wina nie tylko scenariusza pisanego na przysłowiowym kolanie, ale samej odtwórczyni tej roli. Jej młodsza wersja, wydaje się, że radziła sobie znacznie lepiej. Dlatego też trochę strach ogarniał miłośników sagi, że to ta dziewczyna bedzie grała pierwsze skrzypce w trzecim serialu tej sagi. Oczywiście może być to krzywdzące stwierdzenie, bo jednak mimo, że główny wątek kreci się wokół Hope, to jednak Klaus i Elijah nadal są filarami ostatniego sezonu opowieści o pierwotnych wampirach.

To finałowy sezon, więc twórcy chcieli bardziej pobazować na naszym sentymencie do postaci, które we wcześniejszych sezonach odgrywały istotną dla tej sagi rolę. Dostajemy więc tym razem na deser trochę Daviny, a także w specjalnych wizjach Cami oraz Mikaela. Skoro to ostatni sezon to też zadbano o to, aby każda z głównych postaci otrzymała jakieś w miarę sensowne zakończenie. Pociągnięty więc mamy wątek romantyczny wiedźmy i wilczycy. Freya zacieśnia więzy ze swoją ukochaną Keelin, która oprócz tego, że jest inteligentną lekarką, to także jest ostatnim żyjącym wilkołakiem z linii rodowej Malraux. W THE ORIGINALS 5 zadbano też o dalszy los Kola, Josha, Vincenta, Marcela i Rebekki.

THE ORIGINALS – Season 5 – O AKTORACH – część 1

THE ORIGINALS 5 serwuje nam też kilka nowych postaci. Wspomniany w tekście z wątku z Hope – Roman, to aktorsko Jedidiah Goodacre. Declan O’Connell, to natomiast w rzeczywistości Torrance Coombs. Kanadyjsko-amerykański aktor zagrał wcześniej Sebastiana „Basha” de Poitiers w serialu „Reign„. To również Thomas Culpeper z „The Tudors„. Epizodycznie wystąpił też w „Supernatural” oraz „Haven„.

Kolega Hope – Henry Benoit, to aktorsko Nicholas Alexander. Greta Sienna, to natomiast w rzeczywistości Nadine Lewington. Angielska aktorska pojawiła się ostatnio epizodycznie w pierwszym sezonie antologii „Lore„. Serialowo to głównie Maddy Young w brytyjskim dramacie medycznym „Holby City„.

Hope, to aktorsko Danielle Rose Russell. Obecnie gra ona tą samą postać w „Legacies„. Wcześniej aktorkę mogliśmy oglądać jako Darle Miner w serialu oryginalnym Amazona „The Last Tycoon

Najwyższy czas powiedzieć też więcej słów o aktorze grającym Josha. Wampir Joshua „Josh” Rosza przewija się od początku całego serialu, ale dopiero w piątym sezonie otrzymał więcej czasu antenowego. W tej roli występuje Steven Krueger. Nie ma on na swoim koncie żadnych innych poważnych ról, bo przeważnie występuje w innych serialach w rolach epizodycznych. Zagrał między innymi w „Hawaii Five-0„, jak i również w „Two and a Half Men„. To także pierwszy chłopak Emily w „Pretty Little Liars” oraz Brody w serialu NBC „Parenthood„.

THE ORIGINALS – Season 5 – O AKTORACH – część 2

Lisina z wilczego klanu, to aktorsko Alexis Louder. Aktorka przewinęła się przez serial „Chicago P.D.”. Zagrała też w filmie Marvela „Black Panther„. Obecnie to również Ruth Williams w nowej serialowej odsłonie „Watchmen„.

Wampirzyca Antoinette Sienna, to w rzeczywistości Jaime Murray. To popularna angielska aktorka serialowa. Zagrała między innymi Stacie Monroe w „Hustle„. To również Lila West w serialu „Dexter” oraz żeńska wersja H.G.Wellsa w „Warehouse 13„. Niektórzy mogą ją też kojarzyć z roli Gaii w „Spartacus: Gods of the Arena„. Zagrała również Stahme Tarr w „Defiance” oraz Nysse al Ghul w piątym sezonie „Gotham„. Aktorka grała również w „Once Upon a Time” oraz podkładała swój głos Carmilli w animowanym serialu „Castlevania„.

THE ORIGINALS – Season 5 – O AKTORACH – część 3

Emmett z wampirów od Grety, to aktorsko Robert Baker. Niektórzy mogą go kojarzyć z roli lekarza Charlesa Percy’ego w „Grey’s Anatomy„. To również Mack w innych wampirzych opowieściach „True Blood„. Zagrał też drobną rolę Sugar Mana w drugim sezonie „Riverdale” oraz Otisa Gravesa w czwartym sezonie „Supergirl„. Epizodycznie wystąpił chociażby w „Grimm„, „Justified„, czy „Grace and Frankie„.

W sentymentalnym powrocie do roli Caroline Forbes w THE ORIGINALS 5 oglądamy Candice King (panieńskie nazwisko Accola). Poza jedną z głównych ról w „The Vampire Diaries” przewinęła się epizodycznie przez „Supernatural” oraz drugi sezon „How I Met Your Mother„. No i jeszcze ostatnio zagrała w „The Orville„.

To jeszcze na sam koniec Ivy z wątku czarownika Vincenta. W tej roli malezyjska aktorka Shiva Kalaiselvan. Ostatnio wystąpiła ona jako Lelia w „Gotham„.

THE ORIGINALS – Season 5 – PODSUMOWANIE

THE ORIGINALS 5 kończy cały serial o pierwotnych wampirach. Nie jest więc urwany, nagle przerwany, czy niedokończony. Serial posiada swoje zakończenie. Problem tylko taki, że Julie Plec nie odrobiła lekcji z fatalnego zakończenia Pamiętników wampirów. Jedynie poboczni bohaterowie dostają jakieś sensowne zakończenie, a główne postacie… no cóż – to trzeba samemu zobaczyć.

Cała ta wampirza saga doczekała się także trzeciego serialu, więc finałowy sezon nie jest jednoznacznym pożegnaniem ze wszystkimi bohaterami serialu. Niektórzy powracają w serialu „Legacies„. Finałowy sezon można wciąż obejrzeć w Polsce na platformie NETFLIX. To dotyczy również wszystkich pozostałych sezonów tej historii o pierwotnych wampirach.

Udostępnij w social mediach