LUKE CAGE – Season 1

LUKE CAGE – Netflix serial oryginalny – to produkcja serialowa z gatunku Superhero, opowiadająca o jednej z postaci z komiksów Marvela. Za produkcję serialu odpowiadają: ABC Studios (Disney) i Marvel Television (Disney). Pierwszy sezon serialu liczy 13 odcinków.

LUKE CAGE jest trzecim serialem platformy Netflix, będącym częścią franczyzy Marvel Cinematic Universe. Pierwszy sezon został udostępniony na platformie NETFLIX, równocześnie zarówno dla widzów amerykańskich, jak i polskich, w dniu 30 września 2016 roku.

LUKE CAGE – Season 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o bohaterze Harlemu, dzielnicy Nowego Jorku stanowiącej część Manhattanu. Główny bohater, LUKE CAGE to były skazaniec, który został w więzieniu poddany pionierskim eksperymentom. W ich wyniku jego skóra zamienia się w niemal niezniszczalną zbroję, a sam bohater dodatkowo zyskuje nadzwyczajną siłę.

Charakter tytułowego bohatera nie pozwala mu jednak przywdziać kostiumu Super Herosa, dlatego LUKE CAGE początkowo próbuje żyć z dala od problemów Harlemu. Przeszłość jednak dogania naszego bohatera, a jego wrażliwość na ludzką krzywdę nie pozwala mu obojętnie przyglądać się temu, co układ polityczno-gangsterski wyprawia z jego kochaną dzielnicą.

LUKE CAGE – Season 1 – INSPIRACJE

Serial LUKE CAGE bazuje na postaci znanych z kart komiksów wydawnictwa Marvel Comics. Pojawił się on pierwszy raz w komiksie „Luke Cage, Hero for Hire”, wydanym w 1972 roku. Jego twórcami są scenarzyści Archie Goodwin i Roy Thomas, oraz rysownicy George Tuska i John Romita Senior. Początkowo nosił on przydomek Power Man i co warto podkreślić był pierwszą afroamerykańską postacią, która otrzymała solową serię komiksową. Wcześniej jedynie w komiksach DC występował John Stewart, który jest oficjalnie pierwszym komiksowym Afroamerykaninem, ale nie posiadał on solowej serii, tylko występował na łamach serii komiksów „Green Lantern” (pomijam ciemniejącą z dekady na dekadę skórę Iris West).

LUKE CAGE nawiązuje swą koncepcją do filmów i seriali Blaxploitation. To gatunek filmowy stworzony w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku. Powstał on w obrębie kina afroamerykańskiego. Filmy te przeznaczone były przede wszystkim dla publiczności pochodzenia afrykańskiego. Do ich produkcji zatrudniano czarnoskórych aktorów. Filmy te miały też specyficzną oprawę muzyczną. Przeplatały się tam w tle dźwięki muzyki soul i funk, nazywanych niegdyś czarną muzyką.

LUKE CAGE – Season 1 – ANALIZA

Sam serial odcina się nieco od typowych seriali superbohaterskich. Jest w tym bardziej wyraźny niż sam komiks. To nieprzypadkowy wybór Netflixa, bo tworząc on swój własny zakątek serialowy Marvela, wziął na tapetę głównie postacie tzw. nie-trykociarzy (oczywiście poza Daredevilem i po części Iron Fistem).

Serial LUKE CAGE scenograficznie skupia się na ukazaniu Harlemu. Podążając za obiektywem kamery odwiedzamy kluczowe budynki dzielnicy oraz podrzędne uliczki i typową część mieszkalną tego obszaru Nowego Jorku. Ponadto twórcy serialu skupili się na ukazaniu problemów i codziennego życia mieszkańców Harlemu, których znaczna większość jest pochodzenia afrykańskiego.

