Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja

Halt and Catch Fire 3 – trzeci sezon serialu dramatycznego AMC, którego akcja rozgrywa się w środowisku komputerowców. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – Halt and Catch Fire 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – Halt and Catch Fire 2.

GATUNKI : dramat
KRAJ PRODUKCJI : USA

Trzeci sezon serialu liczy, podobnie jak poprzednie, 10 odcinków. Halt and Catch Fire 3 był oryginalnie emitowany na kanale AMC od 23 sierpnia 2016 roku do 11 października 2016 roku. Polscy widzowie mieli go okazję premierowo obejrzeć na kanale AMC Polska. Był on tam emitowany od 20 lipca 2017 roku do 21 września 2017 roku.

Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

Pod koniec poprzedniego sezonu, teść MacMillana postanawia dokonać wrogiego przejęcia projektu Cameron Howe. Wykorzystuje do tego okazję, że ekipa z Mutiny pracuje cały czas w ramach jego sieci. Dla Mutiny to oznacza koniec wszelkich marzeń, a wszyscy jej pracownicy z Cameron na czele oskarżają Joe, że to on stoi za zamachem na ich suwerenność. W rzeczywistości Joe MacMillan początkowo nie znał prawdziwych intencji swojego teścia i szefa. Nie chce być jednak ofiarą całego zdarzenia i kolejny raz nie chce zawieść zaufania swojej dawnej miłości. Wykorzystuje dyskietki Gordona, które kiedyś doprowadziły do kryzysu firmy Mutiny i sabotuje wrogie przejęcie firmy Cameron. Poświęca w ten sposób swoje zawodowe relacje z magnatem energetycznym oraz prawdopodobnie prywatne relacje ze świeżo poślubioną przez niego jego córką.

W międzyczasie wychodzi na jaw osobisty skok w bok Gordona Clarka. Jego żona Donna, aby ratować małżeństwo stawia twarde warunki. Dotyczą one zatrudnienia Gordona w Mutiny i przeprowadzkę razem z firmą do Kalifornii. Zbiega się to z czasem, kiedy Joe wpada na pomysł na kolejny intratny biznes. Sam pomysł podsunął mu Gordon. Nowy biznes miałby się zajmować bezpieczeństwem użytkowników w sieci. Joe w związku z tym proponuje partnerstwo biznesowe Gordonowi, ale ten odmawia, wybierając opcję ratowania własnego małżeństwa. Joe MacMillan inwestuje jednak w tą ideę i buduje wokół pomysłu Gordona własną firmę. To w konsekwencji sprawia, że Gordon czuje się oszukany i okradziony z własnego pomysłu. To przecież on wymyślił kod źródłowy, na którym MacMillan zaczął budować soft antywirusowy. Tym razem Gordon Clark nie zamierza odpuścić i wkracza w batalię prawną przeciwko dawnemu kumplowi i wspólnikowi.

Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Trzeci sezon omawianego serialu trzeba rozpatrywać do 8 odcinka włącznie. Dziewiąty epizod bowiem ma przeskok czasowy i jest niejako wprowadzeniem do finałowego sezonu.

W Halt and Catch Fire 3 w przeciwieństwie do Halt and Catch Fire 2 więcej ciekawych rzeczy dzieje się wokół Joe MacMillana, niż firmy Mutiny. Joe w przeciągu całego serialu przechodzi drogę ze świetnego sprzedawcy, po koordynatora, aby teraz stać się przedsiębiorcą z krwi i kości. Zakłada własną firmę, która ma się zajmować bezpieczeństwem w sieci. Szybko znajduje inwestorów, którzy wchodzą w ten biznes, a to wszystko z dnia na dzień robi z niego milionera. No ale taki właśnie jest Joe. Ma wzloty i upadki. W jednym momencie potrafi posypać mu się całe życie, aby następnie podnieść się z kolan i ruszyć ponownie przed siebie.

Należy także pamiętać, że przez swoje postępowanie sam sobie zgotował taki los. Jeśli dzieje się coś złego, to w pierwszej kolejności jest on teraz głównym podejrzanym. Joe zdążył się jednak przez całe życie do tego przyzwyczaić. Gorzej jeśli nie mogą się do jego wybryków przyzwyczaić ludzie, których świeżo poznał. Na początku Halt and Catch Fire 3 dowiadujemy się, że jego żona nie potrafi mu wybaczyć tego, co zrobił z firmą jej ojca. Mimo, że prawnicy nie mają dowodów na to, że to MacMillan dokonał „wirusowego” – tak nazwijmy – ataku w firmie Wheelera.

Joe jednak sprawia wrażenie jakby na to wszystko się uodpornił. Brnie dalej w swoim nieetycznym postępowaniu i postanawia zatrudnić u siebie programistę, który pracował wcześniej w Mutiny. Zresztą nie pierwszego lepszego programistę, tylko człowieka z dobrymi pomysłami, który czuł się w firmie Cameron niedoceniony. MacMillan daje Ryanowi z czasem szansę bliższej współpracy, a ich relacje koleżeńskie zaczynają się zacieśniać.

Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Dużo w tym sezonie dzieje się u MacMillana, co nie oznacza, że w Mutiny panuje zastój. Cameron i Donna szukają nowych inwestorów, aby firma mogła się rozwijać. Zainteresowanie ich ofertą nie ominęło Diane Gould, która przystała na współpracę bardziej z uwagi na Johna Boswortha, niż na Cam i Donnę.

Cały trzeci sezon jest bardziej pod kątem biznesowym, niż jak dotychczas skupiony na komputerach i programowaniu. Mało tego, Halt and Catch Fire 3 przybiera na chwilę postać dramatu kryminalnego. To może być dodatkową zachętą dla tych, których wcześniej może nudziła komputerowa atmosfera.

Nie było dotychczas wspomniane o czołówce serialu. A szkoda, bo jest ona dość klimatyczna. Ma ona w sobie elementy wizualne związane z wnętrzem komputera osobistego. Za stronę wizualną czołówki odpowiada studio Elastic. W tle natomiast słyszymy pasującą do tamtych czasów (czasów akcji serialu) klimatyczną muzykę elektroniczną, która może się kojarzyć z niektórymi tytułami gier. Za oprawę muzyczną odpowiada austriacki muzyk Paul Haslinger, specjalizujący się właśnie w muzyce elektronicznej.

Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja – O AKTORACH

A jak trzeci sezon wygląda od strony aktorskiej ? Pojawiają się tu nowe postacie. Wspomniany w tekście młody programista Ryan to w rzeczywistości Manish Dayal. Aktor ten pojawiał się w serialu Marvela „Agents of S.H.I.E.L.D.„. Zazwyczaj jednak w filmach i serialach dostaje on role epizodyczne. Niektórzy mogą go kojarzyć na przykład z postaci Dinesha w „The Good Wife„. Z takich ciekawostek można dodać, że podkłada on głosy pod różne postacie w grze Star Wars: The Old Republic.

Inwestor MacMillana Ken Diebold to natomiast Matthew Lillard. To przede wszystkim dubbingowiec podkładający głos Shaggy’emu w filmach i serialach Scooby-Doo (red. ale tych robionych już przez WB). Podkładał nawet głos w odcinku będącym wariacją Scooby-Doo w „Supernatural„. A aktorsko poza dubbingowaniem możemy go kojarzyć z roli Williama Hastingsa w dokrętce po latach kultowego „Twin Peaks„. Zagrał też Lucky’ego w serialu Amazon Prime – „Bosh„.

Diane Gould to aktorsko Annabeth Gish. Aktorka jest znana przede wszystkim z roli Monici Reyes w kultowym „The X-Files„. Występowała także jako pani szeryf Althea Jarry w „Sons of Anarchy„. Serialomaniacy mogą ją także kojarzyć jako dr Anne Sullivan w „Pretty Little Liars„. A z w miarę świeżych produkcji możemy ją skojarzyć jako Clarę Dudley w horrorze „The Haunting of Hill House„.

Halt and Catch Fire – SEZON 3 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Pomimo faktu, że Halt and Catch Fire 3 trochę traci aurę klimatu pracy na sprzętem komputerowym, a bardziej skupia się na kwestii biznesowej, to wcale nie obniża lotów. Do tego bardzo dobrze rozpisane są relacje międzyludzkie. Właściwie przez cały serial są one dobrze ujęte i wkomponowane w fabułę serii. Głównie to się skupia na trójkącie Cameron – Joe – Gordon. Jednak także z czasem bliżej poznajemy relacje Donny z Cameron, bo przecież razem prowadzą one firmę Mutiny.

Możemy śmiało powiedzieć, że Halt and Catch Fire 3 dotrzymuje kroku poprzednim sezonom. Jest coś w tym serialu, że ciężko go nie polubić, nawet jeśli branża komputerowa obchodzi nas tyle co zeszłoroczny śnieg. To właśnie głównie bohaterowie serialu oraz ich relacje przyciągają zainteresowanie widza. Związki zawodowe i uczuciowe między nimi potrafią się zaostrzyć, później z trzaskiem rozerwać, aby ponownie się złożyć w pierwotną całość. A wszystko to dlatego, że wspólna praca w branży, którą tak kochają, jednoczy tych ludzi. Taki jest właśnie Halt and Catch Fire, a opisywany dziś Halt and Catch Fire 3 jest tylko potwierdzeniem tych słów.

Udostępnij w social mediach