KILLING EVE – Sezon 1 – RECENZJA

KILLING EVE (polski tytuł : Obsesja Eve) – amerykańsko-brytyjski thriller szpiegowski / kryminalny, stanowiący luźną adaptację opowiadań zbioru „Codename Villanelle„, autorstwa Luke’a Jenningsa. Za produkcję serialu odpowiada Sid Gentle Films Ltd. (brytyjskie studio produkcyjne – BBC Official Partner), Endeavor (Endeavor Group Holdings, Inc. założony przez William Morris Agency – Talent and Literary Agencies) oraz BBC America (wspólny kanał BBC i AMC Networks).

GATUNKI : thriller / thriller szpiegowski / thriller kryminalny / akcja
KRAJ PRODUKCJI : USA UK

Każdy sezon serialu KILLING EVE liczy po 8 odcinków. Pierwszy sezon był premierowo nadawany na kanale BBC America od 8 kwietnia 2018 roku do 27 maja 2018 roku. Następnie serial trafił do streamingu na BBC iPlayer 15 września 2018 roku oraz w ramach telewizji na BBC Three.

KILLING EVE – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o byłej agentce MI5 Eve Polastri, która ściga seryjną morderczynię Villanelle. Eve w centrali MI5 dowiaduje się, że we Wiedniu zginął rosyjski polityk zamieszany w handel ludźmi. Spóźniona na odprawę poznaje Carolyn Martens – szefową działu ds. Rosji z ramienia MI6. Od niej dowiaduje się, że zabójstwo Kedrina to grubsza sprawa. Jedynym świadkiem zabójstwa jest jego dziewczyna Kasia Molkowska. Teraz MI5 ma ją otoczyć ochroną.

W międzyczasie do domu z Wiednia po wykonaniu zdania wraca Villanelle. W mieszkaniu odwiedza ją Konstantin Vasiliev, który wręcza jej pieniężną premię oraz kolejne zlecenie. Tym razem kierunek jaki ma obrać to Toskania, a jej celem będzie 62-letni Cesare Greco.

Eve Polastri zamierza wbrew swojemu szefowi samodzielnie porozmawiać z Kasią Molkowską. Polka jest nieźle naprana lub na haju, więc nie udaje jej się dowiedzieć nic nowego w sprawie sprawcy zbrodni. Następnie udaje się do męża, który jest również Polakiem i z pomocą Doma udaje jej się rozszyfrować co mówiła młoda Polka. Wskazała ona na psychopatkę z małym biustem.

Następnego dnia Villanelle przybywa do Toskanii. Na imprezie rodzinnej wykorzystuje wnuczka Cesare’a do ściągnięcia go w swoje pobliże, po czym bezwzględnie zabija solenizanta. Po powrocie do domu zaskakuje ją jednak Konstantin Vasiliev. W obawie o powiązanie ze sprawą nakazuje jej sprzątnięcie jedynego świadka zabójstwa we Wiedniu. Molkowska przetrzymywana jest w Londynie i to tam powinna się teraz udać zabójczyni. Tym razem jednak powinna upozorować jej samobójstwo.

Eve odwiedza w szpitalu Kasię Molkowską. W toalecie szpitalnej mija się z zabójczynią. Gdy wraca na jej salę, wszyscy nie żyją, łącznie ze świadkową. Po tej akcji jej przełożony Frank zwalnia Eve ze stanowiska. Wieczorem w jej domu zjawia się jednak niespodziewanie Carolyn Martens z ofertą pracy dla MI6. Kobieta docenia bowiem, że Eve prawidłowo zidentyfikowała killerkę. Od tej pory pomoże jej wyśledzić i dopaść tą zabójczynię.

KILLING EVE – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Debiutujący w 2018 roku serial KILLING EVE (polski tytuł : Obsesja Eve) okazał się pewnym objawieniem. Niby taka prosta, wcale niezłożona fabularnie historia, ale potrafiła ona bardzo wciągnąć i zaciekawić widza. Tym samym serial szybko zaskarbił sobie serca widzów. Ci emocjonalnie związali się z głównymi bohaterkami tej produkcji. Pierwszą z nich jest tytułowa Eve. Na początku serialu poznajemy ją jako agentkę MI5 (Military Intelligence, Section 5, czyli brytyjskie The Security Service). Powierzono jej (a raczej jej komórce MI5) ochronę nad dziewczyną zamordowanego rosyjskiego polityka. Eve i cały wydział wykładają się na tym zadaniu, bo dziewczyna ginie, a wraz z nią dodatkowo traci życie personel szpitala, do którego ów dziewczyna wcześniej trafiła.

