NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – RECENZJA

NOSTRADAMUS END OF DAYS (pol. Koniec świata według Nostradamusa) – discovery+ ORIGINALS we wspólnym projekcie z Trvl Channel. Amerykański serial dokumentalny o przepowiedniach najsłynniejszego w dziejach jasnowidza. Za produkcję miniserialu odpowiada October Films (niezależne studio produkcyjne, założone przez Binghama Ray’a i Jeffs Lipskynę) zlecenie Travel Channel.

GATUNKI : dokumentalny / dokument katastroficzny
KRAJ PRODUKCJI : USA

Miniserial NOSTRADAMUS END OF DAYS liczy 8 odcinków. Premierowo był on udostępniany widzom platformy Discovery+ od 16 lutego 2021 roku do 30 marca 2021 roku. Serial był również nadawany w tradycyjnym paśmie telewizyjnym na kanale Trvl Channel (Travel Channel). Obecnie w Polsce całość możemy obejrzeć w języku polskim oczywiście w usłudze Discovery+ w ramach serwisu player+.

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o proroctwach najsłynniejszego w dziejach jasnowidza / czarnowidza. „Uczeni” używają dawnych słów Nostradamusa i obrazów z tajemniczej księgi, aby rozszyfrować proroctwa jasnowidza. Analizują wszystko to, co prorokował nam 500 lat temu. Finalnie ujawniają nam przełomowe interpretacje zniszczenia, które wkrótce przyniesie nam przyszłość.

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 1

Na początku 2021 roku platforma Discovery+ prezentuje swoim widzom rzekomo nowe interpretacje przepowiedni Nostradamusa. Serial ten był również nadawany na Travel Channel i powstał właściwie na ich zlecenie. No i gdyby strona Seriale Srebrnego Ekranu poważnie nie podchodziła do publikowanych tutaj recenzji, to obok formy serialu dokumentalnego powinniśmy jeszcze dodać gatunek – komedia. O tak, ten serial to istna komedia. Tylko problem taki, że w zamyśle twórców wcale nie miała to być komedia 🙂 Niestety serial NOSTRADAMUS END OF DAYS (pol. Koniec świata według Nostradamusa) jest tragicznie zły, więc niniejszy tekst skupi się na wypunktowaniu tych wszystkich baboli jakie serwują nam ci quasi uczeni w omawianym serialu.

Słowo „uczeni” w opisie wprowadzającym nieprzypadkowo jest wzięte w cudzysłów. Używanie na serio tego określenia do ludzi wypowiadających się stale w tej produkcji, byłoby obrazą dla realnie uczonych. [red. z całą pewnością tacy jak ja, co się w życiu nastudiowali na różnych uczelniach, mogą czuć się zniesmaczeni tym określeniem dla tych osób]. To zbieranina ludzi ze stowarzyszenia wokół przepowiedni Nostradamusa. Owszem, to autorzy różnych książek, ale pisać każdy może „jeden lepiej, drugi gorzej”. Co do studiów, jest tu na przykład pani ekspertka od historii okultyzmu. Serio ? Uczona w temacie okultyzmu (?). To Discovery, czy ów October Films będą też uczonymi filozofami nazywać ludzi po studiach Filozofii Star Treku (?). No to się wręcz w pale nie mieści.

Oczywiście zdarzają się tu komentatorzy po normalnych kierunkach. Jest tu pewien fizyk i astrofizyk. To ciągle jednak ludzie z jednego środowiska. Hobbyści zajmujący się materią interpretacji czterowierszy Nostradamusa oraz teraz również interpretacji odnalezionej księgi sporządzonej przez jego syna Cezara. W 1994 roku w Rzymie odnaleziono bowiem manuskrypt, który jest zaginioną księgą Nostradamusa. Zawiera on akwarele ilustrujące przepowiednie ojca. Rzekomo księga powstała na zlecenie samego Nostradamusa. Obrazy natomiast mają do ludzi bardziej dosadnie przemówić niż zaszyfrowane w czterowierszach mroczne przesłanie.

