Retro potrafi wygrywać

Retro potrafi wygrywać… z nowościami serialowymi prezentowanymi na stronie Seriale Srebrnego Ekranu.

Retro potrafi wygrywać – część 1

To wniosek końcowy eksperymentu jaki prowadziłem od czasu kiedy strona Seriale Srebrnego Ekranu ujrzała światło dzienne. Kiedy tworzyłem serwis serialowy stanąłem przed kluczowym wyborem. Co powinno być priorytetem w treściach umieszczanych na stronie. Logika podpowiada, że większe wzięcie mają nowości serialowe. Serwisy z branży prześcigają się na tym polu, który pierwszy zaserwuje swoim odbiorcom recenzje premierowego serialu. Baa, serwisy treściowe czy tematyczne kanały na YouTube z ugruntowaną już pozycją rynkową, nawet nie mogą pozwolić sobie na czekanie do premiery takich nowości. Stąd obowiązkowe wizyty na pra-premierowych pokazach i ubieganie się o zaproszenia na nie. Wszystko po to, by zadowolić swoich odbiorców, którzy czekają, aby przeczytać lub usłyszeć o serialu, zanim nadejdzie jego oficjalna premiera.

Nie podważam tego stylu, bo wynika on z logiki. Jednak stojąc przed decyzją, czy wpisywać się w „wyścig zbrojeń”, czy obrać własną odmienną strategię, musiałem wziąć pod uwagę kilka kluczowych kwestii. Pierwsza z nich to oczywiście brak wyrobionej renomy i ugruntowanej pozycji na rynku branżowym. Dopóki strona Seriale Srebrnego Ekranu nie trafi do szerszej świadomości większości polskich serialomaniaków, to w takim wyścigu byłbym skazany na porażkę. Na logikę – serialomaniacy sięgną w pierwszej kolejności po już sprawdzone źródła. Po drugie, niewątpliwie zainteresowani znajdą u nich szybciej informacje recenzenckie o nowościach (ugruntowana już pozycja – rzecz jasna, robi swoje).

Retro potrafi wygrywać – część 2

To wszystko zadecydowało o wyborze strategii. Zanim napisałem pierwszą reckę i wrzuciłem ją na stronę do publikacji, wiedziałem, że muszę sięgać po produkcje serialowe, które nie są całkowitymi nowościami. Do tego dochodziła inna kwestia. Nie mogłem pisać o serialach, które w ostatnich latach były wałkowane na niemal każdej stronce tematycznej. Baa, są takie seriale jak np. Gra o Tron, gdzie na tapetę brały je strony internetowe, które praktycznie na co dzień nie mają nic wspólnego z tematyką serialową 🙂 🙂 To musiało być coś bardziej unikatowego i rzadkiego w powszechnie łatwych do znalezienia publikacjach.

Wybór padł na początku na seriale Amazon Prime Video. Ta usługa od samego początku jest w naszym kraju mało popularna. Sięgają po tą platformę niemal jedynie wytrawni serialomaniacy. Pozostali dopiero się czają, by może spróbować co ciekawego w ofercie ma gigant Amazona na polu branży filmowej/serialowej. I to głównie do tej drugiej grupy był adresowany pierwotny content. Oczywiście po części też do tej pierwszej, ale oni raczej mogli tylko porównać swoje opinie z moimi, bo mieli już większość tych seriali Prime Original jakiś czas temu za sobą.

Rzecz jasna na samych serialach Amazona to bym Polski nie zwojował. To stale jednak nisza, na której nie można zbudować jakiegoś kapitału. Stąd musiałem szybko wprowadzić także pozycje serialowe z innych źródeł. W pierwszej kolejności musiałem sprawdzić, czy ludzie sięgają po nieco starsze pozycje, czy raczej w sieci wyszykują tylko premier. No i kolejne miesiące dały mi na to odpowiedź. TAK – ludzie sięgają po takie seriale i to nawet chętniej, niż po świeże produkcje serialowe.

Retro potrafi wygrywać – część 3

Od samego początku obrałem strategię recenzowania seriali z rozbiciem na sezony. To podstawowa jednostka w świecie seriali, więc wydaje się naturalna do wyboru pod analizę. Ja wiem, że niektórzy lubią recenzować jedynie pierwszy odcinek jakieś nowości, albo pierwsze trzy odcinki. Stale uważam, że to bez sensu, bo konstrukcje niektórych seriali są takie, że tytuł rozwija się stale z odcinka na odcinek. W takiej sytuacji to co najlepsze dostajemy po tych przedstawionych przez recenzenta początkowych trzech odcinkach. Nie jest to więc miarodajne. No jeśli sięga on później po ten sam tytuł z recenzją po zakończeniu sezonu, to OK. Gorzej jak przeskakuje na inny serial olewając to co najlepsze.

Taktyka się sprawdza. Ludzie wchodzą na każdy oddzielnie sezon i widać po statystykach, taki styl trafia w gusta wielu, którzy wpadli na tą witrynę. Przykładowo: w dokładnych statystykach serialu „The Man in the High Castle„, każdy jego sezon ma mniej więcej tyle samo odsłon tygodniowo, co pozostałe sezony tego serialu. Z całą resztą seriali jest podobnie… oczywiście wiele czynników na to wpływa, a przede wszystkim SEO.

