iZombie – SEZON 5 – Recenzja

iZombie 5 – piąty i równocześnie finałowy sezon serialu stacji The CW powstałego na motywach komiksu Vertigo (Imprint of DC). Za rozwój serialu odpowiadają Rob Thomas oraz Diane Ruggiero-Wright. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – iZombie 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – iZombie 4.

Piąty sezon serialu, podobnie jak poprzedni, liczy 13 odcinków. Finałowy iZombie 5 był nadawany premierowo na kanale The CW od 2 maja 2019 roku do 1 sierpnia 2019 roku. Obecnie całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie NETFLIX.

iZombie – SEZON 5 – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu Hobbs proponuje Majorowi przejęcie przywództwa w Fillmore Graves Enterprises, po tym jak Chase zaatakował swoich żołnierzy. Przed przyjęciem dowodzenia Major postanawia jednak uprowadzić Liv i wywieźć ją z miasta. Wszystko po to, by ją chronić przed oddaniem się w ręce Chase’a, który żąda głowy Renegade. Po pewnym czasie udawanej sielanki Liv postanawia podstępem zamknąć Majora w klatce i wrócić do miasta. Następnie dociera do siedziby Fillmore Graves Enterprises, by przyznać się do tego, że jest prawdziwą Renegade, a Levon Patch jedynie podkłada się za nią, biorąc na siebie odpowiedzialność. Chase ma jednak zamiar teraz stracić obu więźniów. W tym czasie detektyw Babineaux zrozumiał poświęcenie swojej ukochanej i postanawia mimo przeciwności losu oświadczyć się Dale Bozzio, a ta przyjmuje oświadczyny. Natomiast Ravi osiąga nareszcie przełom w swoich badaniach. Wyizolowany antygen Isobel okazuje się skutecznym lekiem na zombie-przemianę.

Nad Seattle nadciągają ciemne chmury, bo zostają wstrzymane dostawy mózgów dla zombie. Liv natomiast idzie na publiczne stracenie. Ostatnią deską ratunku może być wyemitowany publicznie film o zasługach Liv. To poruszyło tłumy, które zaczęły szturmować miejsce egzekucji. Niestety Levon traci życie, ale Majorowi udaje się uwolnić Liv. Ta w ramach zemsty spuszcza kowadło z gilotyny na głowę Chase’a. Tym samym Major realnie przejmuje dowodzenie Fillmore-Graves i wprowadza nową politykę w stosunku do zombie. Brat Miłość natomiast w tym czasie wyprowadza za mury miasta wielu zombie. Wszyscy jednak zostają zabici za murem łącznie z ojcem Blaine’a, który i tak na tym nieźle wychodzi, bo zyskuje układ z nowym szefem Fillmore-Graves. Ravi natomiast informuje Liv o swoim przełomie w badaniach i obiecuje, że zrobi z niej ponownie człowieka. Widok skandujących na jej cześć ludzi i zombie jednak wstrzymuje Liv przed podjęciem decyzji powrotu na łono gatunku ludzkiego.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Mija pół roku od tych wydarzeń. Zapasy mózgów są dosłownie na wyczerpaniu, ale jedynie dobrze na takiej sytuacji wychodzi Blaine. Żyje niczym król, bo jest teraz jedynym przemytnikiem mózgów. Nie każdemu jednak podobają się nowe zasady jakie wprowadził w mieście Major. Są ludzie, którzy publicznie przyznają, że chcą przywrócenia godziny policyjnej i demonstracyjnej gilotyny. Oliwy do ognia dolewa jeszcze incydent drogowy, w którym zombie pożera kobietę, za lekką stłuczkę.

Jeszcze inni chcą podobnie jak Ravi opracować lek na zombie-przemianę, nawet kosztem kolejnych chorych i następnie zmarłych dzieciaków takich jak Isobel. Ravi prosi dr Charli Collier, by ta nie przykazywała swojej pozyskanej wiedzy innym naukowcom. To będzie jak wyrok śmierci na 300 dzieciakach chorych na Zespół Freylicha, na które zacznie się wielkie polowanie w celu pozyskania bezcennego antygenu. Ta ostatecznie podczas video konferencji przekuje innym wiadomość, że jej odkrycie naukowe jest chybione, bo izolacja antygenu nie odbywałaby się w stosunku 1:1. Dzięki tej manipulacji doktor Collier opowiada się po stronie Ravie’ego. Dodatkowo Ravi zaczyna badać rozwój zombie przemiany od samego początku. Tym samym grzebie w historii w poszukiwaniu twórcy skażonego Utopium, które zostało wykorzystane na statku podczas pamiętnej imprezy Max Rager. Nie domyśla się jednak, że ów chemik stale przebywa w Seattle i jest osobą pociągającą za sznurki w tym całym konflikcie na linii ludzie – zombie.