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 2

Michel de Nostredame francuski aptekarz, astrolog i mistyk, żył w latach 1503-1566. Jak powszechnie wiemy spisywał on swoje wizje w formie rymowanych czterowierszy zgrupowanych po sto centurii. Wydarzenia te są umiejscowione na tylko jemu wiadomej linii czasu. Astrolog wszystko opierał na astrologii, więc posługiwał się na przykład datowaniem według cykli (księżyca, ułożenia planet, itp. itd). Współczesne interpretacje natomiast umiejscawiają je na konkretnej kalendarzowej linii czasu. Tym samym w serialu NOSTRADAMUS END OF DAYS ci komentatorzy sugerują, że cykle mówiące o różnych katastrofach i plagach, dotykają właśnie połowy XXI wieku. Według nich wydarzenia z końca świata będą miały miejsce w latach trzydziestych, czterdziestych, pięćdziesiątych, po początek lat sześćdziesiątych dwudziestego pierwszego wieku.

Dlaczego ? No bo owe stowarzyszenie tak uważa. Ci ludzie twierdzą, że cykl, o którym mowa w przepowiedniach dotyczy właśnie najbliższych nam czasów. Wszystko rozpocznie się wstrząsami. Trzęsienia na początku lat trzydziestych rozpoczną ciąg zdarzeń. Oczywiście miałoby to sens, gdyby nie komediowa forma serialu NOSTRADAMUS END OF DAYS. Tu bowiem nie ma mowy o łańcuchu zdarzeń, choć jest mowa o związku przyczynowo skutkowym. Tu bowiem każde prezentowane wydarzenie prowadzi do końca świata.

Tak więc trzęsienia ziemi są początkiem zagłady, ale i równocześnie jej końcem. Później są powodzie, które omawiane są w ten sam sposób. Wybuch wulkanu – i ponownie ta sama koncepcja. Później wielka wojna, plaga (uwaga) szarańczy 🙂 i na koniec zaraza oraz asteroida z kometą w duecie zrobią swoje. Zamiast ułożyć to jednak w pewien łańcuch zdarzeń, w którym ów asteroida (red. niebiański kamień jak pisał Nostradamus) zakończy poprzedzające ją katastrofy, to twórcy serialu rozpatrują wszystko jednostkowo. Stąd w serialu mamy właściwie osiem końców świata. Dlaczego ? Uhm, to pytanie chyba trzeba zadać tym co zrobili ten serial.

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 3

Bardzo dziwnie zrealizowany jest ten serial. Skoro każde jednostkowo wydarzenie spowoduje koniec świata, to twórcy serialu NOSTRADAMUS END OF DAYS wstawiają nam do każdego epizodu zegar zagłady. On odlicza czas, w którym dosięgnie nas Final Destination :). Ich zadaniem jest straszyć i wstrząsnąć widzami. Niosą jednak równolegle przesłanie, że przyszłość jest w ruchu. Skoro Nostradamus zostawił nam spisane przepowiednie, to służą one jako ostrzeżenia. Na ich bazie możemy powstrzymać każdy potencjalny koniec świata. No i tu może wkradać się pewna logika w tej serialowej produkcji. Przyszłość bowiem możemy dowolnie zmieniać i modyfikować. Jedno wydarzenie, które może doprowadzić do końca świata zostanie powstrzymane przez naszą interwencję, to do niego nie dojdzie. Później trzeba kolejno powstrzymać pozostałe siedem. Jeśli taka jest idea serialu, to wówczas ma to więcej sensu takie prezentowanie jednostkowe bez łańcucha zdarzeń.

Jednak by nie było tak całkiem logicznie i składnie, to warto przyjrzeć się samym interpretacjom. Serial był zapowiadany jako = nowe interpretacje =. No i na czym polega ta nowość ? No a na tym, że dokładnie każde wydarzenie z końca świata według tych quasi uczonych będzie miało swój początek na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki :). Taa, dokładnie każde. Trzęsienie ziemi ? Nostradamus mówi o wstrząsie wielkiego teatru, który doprowadzi do całkowitego jego zniszczenia. Nasi „eksperci” interpretują, że współcześnie wielkim teatrem jest Hollywood. Stąd zniszczenie dotknie Los Angeles. W kolejnych przypadkach jest podobnie. Woda – to amerykańskie zbiorniki wodne. Pożary i zaraz – znowu USA. Wulkan – to wybuch Yellowstone National Park, który jest jedną tykającą bombą. Wojna – to oczywiście atak na USA wrogów, którzy zauważą osłabienie państwa. Szarańcza, jakkolwiek śmiesznie to brzmi, to atak na wielkie pola uprawne z południa USA. Asteroida ? Ona również musi uderzyć w pobliżu USA, bo nie może być inaczej 😉

