ROJST – Sezon 1

ROJST – Showmax serial oryginalny – polski dramat kryminalny, wyreżyserowany i wg scenariusza Jana Holoubka. Za jego produkcję odpowiada SHOWMAX oraz Studio Filmowe „Kadr”.

Serial był udostępniany dla widzów SHOWMAX od 19 sierpnia 2018 roku do 14 września 2018 roku. Pierwszy sezon ROJST liczy zaledwie 5 odcinków. Do momentu zakończenia działalności w Polsce firmy koproducenta, całość można obejrzeć wyłącznie na platformie SHOWMAX.

ROJST – Sezon 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial przenosi nas w lata osiemdziesiąte poprzedniego stulecia. Akcja serialu rozgrywa się w czasach PRL-u, gdzieś w zachodniej Polsce. W lesie, na obrzeżach miasta, dochodzi do podwójnego, brutalnego morderstwa. Zabita została młoda prostytutka i miejscowy działacz komunistyczny. Milicja Obywatelska podejrzanie dość szybko ujmuje sprawcę tych zbrodni. Zbyt oczywistemu zbiegowi okoliczności nie daje wiary młody dziennikarz regionalnej gazety „Kurier Wieczorny” Piotr Zarzycki, który całkiem niedawno na te tereny przeniósł się z Krakowa. Wraz z doświadczonym lokalnym dziennikarzem Witoldem Wanyczem rozpoczynają własne śledztwo dziennikarskie.

ROJST – Sezon 1 – ANALIZA – część 1

Pierwszy polski serial fabularny platformy SHOWMAX okazał się sporym sukcesem na polskim rynku branżowym. Serial, chociaż krótki, to od pierwszych odcinków potrafi zaintrygować widza. Akcja przenosi nas w czasy PRL-u i dobrze oddaje klimat tej polskiej epoki ustrojowej. Zgodnie z modą panującą na zachodzie, celowo nie identyfikowano małe miasto, w którym toczy się akcja, z miastem istniejącym w rzeczywistości. Do produkcji natomiast zaangażowano znanych polskich aktorów, co dodatkowo na plus wpłynęło podczas promocji serialu ROJST.

Słowo ROJST jest niejako synonimem słowa bagno. Stąd na plakacie promocyjnym napis „Witaj w polskim bagnie”. To metafora, która dotyczy nie tylko czasów PRL-u i socjalistycznej ówczesnej rzeczywistości w Polsce, ale także w jaki sposób można grzęznąć w prywatnym śledztwie, które od samego początku skazane jest na porażkę. Dlaczego skazane na porażkę ? Łatwo odpowiedzieć na to pytanie, jeśli pamięta się czasy PRL-u. Nawet jeśli młody ambitny dziennikarz w tamtych czasach podczas prywatnego śledztwa dziennikarskiego dotarłby do prawdy, która dotyka szczebli władzy, to i tak marne szanse, że redaktor naczelny jakiejkolwiek gazety w Polsce, odważyłby się opublikować artykuł, który mógłby w jakiś sposób zaszkodzić tej władzy.

ROJST – Sezon 1 – ANALIZA – część 2

Odkrywane przez dziennikarzy śledczych sieci lokalnych powiązań pomiędzy światem przestępczym, a przedstawicielami władzy i wymiaru sprawiedliwości, wciągają głównych bohaterów jak tytułowe bagno. Czym dalej się w to brnie, tym bagno bardziej wciąga i nie ma już odwrotu. Szczególnie mocno przekonuje się o tym niedoświadczony jeszcze młody dziennikarz Piotr Zarzycki. Przyjechał on z dużego miasta, z nieco odmiennym spojrzeniem na polską prowincję, niż lokalni starzy wyjadacze. Siłą rzeczy, nawet dla własnego bezpieczeństwa potrzebuje on nad sobą stopera. I bynajmniej nie chodzi o urządzenie mierzące czas, ale o kogoś, kto powstrzyma go przed nadmiernym drążeniem tematów, które mogą przysporzyć młodemu redaktorowi bardziej problemów, niż jakiegoś pożytku.

Takim niejako dziennikarskim aniołem stróżem jest w tej opowieści Witold Wanycz. Wiele on już w swoim życiu przeszedł, a idąc za Terencjuszem możemy powiedzieć, że nic co ludzkie, nie jest mu obce. Na pozór wygląda on na wypalonego dziennikarza. Pozory jednak często mylą. Doskonale rozumie on ambitne podejście Piotra Zarzyckiego do tematu. Sam taki był za młodu, ale dzisiaj wie, czym to się może dla Piotra zakończyć. Te czasy i ta Polska nie pozwala na zbytni idealizm. Jego życie zawodowe szybko strąciło go z obłoków na ziemię. Zrobiło to, zanim było dla niego za późno. Witold wie, że Piotr musi to pojąć, bo w przeciwnym razie konsekwencje zawodowe będą dla Zarzyckiego jedynie najmniejszym problemem.

