iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu, czyli słów kilka o wielkiej chińskiej platformie streamingowej video. Platformie, której liczby użytkowników może pozazdrościć sam Netflix. Baa, kładzie ona pod tym względem na łopatki indyjską platformę Hotstar (dzisiaj Disney+ Hotstar). Jednak samo iQIYI nigdy nie miało lekko. Zawsze szło pod górę, aż musiało uznać wyższość lokalnego konkurenta WeTV, czyli Tencent Video. [red. więcej o samej platformie przeczytacie w artykule „Jaka jest największa platforma streamingowa video ?„]. Nie mniej jednak ciężko odmówić im osiągnięcia sukcesu. iQIYI przez lata stało się rozpoznawalną marką, a ich właściciel Baidu znany z popularnej wyszukiwarki internetowej mógł się nią chwalić, jak internet długi i szeroki. Warto więc takiej platformie poświęcić trochę uwagi, gdyż jej droga po sukces wygląda dość interesująco.

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu. Początki platformy video

Platforma iQIYI została założona 22 kwietnia 2010 roku. Swoje podboje zaczynała więc w czasach, gdy w Polsce jeszcze nikt poważnie nie myślał o streamingu na większą skalę. To nie tak, że go nie było, bo okolicznościowo i na polskim rynku zdarzały się wówczas zaskoczenia na tym polu. Telewizja publiczna na przykład przygotowała na okoliczność Zimowych Igrzysk Olimpijskim w Vancouver, dość przyzwoity streaming z aren sportowych. [red. jeżeli mnie pamięć nie myli to pierwszy raz był on w ten sposób przygotowany na Igrzyska w Turynie, bo już wówczas bez problemu można było obejrzeć przez internet wszystkie równoległe mecze hokeja na lodzie]. Co innego jednak chwilowe projekty, a co innego platforma, która jest projektem stałym zbierającym każdego miesiąca nowych użytkowników.

iQIYI to jednak projekt znacznie szerszy. Znane ze swojej wyszukiwarki internetowej Baidu idzie więc krok dalej. Tworzy stałą usługę strumieniową, a w projekcie tym pomaga jej prywatna amerykańska firma Providence Equity Partners. To firma inwestycyjna, która jednak tylko wsparła finansowo ten projekt. Jej założycielem był Jonathan M. Nelson, ale z czasem Baidu zaczęło wykupywać udziały partnera w platformie. Tym samym już w 2012 roku, Baidu miało 100% udziałów w Qiyi (bo tak pierwotnie nazywała się usługa) i było samodzielnym jej właścicielem. iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu, to również sukces osobisty Gong Yu. To on dzisiaj uchodzi za twórcę i pomysłodawcę usługi. Samo iQIYI miało natomiast od razu ambitne plany, by szybko wypłynąć na szerokie wody. Baidu więc kupiło konkurencyjny PPStream Inc. za 370 milionów dolarów, by zintegrować go z własną platformą. Sukces serwisu video budują treści video, więc ten krok był pierwszą istotną decyzją wzbogacającą contentową usługę iQIYI.

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu. Wzorowanie się na najlepszych

Popatrzmy przez chwilę co buduje sukces wielkich platform stramingowych. Dlaczego dzisiaj taki Netflix jest w tym miejscu, a nie innym. Budowanie streamingowego contentu to jedno zadanie. Zostanie liczącym się graczem w branży kinematograficznej, to jednak drugie i zgoła odmienne zadanie. Wiedział o tym doskonale Netflix, że droga do sukcesu wiedzie przez własne oryginalne treści. Baidu potrafi jednak obserwować i kopiować poczynania konkurencji. Baa, złośliwi powiedzą, że każda chińska firma to właśnie potrafi. Jednak, by trzymać się w czołówce najlepszych trzeba się spieszyć z decyzjami. Stąd już w 2014 roku Baidu decyduje się utworzyć jednostkę produkcyjną. Powstaje iQiyi Motion Pictures, które będzie tworzyć oryginalne filmy i seriale przeznaczone na platformę iQIYI.