iZombie – SEZON 5 – Recenzja – ANALIZA – część 1

To już finałowy sezon serialu skupiającego się głównie na Olivii „Liv” Moore, która wiele lat temu została przemieniona w zombie na skutek zażycia skażonego Utopium. W ostatnim sezonie historia w pewnym sensie zaczyna zataczał koło. Zmierzamy bowiem do odnalezienia sprawcy całego incydentu, który podczas imprezy firmy Max Rager pośrednio dokonał przemiany wielu osób, w tym głównej bohaterki tego serialu. Zanim jednak dojdzie do identyfikacji tej osoby, to nasi czołowi bohaterowie muszą nadal mierzyć się na co dzień ze swoimi problemami i obowiązkami zawodowymi. Major Lilywhite mimo że stanął na czele FG, to wcale nie ma teraz lekko. Chase mimo specyficznych metod działania miał wielu swoich stronników. Teraz Major trafia na opór wewnątrz samej struktury Fillmore-Graves, co wcale nie ułatwia mu zadania przywrócenia normalności. Major jednak kieruje się zasadą, że firma powinna chronić zarówno dobrych ludzi, jak i dobrych zombie.

Liv w tym czasie kontynuuje swoją misję jako Renegade. Teraz poza typowym przemytem stanowi dodatkowo parasol ochronny dla dzieci chorych na Zespół Freylicha. Równolegle nadal jest bezcenną partnerką w śledztwach policyjnych prowadzonych przez detektywa Babineaux. Ten rzadko się do tego przyznaje, ale bez Liv nie doprowadziłby wielu śledztw do końca i nie przyskrzyniłby wielu morderców. Wizje Olivii są przeważnie bezcenne. Ponownie tym samym możemy podziwiać jej świetne kreacje i tymczasowe przyjmowanie różnorodnych osobowości. Liv raz jedzie na mózgu obrotnego sprzedawcy samochodów, a innym razem wciela się w byłą uczestniczkę konkursu Miss, czy zawodową drag queen.

Tym samym z początku iZombie 5 w ogóle nie zwiastuje nam, że zmierza ku finałowi całej serii. Poza tym fabularnie akcja konfliktu społecznego na linii ludzie – zombie nabiera stałego przyspieszenia. Dzieje się tak dosłownie przez 11 odcinków piątego sezonu. Bez wchodzenia w szczegóły, to dopiero ostatnie dwa odcinki stanowią zamknięcie klamrą tej całej historii.

iZombie – SEZON 5 – Recenzja – ANALIZA – część 2

W rzeczywistości wątek przewodni w iZombie 5 nabiera takiego tempa, jaki był dotychczas niespotykany w całym tym serialu. W konflikcie społecznym na linii ludzie – zombie mamy w finałowym sezonie wiele zwrotów akcji. Jedni zmieniają strony podczas tego konfliktu, a inni wolą snuć intrygi, które ten konflikt zaogniają. Nie brakuje przy tym nowych postaci, a jedną z nich jest Martin Roberts. Fabularnie właśnie od jego strony dowiadujemy się wiele w temacie, w którą stronę zmierza ów konflikt i jakie mogą być tego konsekwencje od strony amerykańskiej administracji prezydenckiej. Sztab oficerski amerykańskiego wojska jest bowiem ciągle gotowy na każdą opcję. W tym również atomową, która pogrzebie wszystkich zombie razem z miastem Seattle. Martin Roberts musi więc zadbać o to, aby do tego nie doszło i aby to jego strategia w tym konflikcie okazała się górą.

Całkiem nową postacią jest również dziennikarka Alice “Al” Bronson, która grzebiąc w okolicznościach śmierci burmistrza Baracusa, trafia na trop Blaine’a. Przez cztery sezony policja Seattle nie potrafiła udowodnić winy Blaine’owo i ukarać go za wszystkie jego występki. Więcej szkody może więc w tym temacie dokonać śledztwo dziennikarskie. Dziennikarka Al pojawia się w serialu na krótko, ale daje się odczuć głównemu czarnemu charakterowi tej całej opowieści, który zawsze pozostaje bezkarny.

