SWEDISH DICKS – Sezon 2 – RECENZJA

SWEDISH DICKS 2 – A viaplay ORIGINAL – viaplay serial oryginalny. Drugi sezon amerykańsko-szwedzkiej komedii kryminalnej. Twórcami serialu są: Peter Stormare, Glenn Lund, Peter Settman i Andrew Lowery. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – SWEDISH DICKS 1.

GATUNKI : komedia / komedia kryminalna
KRAJ PRODUKCJI : USA Szwecja

Drugi sezon serialu, podobnie jak pierwszy, liczy 10 odcinków. SWEDISH DICKS 2 był udostępniany premierowo widzom platformy viaplay od 25 grudnia 2017 roku do 21 stycznia 2018 roku. Następnie serial był nadawany na kanale premium Pop.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu Ingmar niespodziewanie odkrywa, że jego dawny przyjaciel i partner zawodowy, za którego śmierć on się obwiniał przez długie lata, jednak żyje. Na dodatek go oszukał, bo w rzeczywistości nie był kaskaderem. To była przykrywka, a Tex był zawodowym zabójcą. Mało tego. Jego najlepszy kumpel grozi mu śmiercią, jeśli wspomni o tym spotkaniu FBI. Jeśli to zastraszenie nie pomoże, to pójdzie zabić również córkę Ingmara. Detektyw chcąc zapewnić Sarze bezpieczeństwo postanawia opuścić USA i wrócić do Szwecji. Tex daje jednak ostrzeżenie Ingmarowi, bo widzi, jak ten rozmawia z agentami FBI. Dotkliwie pobija Roberta – partnera z pracy Sary, przez którego Sarah nie dostała awansu. To sprawia, że Ingmar jak najszybciej chce wrócić do Szwecji, a prowadzenie agencji przejmuje Axel oraz Sun.

Do nich o pomoc zwraca się Sarah. Robert oskarża ją o zlecenie pobicia, dlatego muszą ustalić kto to zrobił. Detektyw nie może jednak pozwolić, aby ta dwójka grzebała teraz w sprawie pobicia, bo to ściągnie na nich Texa. Ci jednak nie odpuszczają i wcielają się w rolę agresywnych detektywów. Widząc to Sarah rezygnuje z ich usług i oznajmia, że zatrudni w tej sprawie profesjonalistkę Jane McKinney. Ingmar idzie więc prosić McKinney, aby ta nie brała sprawy jej córki. Ta się zgadza pod warunkiem wykonania nagrania, na którym Ingmar oświadcza, iż wraca do Szwecji, bo wykończyła go detektyw wyższej klasy Jane McKinney. Następnie bierze winę pobicia Roberta na siebie, aby nikt już nie grzebał w tej sprawie.

Nagle Ingmar dostaje telefon o Texa. Ten zmienia zdanie i postanawia wyjechać z miasta. Wcześniej jednak musi wykonać zadanie pewnego zabójstwa. Ingmar wyjawia więc prawdę o Texie Axelowi, a ten namawia go, aby wspólnie go powstrzymali. Akcja kończy się dla Ingmara niemal tragicznie, ale jego partner strzela do Texa i to dopiero pozwala wyeliminować zagrożenie z jego strony.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Po tym jak Axel uratował życie Ingmara zabijając Texa (przyp. red. choć jego ciało zniknęło), to starszy detektyw zaczyna go traktować poważnie. Postanawia zrobić z Axela oficjalnego wspólnika na licencji detektywistycznej. Wspólnie wystąpią po licencję detektywistyczne, aby ich biuro było profesjonalną agencją detektywistyczną. Wówczas będą wspólnikami dzielącymi zarobki po połowie.

W agencji detektywistycznej w międzyczasie zjawia się brytyjska grupa artystów ulicznych. Podejrzewają oni złodzieja w swoim otoczeniu, który podczas ich występów okrada wolnych słuchaczy. Detektywi podejrzewają, jedną z osób przebranych za Zorro. Proszą więc Sarę, aby ta robiła za przynętę, aż pewien Zorro zwinie jej torebkę. To skutkuje i dochodzi do takiego zdarzenia. Jednakże pseudo detektywom nie udaje się zatrzymać złodzieja. Później Ingmara prześladują nawet sny, że ów Zorro to jego dawny kumpel Tex w przebraniu, który przeżył strzelaninę. W skradzionej torebce został jednak umieszczony telefon Ingmara i z niego ów Zorro dzwoni do biura detektywistycznego żądając okupu. Podczas rozmowy telefonicznej zdradza się angielskim określeniem na telefon komórkowy. Stąd Axel odkrywa, że to jeden ze zleceniodawców tej sprawy.

Kolejna sprawa zostaje rozwiązana dzięki interwencji Axela. On sam już czuje się jak prawdziwy detektyw. Niespodziewanie dostaje jednak telefon z centrum certyfikacji. Okazuje się, że nie może otrzymać licencji detektywistycznej, bo jego wiza wygasła. Axel tym samym nie ma nawet prawa na pracę w Stanach Zjednoczonych, więc jego droga do zostania prawdziwym detektywem staje się mocno wyboista.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Serial od viaplay o półamatorskich prywatnych detektywach okazał się po premierze sukcesem. To dodało tej platformie wiatru w żagle, a sam serial oczywiście dostał zamówienie na kolejny sezon. Nie ma się jednak co dziwić, bo przy tej komedii kryminalnej trudno się dobrze nie bawić. Widzów ucieszyła więc kontynuacja produkcji. No a w niej na przełomie sezonów wiele się działo. Ingmar, czyli nasz pierwotny główny bohater, który po traumie straty przyjaciela w dawnej kaskaderskiej pracy został prywatnym detektywem, zyskał na dobre partnera w nowym fachu. Właściwie na początku w ogóle na poważnie nie brał on tej opcji pod uwagę. Axel był dla Ingmara jak rzep na psim ogonie. Przyczepił się do niego podczas pewnego zlecenia skradzionego laptopa i przyległ już do Ingmara na stałe. Jednak w momencie kiedy Axel ratuje starszemu detektywowi życie, wszystko się zmienia. Od teraz Ingmar zaczyna go traktować jak prawdziwego wspólnika w interesie.

Axel w finale poprzedniego sezonu ratuje Ingmara przed śmiercią z rąk jego dawnego przyjaciela Texa Johnsona. Tego samego Texa, którego Ingmar lata temu uznał za zmarłego i za którego śmierć tak mocno się obwiniał. Tex jednak oszukiwał go przez całą znajomość. W rzeczywistości nie był kaskaderem a płatnym, profesjonalnym zabójcą. Gdy ten poznaje prawdę o jego prawdziwej działalności, to za namową Axela postanawia zatrzymać Texa. To mało co nie kończy się śmiercią Ingmara, ale ostatecznie ostatnie strzały do płatnego zabójcy oddaje Axel. Tym samym Ingmar zmienia stosunek do Axela i proponuje mu nawet certyfikować ich działalność, aby zamienić ich tajniackie biuro w profesjonalną agencję detektywistyczną. To ucieszyło Axela, ale szybko został sprowadzony na ziemię. Biuro certyfikacji odkrywa, że jego wiza jest już nieaktualna, więc nie może on zostać licencjonowanym detektywem. Baa, nawet nie może już pracować, ani przebywać na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Sytuacja Axela staje się więc niezbyt wesoła. Postanawia to jednak ukryć przed swoim partnerem. Jego rozmowę telefoniczną podsłuchuje natomiast Sun, czyli nieformalna asystentka Ingmara. To ona postanawia załatwić dla Axela lewe papiery i tak oto kształtuje się nam wątek przewodni drugiego sezonu tej komedii kryminalnej.

Oczywiście jak to w życiu bywa kłamstwo ma krótkie nogi. Axel jednak bardzo chce zostać w L.A., bo tu jest teraz jego dom i tu toczy się jego życie. Życie, w którym zaczyna się wszystko układać. Mały spoiler… ale Axel w SWEDISH DICKS 2 poznaje nową dziewczynę Eve, z którą zaczyna się spotykać. Ich znajomość rozpoczyna się od sprawy zlecenia detektywistycznego. Tak zresztą i poznał się przecież z Ingmarem. Wykonując zlecenie przyłapania na oszustwie pewnej kobiety medium, która wykorzystywała finansowo matkę Eve, Axel przy tej okazji zyskuje dziewczynę. Może nie jest to dziewczyna jego marzeń, ale jest szczerze zainteresowana młodszym detektywem.

Relacje prywatne Axela i Eve to kolejny wątek przeplatający się przestrzeni całego SWEDISH DICKS 2. Fabułę drugiego sezonu uzupełnia jeszcze sprawa Texa. Kolejny mały spoiler, ale on nasuwa się widzom sam w finałowych scenach SWEDISH DICKS 1. Ingmar bowiem sądził, że Axel ratując jego życie zastrzelił Texa. My jako widzowie widzimy jednak, że ciało płatnego zabójcy znika z naszych radarów. Tym samym jest pewne, że Tex przeżył tą strzelaninę. Ciężko ranny trafia jednak w ręce policji, a następnie ląduje za kratkami. Tam przechodzi wielką przemianę i odkrywa w sobie talent muzyczny. Dla Ingmara i Axela staje się natomiast świetnym informatorem zza krat.

