FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – RECENZJA

FEAR THE WALKING DEAD 5 – serial oryginalny AMC. Piąty sezon serialowego postapokaliptycznego horroru, którego twórcami są Robert Kirkman i Dave Erickson. Serial jest częścią universum TWD, wykreowanego przez Roberta Kirkmana, Tony’ego Moore’a i Charliego Adlarda. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – FEAR THE WALKING DEAD 1. Niniejszy artykuł kontynuuje wątki fabularne zawarte w recenzji dotyczącej – FEAR THE WALKING DEAD 4.

GATUNKI : horror / dystopian fiction / postapokaliptyczny
KRAJ PRODUKCJI : USA

Piąty sezon serialu, podobnie jak poprzedni, liczy 16 odcinków. FEAR THE WALKING DEAD 5 był nadawany premierowo na kanale AMC od 2 czerwca 2019 roku do 29 września 2019 roku. W Polsce widzowie mogli go obejrzeć premierowo na kanale AMC Polska. Obecnie całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie Amazon Prime Video.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finale poprzedniego sezonu Al poszukując swojego wozu oraz kaset video z własnymi wywiadami natrafia na złodziejkę. Kobieta ta ją obezwładnia, ale pozwala jej znajomym ją odnaleźć ranną na ulicy. Za pośrednictwem jej kamery nagrywa jednak wiadomość dla Morgana. Ten ciągle zastanawia się jak pomóc tej psycholce, która sama umiera. Swoim towarzyszom zdradza natomiast, że miejsce do którego się udają, zwie się Alexandria. Sam jednak odłącza się od grupy, by dotrzeć do czarnoskórej Marthy. Kiedy ją odnajduję, zabiera ją samochodem do grupy. W trakcie powrotu dostaje jednak od kompanów informację, że wszyscy teraz się rozchorowali, ale szybko traci z nimi łączność. Martha natomiast w tym czasie doprowadza do wypadku samochodu, a później przyznaje się, że sama zatruła ich wodę płynem chłodniczym. Morgan nie może jej zabić, by stać się taki jak dawniej, więc jedynie przykuwa ją do samochodu i pieszo podąża w stronę swoich towarzyszy.

Al ostatkiem sił udaje się skontaktować przez krótkofalówkę z Morganem. Ten przekazuje jej informację co jest powodem ich zatrucia. Odtrutką jest więc etanol. Następnie grupa neutralizuje nacierających truposzy. W ostatniej chwili dołącza do nich Morgan z zapasami alkoholu, co ratuje ich życie. Następnie wraca on do samochodu, do którego przykuł Marthę, ale tam zastaje jedynie odciętą jej rękę. Chwilę później widzi ją szwędającą się po jezdni. Skoro jest już trupem, a on nie zabija ludzi, to dopiero teraz Morgan kończy jej cierpienie wbitym kijem w głowę. Po tych wydarzeniach Morgan zmienia zdanie w sprawie podróży do Alexandrii. Przekonuje grupę, że kobieta która ich otruła była taka, bo nikt jej wcześniej nie pomógł. Teraz ich grupa powinna zacząć pomagać innym w tym okrutnym świecie, bo potrzebujących jest sporo. Al natomiast twierdzi, że wskazówki do potrzebujących pomocy mogą znaleźć na jej taśmach w wywiadami. Grupa dostaje więc nową misję.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Grupa Morgana realizuje swoją misję, ale w trakcie ulega wypadkowi. Luciana zostaje ciężko ranna, a towarzysze próbują ją oswobodzić z przygniecenia. Ekipę odnajduje grupa dzieciaków, która zabiera ich ze sobą własnym samochodem. Dzieciaki dziwią się, że grupa Morgana naraża własne życie, by pomóc nieznajomym osobom. Przekonują ich, że teren ten nie jest bezpieczny dla takich misji. Chwilę później Al i John sami przekonują się o tym na własne oczy, widząc po drodze zastawione z truposzy ostrzeżenia / pułapki.

Gdy grupa dociera do celu, okazuje się, że Logan – dawny partner Claytona aka „Niedźwiedź Polarny” (który wymyślił cały ten plan pomocy potrzebującym), zwabił ich do pułapki. Przyznaje im się, że nigdy nie był tak uczynny jak Clayton. Dlatego teraz zamiast rozdawać dobra, chce ponownie odzyskać to, co należy do niego, przechwycając ich TIR. Na odchodne dostaje ostrzeżenie od Alicii, że jeszcze się policzą.