Eve jednak od zawsze interesowały bardziej nie chronione osoby, ale seryjni mordercy, którzy na nie polują. Nie inaczej jest w omawianym przypadku. Nasza bohaterka stara się szybko ustalić, co to za osoba, która eliminuje postacie związane z otoczeniem rosyjskiego polityka. Choć jej przełożony Frank nie lubi, gdy ta wykracza poza swoje kompetencję, to Eve i tak zaczyna drążyć tożsamość zabójcy. Mimo uparcia jej bezpośredniego przełożonego Billa, Eve nie daje również wiary, iż jest to mężczyzna.

W toku własnego śledztwa potwierdza swoje przeczucia i identyfikuje sprawcę zbrodni jako kobietę. Wskazówkę podsuwa jej świadkowa zbrodni Kasia Molkowska, która twierdziła, że sprawczynią jest płaska psychopatka. [red. zeznania tej Polki nie są wiarygodne, iż jako mężczyzna co nieco wiedzący o kobiecych biustach, dementuję pogłoski, że Villanelle jest płaska :);)].

KILLING EVE – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Mając na uwadze powyższe, poznajemy wraz z Eve (red. znaczy ona poznaje ją znacznie później po widzach) seryjną płatną zabójczynię Villanelle. Prawdziwe imię i nazwisko zawodowej killerki poznamy pod koniec pierwszego sezonu. Widzowie również, w przeciwieństwie do Eve, mają okazję śledzić kolejno jej poczynania. Najpierw zaglądamy za kulisy jej zbrodni w Toskanii, a później również oglądamy jej poczynania w Paryżu, jak i pośrednio w londyńskim szpitalu. Villanelle jest bowiem wysyłana przez swoich mocodawców w różne części świata. Dostaje konkretne wytyczne kogo ma sprzątnąć i jak ma tego dokonać. Dziewczyna jednak nie zawsze stosuje się do instrukcji, co budzi obawy co do jej lojalności i poczytalności nawet od strony pracodawców. Już w pierwszym odcinku bowiem widzimy, że masakra w szpitalu nie może nikomu zasugerować iż było to samobójstwo, bo nikt sam sobie gardła nie podcina.

Villanelle jak widać bywa dla swoich pracodawców problematyczna. Niby jest doskonałym płatnym zabójcą, w myśl tej definicji. Zawsze eliminuje wyznaczony cel, ale jednak nie zawsze gra tak, jak jej zagrają zleceniodawcy. W Londynie miało być upozorowane samobójstwo, a wyszło jak wyszło. I choć Villanelle jest nieobliczalna, to mocodawcy nadal korzystają z jej usług. Widzimy jak robią jej pewny prowizoryczny test psychologiczny, ale i tak nie na rękę im rezygnowanie z jej usług. Wytyczne w sprawie zleceń przynosi jej natomiast zawsze osobiście Konstantin Vasiliev. Z jednej strony troszczy się on o bezpieczeństwo swojej podopiecznej, a z drugiej strony przeraża go jej nieobliczalność. Przymykał jednak oko na to wszystko do czasu, gdy ta nie zaglądała w jego życie osobiste i rodzinne.

KILLING EVE – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 3

W omawianym serialu mamy więc ciekawe postacie głównych bohaterek. To one budują nam dramatyzm w tym serialu. Je obie dobrze uzupełniają postacie z drugiego planu. Eve ma wsparcie swojego kochanego męża Niko Polastriego. Ten troszczy się o jej bezpieczeństwo, dlatego niepokoi go jej nowa profesja, która burzy poczucie bezpieczeństwa. W tą nową profesję wciągnęła Eve oficer MI6 Carolyn Martens. Wszystko to poniekąd przez zbieg okoliczności. Eve traci pracę w MI5 i dostaje propozycję nieoficjalnej pracy w MI6. Jest to pokłosie jej pasji do śledzenia seryjnych zabójców oraz nagroda za trafne zidentyfikowanie sprawczyni tych wszystkich zbrodni. Carolyn Martens daje możliwość Eve pracy w dobranym zespole, który jest nieoficjalny i którego można się łatwo wyprzeć. Ona jedynie weryfikuje postępy tego zespołu i bardzo liczy, że dzięki Eve Polastri uda jej się pochwycić Villanelle i kolejno przez nią dojść do jej mocodawców.