Generalnie w SWEDISH DICKS 2 jest jeszcze jeden drobny wątek Sary, która poznaje prywatnie przystojnego Brada. Nie ma on jednak dla fabuły tak istotnego znaczenia, jak trzy wyżej wymienione wątki przewodnie. Poza tym ciągle mamy na zapleczu konkurującą z półamatorskimi detektywami profesjonalną detektyw Jane McKinney.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Najważniejsze, że SWEDISH DICKS 2 to stale komedia kryminalna, która dobrze potrafi bawić widza. W każdym kolejnym odcinku obok przeplatających się wątków przewodnich ciągnących się przez cały sezon, mamy nadal prezentowane zlecenia detektywistyczne. Te są różnej maści i różnej kategorii. Jednym razem Ingmar oraz Axel muszą niańczyć, a raczej bacznie pilnować twórcę aplikacji randkowej, który trafił na własne życzenie na celownik płatnego zabójcy. Innym razem Axel pod przykrywką wciela się w więźnia skazanego za morderstwo. Tym ruchem stara się odkryć pewne ciemne interesy w zakładzie karnym, w którym również osadzony jest Tex Johnson.

Czy coś się zmienia w kwestii aktorstwa w drugim sezonie ? Nie. Ponownie mamy epizodyczne występy znanych aktorów z różnych produkcji, których poznajemy w rolach zleceniodawców pracy detektywistycznej. Ponadto dochodzi kilka nowych postaci, które przeplatają się nam przez cały sezon. Jest oczywiście wspomniana w tekście Eve, a także jej matka Gerty. No i mamy również niejakiego Lou z zakładu pogrzebowego. To tam u niego Sun załatwia dla Axela lewe papiery pozwalające mu zostać w Stanach Zjednoczonych.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – Recenzja – O AKTORACH

To jak teraz te wszystkie postacie się prezentują od strony aktorskiej ? Wspomniany wyżej Lou, to w rzeczywistości J.P. Manoux. Serialowo to między innymi kongresman Clark w „Veep„. Dawniej to również doktor Dustin Crenshaw w „ER” (pol. Ostry dyżur).

Gerty, to aktorsko Suzanne Ford. Aktorka epizodycznie przeplata się przez różne produkcje. Wystąpiła chociażby w dziewiątym sezonie „Grey’s Anatomy” i trzecim sezonie serialu „Bones„. Jej córkę odgrywa natomiast w tym sezonie Stephanie Koenig. Serialowo to między innymi Sabrina Oznowich w „The Flight Attendant„.

Rebecca Glos, to aktorsko Melinda Clarke. Była ona znana niegdyś z postaci Amandy w serialu „Nikita” oraz postaci Julie Cooper w serialu „The O.C.” (z polskim tytułem Życie na fali).

Stand-upowa komik Ally Greene, to aktorsko Kate Micucci. To bardziej aktorka dubbingowa, która udzieliła swojego głosu w licznych animacjach. To chociażby takie tytuły jak „Scooby-Doo and Guess Who?„, „Be Cool, Scooby-Doo!„, czy wznowione po latach „DuckTales„. Fizycznie aktorsko to natomiast Lucy w „The Big Bang Theory„.

Naczelnik więzienia Warden Johnson, to w rzeczywistości Frances Fisher. Serialowo to chociażby Meg Muldoon w „The Sinner„, Eva Thorne w „Eureka” oraz Jane Crawford w „Watchmen„. Ponadto odznaczyła się jeszcze jako Lucille Langston w „Resurrection” i Angie w „Strange Luck„.

To jeszcze na koniec wypada wspomnieć o twórcy aplikacji randkowej. W postać Dave’a wciela się niegdyś wielka dziecięca gwiazda kina Haley Joel Osment. Dawniej wystąpił on jako Cole Sear w filmie „The Sixth Sense„. To również David w innym kultowym filmie „A.I. Artificial Intelligence„. W czasach już bardziej współczesnych zagrał on natomiast Stu Camillo w serialu „Future Man” i epizodycznie Mesmera w „The Boys„.

SWEDISH DICKS – Sezon 2 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Cały SWEDISH DICKS 2 generalnie w ogóle nie obniża lotów względem pierwszej odsłony tego serialu. Ciągle jako całokształt trzyma wysoki poziom. Jako komedia spełnia swoje zadanie, bo możemy się przy tym serialu nadal dobrze bawić. Zlecenia detektywistyczne natomiast się nie nudzą, bo są dobierane bardzo zróżnicowane tematycznie. No i nie brakuje przy tym ciekawych aktorskich gościnnych występów.

Tym samym wydawało się naturalne, że serial ten będzie stale kontynuowany. Szczególnie, gdy SWEDISH DICKS 2 ma równie ciekawe zakończenie, co pierwszy sezon. Jednak po 2018 roku nie doczekaliśmy się trzeciego sezonu tej detektywistycznej zabawnej opowieści. Filmowo-serialowe źródła o charakterze encyklopedycznym, takie jak IMDb sugerują nawet, że jest to serial już zakończony, bez szans na kontynuację. Ten jednak w rzeczywistości nie został nigdy (red. nigdy, to znaczy do czasu publikacji tej recenzji) skasowany. Produkcja uległa więc samoistnemu zawieszeniu w próżni, a widzom pozostaje jedynie zadowolić się tym co już powstało. To dwa 10-odcinkowe sezony, który powinny większości przypaść do gustu.

Udostępnij w social mediach