W tym samym czasie Strand przeglądając taśmy Al natrafia na wywiad z Danielem Salazarem. Jest on więc na liście osób, którym grupa ma zamiar pomóc. By uprzedzić bieg wydarzeń, Strand nagrywa się kamerą zostawiając wiadomość towarzyszom i w pojedynkę udaje się na spotkanie z Salazarem. Al natomiast podąża za zamaskowaną osobą, którą zauważyła w nocy. Chwilę później zostaje obezwładniona od tyłu. Gdy Morgan i Alicia zauważają jej zniknięcie, podążają jej śladem. Na miejscu trafiają na osobę w kombinezonie. Kobieta imieniem Grace ostrzega ich przed skażeniem radioaktywnym od pobliskiej elektrowni atomowej. Zabijanie truposzy od teraz wiąże się więc z podwójnym ryzykiem, bo część z szwęda się napromieniowana po okolicznym obszarze.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Kolejny raz omawiany serial w jednym sezonie porusza dwa główne wątki następujące bezpośrednio po sobie. Sezony takich seriali najlepiej recenzjami rozbijać na część A i B. Nie wchodząc jednak w szczegóły fabularne drugiego głównego wątku, możemy skupić się na innych detalach, które nam naświetlą, czy warto nadal oglądać ten serial po omawianym sezonie FEAR THE WALKING DEAD 5, czy może już nie jest to tak emocjonujące widowisko jak dawniej.

Zacznijmy jednak od tego, jak diametralnie zmienił się ten serial po dołączeniu do obsady postaci Morgana. Już w poprzednim sezonie Morgan stał się niejako liderem grupy. Tylko aby było zabawnie, to grupy całkiem nowych postaci, których wcześniej nie mieliśmy okazję oglądać w tym serialu. Pojawili się przecież: John Dorie – świetny strzelec i były policjant z czasów pre apokaliptycznych i June – szastającą z początku różnymi tożsamościami, by wreszcie odnaleźć własną siebie. Jest w tej grupie również Charlie – mała dziewczynka, którą wcześniej nikt nie podejrzewał, że może się stać częścią świetnie kooperującej ze sobą grupy, a także Al ze swoim wozem bojowym i wielką pasją reporterską. No i mamy również jeżdżącego na wózku inwalidzkim Wendella, któremu towarzyszy przyszywana siostra Sarah.

Grupę uzupełniają właściwie tylko trzy postacie, które znamy od dawna. To Alicia Clark, Victor Strand oraz Luciana Galvez. Wszyscy oni znajdują sens dalszej egzystencji pomagając teraz innym potrzebującym. Pomysł ten właśnie podsuwa im Morgan, który tym samym staje się takim naturalnym liderem ekipy. Oczywiście sam Morgan tego wszystkiego nie wymyślił. Strategię niesienia pomocy wykreował niejaki „Niedźwiedź Polarny”, a oni teraz wspólnie kontynuują jego dzieło. To ryzykowna misja i niewątpliwie specyficzna, bo do tej pory w serialach z universum TWD raczej mieliśmy grupy, których celem samym w sobie było jedynie przetrwanie. Teraz FEAR THE WALKING DEAD 5 prezentuje pewien powiew świeżości, który ma uświadomić widzom, że nawet w tak dystopijnym świecie można żyć inaczej.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Mając powyższe na uwadze FTWD jest teraz inny niż przyzwyczaił nas do tego przez pierwsze trzy sezony. Jednak czy inny oznacza, że gorszy ? NIE. Widzowie po prostu muszą potrafić przerzucić się na inne tory, oglądając nadal ten serial. Od czwartego sezonu to jakby całkiem nowa produkcja, którą można było opatrzyć odrębnym tytułem. Twórcy serialowego universum kultowego komiksu ciągną jednak nadal ten serial jako FTWD. To oczywiście kwestia bezpieczeństwa, gdy ma się już pewną stałą i ugruntowaną widownię. Nie każdy z tych widzów chciałby bowiem zaczynać trzeci serial w tym uniwersum. No a jak doszedł później „The Walking Dead: World Beyond„, to już właściwie musiałby być to czwarty odrębny tytuł w tym samym światku żywych trupów.

Nie mniej jednak wraz z czwartym sezonem tego serialu mamy praktycznie całkiem nową ekipę + tylko kilka postaci z poprzednich odsłon. Poza obsadą zmieniają się również priorytety tych ludzi. Nie szukają oni stałej osady, którą mogliby odpowiednio ufortyfikować, by nazwać ją swoim domem, ale wyznaczają sobie całkiem inną misję. To misja samarytańska. Od teraz pomagają oni potrzebującym pomocy. Paradoksalnie nie każdy jednak chce od nich tej pomocy. Przekonują się właśnie o tym na samym początku FEAR THE WALKING DEAD 5, gdy natrafiają na grupę samodzielnie żyjących dzieciaków.