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 4

No i jak przy takich interpretacjach ten serial traktować poważnie ? Tu nie chodzi o lekceważenie wizji Nostradamusa. Tu chodzi jedynie o uczciwe i bardziej naukowe podejście do tematu. Ci panowie i panie z nauką nie mają jednak nic wspólnego. Tym samym nawet jakby cykle Nostradamusa były dobrze dopasowane do XXI wieku, to i tak nikt poważny nie weźmie przez to poważnie takich ostrzeżeń. Jeden wielki amerykocentryzm wylewa się z serialu NOSTRADAMUS END OF DAYS. Według nich zniszczenie USA spowoduje koniec świata, bo ten marny świat jest uzależniony od USA i sam sobie bez nich nie poradzi. No litości, ten serial przez to jest tak tragiczny, że tylko najwytrwalsi dociągną do ostatniego odcinka.

Mało tego ? Serial dodatkowo stosuje stałe powtórzenia. Dokładnie powielane są te same fragmenty dokumentalne i te same wypowiedzi komentatorów. Mamy więc powtarzane te same kwestie przez kilka kolejnych odcinków. Dotyczą one wiarygodności Nostradamusa. Twórcy serialu postanowili bowiem naświetlić widzom, jak Michel de Nostredame zyskał renomę. Jak dokładnie przepowiedział śmierć swojego króla i jak szczegółowo przepowiedział dwóch antychrystów w osobach Napoleona Bonaparte i Adolfa Hitlera. Tematy te są więc maglowane dosłownie do bólu, aby widzowie nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia z wielkim prorokiem.

Czy serial NOSTRADAMUS END OF DAYS ma w ogóle pewne plusy ? Jako dokument katastroficzny wygląda nawet całkiem dobrze. Gdyby się skupić wizualnie na samych katastrofach, to nawet byłaby to niezła rozrywka serialowa. Gorzej jednak wygląda to w zestawieniu z tymi komentatorami, ich stałymi powtórzeniami i generalnie całą tą koncepcją interpretacji. Te zawsze były trudne z uwagi na zagadkowe czterowiersze jasnowidza. Jednak wcale nie lepiej wychodzą im interpretacje akwareli Cezara z odnalezionej w bibliotece rzymskiej księgi z nazwiskiem Nostradamusa. Te również swoim stylem pozostawiają sporo do życzenia. Koniec końców one również potrafią jedynie przyprawić widzom uśmiech na ich twarzy.

NOSTRADAMUS END OF DAYS – Miniserial – Recenzja – PODSUMOWANIE

Serial NOSTRADAMUS END OF DAYS (pol. Koniec świata według Nostradamusa) to ciężka przeprawa dla widza. Na trzeźwo ryzykownie do tego podchodzić. Tym samym to jeden z najgorszych seriali dokumentalnych od Discovery. [red. jeśli nie najgorszy, bo oglądam produkcje Discovery od 1996 roku, kiedy to pierwszy raz w Polsce pojawił się ten kanał i nie pamiętam aż tak wielkiego gniotu]. Aż dziw bierze, bo kiedyś byli oni synonimem jakości w produkcjach dokumentalnych i takie wtopy po drodze im się nie zdarzały. Nadal przecież tworzą świetne seriale dokumentalne, choć urosła im przez lata konkurencja w postaci jakościowych dokumentów od Netflixa, CuriosityStream, czy ostatnio również Apple TV+. No ale jak widać po powyższym tekście zdarzają im się również takie potworki jak NOSTRADAMUS END OF DAYS.

Reasumując by było jasne. Nikt tutaj nie kwestionuje proroctw jasnowidza Nostradamusa. Choć bardziej był on czarnowidzem, gdyż skupiał się na tych mrocznych kartach naszej przyszłości. Interpretacje „uczonych” z tego serialu wołają jednak o pomstę do nieba. To zakrawa na kpinę i ciężko przez to traktować tą produkcję poważnie. W Polsce omawiany serial jest dostępny w bibliotece zintegrowanej z playerem platformy Discovery+. Jeżeli ciekawość Was zżera i recenzja Was dostatecznie nie zniechęciła, to możecie obejrzeć go na własne ryzyko. Legalnie tylko w player+ z opcją z reklamami lub całkowicie bez reklam (w zależności od wybranego pakietu usługi).

Udostępnij w social mediach