Platformy streamingowe

Platformy streamingowe – dzisiaj w jubileuszowym artykule na stronie, temat rozwoju wszelkiego rodzaju platform streamingowych z treściami video. Platform, które przede wszystkim mocno zawojowały świat serialowy. I o tym właśnie dzisiaj słów kilka.

Nie da się ukryć, że korzystanie z tego typu dobrodziejstw technologicznych zmieniło życie i przyzwyczajenia wielu widzów na całym świecie. W jednym kraju jest to zjawisko bardziej powszechne, w innym mniej. To oczywiste, bo tak jest z każdymi nowinkami technologicznymi. Patrząc na samą Polskę, coraz więcej ludzi dzisiaj korzysta z platform streamingowych, które za miesięczną subskrypcje oferują nam multum treści filmowych i serialowych w jednym miejscu. Ludzie, którzy zaczęli z nich korzystać jakiś czas temu (siłą rzeczy 2016 rok był rokiem przełomu) szybko weszli w strefę komfortu i wygody. Na czym ona polega ? Tego nie trzeba tłumaczyć tym co już weszli w tą strefę, ale serwis ma zróżnicowaną warstwę odbiorców, więc należą się krótkie wyjaśnienia.

Platformy streamingowe – wygoda korzystania

Jeżeli chcemy obejrzeć nasz ulubiony serial, to nie musimy wsadzać nosa w program telewizyjny i szukać tego serialu na odpowiednim kanale. Baa, nie musimy się już dostosowywać do twardo określonego dnia emisji oraz godziny nadawania tego serialu. Korzystanie z platform streamingowych wywróciło więc świat oglądania seriali. Szybko uświadomiliśmy sobie bowiem, że powrót do stylu sprzed ostatniej dekady i całego poprzedniego wieku, to zabawa w jaskiniowców. Dzisiaj to widz decyduje o tym, co i kiedy obejrzy, a nie dyktat telewizji. To dużo zmieniło w naszych przyzwyczajeniach, a Ci co spróbowali raz tego owocu, to już później masowo nie wracali nigdy do tradycyjnego przekazu telewizyjnego.

Oczywiście to trochę spłycony obraz dzisiejszych realiów. Są osoby, które nadal dzielą czas oglądania na to, co jest w zasobach platform streamingowych, a także na to co jest dostępne jeszcze tylko wyłącznie w TV. Dopóty każdy większy wytwórca seriali nie będzie miał własnej platformy stramingowej, dopóki zawsze będą jakieś braki w zasobach bibliotek VOD. Problemem są koszty licencji na obce seriale, które za każdym razem trzeba przedłużać, bo to nie jest dane raz na zawsze. Wielu widzów tego nie rozumie i to szczególnie widać w rozmowach na grupach facebookowych. Dużo ludzi dziwi się, dlaczego ich ulubiony serial zniknął właśnie z zasobów jakieś platformy streamingowej. Jednak z czasem to się zmieni, bo każda szanująca się większa wytwórnia filmowa będzie miała własną platformę streamingową. Całość treści zostanie więc alternatywnie przeniesiona w sferę internetu = sferę komfortu. Jest oczywiście tylko jeden mankament w tym wszystkim… pomnoży się nam ilość subskrypcji do opłacenia.

Platformy streamingowe – jaki mamy wybór w Polsce ?

Obecnie sprężnie działa na rynku NETFLIX. Ma on ogromną bazę filmów i seriali. Jest on także obecnie największym wytwórcą seriali w skali roku, a do tego kupuje dużo seriali na obcej licencji, aby ich odbiorcy czuli się usatysfakcjonowani możliwościami wyboru. Ich konkurentem globalnym jest Amazon. Platforma Amazon Prime Video, ma także ogromną bazę treści video. Nie czują tego polscy widzowie, bo nasza biblioteka VOD jest mocno okrojona. Dlatego tylko korzystamy z ułamka tego co ma nam do zaoferowania ta platforma. Jednak poza wszystkimi serialami oryginalnymi Prime Original, mamy chociażby szeroki dostęp do seriali AMC.

Jeszcze do końca stycznia 2019 roku działał w Polsce Showmax. To platforma, której właściciele są z Republiki Południowej Afryki. Ci jednak podjęli decyzje wycofania się z rynku europejskiego, więc także siłą rzeczy zniknęli z Polski.