Świat opanowany przez żywe trupy mocno zmienił wielu ludzi. Nie wszystkich, ale większość z nich. Ta walka o przetrwanie wyzwoliła w ludziach pierwotne instynkty. Stąd nic dziwnego, że ekipę Morgana (red. no tak ją nazwijmy) nikt nie wita z otwartymi rękoma. Ludzie stali się bardziej nieufni, bo ten świat tak ich odmienił. Nikt więc nie wyobraża nawet sobie, że są jakieś grupy, które bezinteresownie mogą nieść pomoc potrzebującym. To się wręcz w głowie nie mieści, że ktoś może tak funkcjonować wiele lat po upadku znanej nam ludzkości.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Ekipa Morgana od samego początku FEAR THE WALKING DEAD 5 nie ma lekko. Nieufność do ich samarytańskiej postawy to jedno, a drugie to pułapka ze strony Logana. To dawny partner Claytona, więc wydawał się im człowiekiem bez skazy. Wszak to właśnie Clayton pod pseudonimem Niedźwiedź Polarny wymyślił ten cały plan pomocy potrzebującym. Teraz jednak Logan krótko z mostu oświadcza im, że nie jest takim frajerem, jak jego dawny partner. Obecny świat nie zachęca do altruistycznych postaw. Stąd Logan wmanewrowuje grupę, by odebrać im, jak to nazywa, swoją dawną własność. Staruch jednak coś od samego początku ukrywa. Ma jakieś dziwne parcie na pozyskiwanie paliwa. Nie chce jednak ujawnić do czego mu jest ono potrzebne, ale tą tajemnicę wyjaśnia druga część piątego sezonu tego serialu.

Praktycznie na samym początku FEAR THE WALKING DEAD 5, poznajemy również niejaką Grace. Tą Alicia na wstępie podejrzewa o porwanie Al, ale kobieta nie ma z tym nic wspólnego. Dba jedynie, by promieniowanie z pobliskiej elektrowni atomowej nie rozprzestrzeniało się na inne obszary. I tu przy okazji tego wątku nachodzi nas pewna myśl. Do tej pory nikt nie wspominał w serialach TWD co stało się z niebezpiecznymi obiektami po apokalipsie żywych trupów. Właściwie takich opuszczonych obiektów na planecie musi być sporo. Czy przy pierwszej fali truposzy nie zostały one uszkodzone, by pociągnąć za sobą większe katastrofy ? Nikt się nawet dotychczas w tym temacie nie zająknął, a tu nagle dostajemy temat z uszkodzoną elektrownią atomową. No ale jak się tak głębiej zastanowić, to jak te elektrownie funkcjonowały bez ludzkiego nadzoru przez ostatnie lata (?). No OK. prądu nie wytwarzały, ale tu ze względów bezpieczeństwa chodzi o coś więcej niż sam prąd.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – ANALIZA – część 4

No dziwnie ten serial przechodzi nad tymi wszystkimi tematami do porządku dziennego. Jednakże seriale TWD nigdy dotychczas nie błyszczały na podłożu naukowym. Nie było to jednak im potrzebne, bo zgrabnie omijały takie grząskie tematy. Teraz natomiast przygrzały grubą rurą w tej materii i jakoś mało poważnie to wszystko wygląda. No ale przy tej okazji możemy poznać nową postać Grace Mukherjee, która dołącza do ekipy Morgana.

Na początku FEAR THE WALKING DEAD 5 mamy również powrót jednej dawnej postaci. To Daniel Salazar znany nam z początkowych sezonów tej produkcji. Widząc w ekipie Samarytan Victora Stranda, nie daje on wiary w tą całą szlachetność. Jednak pozostałych osób nie zna, więc musi się o tym wszystkim przekonać na własne oczy. Dodatkowo incydent z Al i jej obezwładnieniem podsuwa nam kolejną nową postać w tej produkcji. Zamaskowaną osobą w czarnym kombinezonie okazuje się kobieta imieniem Isabelle. Służy ona większym celom, choć jej działania i przynależność frakcyjna owiana jest na wstępie tajemnicą. Więcej światła rzuca nam na tą kwestie trzeci serial z universum TWD, czyli „The Walking Dead: World Beyond„.

