SIREN – Season 1

SIREN (pol. Syrena) to nowa produkcja serialowa, które przeniesie nas w świat tych mitycznych morskich stworzeń, lecz historia przedstawiona w serialu znacznie odbiega od baśniowych opowieści o syrenach. Za produkcję odpowiada Freeform, jeden z kanałów (obecnie) Disney’a, który można powiedzieć specjalizuje się w soft i dark fantasy. Polscy widzowie mogą obejrzeć serial dostępny w całości na platformie HBO GO, oraz ewentualne powtórki na kanałach HBO 2 i HBO 3.

Pierwszy sezon serialu liczy 10 odcinków, ale potwierdzono już jego kontynuację (drugi sezon ma liczyć 16 epizodów). Do głównej roli twórcy serialu obsadzili mało znaną belgijską aktorkę Eline Powell, która wcieliła się w postać Ryn – syrenę z morskich głębin.

SIREN – Season 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

W małym miasteczku o nazwie Bristole Cove, pewnego dnia pojawia się młoda kobieta, która sprawia wrażenie niemowy lub cudzoziemki. Tytułowa postać rusza tropem porwanej podczas łowów rybackich siostry. Całkiem przypadkiem trafia na parę biologów zajmujących się florą i fauną wybrzeża. Ben (w tej roli Alex Roe) oraz Maddie (Fola Evans-Akingbola), po małym rekonesansie postanawiają pomóc dziewczynie dowiedzieć się gdzie trafiła jej siostra.

SIREN – Season 1 – ANALIZA

Scenariusz serialu może nie należy do porywających, ale zamysłem twórców było opowiedzenie historii o syrenach w sposób niestandardowy i inny niż baśnie i bajki z udziałem tych stworzeń. Aktorka grająca główną rolę ciekawie wpisuje się swoim wyglądem w schemat „istoty z innego świata”. To z całą pewnością celowy zabieg castingowy, bo dobierając do tej roli Eline Powell, która ma specyficzną fizjonomię, twórcy serialu chcieli uniknąć porównań z baśniowymi syrenami, kreowanymi na księżniczki, jak chociażby z innej animowanej produkcji The Walt Disney Company. Do tego mamy ciekawą scenerię małej portowej miejscowości, momentami przypominającą „Haven” (z serialu na bazie prozy Kinga). W tym przypadku Bristole Cove robi za kolebkę miejskich wierzeń na temat tytułowych morskich stworzeń. Poza charakterystycznym wyglądem każdej mniejszej przystani, mamy tu wiele dekoracji związanych z syrenami.

Serial SIREN, co jest w tym przypadku plusem, nie powiela schematów romansów „osób z różnych światów”. Z tym mamy do czynienia często w przypadku seriali o wampirach. Całość jest zrobiona bardziej w konwencji kina familijnego. Widzowie łatwo mogą zaciekawić się losem Ryn, która gra tu pierwsze skrzypce. Wątki poboczne może nie są na tyle intrygujące, ale momentami ujawniają pewne sekrety związane z miejscowością Bristole Cove. To dodaje więcej pikanterii do całej opowieści.

SIREN – Season 1 – PODSUMOWANIE

Czy warto obejrzeć „Syrenę” ? Nie jest to wybitne fantasy przykuwające do fotela jak na przykład serialowa superprodukcja HBO. Jednak serial potrafi na swój sposób zaciekawić widza. To historia lekka z pozoru, ale z brutalniejszymi wstawkami, bo tu syreny przedstawione są jako niebezpieczne drapieżniki. Ich prawdziwą naturę poznajemy jednak dopiero w wodzie morskiej. Po przeobrażeniu w ludzką formę tytułowa istota raczej zachowuje się jak zagubione dziecko, niż groźny morski drapieżnik. W serialu występuje także mityczny motyw syreniego śpiewu, co dodaje pewien smaczek całej opowieści. To wszystko sprawia, że można poświęcić trochę czasu na opowieść fantasy, inną niż wałkowane na wszelkie sposoby historie o wampirach i wilkołakach. A czy twórcy dobrze wykorzystają potencjał serialu, to się okaże dopiero w drugim sezonie. Do tego czasu można spokojnie niezobowiązująco sięgnąć po dziesięcioodcinkowy sezon pierwszy. Możemy samemu się przekonać, czy taka forma fantasy do nas przemawia, czy też wcale nie jest w naszym guście.

Udostępnij w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *