KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi. Pewnie mało kto wie, ale te trzy wymienione marki stanowią dzisiaj już całkiem pokaźnie duże platformy streamingowe. Wiele współczesnych serialomaniaków bazuje na amerykańskich platformach streamingowych. W Polsce najpopularniejsza w użytkowaniu jest platforma Netflix. Nieźle też w liczbie polskich użytkowników wygląda HBO GO, choć pewnie nie każdy wie, ale nie jest to żadna globalna usługa. Jednak marka kanału premium HBO zrobiła swoje i polskim widzom nie była ona obca przed startem tej platformy. Ostatnie dwa lata Polacy zaczynają też liczniej przekonywać się do Amazon Prime Video. Usługa ta jest drugą co do największych platform streamingowych na świecie, ale w Polsce trzeba było widzów do tego przekonywać jak misia do miodu.

Musimy jednak pamiętać, że nie tylko Amerykanie tworzą platformy streamingowe ze strumieniowaniem video. Krótki czas w Polsce działa przecież jak pamiętamy platforma Showmax od afrykańskich właścicieli z R.P.A. Jest też już w Polsce większa grupa oglądających azjatyckie seriale z japońskiego Rakuten VIKI (red. japońskiego od czasu kiedy konglomerat Rakuten wykupił ten serwis). Wkrótce w Polsce zawita olbrzymi w liczbie użytkowników indyjski Hotstar, który dziś stanowi własność Disney’a (red. przeczytajcie o tym koniecznie w artykule „Disney+ hotstar w Europie„). Nie powinno więc dziwić, że także poza USA tworzy się platformy streamingowe.

Jednak czy wiecie, że za naszą wschodnią granicą powstały również sprężnie działające platformy streamingowe ? KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi. Te trzy podmioty to rosyjskie platformy streamingowe. Działają na zasadzie Netlfixa, wiec bynajmniej nie są to serwisiki pokroju polskich IPLI, Playerów czy VOD.TVP.PL. (red. choć lepsze porównanie byłoby do Amazon Prime Video, ale na wyjaśnienie przyjdzie czas). Stąd warto poświęcić im chwilę uwagi, by poznać z czym to się wszystko je i z czym to się pije 😉

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi – zacznijmy od КиноПоиск

Jak nie wiadomo od kogo zacząć, to jak mawiał świętej pamięci Zbigniew Wodecki, zacznij od Bacha. Natomiast jak nie wiadomo od czego zacząć, to najlepiej zacząć od początku, a pierwszą wskazaną usługą jest KinoPoisk (w oryginale КиноПоиск). Pierwotnie KinoPoisk powstawał jako strona o tematyce kinematograficznej. Taka internetowa baza danych w tematyce kina, filmów i seriali. Serwis KinoPoisk był wzorowany na popularnym IMDb. Mówi się nawet, że to taki rosyjski IMDb, aby Amazon się tam zbytnio nie panoszył.

Serwis o charakterze encyklopedycznym założyli studenci Vitaly Tatsiy oraz Dmitry Sukhanov, czy jak kto woli Witalij Tacyj i Dmitrij Suchanow. Strona www wystartowała 7 listopada 2003 roku. Szybko ze studenckiego projektu zaczęła wyrastać na coś bardziej profesjonalnego. Zawiązano więc spółkę pod tą samą nazwą i ściągnięto nawet zagranicznych inwestorów. Swego czasu udziały w serwisie miała francuska firma AlloCiné (dzisiaj własność FIMALAC). W 2013 roku serwisem zainteresował się już większy lokalny gracz i KinoPoisk trafił w całości w ręce Yandex.

