PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka. Taa, bardzo surowa ocena jak na odpowiedzialną osobę oceniającą usługę, która jest zaledwie testowa i pilotażowa. Jednak po pół roku stałego użytkowania serwisu VOD od Sony, to tak tylko możemy w skrócie podsumować doświadczenie związane z PlayStation Plus Video Pass. Stąd w dzisiejszym artykule przedstawimy Wam szereg niedociągnięć jakie dotykają serwis VOD bezpośrednio związany z konsolami PlayStation 4 i PlayStation 5 oraz usługą abonamentową PS Plus.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – na wstępie słowa wyjaśnienia

Zacznijmy od tego, że PlayStation Plus Video Pass to „prawie darmowy” benefit dla użytkowników konsol PlayStation 4 i PlayStation 5. Prawie, bo wymaga aktywnej usługi PlayStation Plus, która już nie jest darmowa. Ta jednak przewidziana jest dla graczy, którzy pierwotnie nie nastawiali się na oglądanie filmów i seriali. Stąd PlayStation Plus Video Pass to taki bonus, za który nie wnoszą już dodatkowej opłaty.

Druga sprawa to taka, że jest to usługa testowa. Produkt pilotażowy oceniający dopiero, czy PlayStation Plus Video Pass stanie się usługą powszechną i czy wejdzie na stałe do obiegu. Sony w dodatku wybrało nasz kraj, na pole swoich testów. To wielki zaszczyt ze strony tak dużej korporacji, co podkreślaliśmy w artykule „PlayStation Plus Video Pass nowe VOD w Polsce„, witając tą usługę w naszym kraju.

Stąd surowe ocenianie usługi testowej może jest trochę nie na miejscu, ale jeżeli Sony liczy, że użytkownicy będą chętnie z niej korzystali, to nie może im wręczać tak niedopracowanego serwisu. PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka, bo kuleje on znacznie nie tylko od strony technicznej, w sensie przygotowania sprawnie działającej aplikacji dostępowej, ale również od strony logistycznej i samego pomysłu na tą usługę VOD. Po pół roku od startu usługi możemy więc śmiało powiedzieć, że test został oblany, zanim minął przewidziany rok czasu na ocenę końcową od strony włodarzy tego serwisu.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – od strony technicznej

Serwis PlayStation Plus Video Pass nie jest usługą multiplatformową. Mamy do niego dostęp z zaledwie dwóch sprzętów. Są to ostatnio wydane konsole od Sony czwartej i piątej generacji. Stąd wydawało się, że skoro Sony przygotowuje aplikację dostępową do serwisu na swoim rodzimym systemie operacyjnym oraz na swoich rodzimym konsolach, to chociaż będzie ona dopracowana technicznie. W praktyce tak jednak się nie stało. Aplikacja działa wręcz fatalnie i po pół roku stałego użytkowania możemy powiedzieć, że PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka od strony technicznej.

Jeszcze przy filmach tego problemu tak nie widać. Jeśli natomiast ktoś na serio wziął się za oglądanie seriali z tej usługi, to szybko odczuł wszystkie problemy techniczne na własnej skórze. Na większości seriali aplikacja wręcz stale się wykrzacza. Przerywa nam oglądanie podczas jednej odcinka danego serialu, aż kilka razy. Niektóre seriale wręcz nie dało się obejrzeć do końca, bo jeśli przykładowo przy sprawdzanym SUPER MANSION trwającym poniżej pół godziny przerywa nam oglądanie 10 razy, to woła to o pomstę do nieba.

Jeszcze gdyby przerywanie wymagało wyłącznie ponownego uruchomienia w ostatnim zapamiętanym przez appkę momencie, to uszłoby to w tłoku. Niestety nie jest tak różowo. Często bowiem po przerwaniu nam oglądania aplikacja resetuje progres oglądania i cofa nas do początku danego epizodu. Jeżeli więc chcemy dokończyć odcinek, to musimy się użerać z trybem przewijana, które jest toporne i tak samo męczące, jak to wywalanie podczas oglądania. Takie problemy techniczne odbierają radość z oglądania serialu i ogólnie chęć korzystania z tego serwisu. I bez znaczenia czy to darmowy dodatek do i tak opłacanego przez nas dla gier PlayStation Plus. Takiego potworka technicznego nikt przecież nie chce nawet za darmo. Testy testami, ale to nie może być wpuszczanie widzów w malinę i wersję pre-alpha. No a niestety te problemy nie dotyczą bynajmniej stabilności łącza internetowego.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – od strony funkcjonalności

