The Originals – Season 4

The Originals 4 – czwarty już raz odwiedzamy rodzeństwo Mikaelsonów w serialu stacji The CW. Informację o producentach serialu oraz informację z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – The Originals 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – The Originals 3.

Czwarty sezon liczy 13 odcinków. The Originals 4 był oryginalnie emitowany na kanale The CW od 17 marca 2017 roku do 23 czerwca 2017 roku. W Polsce był stopniowo udostępniany w serwisie Netflix od 25 marca 2017 roku do 1 lipca 2017 roku. Obecnie cały sezon można obejrzeć właśnie na platformie NETFLIX.

The Originals – Season 4

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu śmierć ponoszą Cami oraz Davina. Przyjaciele Daviny, a szczególnie Marcel, poprzysięgają zemstę na braciach Mikaelson. Ostatecznie dochodzi do konfrontacji na moście Marcela z Klausem i jego bratem-cieniem. Elijah wierząc w niekorzystną dla nich przepowiednie, wyrywa serce Marcelowi, który następnie spada do rzeki. Okazuje się jednak, że Marcel przeżył ten incydent, bo zażył wcześniej serum Luciena. W ramach zemsty mobilizuje on wszytkich wrogów Mikaelsonów i rusza z nimi na polowanie na pierwotne wampiry.

Dochodzi do walki w domostwie Mikaelsonów. Śmiertelne rany przy tej konfrontacji otrzymują kolejno Kol i Elijah. Także Freya zostaje zatruta i czeka ją przez to rychła śmierć. Na polu bitwy niespodziewanie pojawia się jednak Rebekah, czyli trzecia z wielkiego trio Mikaelsonów. Negocjuje ona z Marcelem pokój. Były król Nowego Orleanu stawia jednak jeden warunek. Życie pozostałych braci za poddanie się Klausa. Staje on do procesu, gdzie sędziami w jego sprawie są wszyscy jego dawni wrogowie. Wyrok przed takim sądem może być tylko jeden – kara śmierci. Dla nieśmiertelnego pierwszego wampira oznacza to jednak wieczne męczarnie w niewoli Marcela.

Nowy sezon rozpoczyna się pięć lat po tych wydarzeniach. Klaus przebywa nadal w niewoli Marcela, jego rodzeństwo trzyma się na dystans, a dawni przeciwnicy Klausa zjeżdżają się z całego świata do Nowego Orleanu, by zobaczyć na własne oczy upadek pierwszego wampira i pierwszej hybrydy. Ostatecznie rodzeństwo Mikaelsonów podejmuje się misji ratunkowej, mającej na celu uwolnienie z niewoli Klausa. Jednak waśnie wampirów to być może najmniejszy problem dla Nowego Orleanu. Zbliża się bowiem tajemnicza magiczna siła, przy której Marcel i Mikaelsonowie wydają się bezbronnymi dziećmi, bawiącymi się w piaskownicy.

The Originals – Season 4 – ANALIZA – część 1

The Originals 4 skraca ilość odcinków do trzynastu. Akcja serialu przenosi nas także pięć lat do przodu. Przez ten czas córka Klausa i Hayley – Hope, zdążyła nieco podrosnąć. Z uwagi na jej magiczne poczęcie, wbrew naturze wampirów, Hope rośnie na potężną wiedźmę. Magia jest w niej silna, więc już w wieku niespełna siedniu lat, bardziej przypomina ona swoją ciotkę Frey’ę, niż swoich rodziców. Z uwagi na swoje magiczne właściwości staje się też ona łakomym kąskiem dla tajemniczej siły, która właśnie została uwolniona. To istota żyjąca poza ludzkim postrzeganiem, oddzielona od swojego pierwotnego ciała. W ten sposób udało się ją odizolować od świata żywych. Ci, którzy ją uwięzili, nazwali ją Pustką (org. Hollow). Natomiast czarownik Vincent odkrył, że to Pustka stoi za porwaniami dzieci, bo chce je wykorzystać do rytuału, który przywróci jej materialną formę.

Obecny cały The Originals 4 jest poświecony magii i wiedźmom. Wszystko zgodnie z zauważalną koncepcją serialu, gdzie poszczególne sezony się przeplatają na te bardziej magiczne, z tymi z nastawieniem na wampiry i wilkołaki. Skoro ostatnio porachunki wampirów grały główne skrzypce, to teraz czas na świat magii. Problem tylko taki, że te tematycznie magiczne sezony, wychodzą w tym serialu znacznie gorzej, jakby twórcom często brakowało pomysłu na dalszy rozwój wydarzeń. Nawet jeśli mamy ciekawy początek, jak chociażby w tym sezonie. Za każdym kolejnym razem twórcy wyszukują nam magicznego przeciwnika o większej wadze i sile rażenia. Teraz jest nią Pustka, która początkowo przestawiana jest jako istota nieśmiertelna i niezniszczalna. No ale jak to bywa w serialach dark fantasy, zawsze „znajdzie się pała na d… generała” 🙂

