Disney też będzie miał swoje k-dramy

Disney też będzie miał swoje k-dramy. Wielu widzów może zaciekawić ta informacja. Powstaną i już powstają południowokoreańskie seriale oryginalne platformy Disney+. The Walt Disney Company pozazdrościł bowiem Netflixowi sukcesu koreańskiej dramy „Squid Game„. Ta przed ekrany przyciągnęła miliony tzw. zachodnich widzów, którzy do tej pory zbytnio nie sięgali po koreańskie seriale. Disney na tym przykładzie zwietrzył w k-dramach dodatkowe pieniądze. Stąd padł pomysł na wzbogacenie swojej platformy koreańskimi serialami oryginalnymi Disney’a, czyli na stworzenie własnych produkcji na koreańskiej ziemi. Przyjrzymy się więc dzisiaj produkcjom serialowym, które oficjalnie zapowiedziało The Walt Disney Company.

Disney też będzie miał swoje k-dramy – kierunek Azja

Przynętą, która przyciągnie na platformę Disney+ kolejnych widzów będą własne południowokoreańskie seriale oryginalne. Disney też będzie miał swoje k-dramy, ale generalnie w 2022 roku otwiera się na azjatycki rynek. Włodarze platformy Disney+ zapowiedzieli aż 50 azjatyckich seriali oryginalnych do końca 2022 roku. Bardzo ambitne plany, które w pierwszej kolejności obejmą południowokoreańskie seriale, ale również chińskie seriale Disney’a, jak i wiele japońskich animacji również pod sztandarem The Walt Disney Company. Tym samym Disney zapowiada azjatycką ofensywę produkcyjną.

Nowe produkcje to jedno. Jednak aby widzowie nie musieli oczekiwać w niecierpliwości, to Disney+ dodatkowo wcześniej bierze pod swoje skrzydła kilka produkcji, które pierwotnie były przygotowane dla innych telewizji i platform streamingowych. Choć platforma Disney+ generalnie bazuje na własnym contencie, to na tym polu robi lekki wyjątek i po części wciela się w rolę dystrybutora. Po części, bo nie do końca wykupuje licencje na obce seriale, ale niejako wykupuje je na własność. Pierwszym takim serialem jest już dostępny na platformie Disney+ południowokoreański serial „Crazy Love / Keuleiji Leobeu„. Ten został pierwotnie stworzony dla KBS2. Telewizja odsprzedaje jednak prawa do tej produkcji dwóm platformom, które teraz mogą sobie go opatrzyć etykietą oryginalsów. To zarówno chińska iQiYi od Baidu, jak i właśnie amerykańska Disney+.

Disney też będzie miał swoje k-dramy – ofensywa koreańskich produkcji

Rok 2022, rokiem zmian na platformie Disney+. Tą wzbogacać będą etapowo azjatyckie dramy. Głównie południowokoreańskie. Disney też będzie miał swoje k-dramy i publikuje listę pierwszych koreańskich seriali oryginalnych.

Snowdrop – to dramat historyczny, którego akcja rozgrywa się w 1987 roku. Krajem targały wówczas protesty skierowany przeciwko władzy. W tej historii gra Jung Hae-In, którego prześladuje rząd, ponieważ uważa go za szpiega wrogiego północnego sąsiada. Główny bohater zmuszony jest do ucieczki i ukrycia. W tym pomaga mu Eun Young-Cho (lub Eun Yeong-ro w zależności od pisowni), grana przez Jisoo. To studentka uniwersytetu z Korei Południowej, która spotyka tego mężczyznę w momencie gdy ten pojawia się na jej uczelni z krwawymi obrażeniami.

Snowdrop (pol. Przebiśnieg) został wyreżyserowany przez Jo Hyun-Tak i według scenariusza Yoo Hyun-Mi , którzy wcześniej pracowali razem przy thrillerze z 2018 roku „Sky Castle”. Oprócz Jung Hae-In i Jisoo w obsadzie drugoplanowej znajdą się również Jang Seung-Jo , Yoon Se-Ah , Kim Hye-Yoon i Jung Yoo-Jin. Serial liczy standardowe (jak na Koreę Południową) 16 odcinków.

Kolejnym serialem jest Rookie Cops. Do tego tytułu ma przyciągnąć widzów gwiazdor k-popu Kang Daniel. Wcieli się on w rolę Wi Seung-Hyuna, który jest bystrookim studentem rozpoczynającym studia na Koreańskim Narodowym Uniwersytecie Policyjnym (Akademii Policyjnej). W serialu zagra także Chae Soo-Bin oraz Park Yoo-Na, Lee Shin-Young (Crash Landing On You) i były członek Tiny-G Min Do-Hee. Sam serial oczywiście będzie się rozgrywał w środowisku młodych policjantów.

Disney też będzie miał swoje k-dramy – adaptacje komiksów

Czym jeszcze ma nas elektryzować Disney+ ? Platforma zapowiada serial GRID. Z założenia ma to być mix gatunkowy sięgający również po science fiction. Historia opowiada o tajemniczej postaci zwanej Duchem. W 2004 roku uratowała ona ludzkość przed niebezpiecznym oddziaływaniem Słońca. Stworzyła dla nich ochronną tytułową Sieć. Teraz po 17 latach ponownie spotykamy Sae-Ha, który zatrzymuje się w sklepie spożywczym w skromnej dzielnicy we współczesnym Seulu. Nikt jednak nie chce go tam obsłużyć. Kiedy Sae-ha wraca do swojego samochodu, siada i zastanawia się przez chwilę, co wydarzyło się w sklepie. Kładzie ręce na kierownicy i gdy zamierza odjechać zauważa na palcach plamy świeżej krwi. To go powstrzymuje przed odjazdem. Zaintrygowany wraca do opustoszałego już sklepu spożywczego, a tam znajduje martwe ciało. To wydarzenie uruchamia ciąg zdarzeń, w wyniku którego Sae-Ha jest podejrzany o morderstwo.