Technicznie więc to wszystko kuleje. Oglądanie niektórych seriali staje się z czasem koszmarem. Co dziwne, to na filmach problem nie występuje (red. ok powiem tak, filmów obejrzałem tylko kilka, a nie wszystkie, ale przy ich oglądaniu nie przerywało seansu). Dlaczego więc Sony zawaliło sprawę przy wdrażaniu seriali (?). Poza tym serwis nie tworzy przy serialach osobnego panelu, który wydaje się na platformach streamingowych „oczywistą oczywistością”, jak mawiał klasyk. Chodzi o pasek „oglądaj dalej” z otwartymi wcześniej serialami. Tu musimy po ponownym odwiedzeniu aplikacji wejść w zakładkę seriale i znaleźć oglądany wcześniej tytuł. Tam dopiero będą zaznaczone wcześniej obejrzane odcinki danego sezonu serialu.

OK. usługa nie jest tak bogata w treści, by było to specjalnie uciążliwie. Przerywanie oglądania serialu jest większym problemem niż jego znalezienie w ramach usługi. Nie mniej jednak razi taki brak oddzielnego panelu „oglądaj dalej”. Szczególnie gdy ktoś ogląda wiele seriali równocześnie. No ale to mogą jeszcze zmienić, gdyby usługa stała się po testach powszechna. Gorzej jeśli technicznie nic nie zmienią w ciągu kolejnego pół roku, bo wówczas wynik testów pogrąży cały serwis streamingowy od Sony. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie bowiem zabiegał, by takie coś z problemami technicznymi stało się usługą globalną. Aplikacja wymaga dopracowania, aby nie pojawiały się takie koszmary ze stałym przerywaniem oglądanych przez nas seriali. Zdegustowany tymi problemami widz, chętniej sięgnie po pirata, albo poczeka, aż dany serial pojawi się na dobrze funkcjonującym Netflixie. No taka jest prawda i Sony musi wyciągnąć wnioski po tylu miesiącach od rozpoczęcia testów usługi.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – od strony samego pomysłu

Problemy techniczne to jedno. Sama idea usługi też dodatkowo leży. W dzisiejszych czasach wydaje się oczywiste, że różne podmioty tworzą platformy streamingowe z własnymi produkcjami oryginalnymi. Obniża to koszty wykupywania licencji. W Stanach Zjednoczonych już każdy szanujący się podmiot branży kinematograficznej ma własną platformę streamingową. Niebawem nie świecie cała reszta szanujących się podmiotów pójdzie ich śladem. To skończy wreszcie rotacyjność treści, gdyż filmy i seriale będą jedynie w rękach ich pierwotnych właścicieli. No a z takich platform one nie znikną, jeśli będą one należały do ich wytwórców. Do tego się powszechnie dąży, a jeśli widzowie dalej wierzą w wielkie agregaty treści, to żyją ułudą doskonałości. Mogą jedynie istnieć huby odsyłające nas do zewnętrznych treści, ale nie będą one stałą częścią tych serwisów, co widać chociaż na przykładzie przechodzącego z ręki do ręki FOX Play. Stąd decyzja Sony na swoje nowe usługi streamingowe w takiej formie nikogo nie zdziwiła.

Jednak patrząc na to co dzieje się z treściami udostępnionymi w ramach omawianej usługi, to powyższy wywód wydaje się fałszem. Nagle w serwisie przy wielu filmach i serialach pojawiła się informacja, że są one dostępne do 28 października 2021 roku. Początkowo z usługi wypadł „Deadly Class„, ale wstępnie traktowaliśmy to jako błąd techniczny. Teraz rotacja dotyka inne filmy i seriale. To kompletnie bez sensu, bo przecież nie temu mają służyć platformy należące do wytwórców tych treści. Oczywiście dużo do powiedzenia ma jeszcze nadawca, jeśli zapłacił on wcześniej za serial, który może nazywać swoim serialem oryginalnym. W omawianym serwisie mamy na przykład wiele seriali Crackle. Ta platforma z czasem przestała być własnością Sony, więc to wymaga licencji. Więcej o usłudze Crackle możecie przeczytać w artykule „Crackle Plus – VOD po liftingu„. Jednak jak znika również film „Venom„, do którego wyłączne prawa ma Sony Pictures, to wszystko kompletnie nie ma sensu.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – od strony koncepcji

Jaką więc koncepcją kierowali się twórcy serwisu PlayStation Plus Video Pass ? Widocznie mamy tu do czynienia z absurdem jaki dotyka również platformę HBO GO. Mało który czytelnik wie, że w Polsce HBO GO musi występować o licencje również na seriale oryginalne HBO. Skoro z PlayStation Plus Video Pass wypada nawet „Venom„, to tylko taki wniosek możemy z tego wszystkiego wysnuć.