Całościowo pierwszy sezon KILLING EVE opiera się na śledzeniu poczynań Villanelle. Na deptaniu jej po piętach, choć z czasem te deptanie zmienia strony. Kotka tym samym zmienia się w myszkę. Jednak tak to bywa, gdy ma się do czynienia z nie byle jakim przeciwnikiem. Nie brakuje w tym dramatyzmu, choć są sytuacje rozładowujące napięcie. Rzadko stosowane w thrillerach, bo takie coś zazwyczaj psuje efekt końcowy. Tu jednak owe sytuacje subtelnie rozładowują napięcie, nie emanując przy tym siłowym wprowadzaniem humoru do tej produkcji.

Koniec końców serial przyjemnie się ogląda, a widz chętnie śledzi dalsze losy dwóch głównych kobiecych bohaterek tej produkcji. Scenariuszowo natomiast jest to przemyślany serial, a i aktorstwo spełnia oczekiwania i nie wpływa negatywnie na obraz całości. Nawet wręcz przeciwnie, co doceniły różne instytucje różnymi wyróżnieniami dla aktorek oraz generalnie dla całego serialu. Rzućmy więc teraz okiem na warstwę aktorską tej produkcji od BBC America.

KILLING EVE – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH

W postać Eve wciela się kanadyjsko-amerykańska aktorka o koreańskich korzeniach Sandra Oh. Jest znana ze srebrnego ekranu głównie z roli doktor Cristiny Yang w „Grey’s Anatomy„. Często również udziela się dubbingowo. Swojego głosu użyczyła w takich animacjach, jak „She-Ra and the Princesses of Power„, czy „Invincible„.

Jej męża Niko odgrywa tu Owen McDonnell. To natomiast irlandzki aktor. Serialowo to między innymi Tom Connolly w „An Klondike” (znanym również jako Dominion Creek). To również McArthur w miniserialu „Paula„.

Villanelle, to aktorsko Jodie Comer. Serialowo to Kate Parks w „Doctor Foster” oraz królowa Elizabeth w „The White Princess„. Ponadto wystąpiła jeszcze jako Ivy Moxam w miniserialu „Thirteen” oraz jako Sarah w filmie „Help„.

Carolyn Martens, to w rzeczywistości irlandzka aktorka Fiona Shaw. Z MI6 jej po drodze, bo zagrała również taką oficer wywiadu w miniserialu „Mrs Wilson„. To również matka głównego bohatera w pierwszej opowieści „Channel Zero – Candle Cove” z horrorowego cyklu Syfy. Ponadto inni mogą ją jeszcze kojarzyć jako Petunię Dursley z sagi filmów o młodym czarodzieju Harrym Potterze oraz jako Marnie Stonebrook w serialu HBO „True Blood„.

Bill Pargrave, to aktorsko David Haig. Serialowo to między innymi Oscar Putney w „Penny Dreadful„.

Konstantin Vasiliev, to w rzeczywistości duński aktor Kim Bodnia. Serialowo to policjant Martin w „Bron / Broen” (z polskim tytułem Most nad Sundem). To również Abbot w netflixowym „The Letter for the King” oraz Vesemir również w netflixowym „The Witcher„.

Kenny, to aktorsko Sean Delaney, a Elenę odgrywa w tym serialu Kirby Howell-Baptiste. Serialowo to Simone Garnett w czwartym sezonie w „The Good Place” oraz Śmierć w „The Sandman„. Ponadto wystąpiła jeszcze jako Sasha Smith w „Barry” i Beth w „Love„. Główną obsadę pierwszego sezonu uzupełnia Frank. W tej roli wystąpił Darren Boyd, znany z wielu seriali. To chociażby Scott w „Trying„.

KILLING EVE – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Pierwszy sezon serialu KILLING EVE (polski tytuł : Obsesja Eve) szybko zyskał uznanie widzów. Tym samym bez problemu dostał zielone światło do kontynuacji tej opowieści. To serial stworzony dla BBC America, ale szybko po premierze pierwszego sezonu zwiększyło się zainteresowanie innych nadawców do udostępnienia tej produkcji własnym widzom. Serial kolejno zaczął więc trafiać do różnych zagranicznych telewizji oraz serwisów VOD, skończywszy na dużych platformach streamingowych.

Produkcja ta zyskała również uznanie u zawodowych krytyków. Już w 2018 roku otrzymała może mało znaczącą, ale jednak nagrodę – Gotham Awards. Następnie posypały się nominacje i nagrody British Academy Television Awards. Je otrzymywały główne odtwórczynie ról, jak i Fiona Shaw. I to tak z roku na rok, co wskazuje Wam widzom, że serial nie traci na wartości wraz z następnymi sezonami. To powinno dać do myślenia, że warto rzucić na niego okiem.

Udostępnij w social mediach