STAR TREK PICARD – Sezon 1 – RECENZJA

STAR TREK PICARD – pierwotnie CBS ALL ACCESS ORIGINAL SERIES, a następnie serial oryginalny platformy Paramount+. Amerykański serial science-fiction będący częścią wielkiej sagi kosmicznej, której pomysłodawcą jest Gene Roddenberry. Twórcami serialu są Akiva Goldsman, Michael Chabon, Kirsten Beyer oraz Alex Kurtzman. Za produkcję serialu odpowiada CBS Television Studios (wówczas CBS Corporation, a obecnie ViacomCBS), Secret Hideout (studio produkcyjne Alexa Kurtzmana), Escapist Fare, Weed Road Pictures (studio produkcyjne Akivy J. Goldsmana) oraz Roddenberry Entertainment (rodzinna firma, którą obecnie przewodzi syn Gene’a – Rod Roddenberry).

GATUNKI : science fiction / space opera
KRAJ PRODUKCJI : USA

Pierwszy sezon STAR TREK PICARD liczy 10 odcinków. Był on premierowo udostępniany na platformie CBS All Access od 23 stycznia 2020 roku do 26 marca 2020 roku.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o byłym kapitanie USS Enterprise – flagowego okrętu Gwiezdnej Floty. Jean-Luc Picard budzi się w swoim domu we Francji z koszmaru płonącego Marsa, który zaczynał się dość niewinnie grą w karty z androidem Datą. W tym czasie w Wielkim Bostonie, Dahj chwali się swojemu chłopakowi, że dostała się do Daystrom, gdzie ma pracować nad sztuczną inteligencją i świadomością kwantową. Nagle dochodzi do włamania, przy którym jej chłopak ginie z rąk ofensorów. Kiedy Ci obezwładniają Dahj, ta nagle się aktywuje i rozprawia się napastnikami. Gdy następnie podchodzi do ciała, dostaje przebłysk wizji Jean-Luc Picarda.

Następnego dnia emerytowany admirał Picard szykuje się do spotkania z dziennikarką. Jego towarzysze oznajmiają, że kobieta obiecała nie poruszyć tematu jego odejścia z Gwiezdnej Floty. Podczas rozmowy o supernowej niszczącej świat macierzysty Romulan, rozmówczyni porusza temat jego zaangażowania w ratunkową relokację wrogów Federacji. W konsekwencji jego działań buntownicze zmutowane syntetyki opuściły osłony obronne Marsa i zhakowały jego sieć obronną. W wyniku licznych eksplozji doszło do zapalenia oparów w stratosferze planety i Mars płonie do dnia dzisiejszego. To spowodowało całkowity zakaz tworzenia nowych androidów. Następnie dziennikarka łamie przyrzeczenie i pyta Picarda, co spowodowało jego odejście z Gwiezdnej Floty. W końcu emerytowany admirał nie wytrzymuje i mówi, że to nie była już Gwiezdna Flota, tylko zgraja zbrodniarzy odpowiedzialnych za porzucenie wielkiej misji ratunkowej. Po tych słowach Picard przerywa wywiad.

Poruszona wywiadem Picarda Dahj postanawia go odwiedzić na jego posiadłości. Opowiada mu co zaszło w jej mieszkaniu, choć sama nie rozumie swojej reakcji. Dziewczyna uważa, że zna admirała, ale nie wie skąd. Ponadto wie, że przy nim będzie bezpieczna. Rankiem jednak niespodziewanie znika, a Picard udaje się do Archiwów Gwiezdnej Floty. Tam odnajduje obraz z wizerunkiem Dahj. Okazuje się, że obraz był jego prezentem od Daty, który sam go namalował i zatytułował „Córka”.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Dahj by nie narażać Picarda na niebezpieczeństwo ucieka do Paryża. Tam na łączach kontaktuje się z matką, która jej nakazuje powrót do admirała. Zaskakujące dla Dahj jest to, że nie wspominała ona wcześniej matce u kogo znalazła schronienie. Ta jednak twierdzi, że tylko Picard może jej teraz pomóc. Następnie Dahj odnajduje go w San Francisco. Ten opowiada jej o Dacie i jego obrazie. Komandor porucznik Data namalował ją taką, jaką jest obecnie 30 lat temu. Jej wyjątkowość nie bierze się więc z przypadku, bo wygląda na to, że Dahj nie jest zwykłym człowiekiem. Choć ma różne wspomnienia o żywej rodzinie, to w rzeczywistości jest sztuczną inteligencją.