Yandex to rosyjska korporacja IT, która przez lata rozrastała się na różne usługi z różnych branż. Yandex posiada jedną z najbardziej popularnych na świecie wyszukiwarek internetowych. Do tego ma oczywiście własnego klienta pocztowego, własne mapy, zdjęcia, translator oraz inne aplikacje mobilne. Swoje portfolio od 2013 roku uzupełniają serwisem kinematograficznym KinoPoisk. W 2015 roku KinoPoisk (witryna) przeszedł swoisty rebranding. Pojawiła się nowa szata graficzna. Podobno wtedy w Rosji wylała się fala hejtu na właściciela serwisu. W ciągu czterech dni korporacja Yandex przywróciła witrynę do jej poprzedniego projektu, który jest używany do dziś. Obok serwisu encyklopedycznego powstaje również usługa VOD. To КиноПоиск HD. Serwis poświęcony filmom i serialom oczywiście, czyli to co tygrysy lubią najbardziej.

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi – jak działa КиноПоиск HD

Początkowo był to serwis VOD przeznaczony jedynie dla Rosjan na terytorium Federacji Rosyjskiej. Z czasem serwis zaczął wychodzić poza obszar Rosji, ale tylko z bazą rodzimych produkcji. КиноПоиск HD jest dzisiaj powszechną usługą dostępną również w Polsce. W wersji międzynarodowej znajdziemy tam wiele filmów i seriali rosyjskich oraz jeszcze radzieckich. Minusem jest jedynie to, że platforma nie otwiera się jeszcze na obce języki. Dostępne tam materiały możemy oglądać jedynie w języku rosyjskim. Jeżeli nie znamy dobrze języka rosyjskiego, to niestety nie mamy tam czego szukać. No a z rosyjskim w Polsce jest kiepsko. Starsi uczyli się go w szkole bardziej na siłę, więc dzisiaj mało z tego pamiętają. Młodzi natomiast rzadko sięgają sami po naukę rosyjskiego. Stąd taki KinoPoisk jeszcze nie jest odpowiednim przeręblem, by złowić tam coś dla siebie.

Sam serwis byłby dobrym uzupełnieniem takiego popularnego w Polsce Netflixa, na którym brakuje rosyjskich seriali. Ma to się lada chwila mocno zmienić, ale od początku ta część kinematograficznego globu była przez tą platformę olewana. Tym samym КиноПоиск HD jest trochę takim drugim Popcornflixem (red. przeczytajcie koniecznie -> „Popcornflix – VOD w klimacie Netflixa„). Ma wiele do zaoferowania, ale brakuje otwarcia na inne języki. Pozostaje mieć nadzieję, że w końcu się to zmieni. Jeżeli jednak znacie dobrze rosyjski to rejestracja na platformie jest prosta jak budowa cepa. Nie trzeba nawet podawać numeru telefonu, ani nawet adresu email (red. zamiennie pamiętam było pytanie pomocnicze). Alternatywnie możemy się tam również zalogować przez Yandex ID. Jeżeli więc macie konto na Yandexie, to nawet nie trzeba się osobno rejestrować.

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi – to teraz PREMIER

Pomysł, by opisać platformę PREMIER podsunął sam Netflix. Wziął on bowiem pod swoje skrzydła serial oryginalny tej platformy i możemy go w Polsce oglądać w języku polskim. Chodzi oczywiście o serial „ЭПИДЕМИЯ” (polski tytuł : Ku jezioru ; tytuł międzynarodowy : To the Lake). Niestety platforma PREMIER ma te same bolączki co KinoPoisk. Materiały tam dostępne są jedynie w języku rosyjskim. Platforma jednak tworzy własne seriale autorskie i wspomniana wyżej „ЭПИДЕМИЯ” jest tego przykładem. W jaki sposób działa platforma PREMIER i kto za nią stoi ?

Właścicielem platformy PREMIER jest holding Gazprom-media. Należy on do Gazprombanku, który jest częścią Grupy Gazprom, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Gazprom-Media to największa firma medialna w Rosji i ogólnie Europie Wschodniej. Zrzesza ona aktywa we wszystkich segmentach rynku mediów. Telewizji, radiu, prasie, produkcji i dystrybucji filmów, sprzedaży reklam oraz platformie streamingowej, o której tutaj właśnie mowa.