iQiyi Motion Pictures od samego początku sposobem działania przypominało takie MGM. Jak się wzorować, to na najlepszych, a MGM w branży kinematograficznej było przez lata czołowym i liczącym się graczem. Graczem, który nie padł nawet przygniatany przez ciągnące się za nimi długi [red. jednak padł pod naporem bogatej korporacji, która ostatecznie go zjadła. Więcej o tym przeczytacie w artykule „Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM„]. Podobnie jak to zrobiło MGM, iQiyi Motion Pictures od początku buduje silne struktury dystrybucyjne. Nie tylko więc produkcja własnych treści była im w głowie, ale również ciągle myśleli w jaki sposób ściągnąć na platformę zagraniczne filmy i seriale.

I to było świetne posunięcie, bo z roku na rok content platformy iQIYI rósł dosłownie w oczach. Dzięki działaniom iQiyi Motion Pictures na platformie lądowały na przykład filmy z Festiwalu Filmowego w Wenecji. Gdy Baidu natomiast zapragnęło również multum koreańskim dram, to za pośrednictwem iQiyi Motion Pictures poszło na współpracę z Busan Film Festival. W ten sposób prawie 100 nowych południowokoreańskich tytułów wzbogaciło usługę strumieniową iQIYI.

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu. Pompowanie platformy treściami

Po tych wszystkich krokach platforma iQIYI rusza z kopyta. 19 listopada 2014 roku znana bardzo dobrze na polskim rynku firma Xiaomi, zainwestowała wraz Shunwei Capital, 300 milionów dolarów w rozwijaną przez Baidu platformę video. Samo Baidu w tym czasie dorzuca do pieca dodatkowe 100 milionów dolarów, a główny specjalista ds. treści video platformy Ma Dong obiecuje podwojenie ilości filmów i seriali platformy na przestrzeni kolejnego roku. Kolejnym krokiem jest współpraca z japońskimi gigantami. iQIYI produkuje więc serial „Mysterious Summer” z głównym japońskim nadawcą telewizyjnym Fuji TV.

Przełomowym rokiem dla platformy iQIYI jest rok 2017. Kiedy Netflix rok wcześniej rozpoczął ekspansję globalną, chciał również wejść na rynek chiński. Tam jednak wszystko co krąży po necie musi być pod kontrolą lub przynajmniej nadzorem władz państwowych. Chińczycy więc proponują Netflixowi układ daleko wychodzący poza zwykły układ kontroli treści platformy. Na to amerykański gigant streamingowy nie może się zgodzić. Jak jednak ściągnąć amerykańskie oryginalne seriale Netflixa na chiński rynek, skoro firma ta nie sprzedaje od tamtego czasu praw do własnych treści podmiotom trzecim. Baidu stawia więc wszystko na jedną kartę i wykłada kasę na stół. Odpowiednia gotówka podobno potrafi otworzyć każde wrota. Tym samym Netflix przyjmuje ofertę i jest to jedyny taki szeroki przypadek w jakimś miejscu na naszej planecie, że Netflix zgadza się na tak obszerną sprzedaż licencyjną własnych seriali.

Kwota za udostępnienie oryginalnych seriali Netflixa na platformie iQIYI do dnia dzisiejszego jest owiana tajemnicą. Podobno była wręcz kosmiczna. Analizując kolejne sukcesy amerykańskiej platformy, możemy zauważyć, że od tego czasu Netflix jeszcze bardziej urósł w siłę. Prawdopodobnie więc, to nie ich własne seriale oryginalne przyniosły im ogromne fundusze, za które zaczęli produkować także własnej filmy. To prawdopodobnie ten chiński zastrzyk gotówki zrobił dzisiaj z platformy Netflix największego producenta nie tylko seriali, ale i filmów, co czyni go liderem branży kinematograficznej.

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu już nie tylko na chińskim rynku

I jak tutaj wielkie wzbogacenie treści platformy iQIYI nie nazwać sukcesem ? iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu od początku cechuje się przemyślaną strategią rozwoju. Samo iQIYI lokalnie ma jednak wielkich rywali. Baidu myśli więc nad wejściem również na zagraniczne rynki. 2019 rok jest pod tym względem przełomowy dla samej platformy. Właściciel uruchamia wersję globalną własnej usługi streamingowej iQIYI i wzbogaca ją o dodatkowe języki. Na wstępie pojawia się język angielski, tajski, wietnamski oraz bahasa malezyjski i indonezyjski. Najważniejsze, że na tym nie poprzestali. Z czasem pojawił się również język koreański, hiszpański i arabski, a włodarze platformy śmiało mówią również o kolejnych wersjach językowych. Kto wie, może kwestią czasu jest, aż ujrzymy na iQIYI również język polski. Widać, że platforma poważnie traktuje ten temat i na serio teraz interesuje się również widzami spoza Chin.

Dowodem na to, że Baidu na serio interesuje się globalną ekspansją, która nie ogranicza się tylko do udostępniania wersji global w języku angielskim jest fakt, że od 2020 roku iQIYI tworzy swoje oddziały zamiejscowe. Pod koniec 2020 roku utworzyli bowiem swoje biuro w Singapurze, które jest regionalną centralą dla Azji Południowo-Wschodniej. W planach jest również Europa oraz Ameryka Południowa (red. logiczne wydaje się również Ameryka Północna, ale jeszcze nic w tym temacie konkretnego nie słychać).

Obecnie iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu może się pochwalić liczbą pół miliarda subskrybentów. Jeżeli poważnie będą traktowali zagraniczne rynki, to osiągnięcie liczby miliarda użytkowników jest jak najbardziej w ich zasięgu. Treści platformy w wersji global możemy natomiast oglądać darmowo lub w ramach płatnego pakietu VIP. Czekamy więc tylko na język polski, a wtedy fani dalekowschodnich dram (bo wersja global jest w ten właśnie sposób kreowana) znajdą w iQIYI swój nowy streamingowy dom.

iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu. Słowo końcowe

Na platformie iQIYI znajdziemy wiele ciekawych seriali. W wersji global oczywiście nie mamy dostępu do tego, do czego mają dostęp chińscy widzowie w Chinach. Tam iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu jest głównie pisany zagranicznymi treściami. Te w Polsce możemy obejrzeć porozrzucane na różnych platformach streamingowych. Warto na koniec zauważyć, że w portfolio platformy znajduje się obecnie najpopularniejszy serial świata „Story of Yanxi Palace” (wspólny serial z Zhejiang Television). Ma on największą oglądalność w historii, choć musimy uczciwie powiedzieć, że za iQIYI ciągnie się ogon podejrzeń o zawyżanie wyników oglądalności oraz liczby użytkowników.

Fani dalekowschodnich dram pewnie doskonale znają omawianą platformę. W Polsce jednak ciągle lepszą dla niej alternatywą jest Rakuten VIKI. Tam chociaż mamy wiele seriali w języku polskim. Jednak jeśli dla kogoś nie jest problemem chociażby język angielski, to pewnie sięga on również po iQIYI. Warto jednak przyglądać się tej platformie, bo od samego początku jej strategia rozwoju prowadzona jest w bardzo przemyślany sposób. Jeżeli rzeczywiście na serio potraktują rozszerzanie wersji językowych, to trafi ona do większej rzeszy widzów.

A co gdyby przestali w wersji global wzorować się na WeTV i zaczęli też udostępniać nam seriale z różnych regionów świata, w tym amerykańskie ? Wiemy, że rynek licencyjny wymuszałby tworzenie różnych rozmiarów bibliotek treści w zależności od państwa i regionu świata. Jednak wtedy rzeczywiście moglibyśmy na serio mówić o chińskim projekcie globalnym. No a nie da się ukryć, że Baidu ma takie ambicje, bo przecież ich wyszukiwarka internetowa jest już szeroko znana poza Chinami. Kto wie, dokąd poprowadzi nas strategia Baidu w sprawie platformy iQIYI. Dotychczas widać natomiast jak sprawnie budowali oni przez lata swoją pozycję. Co będzie w przyszłości ? Wydaje się, że iQIYI – streamingowy sukces pisany przez Baidu jeszcze nie raz nas zaskoczy 😉

Udostępnij w social mediach