Picard proponuje Dahj podróż do instytutu Daystrom na Okinawie. Ten sam, w którym swoją pracę miała rozpocząć Dahj. Ich rozmowę przerywają jednak poszukujący ją zabójcy. To Romulanie, z którymi Dahj stacza walkę. Ci jednak doprowadzają do jej zagłady, a Picard zostaje ranny w wyniku wybuchu Dahj. Następnie budzi się we własnym domu. Opowiada o tym swoim towarzyszom, ale Ci twierdzą, że kamery monitoringu nie zarejestrowały wokół niego Dahj.

Po tej akcji Picard udaje się do Daystrom i pyta tamtejszą naukowiec, czy jest możliwe stworzenie androida z krwi i kości. To bardzo rozbawia dr Agnes Jurati, ale kobieta twierdzi, że dawniej były plany stworzenia takiego czegoś. Technologia jednak na to nie pozwalała. Picard jednak twierdzi, że dzień wcześniej pił z takim herbatę. Być może ktoś stworzył takiego na bazie Daty. Naszyjnik Dahj i rozmowa z dr Jurati sugeruje Picardowi, że może jeszcze istnieć gdzieś w galaktyce jej bliźniaczy egzemplarz. Dlatego były dowódca USS Enterprise postanawia znaleźć statek, zebrać załogę i wyruszyć ją odnaleźć. W tym właśnie czasie w Romulańskim Zakładzie Odzyskiwania bliźniacza siostra Dahj – dr Soji Asha pracuje nad rekonstrukcją wielkiego sześcianu Borg.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

23 stycznia 2020 roku fani sagi Star Trek mogli z radością zakrzyknąć MAMY TO ! Kolejny serial z tego niezwykłego universum, a w dodatku z postacią uwielbianego niegdyś kapitana statku USS Enterprise. Generalnie pierwsze informacje o powstaniu serialu STAR TREK PICARD były dla niemal wszystkich bardzo zaskakujące. Nikt się bowiem nie spodziewał ponownie zobaczyć na ekranie postaci Jean-Luc Picarda, a już na pewno nie w roli głównej w jakiejkolwiek produkcji. Sam aktor myślał nawet, że bezpowrotnie pożegnał się z tą rolą, a tu nagle zaproponowano mu udział w nowej produkcji, gdzie będzie grał tą postacią główne skrzypce. Większe prawdopodobieństwo było, że po upadku wcześniejszych projektów Jonathana Frakesa w roli Williama T. Rikera, wypali nareszcie nowy serial, w którym on powróci na serio do swojego ukochanego universum. Los jednak bywa przewrotny, dlatego wszystkich nas zaskakuje serial STAR TREK PICARD i co najważniejsze, możemy powiedzieć, że zaskakuje nas dość pozytywnie.