Następna na tapecie jest adaptacja webtoonowego komiksu. Sixth Sense Kiss to produkcja opowiadająca o Ye Sul, która widzi przyszłość, w momencie gdy kogoś całuje. Brzmi intrygująco ? 🙂 Pewnego dnia przypadkowo całuje szyję swojego szefa Cha Min-Hoo i widzi ich wspólną przyszłości razem w łóżku. Brzmi jeszcze bardziej interesująco ? No to resztę musimy zobaczyć samemu w serialowej adaptacji tego komiksu.

Jeszcze inny, choć ze wspólną cechą (ale o tym później) jest serial Moving. Tu sytuacja jest podobna do tej z Crazy Love. Serial od podstaw nie tworzy Disney, a jest on realizowany dla telewizji JTBC. Disney wykupuje jedynie prawa od telewizyjnego nadawcy. Serial ten jest również oparty na webtoonie autorstwa Kanga Fulla. To dramat o zjawiskach nadprzyrodzonych, opowiadający o trzech nastoletnich licealistach i ich rodzicach, którzy odkrywają swoje supermoce. Czuć więc moc w tych nadchodzących południowokoreańskich serialach w ramach platformy Disney+.

Disney też będzie miał swoje k-dramy – azjatyckie animacje

To nie tak, że Disney nigdy nie tykał azjatyckiego rynku. Tworzyli oni w przeszłości własne produkcje również na tym kontynencie, szczególnie w Indiach. Powstał też na przykład w ten sposób „Disney High School Musical: China / Ge wu qing chun„. Również na poziomie animacji Disney w przeszłości romansował z anime. Stąd i japoński rynek był przez nich filtrowany. Nigdy nie było to jednak działanie na szeroką skalę. Od 2022 roku ma się to wszystko zmienić. Jeszcze w 2021 roku Disney zapowiedział, że stworzy własne anime oparte na Disney: Twisted Wonderland. To japońska gra mobilna z postaciami z filmów Disney’a narysowanymi w stylu Manga. Teraz również w formie serialu.

Ponadto Disney już obecnie tworzy kilka tytułów anime na japoński rynek. Pierwotnie pojawią się one na japońskim Disney+, ale pewnie po czasie również zagoszczą w pozostałych regionach świata. Wśród nich jest zapowiedziany Black Rock Shooter: Dawn Fall. To reboot dawnej serii anime na bazie pomysłu artysty Ryohei „Huke’a” Fuke z 2007 roku. Jego główna bohaterka Black Rock Shooter, to tajemnicza 15-letnia dziewczyna. Charakteryzują ją płonące niebieskie oko i ogromne działo. Postać ta stała się dość popularna w Japonii w poprzedniej dekadzie.

Kolejnym anime jest Summer Time Rendering oparty na japońskiej Mandze, wydanej pod tym samym tytułem. W aplikacji Shonen Jump+ od października do września 2021 roku tytuł stał się jedną z najlepszych Mang na platformie, z dużą popularnością w liczbie 130 milionów odsłon. Manga została napisana i zilustrowana przez Yasuki Tanakę, autora Kagijin, który wcześniej współpracował z Kohei Horikoshi, twórcą My Hero Academia.

Jeszcze jeden serial animowany będzie sequelem Tatami Galaxy. Anime opartego na japońskiej powieści Tomihiko Morimi. Po wielkim sukcesie Tatami Galaxy, kontynuacja powieści Yojojan Time Machine Blues otrzyma własną adaptację anime stworzoną przez studio produkcyjne Science SARU, które wyprodukowało takie anime jak Space Dandy i Devilman Crybaby.

Disney też będzie miał swoje k-dramy – słowo końcowe

Skoro Disney oficjalnie zapowiada aż 50 azjatyckich seriali oryginalnych do końca 2022 roku, to zapowiedź taka robi wrażenie. Pierwsze tytuły są już nakręcone, więc łatwiej jest napisać o nich słów kilka tytułem zapowiedzi. Kolejne są dopiero w głowach i na papierze scenarzystów. Pewnie etapowo i o nich szybko usłyszymy szerzej. Nie mniej jednak na horyzoncie widnieje nam azjatycka ofensywa produkcyjna The Walt Disney Company.

Disney też będzie miał swoje k-dramy, bo pozazdrościł Netflixowi sukcesu „Squid Game„. Oprócz szerzej wymienionych w artykule tytułów jest jeszcze „Soundtrack 1” oraz „The Zone: Survival Mission„. Jednak Disney myśli perspektywicznie szerzej i swoimi planami wykracza poza Koreę. Zanim się obejrzymy to na platformie Disney+ wyląduje cała masa azjatyckiej seriali opatrzonych sztandarem Disney’a. Platforma się stale rozwija i stale zdobywa nowych użytkowników. Kierunek Azja to natomiast próba sięgnięcia po całkiem nową grupę odbiorców. No a patrząc na obecny wzrost zainteresowania tzw. zachodniego widza azjatyckimi dramami, to wydaje się, że będzie to skuteczna próba. A Wy czekacie na disney’owskie k-dramy?

Udostępnij w social mediach