Platforma PREMIER została uruchomiona 16 sierpnia 2018 roku. Do korzystania z platformy potrzebne było wykupienie subskrypcji. W zamian widzowie mogli oglądać materiały wyższej klasy niż te prezentowane na kanałach telewizyjnych należących do Gazprom Media Entertainment. Potrzebne było – słowo klucz. Po wybuchu pandemii zdecydowano udostępnić widzom materiały video z platformy darmowo. Serwis prasowy serwisu wyraził nadzieję, że dzięki serialom i programom udostępnianym przez platformę PREMIER czas przymusowej izolacji minie dla użytkowników przyjemnie i praktycznie niezauważalnie.

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi – PREMIER Gazpromu jak Amazon

Platforma PREMIER jest dostępna powszechnie, więc możemy z niej korzystać również w Polsce. Rejestracja nie jest już taka uproszczona jak w przypadku KinoPoisk. Tu musimy utworzyć normalne konto z hasłem i jeszcze w dodatku na numer telefonu wysyłają kod weryfikacyjny. Przy zakładaniu konta z Polski jednak od razu przypisują Waszą lokalizację, więc hasło wymyślamy w alfabecie łacińskim. Później możemy tworzyć wewnętrzne profile i dodawać do nich miniaturki avatarów. Aplikację dostępową znajdziemy na urządzeniach z systemem Android i (chyba) Google TV (dawne Android TV) oraz Apple iOS, Apple iPadOS oraz Apple TvOS. Do jednego konta możemy natomiast przypisać do 5 różnych urządzeń.

Funkcjonowaniem platforma przypomina Amazon Prime Video. Niektóre wymienione tam pozycje uruchomimy bez problemu. Przy innych wyskoczy nam informacja, że materiał ten nie jest dostępny w naszej lokalizacji. No niestety tych drugich jest znacznie więcej, ale z czasem mają one być dostępne również u nas (red. pytanie tylko czy będzie jeszcze darmowa promocja w ramach pandemii). Podobieństw do Amazona jest więcej. Zresztą sami właściciele usług są w pewnym sensie do siebie podobni. To wielkie korporacje, którym pieniędzy nie brakuje, by zawojować świat. Na liście najbogatszych firm ich jednak nie znajdziemy, bo podobnie jak Amazon, również Gazprom dużo inwestuje w różnych branżach. No i jak widać oba podmioty na serio zainteresowały się branżą medialną, a dokładnie również streamingiem różnych treści, w tym video.

Nas interesują seriale, a platforma PREMIER takie prezentuje. Od samego początku kładzie ona również nacisk na produkcje własne. Jeżeli znacie rosyjski, to bez czekania na Netflix, możecie już dziś darmowo zobaczyć kilka seriali. W niektórych, jak na przykład w serialu „ТЕРРИТОРИЯ” udostępniono w Polsce tylko jeden odcinek. W innych cały sezon. Pozostaje tylko czekać na większą ofertę dostępnych w Polsce, bo tu obecnie przewaga bardziej programów niż typowych seriali.

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi -to czas na ivi

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi. Przyszedł więc czas na ostatnią platformę ivi. IVI.RU to największa z wyżej wymienionych platform streamingowych. Posiada największą bazę filmów i seriali. W Rosji ten serwis nazywają nawet Netflix of Russia. Tworzyli go wspólnie Oleg Tumanov i Dmitry Alimov. Obecnie jest on współwłasnością wielu podmiotów. Coś więc na styl dawnego Hulu (red. bo wiemy, że dzisiaj hulu to już praktycznie w jednych rękach uszatej myszy). Platforma wystartowała 26 lutego 2010 roku, a po latach stała się dostępna również poza Rosją. Aplikacje dostępowe do niej znajdziemy na najpopularniejszych systemach operacyjnych oraz wybranych modelach telewizorów.

Materiały z platformy możemy oglądać nawet z poziomu przeglądarki internetowej i to całkowicie bez rejestracji. Oczywiście tworząc konto dostaniemy możliwość bardziej komfortowego oglądania seriali, z zapamiętywanym ostatnio obejrzanym odcinkiem. Znajdziemy tu wiele produkcji dostępnych za free. Reszta wymaga subskrypcji, czyli dostępu do segmentu premium ivi + lub jednorazowego wykupu danego materiału. Tym samym przypomina to nieco również Amazon Prime Video. Jednak nie ten w wersji global, tylko ten dostępny na domenach państw, w których działa oficjalnie sklep Amazona.

Platforma działa globalnie i ma też globalne ambicje. W wersji global różni się jednak ona od wersji z rynku lokalnego. Tu podobieństwa znajdziemy do chińskich platform IQiyi oraz WeTV (red. globalna wersją Tancent Video), których odpowiedniki globalne znacznie się różnią od tych z rynków lokalnych. Ivi w Rosji oferuje licencjonowane treści wszystkich głównych amerykańskich producentów. Stąd podobieństwo do Netflixa nie jest przypadkowe. W wersji global platforma natomiast stanowi promocję rosyjskiej twórczości filmowej i serialowej. Właśnie dokładnie w tym samym stylu działają chińskie platformy w wersji globalnej promujące jedynie rodzime materiały video. Do szczęścia tylko brakuje polskiego tłumaczenia tamtejszych seriali. Podobnie jak omawiani poprzednicy cały content platformy jest wyłącznie w języku rosyjskim.

KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi – słowo końcowe

IVI.RU jest największą i najstarszą rosyjską platformą. Jest bogata w ofertę na zewnątrz Rosji, a w samej Federacji Rosyjskiej z uwagi na ogromną ilość amerykańskich produkcji praktycznie zastępuje ludziom Netflix. Na plecach czuje ona jednak oddech konkurencji. Do gry o rząd dusz włączył się przecież wielki Gazprom ze swoją platformą PREMIER. (red. tworzą co prawda film, a nie serial – Metro 2033, a tym się osobiście bardzo jaram). Natomiast popularny serwis kinematograficzny ma teraz również własną platformę o tej samej nazwie, czyli KinoPoisk (red. też w dwóch wersjach – global i na rynek rosyjski). Jest i będzie w czym wybierać nawet po stronie rosyjskiej. KinoPoisk, PREMIER czy może Ivi ? Platformy te są już dostępne w Polsce, ale brakuje im jeszcze oferty kierowanej do polskiego widza. Mówiąc krótko – czekamy na polskie tłumaczenia, aby serwisy te były dla nas bardziej przystępne.

Na koniec musimy pamiętać, że w Rosji działa jeszcze wiele pomniejszych serwisów VOD oraz usługi OTT łączące VOD oraz IPTV. Jedną z nich jest chociażby robiący teraz furorę Wink. Platformy streamingowe to więc nie tylko domena amerykańskich firm i nie możemy o tym zapominać. Ktoś może jednak powiedzieć, OK. ale to są niszowe usługi. Miliony aktywnych miesięcznie kont jednak przeczą stwierdzeniu, że są to niszowe usługi. Z takiego chociażby ivi korzysta miesięcznie więcej widzów, niż w Polsce żyje ludzi, więc to o czymś świadczy. Warto się więc przyglądać rozwojowi tych platform, bo każda z nich ma spory potencjał. No a na wschodzie Europy jest jeszcze ukraiński MEGOGO, któremu kiedyś warto poświęcić osobny artykuł. Wschód Europy platformami streamingowymi obecnie stoi i to już nie są żarty. Gdyby tylko te usługi zdecydowały się na rozszerzenie bazy językowej. No a jak pojawi się język polski to będzie kolejna bajka dla wszystkich serialomaniaków 😉

Udostępnij w social mediach