Platforma CBS All Access bo dłuższej przerwie obecności Star Treku na mniejszym ekranie zaserwowała swoim widzom serial „Star Trek: Discovery„. Dystrybucją na cały świat tej produkcji zajmował się Netflix. Ciężko jednak zaprzeczyć, że nie był to do końca taki serial, na który czekali fani Star Treku. Pierwszy sezon tej produkcji był jeszcze jako tako przyzwoity, ale jego kontynuacja pozostawia sporo do życzenia. Stąd głód na dobry Star Trek jak za dawnych lat, był wśród prawdziwych fanów jeszcze większy. Odpowiedzialni za to universum ludzie postanowili nie być ślepi na błagania fanów. Wszak w internecie nic nie ginie, a tam ludzie przesiąknięci sentymentem krzyczeli wręcz o powrót do korzeni. Taki powrót był możliwy jedynie z zastosowaniem dobrze znanych im postaci. I nagle prośby te zostały wysłuchane, a fani dostali Star Trek na jaki czekali. Przynajmniej klimatycznie, bo fabularnie oczywiście możemy mieć pewne zastrzeżenia, o czym dalej w dalszej części artykułu.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Co tu dużo o mówić. Koniec końców to właśnie w tym stylu robione star treki podobają się prawdziwym fanom najbardziej. W STAR TREK PICARD od samego początku czuć klimat starszych star treków. To już nie tylko kwestia sięgania do nostalgii fanów, bo takie coś szybko by się mówiąc kolokwialnie przeżarło. Produkcja natomiast jest realizowana w podobnym co dawniej stylu. Jak jednak starego Jean-Luc Picarda ponownie zaciągnąć do gwiazd, by serial ten był ciągle space operą, a nie obyczajówką z francuskiej winnicy emerytowanego admirała Gwiezdnej Floty ? Trzeba mu dać cel i misję do wykonania. Ta spada natomiast na naszego głównego bohatera jak grom z jasnego nieba. Wszystko za sprawą niejakiej Dahj, która przyciągana dziwnymi obrazami, jakby ze wspomnień, przychodzi do jego posiadłości z prośbą o pomoc.

Później szybko okazuje się, że dziewczyna jest powiązana z jego bliskim androidowym przyjacielem komandorem porucznikiem Datą. To sprawia, że mimo iż Picard nie zdążył dobrze poznać Dahj, to staje się ona mu bardzo bliska. Jej śmierć natomiast motywuje go do odnalezienia w kosmosie jej „bliźniaczej siostry”. Stąd pojawia się cel i misja do wykonania. Co jednak może samodzielnie były kapitan bez okrętu ? Potrzebuje przecież statku i załogi, by wyruszyć w taką misję. Stąd mamy dalsze podwaliny fabuły, czyli kompletowanie załogi, dzięki której dotrze do miejsca, w którym przebywa Soji Asha. No a ta oczywiście jest w takim samym niebezpieczeństwie, w jakim była wcześniej Dahj. Na jej życie czyha bowiem tajna jednostka Romulan, której członkowie nie spoczną aby wyeliminować każde syntetyczne potencjalne dla nich zagrożenie.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Właściwie z początku serialu STAR TREK PICARD dowiadujemy się, że produkcja inteligentnych androidów to nie tylko zagrożenie dla Romulan. Federacja również zabroniła tworzenia takich jednostek, po buncie androidów na Marsie. Niespodziewany bunt zebrał śmiertelne żniwo, a konsekwencje zniszczeń na planecie są odczuwalne do dnia dzisiejszego, czyli wiele lat po tragicznym incydencie.

Z takim podejściem politycznym nie zgadza się Picard, który przez to opuścił szeregi Gwiezdnej Floty. Ponadto zarzucał on Federacji pozostawienie na śmierć zwykłych Romulan, gdy ich macierzysty obszar został zagrożony przez supernową. Ci jednak uważali, że to wrogowie, a wrogom nie ma co pomagać. Tym samym Picard w swojej akcji ratowniczej był osamotniony, a jego dawni romulańscy przyjaciele nawet zaczęli go winić za decyzję Federacji, z którą on się przecież nie zgadzał.

Skonfliktowany z Gwiezdną Flotą i ogólnie z władzami Zjednoczonej Federacji Planet, Jean-Luc Picard ma teraz pod górkę. Nikt nie chce mu udostępnić statku do jego nowej misji. Tym samym musi działać na własną rękę, więc sięga po swoje dawne kontakty. Dzięki nim zyskuje statek, pilota oraz eskortę naukową w postaci jego znajomej dr Agnes Jurati. Teraz tylko musi dotrzeć na czas do Soji, aby uratować ją z rąk romulańskich oprawców. Ta natomiast jak widzimy pod koniec pierwszego odcinka, przebywa w odnawianym – UWAGA – sześcianie BORG. Co to oznacza dla każdego fana Star Treku chyba nie trzeba mówić. Borg od zawsze elektryzują publikę. Jeśli na starcie dostajemy element z tej części star trekowego universum, to łatwo się domyślić, że coś będzie z czasem na rzeczy. No a jak do tego dodamy sięganie do nostalgii widzów, to możemy się spodziewać dobrze znanych nam z przeszłości postaci powiązanych z Borg 😉