Poza ciekawą warstwą fabularną pierwszego sezonu ROJST, zadbano także o każdy detal, który ma przypominać widzom, w jakich czasach toczy się akcja. W tle często słyszymy popularne z lat osiemdziesiątych utwory polskiej muzyki rozrywkowej. Nie można też zapominać o warstwie wizualnej. Zdjęcia do serialu robione są w otoczeniu bloków budowanych z wielkiej PRL-owskiej dużej płyty, a wystawy sklepowe straszą swoją pustotą i bezguściem.

ROJST – Sezon 1 – O AKTORACH – część 1

No to na koniec przyjrzyjmy się z bliska warstwie aktorskiej serialu ROJST. Witold Wanycz, czyli starszy dziennikarz „Kuriera Wieczornego”, to w rzeczywistości Andrzej Seweryn. Kto jak kto, ale ten aktor dobrze pasuje do serialu o czasach PRL-u, bo ten okres potrafił mocno uprzykrzyć mu życie. Osobiście w latach siedemdziesiątych spotkał się z inwigilacją jego osoby przez SB, po tym jak angażował się w zbiórki pieniędzy na rzecz Komitetu Obrony Robotników.

Jeśli chodzi o jego dorobek aktorski, to można tu wymienić jego występy w takich produkcjach jak „Ostatnia rodzina„, „Prymas„, czy „Ziemia obiecana„. Zagrał też w znanej amerykańskiej produkcji w reżyserii Stevena Spielberga „Lista Schindlera„. Andrzej Seweryn gości też od czasu do czasu na srebrnym ekranie. Grał przykładowo prezydenta w dramacie politycznym, zrealizowanym w formie political-fiction „Ekipa„. Występował także jako Anzelm Ostrzeński w serialu „Noce i dnie„, a ostatnio mieliśmy go okazję oglądać jako ojca głównego bohatera w serialu oryginalnym Canal+ „Nielegalni„.

Młodszy dziennikarz „Kuriera Wieczornego” Piotr Zarzycki, to aktorsko Dawid Ogrodnik. To jeden z najzdolniejszych polskich aktorów młodego pokolenia. Aktorsko wypromował się filmem o zespole Paktofonika – „Jesteś Bogiem„. Później już często dostawał angaże do znanych polskich produkcji. Zagrał między innymi w filmie „Ida” oraz „Disco polo„. Razem z Sewerynem grał natomiast w filmie „Ostatnia rodzina„. Tam wcielił się w postać Tomasza Beksińskiego.

ROJST – Sezon 1 – O AKTORACH – część 2

Serialowa żona Piotra, czyli Teresa Zarzycka, to aktorsko Zofia Wichłacz. Ostatnio mieliśmy ją okazję oglądać w polskim serialu oryginalnym Netflixa „1983„, gdzie wcieliła się w postać Karoliny Lis. Odgrywała także Karolinę Gontarską w serialu „Belfer„. Na dużym ekranie występowała w takich filmach jak wojenne „Miasto 44” oraz „Powidoki” Andrzeja Wajdy. Grała też Zofię Balę w polsko-szwedzko-niemieckiej koprodukcji „Amok„.

Redaktor naczelny „Kuriera Wieczornego” Zbigniew Bryński, to w rzeczywistości Zbigniew Waleryś. Aktor w swojej karierze wystąpił w takich produkcjach jak „Czas honoru” oraz „Wołyń„. Rzadko jednak są to poważniejsze rolę, więc często przewija się w różnych produkcjach bardziej epizodowo.

Helena Grochowiak to w serialu Magdalena Walach. Aktorka często przewija się przez różne niszowe seriale TVP, TVN i Polsatu. Grała przykładowo Ewę Szotkiewicz w serialu „Prawo Agaty„, a także Lucynę Szmidt w „Komisarz Alex„.

ROJST – Sezon 1 – PODSUMOWANIE

ROJST, mimo że krótki, to podnosi polskie serialowe produkcje niekomediowe na wyższy poziom. I kolejny raz sprawdza się teza, prezentowana przy okazji recenzji „Wataha„. Jeśli chodzi o polskie seriale, które nie są komediami, to z wysokim poziomem mamy do czynienia, gdy wchodzą w grę zagraniczne pieniądze. Cały 2018 rok stał właśnie dobrymi polskimi serialami, realizowanymi przez zagraniczne pieniądze, czy to płynące z amerykańskich firm takich jak HBO i Netflix, czy właśnie tak jak tym razem, z południowoafrykańskiego SHOWMAX.

Ciężko powiedzieć jaki los spotka serial ROJST i czy kiedykolwiek powstanie drugi sezon tego serialu. To produkcja oryginalna SHOWMAX, a ta platforma zakończyłą swoją działalność w Europie. Jeśli będzie wola na dogadanie się Studia Filmowego „Kadr” z Showmaxem, to może ktoś inny przejmie finansowe wsparcie dla kontynuacji tej produkcji. A z całą pewnoscią warto, bo to serial bijący swym poziomem setkę innych niszowych produkcji TVP, TVN i Polsatu.

Udostępnij w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *