RUNAWAYS – Sezon 1 – RECENZJA

RUNAWAYS – A hulu Original – Hulu serial oryginalny. Serial jest stworzony dla tej platformy przez ABC Signature Studios (Disney). Za koprodukcję odpowiada Marvel Television (Disney) oraz Fake Empire Productions (Studio filmowe Josha Schwartza i Stephanie Savage). To adaptacja marvelowego komiksu pod tym samym tytułem, stworzonego przez scenarzystę Briana K. Vaughan, znanego z takich komiksów jak: „Saga”, „Y: The Last Man” czy „Ex Machina” oraz rysownika Adriana Alphona.

Pierwszy sezon RUNAWAYS liczy 10 odcinków. Premierowo był on udostępniany widzom platformy HULU od 21 listopada 2017 roku do 9 stycznia 2018 roku. W Polsce dzięki licencji był premierowo dostępny na platformie Showmax. (UPDATE: serial był dostępny do 31 stycznia 2019 roku. Jeśli pojawi się na jakieś innej platformie dostępnej w Polsce, to artykuł zostanie o tą informację zaktualizowany).

UWAGA : Serial jest dostępny w Polsce od 8 kwietnia 2020 roku na kanale SCI FI (polska sekcja Syfy).

RUNAWAYS – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

RUNAWAYS to serial o grupie młodzieży z wyższych sfer, dawniej grupie przyjaciół z czasów dzieciństwa, których drogi się nieco rozeszły oraz ponownie po latach splotły w obliczu tajemnicy, jaką wspólnie odkrywają. Wiąże się to z odkryciem sekretu ich rodziców, na co dzień szanowanych biznesmenów, naukowców czy prawników. Młodzi bohaterowie odkrywają bowiem, że ich rodzice prowadzą podwójne życie. Przypadkowo wspólnie trafiają do piwnicy jednej z posiadłości należących do ich rodziców. Tam są świadkami tajemniczego obrzędu, w którym uczestniczą ich rodziciele. Odziani w czerwone szaty, niczym przedstawiciele jakieś tajemniczej sekty umieszczają młodą dziewczynę na czymś, co wygląda jak ołtarz ofiarny. Obrzęd wygląda na pierwszy rzut oka jak rytualne morderstwo, co wstrząsa grupą młodych ludzi, którzy postanawiają poznać szczegóły całego zajścia. Ten incydent uruchamia dalszy ciąg zdarzeń, który z czasem ponownie jednoczy grupę, jak za dawnych czasów.

RUNAWAYS – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA

Jest to nietypowy serial superbohaterski. Nietypowy, bo taki był też zamysł komiksu, przenoszącego całą akcję na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Większość komiksów Marvela z serii „superhero” rozgrywa się w Nowym Jorku oraz generalnie miastach wschodniego wybrzeża. Jeżeli ktoś się tu spodziewa występu tzw. trykociarzy, to nie ten adres i nie ten tytuł. To historia zupełnie odmienna od marvelowych produkcji Netflixa. Idealna dla widzów, którzy twierdzą, że nie kręcą ich historie komiksowe o zamaskowanych herosach walczących z przestępcami wszelkiej maści. To familijne kino z otoczką tajemniczości, zrealizowane w konwencji teen drama.

RUNAWAYS to produkcja wyjątkowa, która łączy cechy wielu gatunków filmowych. Mamy tu trochę elementów fantasy, akcji, science-fiction, dramatu młodzieżowego, czy też tego, co Amerykanie w niektórych filmowych serwisach określają mianem „Mystery”. Całość jest opatrzona ciekawym scenariuszem, który momentami odcina się od zatartych schematów.

Na pochwałę zasługuje muzyka Siddhartha Khosla skomponowana na potrzeby serialu. Ciekawy motyw muzyczny z czołówki serialu łatwo wpada w ucho i zostaje na dłużej w pamięci. Do tego dobrze wygląda gra aktorska naszych młodych bohaterów, a przecież zawsze istnieje spore ryzyko w zatrudnianiu niedoświadczonych aktorów, którzy mogą popsuć cały spektakl swoją sztucznością i nienaturalnością. W RUNAWAYS mamy bardzo zróżnicowane charakterologicznie postacie. Jest tu quasi-spec od IT, młoda liderka ruchu feministek, mięśniak pokroju szkolnej gwiazdy footballu, gothic lady, czy też śliczna jak z obrazka wizytówka lokalnego kościoła wyznaniowego. Takie zróżnicowanie owocuje konstrukcją ciekawej i niestandardowej w swoich poczynaniach grupy. To przyciąga widza, który chętniej interesuje się dalszym losem bohaterów, a przecież o to chodzi w każdym serialu, by zaciekawić oglądającego i zatrzymać go na dłużej.

RUNAWAYS – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

RUNAWAYS to serial dla malkontentów, którzy unikają adaptacji komiksowych jak diabeł święconej wody. Takich, którzy boją się nawet sięgnąć po produkcje przeniesienia na ekran komiksów niezależnych (czyt. nie-superbohaterskich). To także serial dla miłośników komiksowych opowieści, którzy chcą spróbować czegoś innego niż typowe historie o zamaskowanych superbohaterach. To produkcja, która może zaciekawić aurą tajemniczości. Równocześnie nie boi się ona podejmować tematów trudnych, dotyczących młodzieży dorastającej w tzw. bogatych domach.

Na koniec dla przypomnienia – serial obecnie w Polsce nie jest już dostępny na żadnej platformie streamingowej. Dwa pierwsze sezony były dostępne swego czasu na platformie Showmax (red. recenzję drugiego sezonu możecie przeczytać TUTAJ). Są jednak dobre wieści dla tych, którzy nie mieli okazji obejrzeć tej produkcji. Od 8 kwietnia 2020 roku RUNAWAYS możemy obejrzeć na telewizyjnym kanale SCI FI.

Udostępnij w social mediach