Mute – MINISERIAL – Recenzja

Mute (kor. 너의 마음은 음소거 / Neoeui Masemeun Eumsogeo) – koreański romans od stacji JTBC. Twórcami serialu są Kang Han-Na oraz Jung Je-Won (red. to nie jest pomyłka -> patrz wyjaśnienie w rozdziale Analiza – część 3). Za produkcję serialu odpowiada NAK Entertainment (koreańskie studio produkcyjno-montażowe), Big Pictures oraz YK Media Plus (firma produkcyjna formatów głównie rozrywkowych i reality show dla południowokoreańskich mediów).

Miniserial Mute typu SHORT liczy 4 odcinki. Premierowo był on nadawany na kanale JTBC od 19 kwietnia 2020 roku do 26 kwietnia 2020 roku. Obecnie całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie Rakuten VIKI.

Mute – MINISERIAL – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o romansie Jung Je-Wona i Kang Han-Ny, który zrodził się z całkowitego przypadku. Je-Won podczas spaceru po plaży, natrafia na obcy dzwoniący telefon pozostawiony na ławce. Gdy go podnosi i odbiera, odzywa się jakaś dziewczyna zadowolona, że ktoś znalazł jej telefon. Kang Han-Na prosi rozmówcę, by podniósł rękę. Wtedy będzie go widzieć gdzie się znajduje. Mężczyzna jest zdziwiony, ale dostosowuje się do instrukcji. Następnie siada na ławce szukając skupienia. Chwilę później podbiega roztargniona Han-Na, wdzięczna za odzyskany telefon. Następnie dziewczyna dzwoni do swojej znajomej i jest przy tym bardzo głośna. To przeszkadza Je-Wonowi w skupieniu, dlatego postanawia opuścić to miejsce. Gdy ta widzi u niego futerał na gitarę, postanawia go koniecznie zatrzymać. Prosi go o jeszcze jedną przysługę.

Kang Han-Na przyznaje przed nieznajomym, że właśnie pierwszy raz dostała porządną pracę. To praca dla pewnego magazynu. Niestety ostatnio popełniła błąd w harmonogramie gościa specjalnego na organizowanym koncercie i teraz nie ma kto wystąpić na scenie. Han-Na prosi muzyka, by ten na chwilę pojawił się na koncercie i coś zaśpiewał. Jung Je-Won odmawia mówiąc, że nie jest piosenkarzem. Ta jednak nie przestaje go błagać i grozi samobójstwem. Po jej scenie Jung Je-Won zmienia zdanie i daje się zaciągnąć przed obliczę szefowej natrętnej dziewczyny.

Razem udają się na próbę generalną, choć podczas niej nie zanosi się, by mężczyzna coś zaśpiewał. Męczą go dziwne dźwięki w jego głowie. Chwilę później Han-Na widzi opadającą na niego kurtynę i postanawia ją złapać. Podczas tego incydentu dziewczyna czyta jego myśli. On sam natomiast odzyskuje sprawność umysłu. Następnie zaczyna grać i śpiewać, a jego głos oszałamia wszystkich obecnych na próbie. Po tym zdarzeniu szefowa zleca jej wywiad z tym muzykiem, ale Han-Na stara się bardziej zakręcić wokół muzyka, dla swoich prywatnych celów.

Mute – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 1

Dzisiaj dla odmiany serial typu SHORT. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby był to serial chociażby z platformy Quibi. Ta jednak nadal nie prezentuje oferty skierowanej pod polskiego widza, więc dopóki nie pojawią się tam polskie tłumaczenia seriali, to nie jest to dla nas target dla recenzowania ich produkcji. Dzisiejszy SHORT to serial południowokoreański. Dalekowschodnie dramy raczej nie kojarzą się nikomu z krótkimi odcinkami. Wręcz przeciwnie. Często są to seriale z epizodami powyżej jednej godziny. Serial Mute natomiast prezentuje krótkie, bo 10-16 minutowe epizody, co może zaskoczyć wielu widzów, którzy nie wiedzieli, że Korea Południowa kręci również i takie seriale.