Jak zwykle nie brakuje nam dramaturgii w tym serialu, bo nie może być inaczej, gdy mowa jest o świecie opanowanym przez zombie. Jednak jak pamiętamy z poprzednich sezonów tego serialu oraz seriali pobocznych TWD, największym zagrożeniem nie są truposze, a żywi ludzie. Często uzbrojeni i nieskorzy do kompromisów. No ale czy to ich wszystkich różni od ludzi żyjących w naszych czasach ?

To jeszcze gdyby nowych postaci było nam mało, to FEAR THE WALKING DEAD 5 B dorzuca kilka takich od ósmego odcinka. Bez spoilerowania i wchodzenia w szczegóły dostajemy tam pewną Virginię oraz rabina Jacoba Kessnera. Czas więc przyjrzeć się teraz tym wszystkim postaciom od strony aktorskiej.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – O AKTORACH

Wspomniany akapit wyżej rabin Jacob, to aktorsko Peter Jacobson. Serialowo jest on najbardziej znany z postaci doktora Chrisa Tauba w dramacie medycznym „House, M.D.„. To również Lee Drexler w serialu „Ray Donovan” oraz Proxy Alan Snyder w serialu „Colony„.

Virginia, to natomiast w rzeczywistości Colby Minifie. Ostatnimi czasy wystąpiła również jako Ashley Barrett w serialu „The Boys„. To również Ginger w „The Marvelous Mrs. Maisel” i Robyn w serialu „Jessica Jones„.

Potrzebująca pomocy Tess z zaminowanej posiadłości, to aktorsko Peggy Schott, a Doris od Logana to w rzeczywistości Mikala Gibson.

Grace Mukherjee, to aktorsko Karen David. Serialowo to między innymi Księżniczka Isabella w „Galavant” oraz Księżniczka Jasmina w „Once Upon a Time„.

Tajemnicza Isabelle, to natomiast w rzeczywistości Sydney Noel Lemmon. Amerykanka jest ostatnio najbardziej znana z postaci Any Helstrom w serialu Marvela „Helstrom„.

Logan, to aktorsko Matt Frewer. Serialowo to dawniej doktor Mike Stratford w sitcomie „Doctor Doctor„. Użyczył on również swojego głosu animowanej Różowej Panterze. W czasach bardziej współczesnych zagrał Petera Mortona w serialu „The Order” oraz dubbingował w animacji „Castlevania„.

Rollie z grupy Logana, to natomiast aktorsko Cory Hart. Serialowo to w ostatnich latach głównie Randall Green w „Queen of the South„. Wes, to natomiast w rzeczywistości Colby Hollman.

To teraz odizolowane od świata dzieciaki. Dylan, to w rzeczywistości Cooper Dodson, a Annie to Bailey Gavulic. Kolejną znaczącą postacią z tego towarzystwa jest Max. W tej roli wystąpił Ethan Suess.

Na koniec warto zwrócił uwagę, że w FEAR THE WALKING DEAD 5 pojawia się postać dobrze nam znana z głównego serialu TWD. To Dwight, czyli postać wręcz kanoniczna, bo z komiksowym pierwowzorem. W nią wciela się aktor i skateboarder Austin Amelio. Poza światem TWD jest on znany z postaci Nesbita w komedii „Everybody Wants Some!!„.

FEAR THE WALKING DEAD – Sezon 5 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Omawiana produkcja zmienia się na naszych oczach już od czwartego sezonu. Wówczas w serialu pojawia się wiele nowych postaci, które od razu stają się postaciami pierwszoplanowymi. Podobnie jest w FEAR THE WALKING DEAD 5, z tą jedną różnicą, że chociaż tutaj ponownie mamy okazję obejrzeć starsze postacie odstawione wcześniej na boczny tor. Mowa tu oczywiście o Danielu oraz Dwightcie, dla którego jest to debiut w FTWD, ale nie debiut w ogóle w universum TWD. Niewątpliwym plusem dla twórców serialu jest fakt, że podobnie jak w poprzedniej odsłonie, nowe postacie szybko dają się polubić. To zawsze ważne w takich survivalowych serialach, bo chętnie wówczas kibicujemy takim postaciom, by przeżyły.

Ekipa nam się więc powiększa, a pamiętamy, że na początku tego serialu, wszystko kręciło się jedynie wokół rodziny Alicii. Sam serial jednak nam się mocno zmienił, a co najważniejsze ta zmiana wcale nie wpłynęła na niego niekorzystnie. Widzowie muszą jedynie inaczej patrzeć na tą produkcję niż przez pierwsze trzy sezony. No a gdzie to wszystko w Polsce obejrzeć ? FEAR THE WALKING DEAD 5 jak i pozostałe sezony tego serialu jest dostępny w języku polskim na platformie Amazon Prime Video.

Udostępnij w social mediach