Zaletą pierwszego sezonu są wyraziste postacie czarnych charakterów (choć to określenie nie bardzo pasuje do produkcji Blaxploitation ;P). Jednak pierwszy sezon trzeba pod tym względem podzielić na dwie części. W pierwszej z nich mamy charyzmatycznego gangstera, tworzonego na wzór kultowych filmów gangsterskich typu „The Godfather„. Jest nim Cornell “Cottonmouth” Stokes, który steruje swoim przestępczym imperium z popularnego klubu nocnego Harlem’s Paradise. Prywatnie jest on krewnym radnej Harlemu. Jest nią Mariah Dillard, dzięki której jego macki sięgają w szeregi polityczne dzielnicy Nowego Jorku. W drugiej części sezonu mamy natomiast do czynienia ze sztampowym zbirem Diamondbackiem, który pod tym względem jedynie przyćmił ciekawy obraz pierwszych odcinków sezonu. Jest to raczej taktyczny błąd, bo twórcy na siłę chcieli wepchać w pierwszy sezon postać, która jest pierwszym komiksowym antagonistą Luke’a Cage’a.

LUKE CAGE – Season 1 – O AKTORACH

Serial LUKE CAGE aktorsko wypada całkiem sympatycznie. W tytułową rolę wcielił się Mike Colter. Aktor pojawił się w tej roli epizodowo już w serialu „Jessica Jones„. Ten amerykański aktor może być znany serialowym widzom z dramatu prawniczego „The Good Wife„, gdzie wcielił się w rolę Lemonda Bishopa. Inni mogą go natomiast kojarzyć z serialu „Ringer„. Swoje żagle rozwinął jednak dopiero pod skrzydłami marvelowych produkcji Netflixa.

Bardziej znaną aktorką jest Alfre Woodard, która tu zagrała postać Radnej Dillard. To aktorka, która ma na koncie wiele znaczących nagród filmowych, w tym Golden Globe Award oraz nagrodę Emmy.

Natomiast w świetną rolę Cottonmoutha wcielił się Mahershala Ali. Amerykański aktor, który został całkiem niedawno doceniony Oskarem za rolę w filmie „Moonlight„. Serialomaniacy kojarzą go głównie z roli lobbysty Remy’ego Dantona w „House of Cards„. Wcześniej grał także w ciekawej produkcji „Alphas„, a aktorsko wybił się na serialu „The 4400„, gdzie zagrał Richarda Tylera.

LUKE CAGE – Season 1 – PODSUMOWANIE

Serial LUKE CAGE generalnie spełnił oczekiwania widzów Netflixa, choć obiektywnie trzeba napisać, że jest pozycją słabszą od poprzedników marvelowych, czyli seriali „Daredevil” i „Jessica Jones”. Jednak pierwszy sezon trzymał wysoki poziom i wyróżniał się na tle innych seriali supebohaterskich.

PS. AUTORA: Trzy dni temu wstrząsnęła światem decyzja o nieprzedłużeniu serialu o trzeci sezon mimo rozpoczętych zdjęć. To przykra informacja, ponieważ tydzień wcześniej taki sam los spotkał Iron Fista. Zakończenie serii może jednak nie przekreślić losu zarówno serialu jak i dalszych losów samej postaci. Moim zdaniem kasacje mają drugie dno. W 2019 roku rusza nowa platforma streamingowa Disney+, która planuje rozszerzyć potencjał serialowy Marvela. Fakt faktem mają dominować tam produkcje familijne, ale wszelkie modyfikacje obecnych seriali dla dorosłych, są przecież możliwe. Może Disney dał Netflixowi sugestywnie do zrozumienia, że zabiera swoje marvelowe zabawki i nie przedłuży im licencji w ramach tej franczyzy. Niektóre źródła zaczęły zaprzeczać pogłoskom jakoby Marvel chciał przedłużyć te seriale, tylko tym razem w ramach innej platformy. Czas pokaże, ale biorąc pod uwagę ilość możliwości, nie traktuję jeszcze dzisiaj tego serialu jako „complete series”.

Udostępnij w social mediach