Retro potrafi wygrywać – część 4

Jednak taktyka recenzowania poszczególnych sezonów idealnie się tu sprawdza. Unikam jak diabeł święconej wody innych rozwiązań. Takie przykładowo „Ucho Prezesa” w formie kompletnej serii (cztery sezony wrzucone w jeden artykuł) to całkowite wyjątki od reguły. Akurat przy tym serialu komediowym z satyrą polityczną, to można było zrobić taki wyjątek, bo całość serialu jest mniej więcej o tym samym. No oczywiście ktoś może powiedzieć, że tak ma większość komediowych sitcomów. To jednak nie do końca prawda. Ostatnio wziąłem na tapetę „How I Met Your Mother” i w każdym sezonie mam tam o czym szeroko pisać (recenzje tego serialu wkrótce ujrzą światło dzienne).

Retro potrafi wygrywać – część 5

W niektórych tylko przypadkach taka taktyka to strzał w stopę. Ciągle zastanawiam się na przykład jak wrzucić tu jakąś telenowelę, czy operę mydlaną z ich specyficzną koncepcją produkcji. Taki sam problem mam z kultowym serialem brytyjskim „Doctor Who„. Od pewnego czasu funkcjonuje on z podwójną numeracją sezonową. To też orzech do zgryzienia, jak się za to zabrać.

Nie zawsze jednak starsze pozycje mają takie same wzięcie. Kiedy sięgnąłem po klasykę, to ma ona znacznie niższy poziom odwiedzin. Na pierwszy ogień wrzuciłem hitowy serial HBO – „OZ” (pol. Więzienie OZ). Wydawało mi się, że pierwszy pełnometrażowy serial HBO jest dobrym wyborem, ale widocznie w Polsce tak naprawdę mało kto o nim słyszał. Stąd statystyki odwiedzin tego tytułu są bardzo mizerne. Następnym razem gdy sięgnę po klasykę, to będzie to bardziej popularny w Polsce tytuł i zobaczę jaki będzie efekt w ogólnej liczbie odwiedzin.

Retro potrafi wygrywać – część 6

Pierwotna strategia widać się sprawdza w odniesieniu do tej strony. Nie twierdzę, że tak będzie zawsze, bo gdy strona Seriale Srebrnego Ekranu trafi do szerszej świadomości fanów seriali, to może przyjdzie czas lekko zmodyfikować tą taktykę. Jednak w pierwszym roku postawiłem na wolny, ale stabilny wzrost. Takie było moje pierwotne założenie, by w pierwszym roku nie wydać ani złotówki na promocję tej strony. Czytelnicy są więc pozyskiwani dzięki moim umiejętnościom SEO oraz w wyniku tzw. marketingu szeptanego. Dotyczy to darmowej promocji strony na grupach tematycznych Facebooka, czy wcześniej w kręgach na Google+. Każdy nowy artykuł trafia też na Tumblr oraz na DDOB, skąd także pochodzą stali czytelnicy tej strony. Dopiero jak strona zdmuchnie świeczkę na swój pierwszy roczek, to wtedy profesjonalnie wezmę się za promocję witryny, by wyszła ona ze strefy blogowej i stała się bardziej popularna i konkurencyjna względem podobnych serwisów.

Do tego zadania już się szykuje Sara, która dołączyła do współpracy nad rozwojem strony Seriale Srebrnego Ekranu (oraz także innego mojego projektu). To specjalistka od marketingu, która będzie się zajmować tym zagadnieniem w przyszłości. To za jej sugestiami zacząłem od 1 czerwca 2019 roku lekko modernizować stronę. Zmienia się menu, na co możecie zwrócić uwagę (już są w menu pierwsze zmiany, a będą i kolejne rozszerzenia). Generalnie pojawi się wiele modyfikacji strony, tylko czasowe ograniczenia nie pozwalają mi tego wszystkiego zrobić w jeden dzień. Zebrało się też kilka nowych pytań, więc wkrótce wrzucę drugi artykuł FAQ, a na koniec uproszczę go i dodam na stałe do witryny.

Retro potrafi wygrywać – PODSUMOWANIE

Reasumując. Skoro pierwotna taktyka się sprawdza, to tego się trzymam. Oczywiście czekam także na wszelkie sugestie z Waszej strony. Odpowiadam na wszystkie (konkretne) maile czytelników strony Seriale Srebrnego Ekranu. Ostatnią rzeczą jaką bym zrobił, to olewanie swoich czytelników. Jeżeli ktoś ma jakieś dodatkowe sugestie dotyczące strony, to może pisać śmiało za pośrednictwem formularza kontaktowego.

Wkrótce kolejne recenzje, które wylądują na stronie Seriale Srebrnego Ekranu. W czerwcu i lipcu będzie trochę premier kultowych seriali, więc i nowości pojawią się obowiązkowo, bo jakoś nie mógłbym wytrzymać bez podzielenia się opiniami w ich temacie. Także newsowa strona medalu będzie widoczna w serwisie. Wkrótce uwidoczni się w jakiej to wszystko będzie formie. Zapraszam więc do lektury i regularnego odwiedzania strony Seriale Srebrnego Ekranu.

Udostępnij w social mediach