THE DEFENDERS – Miniserial – RECENZJA

THE DEFENDERS – A NETFLIX ORIGINAL SERIES – Netflix serial oryginalny. Miniserial, który łączy losy bohaterów wszystkich wcześniejszych netflixowych seriali Marvela. Twórcami miniserialu są Marco Ramirez i Doug Petrie. Za produkcję miniserialu odpowiada Marvel Television (Disney), Goddard Textiles (studio produkcyjne Drew Goddarda), Nine and a Half Fingers, Inc. (studio produkcyjne Marco Ramireza) oraz ABC Studios (Disney). Serial ten jest częścią franczyzy Marvel Cinematic Universe.

GATUNKI : supehero / supernatural fiction / akcja / dramat kryminalny
KRAJ PRODUKCJI : USA

THE DEFENDERS liczy 8 odcinków. Został on udostępniony w całości widzom w dniu 18 sierpnia 2017 roku. Całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie NETFLIX.

THE DEFENDERS – Miniserial – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial na początku przenosi nas kolejno w różne lokacje, gdzie oglądamy losy poszczególnych bohaterów. Danny Rand w Kambodży natrafia na tajemniczą wojowniczkę zabijającą osobę, którą on poszukiwał. Ta przed śmiercią namawia go do koniecznego powrotu do Nowego Jorku. W tym czasie na wolność wychodzi Luke Cage, a Jessica Jones dostaje zlecenie odnalezienia pewnego architekta. Żona z córką martwią się w jakie tarapaty wplątał się John Raymond. Chwilę później Jessica otrzymuje tajemniczy telefon zabraniający jej szukać architekta. Ostatni z bohaterów natomiast porzucił swój czerwony kostium i poświęcił się pracy prawniczej pro bono. Właśnie udało mu się doprowadzić do ugody w sprawie działań pewnej firmy, która posłała młodego chłopaka na wózek inwalidzki. Dzięki umiejętnościom Matta rodzina zyskuje 11 milionów dolarów.

Luke po wyjściu z więzienia spotyka się z Claire Temple, a następnie natrafia na Misty Knight. Ta informuje go, że ktoś w Harlemie wykorzystuje młodzież do brudnej roboty. Cage chętnie chce się tej sprawie przyjrzeć z bliska. W innej części Nowego Jorku pewna kobieta przeprowadza badania lekarskie, lecz prognozy dla niej wyglądają nieciekawie. Następnie spotyka się ona z Madame Gao i nakazuje jej przyspieszenie wdrażanego planu. Chwilę później wszyscy bohaterowie odczuwają wstrząsy, które zapoczątkowują trzęsienie ziemi rozrywające budynki Manhattanu. Nowa ważna osobistość w ramach organizacji The Hand ma jednak dodatkowego asa w rękawie, a okazuje się nim niespodziewanie Elektra Natchios.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 1

Od samego początku plan platformy Netflix zakładał stworzenie czterech seriali Marvela oraz jednego miniserialu łączącego losy bohaterów, którzy pojawili się kolejno w tych wcześniejszych produkcjach. Później sytuacja oczywiście się zmieniła, bo po wielkim dobrym przyjęciu postaci Punishera, Netflix sięgnął także i po ten dodatkowy solowy serial, zatytułowany właśnie „The Punisher„. Jednak zgodnie z pierwotnym planem powstał również THE DEFENDERS. To w nim ponownie spotykamy takie marvelowe postacie jak „Daredevil„, „Jessica Jones„, „Luke Cage” i „Iron Fist„.

Odpowiednia fabuła stwarza też powszechne zagrożenie dla wszystkich bliskich wyżej wymienionych bohaterów. Stąd w miniserialu THE DEFENDERS lądują również: Claire Temple, Colleen Wing, Trish „Patsy” Walker, Malcolm Ducasse, Franklin „Foggy” Nelson, Karen Page i Misty Knight. Na deser otrzymujemy także dobrze znanego nam Sticka i niespodziewanie kolejny raz Elektrę Natchios.

Skoro każdy dotychczasowy serial stał na wysokim poziomie, to THE DEFENDERS musiało być serialem wyjątkowym, bo z założenia łączyło losy tych wszystkich postaci. Czy rzeczywiście jest to serial (właśc. miniserial) wyjątkowy ? To już kwestia interpretacji, ale twórcy zadbali o to, by dużo działo się w tym serialu, a przeciwnicy tym razem nie grają po zwycięstwo w niszowej lidze, ale stawka jest znacznie wyższa niż w dotychczasowych serialach Marvela platformy Netflix. Ma to wszystko sens i łatwo tu dostrzec podobieństwo do komiksowych eventów / crossoverów. W komiksach w takich przypadkach zawsze przedstawione wydarzenie ma większą rangę, a przeciwnicy mają większą siłę rażenia. I taki też jest właśnie miniserial THE DEFENDERS.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – INSPIRACJE – część 1

THE DEFENDERS w komiksach wydawnictwa Marvel Comics, to fikcyjna grupa superbohaterów, która przez lata często zmieniała swój skład. Pomysłodawcą projektu jest Roy Thomas. W grupie początkowo znaleźli się Doctor Strange, Hulk, Namor i z doskoku Silver Surfer. Ich pierwszy komiksowy występ miał miejsce na łamach Marvel Feature #1. Komiks ukazał się w grudniu 1971 roku. Następnie między 1972 rokiem a 1986 rokiem było wiele przetasowań członków THE DEFENDERS.

Nigdy nie była to stała grupa, jak chociażby Fantastic Four. W grupie znaleźli się: Nighthawk, Valkyrie, Beast, Gargoyle, czy Son of Satan – Daimon Hellstrom. Ponadto dobrze nam znany Luke Cage oraz Hellcat (red. to serialowa Patsy Walker). A jak już jesteśmy przy tej drugiej postaci to warto zauważyć, że to bardzo stara postać, bo debiutowała w listopadzie 1944 roku ! Pierwszy raz pojawiła się w ramach Miss America Magazine #2. Jej twórcami byli Ruth Atkinson i Stuart Little. Już jako Hellcat wystąpiła w komiksie The Avengers #144, wydanym w lutym 1976 roku. Twórcami postaci są Steve Englehart i George Pérez.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – INSPIRACJE – część 2

To jeszcze słów kilka na temat kilku postaci od strony Diabła z Hell’s Kitchen. Franklin Percy „Foggy” Nelson debiutował w pierwszym solowym komiksie z Daredevilem. Był to Daredevil #1 stworzony przez Stana Lee i Billa Everetta (red. wtedy również debiutowała Karen Page). W komiksach zawodowo pracował on początkowo w kancelarii Nelson & Murdock (red. jeszcze był Sharpe, Nelson & Murdock i Nelson, Blake and Murdock). Zawsze był blisko związany z Mattem i był jego najlepszym przyjacielem.

To jeszcze na koniec Stick, o którym o dziwo nie było wspomniane w inspiracjach przy „Daredevil 2„. Świetna rola Scotta Glenna to jedno, ale postać ta ma także oczywiście swój komiksowy pierwowzór. Stick pierwszy raz pojawił się na kartach komiksu Daredevil #176, wydanym w listopadzie 1981 roku. Twórcą postaci jest zasłużony dla branży Frank Miller.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 2

THE DEFENDERS ma ciekawie skonstruowaną fabułę. Może z początku wydaje się, że serial nie jest niczym wyjątkowym, bo akcja skacze po różnych lokacjach, by zajrzeć do życia poszczególnych bohaterów. Z czasem ich losy łączą się i często nie pasujące w żaden sposób do siebie postacie zaczynają, chcąc nie chcąc, tworzyć jedną drużynę. Nieformalną, ale jednak drużynę, bo jednoczy ich wspólny cel i jeden wspólny wróg. A wróg ma wiele głów, a raczej palców. W THE DEFENDERS spotykamy się z koncepcją „pięciu palców ręki / dłoni” w ramach organizacji THE HAND. Do tej pory w niemal każdym serialu przewinęły się jakieś postacie z tej organizacji. Najczęściej była to Madame Gao, ale już pierwszy odcinek THE DEFENDERS wskazuje nam, że to nie ona przewodzi organizacją. Dopiero w tym miniserialu poznajemy prawdziwą przywódczynię, która pociąga za sznurki.