No ale OK. Okres testowy usługi PlayStation Plus Video Pass to rok czasu. Dlaczego więc w takim wypadku te licencje są półroczne ? W ten oto sposób z serwisu 28 października 2021 roku wypada spora ilość seriali, które ciężko traktować podobnie jak filmy. Do rotacyjności filmów jesteśmy bowiem bardziej przyzwyczajeni. Poza tym przy reklamach filmów była informacja o czasowej dostępności materiałów, ale rotacyjność seriali tutaj jest zaskoczeniem. Czy nie lepiej wyglądałoby to wszystko finalnie, gdyby pod koniec okresu testowego serwis miał bogaty w treści content serialowy ? Poza tym widzowie serialowi pewnie liczyli, że mają czas na obejrzenie wszystkiego do końca okresu testowego. No a może nawet dalej liczą, jeśli dawno nie zaglądali do omawianej usługi 🙂

Patrząc na to wszystko od strony zwykłego użytkownika nie da się uciec od stwierdzenia, że PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka. Ciężko bowiem taką usługę traktować poważnie nawet na etapie testów. Jeśli chcemy sięgać po rotacyjny zestaw seriali, to weźmiemy każdą inną, nawet polską usługę streamingową. Baa, w Polsce to chociaż oryginalne treści nie znikają z takich serwisów jak TVP VOD od mediów publicznych, czy PLAYER od Grupy TVN (Discovery, Inc.). Tutaj natomiast w oglądaniu ogranicza nas nie tylko czas testów usługi, ale jak widać również odrębny czas na udostępnienie tych wszystkich seriali.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – surowa ocena oparta na doświadczeniu

Po pół roku dostępności w naszym kraju omawianej usługi możemy powiedzieć, że PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka. Sam pomysł na funkcjonowanie serwisu jest absurdalny z rotacją oryginalnych treści od Sony, to jeszcze cała aplikacja dostępowa od strony technicznej leży i kwiczy. Na nic gadanie, że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Jeżeli Sony chce skusić swoich użytkowników, a w tym przypadku graczy, do oglądania filmów i seriali na PlayStation Plus Video Pass, to nie może to wszystko działać tak jak działa obecnie. No a na konsoli działa to od strony technicznej koszmarnie. (red. usługa przez pół roku była testowana na konsoli PS4, ale szczerze wątpię, by na konsoli PS5 działała bezproblemowo). Poza tym gdzie tu wspomniany wyżej sens z tą rotacją treści oryginalnych. Przy tych bolączkach omawianej usługi, aż ciekawi ile użytkowników PS Plus korzysta stale z tego serwisu.

To nie jest tak, że jakiś publicysta chce się pastwić nad usługą testową, która nie jest nawet finalnym produktem. Strona Seriale Srebrnego Ekranu miała nawet pierwotnie szeroko promować dostępne tam seriale. Ciężko jednak odsyłać w recenzjach widzów do obejrzenia serialu w tak ułomnym serwisie streamingowym. Nawet jeśli po 28 października 2021 roku pojawi się tam większa ilość seriali zastępujących te, które wypadają z obiegu, to ciągle musimy pamiętać, że może to być nam dane dosłownie na chwilę. Nawet bowiem nie mamy pewności, że zostaną one w serwisie do końca okresu testowego usługi, bo przecież „Deadly Class” wypadło szybciej niż po pół roku. Tym samym ciężko pozytywnie po sześciu miesiącach ocenić PlayStation Plus Video Pass, nawet jeśli aplikacja dostępowa zostanie poprawiona od strony technicznej.

PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka – słowo końcowe

Reasumując. PlayStation Plus Video Pass to totalna porażka, a wypunktowane bolączki tego serwisu jedynie pieczętują wystawioną po pół roku surową ocenę. No a musimy powiedzieć naszym czytelnikom, że nawet pierwotnie planowaliśmy kampanię zachęcającą widzów do szerszego korzystania z tej usługi. Na Polakach ciąży bowiem odpowiedzialność za los tego serwisu streamingowego. Jednak przy takiej koncepcji na serwis i tych wszystkich problemach, które go dotykają, to czy w ogóle warto podnosić apel o walkę o powszechne wdrożenie tego serwisu (?). Z tym pytaniem pozostawimy Was oraz Sony Entertainment Network na kolejne pół roku dalszych testów PlayStation Plus Video Pass.

Udostępnij w social mediach
Opublikowano w NEWS