W Polsce działa też HBO GO. Niestety jest to usługa realizowana na znacznie mniejszą skalę, niż dwie wyżej wymienione. Dla polskich widzów obecnie to dość wystarczająca usługa, bo mimo, że HBO nie ma zbyt dużo własnych oryginalnych produkcji, to w ostatnim roku zrobił dużo zakupów seriali na obcej licencji. Obecnie jest w czym wybierać. Problemem HBO GO jest to, że serwis działa raptem na kilkanaście krajów europejskich. Z punktu widzenia globalnych graczy – to płotka. Oczywiście HBO ma jeszcze serwisy pokrewne takie jak działający na północy Europy HBO Nordic, czy podstawowy w USA – HBO NOW. To rozdrobnienie jednak nie działa na ich korzyść, choć może to zmienić wchodzący w przyszłości HBO MAX. Nowy serwis, jeśli będzie usługą globalną, to może zastąpić wszystkie pokrewne serwisy HBO. Tylko trzeba podkreślić – jeśli będzie usługą globalną.

Platformy streamingowe – jaki mamy wybór w USA ?

Amerykańscy widzowie są oczywiście w bardziej uprzywilejowanej pozycji. Po pierwsze mają podstawową (pełną) bazę VOD, zarówno na platformie Netflix, jak i na plaformie Amazon Prime Video. Do tego na ich rynku działa inna duża platforma streamingowa – HULU, która jest obecnie własnością Disney’a, a wcześniej była współwłasnością kilku liczących się w branży podmiotów.

Od niedawna działa także DC Universe. To platforma streamingowa poświęcona w całości treściom wydawnictwa DC, czyli istne szaleństwo dla fanów DC Comisc. Mamy tam więc filmy i seriale na bazie komiksów DC, a także streaming treści komiksowych.

Platformy streamingowe – już niebawem

Na jesień rusza także Apple TV+, który chce być nowym graczem na polu produkcji seriali oraz Disney+, czyli legenda branży filmowej. W planach jest wspomniany wyżej HBO MAX z szeroką gamą treści samego HBO oraz innych produkcji Warner Bros. DC, TNT, Cartoon Network i kilku innych należących do WarnerMedia Entertainment, którego właścicielem jest AT&T.

Inne podmioty czują oddech konkurencji na plecach, więc też myślą nad uruchomieniem własnych platform. Korporacja CBS posiada obecnie CBS All Access. Działa on także w Kanadzie i Australii. Początkowo był to serwis VOD przypominający chociażby polski Player. Z czasem zaczął on ewoluować i produkować treści przeznaczone wyłącznie na tą platformę, z tym wyjątkiem, że poza USA są one sprzedawane innym platformom streamingowym (patrz chociażby „Star Trek: Discovery„). Są plany korporacji przerzucenia danych do chmury Google i obecnie trwają negocjacje w tej sprawie. Właściwie proces już się zaczął z innymi usługami CBS, więc kwestią czasu jest przerzucenie treści CBS All Access. Można więc się spodziewać, że CBS All Access stanie się globalną platformą streamingową.

SUGESTIA: zacząć oglądać seriale CBS obecnie dostępne na HBO GO i NETFLIX, bo z posiadanych informacji wynika, że licencje te nie będą w przyszłości przedłużone. Wyjątkiem mogą być Star Treki, tylko dlatego, że tam w grę wchodziły wielkie pieniądze. Najbliższy planowany „Star Trek: Picard” będzie dostępny poza USA na platformie Amazon Prime Video.

Platformy streamingowe – plany na przyszłość – część 1

Jeśli wymieniamy największych graczy w branży to kogoś tu ciągle brakuje. No właśnie – Universalu. Koncern NBCUniversal, którego właścicielem jest COMCAST, jako pierwszy zawojował swoimi pozycjami w przestrzeni sieciowej. W ramach usług Xfinity ich odbiorcy mieli możliwość od dawna oglądać TV przez internet. Na ten wzór powstały w Polsce takie usługi jak chociażby NC+ GO. Baa, kto miałby to robić lepiej, niż pierwszy dostawca netu do amerykańskich domów. Jednak później COMCAST jakby zaspał w kwestii streamingu treści. Później włodarze konglomeratu obudzili się, zdając sobie sprawę jaki potencjał mają w ręku w postaci zasobów NBCUniversal. Tym samym zapowiedzili budowę własnej platformy streamingowej, która być może ujrzy światło dzienne w 2020 roku.