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 4

OK. wiele zachwytów na temat tego serialu, ale przecież nie jest on bez wad. Jakie natomiast minusy posiada omawiany STAR TREK PICARD ? Pierwszym minusem ktoś powie, to właśnie są te elementy sięgania do nostalgii fanów. Czy ich jest za dużo jak na 10 odcinków pierwszego sezonu ? Hmm, można polemizować (red. mi osobiście ta ilość nie przeszkadzała, choć jeśli to będzie w takiej ilości serwowane przez kolejne sezony, to stanie się to rzeczywiście minusem, jak w przypadku trzeciego sezonu „Stranger Things„). Bardziej realnym minusem jest natomiast podłoże fabularne. Organiczne androidy ? Brzmi absurdalnie i czyni to z tego serialu science fiction produkcję bardziej fiction niż science 🙂 No a przecież star treki były znane z tej bardziej naukowej strony niż wszystkie inne seriale z tego gatunku. W ostatnich latach palmę pierwszeństwa pod tym względem przejął jednak serial „The Expanse” i chyba po tym fundamencie fabularnym STAR TREK PICARD to się nie zmieni.

No OK. ktoś powie, że już wcześniej były ruchy w tą stronę. W czwartym sezonie „Star Trek: Enterprise” mamy podrasowanych ludzi. Wszystko ładnie i pięknie, ale to ciągle ludzie, a nie androidy. Tutaj jednak bardziej twórcy pojechali hardcorem. Jeśli natomiast było nam tego mało w postaci Dahj i Soji, to finał sezonu dorzuca do pieca jeszcze więcej tej swobodnej twórczości, daleko idącej w stronę fikcji niż nauki.

Następnym minusem mogą być mało dynamiczne i mało wyraziste nowe postacie, pojawiające się u boku naszego starego / nowego kapitana. Siłą Star Treków były do tej pory barwne załogi okrętów (+ stacji kosmicznej). Tutaj natomiast załoga jest trochę takim wymuszonym dodatkiem do Picarda. Już znacznie lepiej prezentują się pozostałe postacie napotkane w kolejnych odcinkach pierwszego sezonu niż sami członkowie jego nowej wymuszonej załogi.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 5

Kolejnym minusem ku zaskoczeniu jest muzyka w tej produkcji. Wszak Star Treki zawsze błyszczały na tym polu. Na całe szczęście przeplatane są w tej produkcji starsze oryginalne motywy. Te nowsze natomiast zbytnio nie porywają. Oczywiście chwała za to twórcom, że nie zrezygnowali z czołówki. Każdy Star Trek ją ma i ważne, że tak zostało również przy STAR TREK PICARD. Problem tylko taki, że melodia z czołówki też nie porywa. [red. OK. mały update, bo drugim podejściu do tego serialu. Wszak star treki oglądam zawsze częściej niż jeden raz. Przy drugim podejściu lepiej już oceniam tą melodię, ale dalej nie jest ona z tej najwyższej półki jak przy „Star Trek: The Next Generation„]. Za kompozycję do tego serialu odpowiada Jeff Russo, któremu jednak ciężko było wcześniej cokolwiek zarzucić.

Więcej minusów już raczej tu nie doświadczymy, skupmy się więc na pozostałych plusach. Tych jest znacznie więcej niż w poprzednim serialu oryginalnym CBS All Access spod znaku gwiezdnej wędrówki. Poza klimatem starszych produkcji, bardziej dynamiczną akcją i sięganiem po dobrze znane nam wcześniej postacie, zaletą STAR TREK PICARD są kolejne dodawane cegiełki pod historię universum star trekowego. To całe opowiadanie o buncie androidów na Marcie oraz ewakuacji Romulan, w której brał udział Picard nie jest tu bez znaczenia. Star Treki się kocha właśnie za budowanie tej bazy fabularnej naszej galaktyki wg wizji Gene’a Roddenberry’ego. Tu tego nie brakuje i wciąż mamy dobudowywane kolejne piętra tej jednej w miarę spójnej (choć nowe filmy nią zachwiały) konstrukcji. Duży wkład w tą właśnie warstwę fabularną ma Kirsten Beyer, która ma doświadczenie w takim rozbudowywaniu franczyzy, bo była wcześniej zaangażowana twórczo w rozbudowę książkowego Buffyverse.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 1

OK. o tym serialu można pisać na jeszcze kilka rozdziałów, ale wpłynie to wtedy na niskie statystyki w pełni przeczytanej niniejszej recenzji 🙂 Przejdźmy więc do warstwy aktorskiej serialu STAR TREK PICARD. W tytułową rolę wciela się oczywiście angielski aktor Patrick Stewart. Poza universum Star Treku jest znany chociażby z postaci profesora Xaviera w pierwszych ekranizacjach komiksów o X-menach. Zagrał tą postacią w „X-Men„, „X2„, „X-Men: The Last Stand” oraz „X-Men: Days of Future Past„. Na sam koniec zagrał tą postacią również w filmie „Logan„. Serialowo w przeszłości miał okazję występować w wyjątkowym serialu historycznym „I, Claudius„.

Raffi, to aktorsko córka Hugh Hurda – Michelle Hurd. Serialowo to chociażby Shepherd w „Blindspot” oraz Samantha Reyes w „Daredevil„. Epizodycznie tą samą postacią wystąpiła w pierwszym sezonie serialu „Jessica Jones„. Ponadto mogą ją niektórzy kojarzyć z postaci Monique Jeffries w serialu „Law & Order: Special Victims Unit„.

Elnor, to natomiast aktorsko Evan Evagora. Aktor nie ma dużego dorobku, ale przewinął się przez film „Fantasy Island”. Więcej możemy powiedzieć o wcielającej się ponownie w postać Seven of Nine Jeri Ryan. Tą postacią zagrała ona w serialu „Star Trek: Voyager„. Poza universum star trekowym to jeszcze Ronnie Cooke z serialu „Boston Public” oraz Jessica Devlin w „Shark„. Aktorka ponadto wcieliła się w postać Kate Murphy w serialu „Body of Proof” (z polskim tytułem Anatomia prawdy) oraz postać Veroniki Allen w serialu „Bosch„. Epizodycznie przewinęła się również przez czwarty sezon serialu „Arrow„.

Soji i Dahj, to aktorsko Isa Briones. To młoda aktorka i piosenkarka jeszcze bez większego dorobku aktorskiego. W postać dr Agnes Jurati wciela się natomiast Kanadyjka Alison Pill. W tym samym roku wystąpiła również jako Katie w miniserialu „Devs„. Wcześniej serialowo to chociażby Ivy Mayfair-Richards w „American Horror Story: Cult” oraz Maggie Jordan w „The Newsroom„.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Bruce Maddox, to aktorsko Amerykanin John Ales. Ostatnimi czasy wcielał się w postać Davida w serialu „Euphoria„. Poza tym to chociażby Luka Delchev w drugim sezonie serialu „Sneaky Pete„.

Pilot Cristóbal Rios z obstawą wizerunkowo do niego podobnych hologramów, to aktorsko Santiago Cabrera. Jego możemy kojarzyć z postaci Josepha Bachmana w „Big Little Lies” oraz postaci Dariusa Tanza w „Salvation„. W przeszłości wcielił się również w postać Aramisa w serialu „The Musketeers” oraz postać Lancelota w serialu „Merlin„. Ponadto aktor występował również w serialu „Heroes” oraz miniserialu „Anna Karenina„.

Ramdha, to aktorsko Rebecca Wisocky. Ostatnimi czasy wystąpiła ona w serialu „For All Mankind„. Epizodycznie przewinęła się również przez drugi sezon „The Purge„.

