Rakuten VIKI – azjatyckie seriale

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale, czyli kilka słów o streamingowym zakątku wszystkich fanów seriali z Dalekiego Wschodu.

Szersza polska publika serialowa pewnie nawet nie wie, że obok gigantów streamingu, takich jak sztandarowy Netflix, czy Amazon Prime Video, działa w Polsce również Rakuten VIKI. Oczywiście miłośnicy dalekowschodnich seriali wiedzą o tym doskonale. Jak ktoś szczególnie interesuje się serialami koreańskimi, japońskimi czy chińskimi, to nie potrzebował do tego kampanii reklamowej, by znaleźć w sieci platformę Rakuten VIKI, która zaspokaja ich potrzeby serialowe. Pozostali serialomaniacy bazujący głównie na produkcjach amerykańskich natomiast często nie zdają sobie sprawy, że taki serwis istnieje i działa w Polsce legalnie. Stąd pomysł na przybliżenie serialomaniakom tematu, czym jest Rakuten VIKI, w jaki sposób działa oraz co możemy tam obejrzeć.

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Historia projektu VIKI

VIKI został założony w Stanach Zjednoczonych Ameryki, choć sam projekt powstał w Neoteny Labs w Singapurze. Jego pierwotna główna siedziba mieściła się w San Mateo w Stanie Kalifornia. Później kolejno otwierano nowe oddziały firmy, ale jej początki mają miejsce w 2007 roku w pobliżu Doliny Krzemowej. Projekt współtworzyli Changseong Ho, Jiwon Moon oraz były pracownik NBCUniversal Razmig Hovaghimian. Początkowo firma nazywała się Viikii.net. Był to start-up, który pierwotnie został stworzony jako narzędzie do nauki języków obcych. Miał pomagać użytkownikom w nauce języków obcych, skupiając się na tworzeniu napisów do filmów i seriali online. Następnie twórcy poszli krok dalej i przekształcili cały projekt w międzynarodową stronę internetową z udostępnianiem pełnych materiałów audiowizualnych. Oczywiście pełny profesjonalizm, czyli pozyskiwanie licencji na treści umieszczane na platformie, do których napisy tworzyła ugruntowana już wcześniej międzynarodowa społeczność widzów i tłumaczy, działających w ramach wolontariatu.

Oczywiście stworzenie platformy streamingowej wymaga sporych nakładów pieniężnych. Właściwie to dotyczy każdej platformy streamingowej, czy to udostępniającej muzykę, czy podcasty, czy audiobooki, czy cyfrowe komiksy. Zdecydowanie najdroższym biznesem jest platforma streamingowa dla treści video. To już jakby nie patrzeć wyższa szkoła jazdy i zadanie nie dla biedaków. Tego świadomi byli twórcy start-upu, którzy zaczęli przekształcać swój pierwotny projekt. Stąd w 2008 roku przenieśli oni firmę do Singapuru, gdzie mogli skorzystać z hojnego wsparcia tamtejszego rządu. Przez kolejne dwa lata serwis przechodził fazę beta, zanim na dobre można było udostępnić platformę powszechnej publice. Taki realny start usługi jest więc datowany na grudzień 2010 roku, ale pamiętajmy, że nie od razu Rzym zbudowano. Popularny dziś Netflix też od razu nie zaczynał od klasycznego streamingu, a ludzie w USA kojarzyli go jako wypożyczalnie płyt DVD. Podobnie inną drogą wchodzili w ten biznes założyciele firmy VIKI.

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Od tworzenia napisów po udostępnianie video

Słowo VIKI powstało z gry słów video oraz Wiki (wspólnie tworzone publikacje z wykorzystaniem Wiki software, jak na przykład, a raczej przede wszystkim, darmowa internetowa encyklopedia – Wikipedia).

VIKI jednak nigdy nie porzuciło pierwotnego pomysłu. To nadal projekt budowany na start-upie skupiającym się na językach obcych. Stworzona w ten sposób społeczność od lat bierze czynny udział w tworzeniu tłumaczeń na liczne języki z całego świata. W Polsce Amazon Prime Video jest wciąż mało popularny, choć to druga co do wielkości platforma streamingowa świata. Utarło się jednak u nas stwierdzenie, że tam wiele materiałów video nie ma polskich tłumaczeń. To oczywiście się zmieniło diametralnie od momentu startu platformy w naszym kraju, ale fakt faktem tłumaczenia często tam kuleją. VIKI na tym polu jest całkowitym przeciwieństwem, bo od zarania zajmuje się tłumaczeniami, które stanowią fundament firmy. W ten o to sposób międzynarodowa społeczność na dzień dzisiejszy tworzy sprężnie napisy w 160 językach. Pomaga temu specjalne oprogramowanie stanowiące esencję samego start-upu. Jednak bez pracy wolontariuszy nie byłoby to możliwe.