Mute to ponadto miniserial, bo liczy zaledwie cztery odcinki. W Korei Południowej, gdzie większość seriali jest jednosezonowa, nie używa się jednak pojęcia miniserial (red. zresztą w dawnej Polsce, też kręcono w ten sposób seriale i nikt nie używał pojęcia miniserial). Do takiej produkcji jak Mute, to określenie pasuje jednak idealnie, bo nie dość, że jest to jednosezonowa opowieść stanowiąca zamkniętą całość, to jeszcze ma odpowiednio mało odcinków. Ciężko natomiast miniserialami nazywać inne k-dramy, które mają grubo ponad dziesięć odcinków, bo to wypacza definicję miniserialu. Chociaż z drugiej strony Netflix swój koreański serial „My Holo Love” nazywa miniserialem, mimo że ten ma 12 odcinków. Jednak raczej miniseriale kojarzą się z czymś znacznie krótszym, stąd cecha jednosezonowa nie jest jedyną ich cechą.

Tak czy inaczej Mute to typowy miniserial. Problem taki, że produkcji filmowych i serialowych zatytułowanych Mute jest sporo. (red. wielu ludzi może nie natrafić nawet na tą recenzję korzystając jedynie z organic search). Tym samym koreańska produkcja staje się jedną z wielu o tym samym tytule. Gatunkowo to standardowy Romans. Pierwsze sceny zwiastują nam komedię, lub ewentualnie komedię romantyczną, ale później widać, że produkcja nie jest zbytnio komediowa.

Mute – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 2

Mute to krótka historia o tym, jak przypadkowe spotkanie i rozwijany w konsekwencji romans wpływa pomyślnie na dwójkę młodych nieznajomych. Dla Jung Je-Wona i Kang Han-Ny ich First Contact nie był zbyt pomyślny. Je-Won traktuje dziewczynę za dziwaczkę. Ta najpierw gubi telefon na plaży, a później jeszcze usilnie prosi przypadkowego znalazcę, by ten poszedł z nią i zaśpiewał na jakimś koncercie. Ha-Na znajduje się jednak pod ścianą, więc stawia wszystko na jedną kartę. Dziewczyna nie chce być wiecznie stażystką i liczy na kontrakt (red. przekładając na nasze – na pracę na pełny etat) w miejscu, do którego właśnie trafiła. Ucieka się nawet do szantażu, grożąc napotkanemu chłopakowi, że zabije się na jego oczach.

Je-Won choć niechętnie, zgadza się pójść na próbę generalną, by coś zaśpiewać. Problem tylko taki, że dawno tego nie robił. Muzyk przestał udzielać się publicznie z uwagi na pewne problemy, które mu doskwierają. Za każdym razem gdy ma coś zagrać lub zaśpiewać przed publiką, zaczyna słyszeć w głowie przeraźliwe dźwięki. Te sabotują każdy jego występ, dlatego artysta wypadł z branży i zmuszony był zrobić sobie przerwę na czas nieokreślony. Teraz jednak ma zrobić to, do czego prosi go Kang Han-Na. Podczas próby staje się coś dziwnego i Je-Won odzyskuje czystość umysłu pozwalającą mu wykonać krótki utwór.

Ta chwila jest również wyjątkowa dla naszej kobiecej bohaterki. Kang Han-Na twierdzi, że ma zdolność czytania w myślach osoby, w której się zakochuje. Podczas próbnego występu to samo przytrafia jej się z Je-Wonem. Dziewczyna dziwi się sama sobie, że przecież jeszcze nawet nie zna tego chłopaka, a potrafiła przez chwilę poznać jego myśli. To dla niej znak, że powinna się koło niego bliżej zakręcić i nie pozwolić, by występ sceniczny, był jedynie krótkim epizodem związanym z tym chłopakiem.

