PENGUIN TOWN – Sezon 1 – RECENZJA

PENGUIN TOWN (pol. Miasto pingwinów) – A NETFLIX ORIGINAL DOCUMENTARY SERIES – Netflix oryginalny serial dokumentalny. Południowoafrykański serial przyrodniczy o pingwinach przylądkowych z Afryki Południowej. Za produkcję serialu odpowiada Red Rock Films (studio produkcji przyrodniczych, pod kierownictwem Briana Armstronga) i Red Rock Films International (studio produkcji przyrodniczych, pod kierownictwem Cayley Christos).

GATUNKI : dokumentalny / przyrodniczy
KRAJ PRODUKCJI : RPA

Pierwszy sezon serialu PENGUIN TOWN liczy 8 odcinków. Premierowo został on udostępniony widzom w całości w dniu 16 czerwca 2021 roku. Obecnie w Polsce całość możemy obejrzeć w języku polskim oczywiście na platformie NETFLIX.

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o pingwinach przylądkowych, zwanych tońcami. Jest to gatunek zagrożony wyginięciem. Każdego lata pingwiny te zjawiają się w Simon’s Town w Republice Południowej Afryki. Jednak nie zjawiają się tam dyskretnie, stroniąc od ludzi. Te pingwiny zjawiają się tam, aby dosłownie przejąć miasto. Miejscowi natomiast traktują je jak ekipę VIP-ów, a w całym mieście jest wiele znaków i tablic informacyjnych zwracających uwagę na te pingwiny.

Przejęcie miasta Simon’s Town rozpoczyna się w listopadzie. Miesiąc przed nastaniem lata na półkuli południowej. Pingwiny przybywają w grupach falami, zakładając swoistą kolonię rozproszoną. To tutaj dokonają wyboru swojego partnera życiowego. To ich podstawowa misja, gdyż miasto to jest ich prawdziwym lęgowiskiem. Razem z kamerą śledzimy więc ich drogę życiową. Narratorem serialu jest Patton Oswalt.

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Specjalizujące się w produkcjach przyrodniczych firmy spod znaku Red Rock (red. ich jest generalnie kilka z podziałem na regiony świata oraz kategorie przygotowania produkcji osobno dla dzieci i dorosłych), za pośrednictwem platformy Netflix, prezentują widzom serial o pingwinach. Jednak nie o tych cesarskich, najbardziej znanych i lubianych. Omawiana produkcja jest o pingwinach przylądkowych, nazywanych również tońcami. Te przybywają tłumnie do afrykańskiego miasteczka Simon’s Town, gdzie głównie zakładają rodziny i urządzają tu swoje gniazda. Żyją pośród ludzi, a mieszkańcy traktują je jak stały element krajobrazu. Serial natomiast śledzi losy poszczególnych osobników tej dzikiej kolonii, która co roku przejmuje na własność miasto Simon’s Town. Producentami serialu z ramienia Red Rock Films są Sarie Wiener, Rin Allen i Maggie Taylor. Natomiast z ramienia Red Rock Film International są Alexander Sletten i Cayley Christos.

Generalnie seriale przyrodnicze o zwierzętach nastawione na prezentację tylko jednego gatunku zwierząt należą do mniejszości. Do jeszcze większej mniejszości należą produkcje, które dodatkowo w ramach tego konkretnego gatunku śledzą tylko wybrane osobniki lub stado. PENGUIN TOWN (pol. Miasto pingwinów) jest więc taką perełką w tej niszy. Tu bowiem śledzimy nie tylko przekrojowo kolonię pingwinów przybyłą do Simon’s Town, ale szczególnie losy kilku konkretnych jej przedstawicieli. Z odcinka na odcinek przyglądamy się parze pingwinów, które wychowują nowe potomstwo. Państwo Bougainvillea (org. Bougainvilleas) to takie stare dobre małżeństwo. Oczywiście nikt pingwinom nie udzielił związku małżeńskiego, więc jest to taki skrót myślowy na potrzeby serialu oraz recenzji tego serialu. Mamy więc tu różne „małżeństwa”, a jedno z nich to właśnie doświadczeni Bougainvilleas.