Z czasem twórcy zaczęli czerpać zyski na swoim największym atucie. VIKI na tym polu stało się partnerem między innymi Hulu, Netflixa czy Yahoo! To pozwoliło firmie pójść za ciosem. Jednak by ich serwis stał się liczącym w branży, musiał szybko wyjść poza niszę strony internetowej. Tym samym z nowych funduszy w 2011 roku udało się stworzyć pierwsze aplikacje dostępowe do serwisu VIKI. Pojawiła się appka w iOS oraz dzięki współpracy Samsungiem (partnerem Google’a) również appka zawitała do systemu Android. No w kolejnych latach poszło jak po sznurku, a stała współpraca z Samsungiem zaowocowała również aplikacją na ich rodzimy system Tizen.

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Japoński Rakuten i nowe otwarcie

Nic jednak tak nie dodaje wiatru w żagle, jak jednorazowy zastrzyk sporej gotówki. Kiedy VIKI stało się zauważalne, to zaczęli się nim interesować wielcy gracze. W takim wypadku właściciele serwisu mogli już tylko zacierać rączki i negocjować cenę za przejęcie ich „dziecka”. I tak o to we wrześniu 2013 roku serwis przejął japoński konglomerat Rakuten. Znany wcześniej z rynku e-commerce gigant już dobrze wiedział jak rozpromować pozyskaną zabawkę. Sam serwis zmienił następnie nazwę na Rakuten VIKI i stał się usługą globalną walczącą o widzów na całym świecie. Razmig Hovaghimian zostaje natomiast w firmie starszym dyrektorem wykonawczym ds. treści globalnych.

Oczywiście musimy pamiętać, że to jest w pełni legalny serwis. Funkcjonuje on więc w oparciu o umowy licencyjne, stąd content serwisu siłą rzeczy różni się w zależności od rejonu, w którym jest udostępniana platforma. W Polsce kojarzymy ją z zakątkiem azjatyckich seriali. Stąd dzisiejszy tytuł artykułu : Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Chodzi tu dokładnie o sam wschód Azji. Na platformie znajdziemy wiele seriali południowokoreańskich oraz chińskich. W tym drugim przypadku mamy podział na Chiny kontynentalne oraz Tajwan. Ponadto siłą rzeczy skoro to japoński właściciel znajdziecie tu również seriale japońskie, jak recenzowany całkiem niedawno „Sumika Sumire„. W pozostałych przypadkach są to już pojedyncze tytuły, ale i potrafi zdarzyć się serial z Filipin, czy chińskiego Hongkongu. Nie brakuje też treści amerykańskich czy kanadyjskich, ale są to zazwyczaj programy promujące samą usługę niż seriale fabularne. No i jak każda szanująca się usługa tego typu platforma posiada również swoje oryginalne treści oznaczane jako VIKI ORIGINAL SERIES.

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Jakość, cena i dostępność usługi

O dostępności usługi już było w tekście powyżej. Rakuten VIKI – azjatyckie seriale mocno zainwestował w aplikacje dostępowe. Właściwie wszystkie działają poprawnie. Zdarzają się jedynie problemy z zapamiętywaniem ostatnio odtwarzanego materiału i podobnie jak u Amazona, serial nie znika z listy po obejrzeniu go do końca. Seriale z platformy możemy oglądać za darmo. Trzeba się jednak liczyć z tym, że materiały video będą przerywane reklamami. Jednak spokojnie, to nie Polsat i TVN, aby tych reklam było od zarąbania. Właściwie jeżeli ktoś nie chce przechodzić na płatną usługę, to nie będzie to tu dla niego zbyt uciążliwe. Rakuten VIKI oferuje jednakże strefę premium. To osobne plany ofertowe. Pierwszy z nich to Viki Pass Basic, który daje możliwość obejrzenia niewyłącznych treści, wolnych od reklam oraz w jakości HD, jeśli są dostępne. Ten plan jest przeznaczony dla użytkowników, którym nie przeszkadza czekanie, aż ich ulubione treści staną się dostępne dla wszystkich użytkowników.