Mute – MINISERIAL – Recenzja – ANALIZA – część 3

Jeszcze w pierwszym odcinku Kang Han-Na przekonuje się, że słyszane myśli, było dosłownie chwilowym epizodem. Dziewczyna jednak nie daje za wygraną i stawia sobie za cel rzeczywiste zakochanie się w muzyku, co niby przywróci jej zdolność na stałe. Z jednej strony Han-Na chce jak najwięcej prywatnego czasu spędzić z Je-Wonem, a z drugiej strony ma też zadanie zawodowe przeprowadzić z nim oficjalny wywiad. Jedno trochę kłóci się z drugim, bo dziewczyna nie chce mieszać spraw uczuciowych ze sprawami zawodowymi. Okoliczności wywierają na niej jednak presję, dlatego by nie zawieść swojej szefowej musi jakoś upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie.

Właściwie cały serial skupia się wyłącznie na tych dwóch postaciach. Są jeszcze współlokatorzy głównych bohaterów i wspomniana wyżej szefowa, ale oni raczej występują tu jedynie epizodycznie. Na nic więcej nie pozwala czas antenowy, bo to przecież ekspresowy SHORT. Całość natomiast to klasyczny Romans. Niektóre zagraniczne serwisy sugerowały, że to również serial muzyczny, ale to akurat nieprawda. Poza tym jednym wykonem Je-Wona z pierwszego odcinka, to mamy jeszcze grę na fortepianie i to by było na tyle akcentów muzycznych w tym serialu.

Warto jeszcze na koniec zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę. Scenariusz do tej produkcji napisał artysta sceniczny (rapper i piosenkarz R&B) One. Jego prawdziwe imię i nazwisko to Jung Je-Won, czyli identycznie takie samo jak naszego głównego bohatera. Przypadek ? 😉 Oczywiście nie, bo drugą scenarzystką jest Kang Han-Na, która tak samo nazwała naszą główną bohaterkę serialu Mute. Wszystko więc z góry było wcześniej zaplanowane, bo serial jest niejako spin-offem ich wcześniejszego scenariusza do programu The Romance.

Mute – MINISERIAL – Recenzja – O AKTORACH

To jeszcze słów kilka o warstwie aktorskiej, a właściwie tylko o dwójce głównych bohaterów. Reszta postaci robi jedynie tło dla przedstawionych wydarzeń związanych z tą dwójką głównych bohaterów. Jung Je-Won, to w rzeczywistości Won Hyung-Hoon. Dotychczasowo był to aktor filmowy i teatralny, więc na swoim koncie nie miał jeszcze żadnego serialu. Zagrał chociażby w filmie Senność.

Kang Han-Na, to natomiast aktorsko Bae Yoon-Kyung. Ją chociażby mogliśmy zaobserwować w serialu „Hi Bye, Mama! / Haibai, mama!„, gdzie wcieliła się w postać ducha dziewczyny Park Hye-Jin, która popełniła samobójstwo. Aktorka przewinęła się również przez serial „Doctor Prisoner / Doctor Peurizeuneo” jako pielęgniarka.

Mute – MINISERIAL – Recenzja – PODSUMOWANIE

Shorty wśród dalekowschodnich dram ? Jak widać istnieją. Oczywiście na samym południowokoreańskim podwórku to znowu nie taki całkiem rodzynek. W ostatnich latach trafiły się również krótkometrażowe dramy, takie jak „Touching You„, „Secret Queen Makers„, „We Broke Up„, „Seven First Kisses„, „The Boy Next Door„, „One Sunny Day„, „Be Positive„, „Another Parting„, czy chociażby „Last Minute Romance„. Prawdziwe koreańskie miniseriale, również się trafiają i liczą one często nawet po dwa odcinki, jak typowe filmy dwuczęściowe. Nie mniej jednak taki serial jak Mute łączący w sobie zarówno miniserial jak i serial typu SHORT to rzadki okaz. Jeśli więc szukacie czegoś dla odmiany wśród licznych dalekowschodnich dram, to omawiany dzisiaj serial znajdziecie w języku polskich na platformie Rakuten VIKI.

Udostępnij w social mediach