Seriale Marvela z platformy Netflix skupiają się na bohaterach nowojorskich z Manhattanu. I tutaj właśnie zostajemy z całą akcją serialu, bo poza początkiem i wizytą Danny’ego w Phnom Penh, to nie wyjeżdżamy fabularnie poza Manhattan. Mamy oczywiście cały spisek, który buduje fabułę. Wszystkie wątki dotyczące organizacji THE HAND łączą nam się w tym właśnie miniserialu. Oczywiście zbyt szybko nie dostajemy większych odpowiedzi. Jest więc aura tajemniczości, która towarzyszy nam mniej więcej do połowy serialu. Twórcy serialu nie zapomnieli też o tym co w netflixowych serialach Marvela najlepsze – świetnych sekwencjach walki. Tu tego mamy pod dostatkiem (red. hmm, choć czasami można się zastanawiać, czy nie przegięli w drugą stronę).

Oczywiście można się zachwycać elementami, które wypadały dobrze w poprzednich produkcjach, a teraz mają swoją kumulację. Jednak i nie brakuje minusów w tym miniserialu. Jednym z nich są powroty zza grobu. Tak, tak – to cecha wspólna komiksów superbohaterskich. Jednak to co w komiksach drażni (red. jako fan tej branży uważam to za jeden z największych minusów komiksów), twórcy serialu wcale nie musieli przelewać na ekran. Seriale te były dotychczas bliższe naszym realiom. W prawdziwym życiu bowiem jak ktoś raz umiera, to już później do życia nie wraca. Niestety w THE DEFENDERS twórcy serwują nam tą drażniącą cechę komiksową.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – O AKTORACH – część 1

A jak ten miniserial wygląda od strony aktorskiej ? Właściwie wszystkie postacie są już przedstawione od strony aktorskiej w recenzjach poprzednich seriali. Zainteresowanych notką aktorską zapraszamy do: „Daredevil„, „Jessica Jones„, „Luke Cage” i „Iron Fist„. W ramach uzupełnienia czas przyjrzeć się bliżej przedstawicielom organizacji znanej pod nazwą THE HAND.

Madame Gao, to aktorsko Wai Ching Ho. Urodzona w Hong Kongu aktorka poza rolą jednego z palców (org. One of the five „fingers” of the Hand) zagrała również epizodycznie w kryminałach „Law & Order” i „Law & Order: Special Victims Unit„.

Innego przedstawiciela The Hand (red. wskazywanie z imienia byłoby nie na miejscu) gra Ramón Rodríguez. Jego mogliśmy obejrzeć w serialu „The Wire„. Murakami, to natomiast w rzeczywistości Yutaka Takeuchi. Aktor zagrał między innymi w siódmym sezonie „True Blood„. Epizodycznie przewinął się także przez drugi sezon „Grey’s Anatomy” i piąty sezon serialu „Chuck„.

Sowande, to aktorsko Babs Olusanmokun. Amerykańsko-nigeryjski aktor został ostatnio zaangażowany do nowej wersji „Dune„, czyli kolejnej adaptacji powieści Franka Herberta. Serialowo na początku kariery przewinął się też przez kilka znanych produkcji. Zagrał między innymi w „Law & Order: Criminal Intent„. Pojawił się epizodycznie w „Veronica Mars” i pierwszym sezonie „Gotham„. Większe role trafiły mu się w „Roots” i drugim sezonie „Sneaky Pete„. Aktorsko to również General Azikiwe w „The Widow” oraz Damian w „Too Old to Die Young„. No i jeszcze możemy wymienić jego rolę Claytona w „Black Mirror – Black Museum„.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Architekt John Raymond, to natomiast w rzeczywistości Alex Moggridge. Nie zrobił on większej kariery aktorskiej. Grał głównie role epizodyczne. Na złotym ekranie pojawił się chociażby w „Batman Begins„.