Kto jeszcze na linii frontu ? SONY, wraz ze swoim Sony Pictures. Jednak konia z rzędem temu, kto zna strategie Sony. Szczerze ? Nie wierzcie fałszywym prorokom. Jeśli w Polsce ktoś twierdzi, że zna dokładnie strategie Sony, to znaczy, że opowiada Wam bajki. Na dzień dzisiejszy tylko chyba włodarze na samej górze Sony znają przyszłość streamingową tej firmy. Od lat funkcjonuje serwis VOD – Sony Crackle. Zamiast rozwoju zanotował on regres. Są też pomysły nad wykorzystaniem do tych celów marki PlayStation. Tam jednak bardziej zaiteresowani są streamingiem gier – w sensie usługi gier w chmurze. Ostatnio doszło do podpisania umowy z Microsoft, więc Sony będzie korzystało z Azure. Czy przełoży się to na plany budowy platformy streamingowej z prawdziwego zdarzenia ? Tego zapewne nikt w Polsce nie wie.

Platformy streamingowe – plany na przyszłość – część 2

Z dużych graczy ciągle pozostaje Paramount Pictures Corporation. Posiadają wytwórnie Paramount z takimi tradycjami, że przez lata nazbierało się tyle zasobów, że można byłoby dobrze wyposażyć cała platformę. Ich właścicielem jest VIACOM, który posiada także takie stacje jak Comedy Central, MTV czy Nickelodeon. Mają więc dużą wytwórnię filmową i znane powszechnie kanały telewizyjne. Można było działać z nimi na szeroką skale. VIACOM jednak kupił Pluto TV, czyli serwis streamingowy, ale nieco na innych zasadach, które znamy dotychczas. Miał to być ukłon w stronę widzów, którzy wyłącznie oglądają seriale na swoich smartphonach. Czy będą to jakoś rozbudowywać także w innym kierunku ? Czas pokaże.

Są jeszcze plotki i ploteczki na temat Lionsgate. Ci posiadają (na wzór HBO) kanał premium STARZ. Początkowo mówiono o rozszerzeniu usług. Ostatnio przebiła się w mediach informacja o umowie z Disney’em na sprzedaż licencji na rzecz platformy HULU. Poza tym w temacie Lionsgate co jakiś czas pojawiają się nowe newsy, więc jak będzie ostatecznie, to też czas pokaże.

O MGM nie ma co się rozwodzić. Tej wytwórni już by nie było po wielkim kryzysie, gdyby nie nowi inwestorzy i wycofanie z sądu wniosku o upadłość. Na polu streamingu są jedynie partnerami, jak chociażby w przypadku Epix.

No i jeszcze trzeba powiedzieć, że co jakiś czas pojawiają się pogłoski o planach Walmart, czyli najbogatszej firmy świata, która chce z butami wejść w branżę filmową. W tym przypadku raczej ogólnie w branżę streamingu treści. Obecnie bardziej się mówi jednak nad takimi rozwiązaniami lokalnymi jak w stylu HBO GO. Serwis VUDU ma być dostępny dla krajów Ameryki Środkowej. Nie oznacza to jednak, że Walmart zadowoli się niszą, a pieniędzy im nie brakuje, by zawojować branże i stać się konkurentem Netflixa, czy Amazona.

Platformy streamingowe – słowo końcowe

Przyszłość dla fanów seriali maluje się w jaskrawych barwach (no może poza kwestią portfela). Nie możemy zapominać, że poza USA też niektórzy mają ambitne plany. W Chinach sprężnie już działa platforma streamingowa iQiyi (należąca do Baidu), a na niej między innymi najpopularniejszy serial świata ang. „Story of Yanxi Palace” (choć pamiętajmy, że Chińczycy inaczej liczą wyniki oglądalności, niż robi to na przykład Netflix).

Europa też nie śpi. Swoje wielkie plany ma VIVENDI (właściciel Canal+). Są też poważne plany Brytyjczyków. Baa, nawet polskie TVP o tym myśli 🙂 tylko nie zdają sobie sprawy jakie to rzędy kwot wchodzą w grę, by taką strukturę globalną zbudować. Tak czy inaczej streaming treści video całkowicie da już niebawem widzom alternatywę dla tradycyjnej telewizji. Można więc śmiało powiedzieć, że na początku trzeciej dekady XXI wieku, każdy liczący się gracz na świecie będzie miał własną platformę streamingową. I tylko od widza będzie zależało, czy będzie chciał on z niej korzystać. W ten sposób 100% treści serialowych (bo artykuł się skupia na serialach… sport i inne kwestie to wciąż jeszcze temat rozwojowy) będzie przeniesione do chmury.

Na koniec jeszcze trzeba dopowiedzieć, że obok typowych platform streamingowych istnieją w sieci inne usługi VOD. Ich jest cała masa w USA, a także istnieje kilka polskich, którym kiedyś trzeba będzie poświęcić oddzielny artykuł.

Udostępnij w social mediach