The Originals – Season 4 – ANALIZA – część 2

Początek The Originals 4 zwiastował jednakże coś naprawdę dobrego. Chociaż pomysł nie wyglądał zbyt oryginalnie. Ci, którzy kiedykolwiek mieli styczność z grą Dragon Age, mogli odnieść podobne wrażenie, jakby twórcy początkowo czerpali inspiracje właśnie z pierwszej części serii tych gier video. Klaus i Marcel zostali uwięzieni przecież, jakby w odzielnym wymiarze, w którym mogą egzystować jedynie byty niematerialne. Później postać, która zamieszkiwała tą sferę dodatkowo nosi nazwę Pustka. Wszystko jakby stanowiło pewną kalkę, a w najlepszym wypadku inspirację zaczerpniętą z Dragon Age. Jednak poza podobnym pomysłem, cała akcja tego sezonu poszła w nieco innym kierunku. I tu właśnie można mieć zarzut do twórców, że w tematach magicznych, w pewnym momencie gubią się oni we własnych pomysłach.

Jest jednak kilka plusów tego sezonu. Pierwszym z nich jest krótki powrót Camille. Oczywiście niedosłowny (choć w serialach fantasy nie byłoby to jakimś wielkim zaskoczeniem). Tu jednak Camille występuje jako iluzja, więc jej faktyczny stan nie ulega zmianie. Drugim plusem jest występ gościnny Alarica Saltzmana, znanego nam z „The Vampire Diaries„. Paradoksalnie o jego pomoc zabiegają wampiry. Słowo paradoksalnie jest tu kluczem, bo pamiętamy, że Alaric po sprawie swojej żony, nie pała sympatią do wampirów. Całkiem nieźle wypada też postać małej Hope. Sama Hope będzie miała swój czas oczywiście w kolejnym sezonie oraz spin-offie zbudowanym wokół tej postaci. Jednak siłą rzeczy mamy tam do czynienia już z inną aktorką wcielającą się w jej rolę.

The Originals – Season 4 – O AKTORACH

W The Originals 4 siedmioletnia Hope Mikaelson, to aktorsko Summer Fontana. Dla małej Summer była to pierwsza rola na ekranie, ale widocznie została doceniona, bo następnie dostała angaż do produkcji kinowej, a ostatnio nawet odegrała małą Jean Grey w filmie o X-Menach „Dark Phoenix„.

Keelin w The Originals 4, to natomiast w rzeczywistości Christina Moses. Aktorka ostatio zagrała Sharlę Shepard w serialowe wersji Six Days of the Condor – „Condor„.

Sofya Voronova, to natomiast aktorsko Taylor Cole. To była modelka, która ma na swoim koncie już wiele ról filmowych i serialowych, choć są to głównie role epizodowe. Zagrała ona między innymi w „Castle„, czy chociażby w „Ballers„. Z poważniejszych ról można wymienić jej postać Samanthy Owens w „CSI: Miami„.

Gościnnie występujący Alaric, to aktorsko Matthew (Matt) Davis. Ostatnio gra on jedną z głównych ról w kolejnym serialu tej sagi o wampirach, czyli „Legacies„. Wcześniej tą samą postacią zagrał we wspomnianym w tekście „The Vampire Diaries„. Serialowo to także Jeff Sefton w „Cult” oraz Josh Reston w „Damages„. Epizodowo przewinął się natomiast przez „Law & Order: Special Victims Unit„, czy „CSI: Crime Scene Investigation„.

To jeszcze na koniec Inadu. W tej roli Blu Hunt, która wystąpi niebawem jako Mirage w filmie marvelowym „The New Mutants„. Serialowo to chociażby August z ostatniej produkcji oryginalnej Netflixa „Another Life„.

The Originals – Season 4 – PODSUMOWANIE

Co można powiedzieć o The Originals 4. Miało być magicznie, ale w kwestiach magiczności dostaliśmy jedynie taką tematykę. Odczucia widzów są już mniej magiczne, bo całość wygląda dość blado. Główni bohaterowie przez cały sezon walczą z magicznym wrogiem, ale nie zapominają o niechęci względem siebie. W tle wyraźny jest stale konflikt Klausa i Elijahy z Marcelem Gerardem. Od czasu do czasu dają znać o sobie postacie z dalszego planu, ale poza małą Hope i momentami Sofiją, nie robią oni większej różnicy.

Przed nami jeszcze finałowy sezon tej opowieści o pierwotnych wampirach. Dla tych co nie widzieli The Originals 4, krótka informacja. Cały czwarty sezon jest dostępny w języku polskim na platofmie NETFLIX. (PS. podobno przez pewien czas brakowało w kilku odcinkach polskiego tłumaczenia, ale w momencie pisania tego tekstu, chyba problem już się nie pojawiał).

Udostępnij w social mediach