Komandor Oh, to natomiast w rzeczywistości Tamlyn Tomita. Serialowo to chociażby Kumiko z „Cobra Kai” oraz Tamiko Watanabe z trzeciego sezonu „The Man in the High Castle„. Dłużej na ekranie gościła jednak w roli Allegry Aoki w „The Good Doctor” oraz roli Noshiko Yukimury w „Teen Wolf„.

To jeszcze przyjaciele i równocześnie ochroniarze Picarda Laris i Zhaban. Ta pierwsza to aktorsko Orla Brady znana z „Into the Badlands„. Aktorka zagrała również w serialu „Sinbad” z 2012 roku. Zhaban, to natomiast w rzeczywistości Jamie McShane. Serialowo to między innymi kapitan Lindell w „SEAL Team” oraz były naukowiec Tim Fanning w „The Passage„. Ponadto wystąpił on również jako Francis Sheehan w „Bosch” oraz jako detektyw Fred Miller w „Unsolved„. No i oczywiście jeszcze Eric O’Bannon w serialu „Bloodline„.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 3

Matkę Dahj zagrała w tym serialu Sumalee Montano. To bardziej aktorka dubbingowa. Swojego głosu udzielała chociażby w animacji „Star Wars: Resistance„.

Narek z Tal Shiar, to aktorsko Harry Treadaway. Serialowo to między innymi Brady Hartsfield w „Mr. Mercedes” oraz Victor Frankenstein w „Penny Dreadful„. Narissa, to natomiast aktorsko Peyton List. Serialowo to między innymi Amy Leonard w „Colony” oraz Jane Sterling w „Mad Men„.

Icheb, to w rzeczywistości Casey King, a epizodycznego chłopaka Dahj zagrał w tym serialu David Carzell. Epizodycznie pojawił się on również w serialu hulu „Into the Dark„.

Admirał Kirsten Clancy, to aktorsko Ann Magnuson. Serialowo to chociażby Caroline Abendsen w „The Man in the High Castle„. Kestra, to natomiast w rzeczywistości Lulu Wilson. Młoda aktorka zagrała młodszą wersję Shirley w „The Haunting of Hill House„. To również Marian Crellin w miniserialu „Sharp Objects” (pol. Ostre przedmioty).

Arcana, to aktorsko Jade Ramsey, Saga to aktorsko Nikita Ramsey. Głosu komputerowi pokładowemu z misji Picarda udzieliła natomiast Kay Bess. Dubbingowo często udziela ona swojego głosu w różnych grach video.

To na koniec sentymentalna podróż w czasie. Data (i jeszcze jedna postać), to aktorsko Brent Spiner. Poza star trekami zagrał chociażby Sidney’a w ekranizacji serialowej komiksu „Outcast„. To również Ned Vanderhoff w „Penny Dreadful: City of Angels„.

Były Borg Hugh, to w rzeczywistości Jonathan Del Arco. Serialowo to głównie dr Fernando Morales w „Major Crimes” (znanym w Polsce jako Mroczne zagadki Los Angeles).

Deanna Troi, to aktorsko Marina Sirtis, a Will Riker to w rzeczywistości Jonathan Frakes. W przeszłości zagrał on Stanley’a Hazarda w popularnym w Polsce „North and South„. Poza tym to reżyser wielu odcinków poszczególnych seriali ze świata star treka.

STAR TREK PICARD – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

To jeszcze tytułem podsumowania. STAR TREK PICARD nie jest serialem bez żadnych wad, ale fani tego universum nareszcie po latach otrzymują Star Trek, na który tak długo czekali. Niewątpliwie czuć w nim klimat starych star treków, czego brakowało w serialu „Star Trek: Discovery„. I to nie tylko chodzi o to, że w tamtym serialu brakowało znanych nam wcześniej postaci z tego universum. Siłą marki jest budowanie ciekawych opowieści o naszej galaktyce. Te w serialach stanowią historię, ale dla nas odbiorców to wyobrażenie potencjalnej przyszłości. STAR TREK PICARD co najważniejsze o tym nie zapomina i oby nigdy nie zapomniał w kolejnych sezonach.

Udostępnij w social mediach