Michelle Raymond, to aktorsko Michelle Federer. Aktorka ostatnio zagrała w „New Amsterdam„. Epizodycznie przewinęła się przez „Law & Order: Criminal Intent” i „Elementary„.

Jej serialowa córka Lexi Raymond, to aktorsko Chloe Levine. Aktorka jest najbardziej znana z roli Angie w drugim sezonie „The OA„. Epizodycznie pojawiła się również w trzecim sezonie „Mr. Robot” oraz na początku serialu „The Deuce” (znanego w Polsce jako Kroniki Times Square).

Cole od pracy na czarno, to aktorsko J. Mallory McCree. Debiutował na ekranie drobną rolą w serialu „Law & Order„. W późniejszych latach zagrał Charlie’ego Price’a w „Quantico” oraz Sekou Baha w „Homeland„. Ostatnio występuje jako Dom Williams w „Good Trouble„.

To jeszcze na koniec Alexandra. W tej roli Sigourney Weaver. To głównie aktorka filmowa. Aktorka jest najbardziej znana z serii filmów o Obcym. Wystąpiła w nich jako Ripley. Początkowo był to „Alien” (znany w Polsce jako Obcy – 8. pasażer Nostromo). Następnie był to „Aliens” (znany w Polsce jako Obcy – decydujące starcie). Kolejno „Alien³” (red. o udało się polskim debilom nie spier… tytułu tym razem) i „Alien Resurrection” (pol. Obcy: Przebudzenie). Ponadto wystąpiła w takich produkcjach, jak chociażby „Avatar„, czy „Galaxy Quest„. Czasami udziela też swojego głosu, jak chociażby ostatnio w innym serialu platformy Netflix – „The Dark Crystal: Age of Resistance„.

THE DEFENDERS – Miniserial – Recenzja – PODSUMOWANIE

Miniserial THE DEFENDERS generalnie spełnia swoje założenia. To co miało się udać, to się udało. Połączył on w jedną ekipę dotychczasowych bohaterów ze stajni Marvela w ramach seriali platformy Netflix. Skumulował też ich wrogów, a ich misterne plany osiągają kulminację właśnie w tym miniserialu. W dużej mierze produkcja ta ma swoje zakończenie, jak na miniseriale przystało. Jednak różni się znacznie od tego typu produkcji, bo tu jest częścią czegoś większego. Miniseriale z reguły nie zostawiają furtek, ale skoro THE DEFENDERS jest częścią czegoś większego, a Netflix wówczas wiedział, że będzie kontynuował kolejne przygody tych bohaterów, to tu taka furtka się pojawia.

W mediach społecznościowych często pojawia się pytanie jak oglądać seriale Marvela z platformy Netflix. Najlepiej chronologicznie, bo wtedy dojdziemy do punktu, w którym kulminacje mają działania organizacji, która przewijała się przez poprzednie produkcje. (red. patrz -> wszystkie do tego momentu umieszczone recenzje dot. seriali Marvela od Netflixa…. patrz -> daty publikacji). Czasami pojawiają się inne pytania – czy można odpuścić sobie oglądanie THE DEFENDERS ? Byłoby to bezsensowne, a poza tym zakończenie jest kluczowe dla poszczególnych postaci, więc jeśli ktoś pominie ten miniserial, to będzie oderwany od serialowej rzeczywistości związanej z produkcjami Marvela na tej platformie. No a po co sobie utrudniać życie, skoro to raptem 8 odcinków.

Mimo, że współpraca Netflixa z Disney’em dobiegła końca, to serial nadal jest i będzie dostępny na platformie NETFLIX. Całość możemy obejrzeć oczywiście w języku polskim.

Udostępnij w social mediach