Drugi plan, to Viki Pass Standard, wcześniej znany jako Viki Pass. To ten sam plan jak wyżej, który dodatkowo pozwala oglądać ekskluzywne programy Viki, oryginalsy i wybrane filmy. Treści można oglądać bez reklam i w jakości HD, jeśli są dostępne. W regionie amerykańskim jest jeszcze trzeci plan Viki Pass Plus. Zapewnia on dostęp do wszystkich treści z dodatkowej zawartości Viki Pass Standard PLUS (dodatkowe materiały dostępne tylko w obu Amerykach).

W Polsce siłą rzeczy interesują nas tylko dwa pierwsze plany. Viki Pass Basic na dzień dzisiejszy (red. podatek audiowizualny może trochę namieszać w cenach usług streamingowych) kosztuje 4,99 zł. na miesiąc. Viki Pass Standard kosztuje natomiast 17,99 zł. Podobnie jak w Disney+ można zapłacić za cały rok, wtedy pierwszy plan kosztuje 44,99 zł. a drugi plan Viki Pass Standard kosztuje wówczas 184,99 zł. (red. no widać jest drobna oszczędność, jeśli ktoś płaci za cały rok z góry).

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. I Ty również możesz być tego częścią

Na koniec musimy pamiętać o fundamencie samej firmy. Ten się od lat nie zmienia i bazuje na językowej pracy wolontariuszy. Dlatego każdy może stać się częścią tej wielkiej społeczności. Na stronie serwisu widnieje nawet apel, który warto tu zacytować.

„Dołącz do najbardziej innowacyjnej i pasjonującej społeczności online już dziś! Przełam z nami bariery językowe i podziel się najlepszą rozrywką globalną z milionami innych fanów na całym świecie! Zaangażuj się i zakwalifikuj się do niesamowitych profitów i nagród!”.

Nic dodać, nic ująć. Dzięki takim ludziom na platformie obecnie znajdziecie masę seriali w języku polskim. Zdarzają się pewne braki, ale użytkownik jest o nich informowany przy każdym odcinku danej produkcji. Wtedy widnieje informacja w ilu procentach jest kompletne dane tłumaczenie.

 

Informacja o niesamowitych profitach i nagrodach też nie jest przesadzona. Serwis prowadzi publiczny ranking najlepszych tłumaczy. Poza tym dzielą się oni ze sobą swoją wiedzą i doświadczeniem. Kilka świadectw możemy znaleźć bezpośrednio na witrynie. I znowu warto jakieś zacytować.

„Podczas wolontariatu w Viki nawiązałam przyjaźnie z członkami społeczności na całym świecie. Praca z globalnymi treściami z tymi osobami zainspirowała mnie do wyruszenia do nowych państw. Jednym z niezapomnianych wrażeń było podróżowanie po Korei, odwiedzanie filmowych lokacji i sprawdzanie, gdzie powstają k-dramy”.

So… jeśli znacie koreański lub mandaryński nie jest Wam obcy, to warto zaangażować się w ten wielki projekt 😉 Takich projektów powstało wiele w Polsce skupiających się na tłumaczeniu seriali z języka angielskiego, gdzie kolejno napisy zasilały nielegalnie udostępniane w internecie filmy i seriale. Tu natomiast można to robić całkiem na legalu i jeszcze na tym wszystkim dobrze wyjść, jak widać na załączonym wyżej świadectwie.

Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Słowo końcowe

Myślę, że niniejszy artykuł otworzy oczy niektórym serialomaniakom, że w Polsce z globalnych platform mamy coś więcej niż tylko Netflix i HBO GO (red. choć to drugie, to tylko globalne jest dla osób z małą wiedzą w temacie mediów). Miłośnicy k-dram znają temat od dawna, więc dla nich to żadne zaskoczenie. Jeżeli pada dla nich hasło azjatyckich seriali, to skojarzenie może być tylko jedno : Rakuten VIKI – azjatyckie seriale. Jednak warto też zapoznać innych widzów z tą usługą. Oczywiście jeżeli dla kogoś kluczową kwestią jest lektor lub dubbing, to na Rakuten VIKI nie ma czego szukać, bo nie na tym polega praca tłumaczy platformy. Widzowie muszą się nastawić na napisy PL, a ich jest naprawdę sporo.

I to by było na tyle. Zaletą jest, że możecie sami dowolnie testować usługę, bo w podstawowej wersji jest ona całkowicie darmowa. Nie ma tu obowiązku wykupywania płatnego planu. Tylko od Was zależy jaką drogę wybierzecie. Jeżeli szukacie coś z Dalekiego Wschodu, to pamiętajcie – przede wszystkim Rakuten VIKI – azjatyckie seriale.

Udostępnij w social mediach