To finałowy sezon więc nie brakuje również wielkich powrotów. W iZombie 5 ponownie na ekranie gościmy Stacey’a Bossa. Wraca też wspomnień czar i napój Max Rager. Czołową rolę w całym konflikcie społecznym zaczyna odgrywać również Dolly Durkins, która w swoje strategii przyjmuje grę pozorów, a jej intrygi potrafią zaleźć mieszkańcom Seattle za skórę W iZombie 5 nie brakuje też spokojniejszych i milszych wątków pobocznych. Swoje większe pięć minut dostaje tym razem Don E. A wszystko za sprawą niejakiej Darcy Bennett, dla której Don E odrzuca na bok wszelkie sprawy zawodowe w zombie biznesie.

iZombie – SEZON 5 – Recenzja – O AKTORACH

To jeszcze ostatni rzut okiem na warstwę aktorską tego serialu. Wspomniana wyżej Darcy Bennett, to w rzeczywistości Kanadyjka Valerie Tian. Aktorka wystąpiła między innymi w roli Healer Faye w serialu „The Magicians„. Epizodycznie wystąpiła również w pierwszym sezonie „The 100” oraz w drobnej roli w pierwszym sezonie przygód szmaragdowego łucznika, czyli serialu „Arrow„.

Generał Mills, to aktorsko również Kanadyjczyk Andrew Kavadas. To głównie dubbingowiec. Swojego głosu udzielał chociażby do animacji „Lego Jurassic World: Legend of Isla Nublar„. We własnej osobie wystąpił epizodycznie w drugim sezonie „The Man in the High Castle” oraz trzecim sezonie „The 4400„.

Dziennikarka Al, to aktorsko Gage Golightly. Serialowo to między innymi Karen z komedii młodzieżowej „Red Oaks” oraz Erica Reyes z „Teen Wolf„.

Dolly Durkins, to w rzeczywistości Jennifer Irwin. Kanadyjka na srebrnym ekranie wciela się w postać Virginii Kremp w serialu „The Goldbergs„. Serialowo to również Laurie Neustadt w „Superstore” i Linda Michaels w „Still Standing” (pol. Byle do przodu). Epizodycznie przewinęła się również przez drugi sezon „Halt and Catch Fire„.

W piątym sezonie wystąpił epizodycznie słynny dawniej koszykarz Kareem Abdul-Jabbar. To członek Galerii Sław, który w plebiscycie ESPN zajął drugie miejsce po Michaelu Jordanie na liście największych koszykarzy w historii NBA. Swoją koszykarską karierę w tej zawodowej lidze rozpoczynał w 1969 roku, gdzie dostał się z numerem 1 z draftu do klubu Milwaukee Bucks. W NBA sześciokrotnie sięgał po tytuł mistrzowski oraz 4-krotnie był wicemistrzem NBA. Zawodnik był przede wszystkim chlubą zespołu L.A. Lakers.

Martin Roberts, to aktorsko Bill Wise, natomiast doktor Charli Collier, to głównie twórczyni formatów satyrycznych Quinta Brunson.

Teraz całkiem na koniec postać, która przewija się przez cały serial, choć generalnie stanowi tło dla głównych bohaterów. Vampire Steve – to aktorsko Kett Turton. Aktor w przeszłości przewinął się przez pierwszy sezon „Supernatural‚” oraz trzeci sezon „24„.

iZombie – SEZON 5 – Recenzja – PODSUMOWANIE

To już koniec serialu, który właściwie tylko inspiruje się komiksem DC Vertigo, wydanym pod tym samym tytułem. Często oczywiście może wkurzać takie luźne podejście do różnych adaptacji książkowych, czy komiksowych. Jednakże akurat w przypadku iZombie wyszło to na dobre. Serial ma swój pomysł na siebie i znalazł on sympatię wielu widzów. Co prawda grono fanów serialu jest bardzo wąskie, a serial przez większość czasu notował niską oglądalność w przedziale 1 mln – 1 mln 400 tysięcy widzów, to stacja The CW nie ściągała go z anteny. To cieszy, bo to akurat jeden z tych seriali tej stacji, który nie budzi poczucia zażenowania. Oczywiście jest specyficzny, ale daje się lubić i dość przyjemnie i lekko się go ogląda.

Serial posiada klasyczne zakończenie, więc nie jest produkcją anulowaną. Jej twórcy mieli tym samym okazję zamknąć klamrą wszystkie wątki tej produkcji. Zarówno ten główny i podstawowy wątek przewodni, jak i wszelkie inne wątki poboczne. Jeżeli nie mieliście okazji obejrzeć tego serialu, a taki styl produkcji trafia w Wasze gusta, to możecie obejrzeć iZombie 5 oraz pozostałe sezony w serwisie Netflix. Pamiętajcie jednak, że produkcje The CW nie będą tam udostępniane wiecznie, więc nie można z tym zwlekać w nieskończoności. Po 2022 roku ma się odbyć ich wielkie przeszeregowanie, po którym trafią one na stałe w ręce ich oryginalnych twórców. Do tego czasu jednak całość jest w Polsce dostępna na platformie NETFLIX.

Udostępnij w social mediach