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Państwo Bougainvillea doczekują się potomstwa w liczbie dwóch sztuk. To rodzeństwo, które po wykluciu z jajek zostaje pod opieką matki i ojca. W praktyce wygląda to zamiennie, gdyż zawsze ktoś musi opuścić gniazdo i udać się do oceanu na polowanie, aby wyżywić te maleństwa. W momencie gdy jedno z nich udaje się na połów, to drugie zostaje w gnieździe. Musi bowiem pilnować, aby nic nie stało się dzieciom. No a na lądzie może być tak samo niebezpiecznie jak w wodzie. W pobliżu gniazda kręcą się bowiem co jakiś czas koty oraz jedna uporczywa mewa, której duży dziób z łatwością mógłby uśmiercić małe pingwiny. Stąd pilnowanie gniazda wydaje się nie tylko logiczne, ale i konieczne. Co jednak gdy jednemu z rodziców stanie się coś złego podczas wodnego polowania ?

Wokół Simon’s Town pływają uchatki karłowate, które masowo wyżynają pingwiny. Podczas połowów ryb, pingwini rodzice muszą więc również uważać, aby oni sami nie padli ofiarą uchatek. Te kotiki to prawdziwa zmora kolonii pingwinów z Simon’s Town. No ale niektórych tematów się nie przeskoczy, a po ryby do oceanu chodzić trzeba, bo z nieba im one nie spadną.

Jakby zewnętrznych zagrożeń było mało, to jeszcze problem potrafią stworzyć inne obce pingwiny. W serialu PENGUIN TOWN (pol. Miasto pingwinów) co jakiś czas zaglądamy na poczynania pewnej grupy pingwinich łobuzów. To gang z parkingu, który na co dzień stacjonuje przy samochodach, ale stale szuka draki z innymi pingwinami. Pan Bougainvillea więc nie raz musi odganiać ich od swojego gniazda. Ci jednak wracają jak bumerang i potrafią być bardzo agresywni względem innych ułożonych społecznie pingwinów. Nic więc dziwnego, że w omawianym serialu nazwano ich gangiem.

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Inną parą są pingwini „nowożeńcy”. Państwo Culvert (org. Culverts) dopiero zakładają gniazdo, gdzie składają jaja. Jego lokalizacja ma duże znaczenie. Jeśli wybiorą złe miejsce, różne sytuacje losowe mogą pochłonąć ich jaja. Nieudany wylęg oznacza natomiast rozpad „związku małżeńskiego”. Pingwiny to monogamiści, ale tragiczne wydarzenia potrafią przelać czarę goryczy, więc i „rozwody” w świecie pingwinów się również zdarzają.

W serialu PENGUIN TOWN śledzimy też losy Juniora. To mały, jeszcze nieopierzony do końca pingwin, znaleziony ranny przez ludzi. W miasteczku Simon’s Town istnieje bowiem instytucja pomagająca przetrwać zagrożonym wyginięciem pingwinom przylądkowym. Takie Penguin Rescue opatruje więc rany Juniora, który prawdopodobnie był dziabnięty przez uchatkę. Następnie po wyleczeniu i rehabilitacji ratownicy wypuszczają Juniora i jemu podobnych ponownie do oceanu.

Omawiany serial śledzi również losy „małżeństwa” arystokratów. Państwo Courtyard założyli bowiem gniazdo w niemal pałacowej scenerii. To najlepsza i najbardziej bezpieczna lokalizacja w mieście. Gniazdo znajduje się bowiem w krzakach na wewnętrznym dziedzińcu eleganckiej ludzkiej posiadłości. Szansa, że pojawi się tam inny drapieżnik jest praktycznie zerowa. Zabawne jest jednak, że aby tam dotrzeć, to pingwiny te muszą przejść przez dom tych ludzi. Na przykładzie „małżeństwa” Courtyard świetnie to widać, że miejscowi ludzie traktują te pingwiny jak stały element krajobrazu. Czy Was nie zdziwiłoby, jakby codziennie po waszym domu przechadzał się pingwin zmierzający do swojego gniazda ? 😉

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 4

Mamy więc w omawianym serialu przedstawione losy konkretnych pingwinich osobników. Fabułę uzupełnia jeszcze rodzina Wheelbarrows, czyli para z bardziej licznym potomstwem. Mimo że to oficjalnie przyrodniczy serial dokumentalny, to ogląda się go w ten sposób jak produkcję fabularną. Tylko tu scenariusz pisze samo życie. Nie mniej jednak możemy to nawet nazwać takim serialem quasi-fabularnym. Losy tych pingwinów potrafią wciągnąć, jak przy klasycznych serialach z przemyślaną wcześniej fabułą.

Patrząc na całe Simon’s Town możemy wysnuć wniosek, że pingwiny czują się w tym mieście jak u siebie w domu. Przechadzają się między ludźmi i traktują ich jak przyjaznych olbrzymów. Dodatkowo produkcja ta świetnie pokazuje drugą stronę, czyli jak miejscowi traktują założoną w mieście kolonię pingwinów. U nas nawet koty i psy nie są tak powszechnie traktowane. Jak mówi narrator serialu, pingwini koloniści mają w Simon’s Town status VIP-ów. Narratorem serialu jest natomiast Patton Oswalt, który zazwyczaj dobrze czuje się w produkcjach komediowych. To również narrator serialu „The Goldbergs„, a swojego głosu udzielał wcześniej w innej roli, w takich serialach jak „Happy!„, czy „M.O.D.O.K.„. Tym samym żartobliwie i humorystycznie komentuje on prezentowane widzom pingwiny.

Samym pingwinom jednak nie zawsze jest do śmiechu. Choć w samym Simon’s Town generalnie czują się bezpiecznie, to w wodzie u jego podnóży toczą one walkę o życie. Pełno tam uchatek, a i żarłacz tygrysi może się napatoczyć. Na lądzie czasami też mogą oberwać. Nie od ludzi, ale od kotów, psów, mewy, a nawet od swoich pobratymców. W finale serii mamy natomiast przedstawione miasto podczas covidowego lockdownu. Wówczas miasteczko odwiedzają bardziej dzikie drapieżniki, a wśród nich samica karakala.

PENGUIN TOWN – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Nie da się ukryć, że omawiany PENGUIN TOWN (pol. Miasto pingwinów) ma swój urok. Pingwiny przechadzające się po ludzkim mieście ? Takie rzeczy widzieliśmy w filmie „The Year Earth Changed„, który pokazywał zwierzęta w opustoszałych miastach, kiedy ludzie byli zamknięci we własnych domach. Tutaj natomiast pingwiny żyją dosłownie obok ludzi, a czasami wręcz wbijają im się na chatę :). Innym razem nocują obok zaparkowanych samochodów, a jadąc ulicą trzeba uważać, aby nie przejechać pingwina. Jednak miejscowi są przyzwyczajeni do obecności tych pingwinów i nie chcą aby ich tam zabrało. Gatunek pingwinów przylądkowych jest jednak zagrożony wyginięciem, więc szczególnie istotne jest, aby chociaż ludzie nie stanowili dla nich zagrożenia.

Na pochwałę dodatkowo zasługuje koncepcja serialu. Śledzenie losu poszczególnych osobników bywa wciągające, niczym fabuła typowej produkcji fabularnej. Aktorami tutaj są jednak nie ludzie, a pingwiny. Mamy więc kolejno przedstawione pary Bougainvillea, Culvertów, Arystokratów, Wheelbarrowów i nawet solowego Juniora. Serial nie zapomina również o ich prześladowcach. Wśród nich są powietrzni, wodni i lądowi drapieżnicy. Najgorsze, że również ich pobratymcy. No ale nawet w świecie zwierząt nie brakuje łobuzów. Taki mamy klimat. Dzięki nim natomiast serial jest jeszcze bardziej emocjonujący i przejmujący. Całość możemy natomiast obejrzeć w języku polskim na platformie NETFLIX.

Udostępnij w social mediach