Diablero – Temporada 1

Diablero – UNA SERIE ORIGINAL DE NETFLIX – Netflix serial oryginalny. Meksykański serial platformy Netflix z gatunku serialowego horroru. Jego twórcami są Pablo Tébar i José Manuel Cravioto. Serial jest adaptacją powieści pod tytyłem „El Diablo me obligó, autorstwa Francisco Haghenbecka. Za produkcję serialu odpowiada Morena Films.

Pierwszy sezon serialu Diablero liczy 8 odcinków. Zostały one udostępnione widzom 21 grudnia 2018 roku. Całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie NETFLIX.

Diablero – Temporada 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o świeckim egzorcyście, którego w Meksyku nazywają Diablero. Pewnej nocy do jednego z mieszkań w bloku wkrada się demoniczna istota, która atakuje matkę małej dziewczynki imieniem Mariana. W wyniku konfrontacji matka wraz z napastnikiem wypadają z okna budynku. Istota jednak przeżywa upadek i na ciele matki Mariany wypala demoniczne znamie, a następnie udaje się ponownie na górę, by porwać małą dziewczynkę. Jej matka natomiast trafia w krytycznym stanie do lokalnego szpitala.

W szpitalu pojawia się ksiądz Ramiro Ventura, któremu umierająca mówi, by ratował ich córkę. Zaskoczony ksiądz Ramiro, który dopiero co dowiedział się, że ma córkę, zobowiązuje się odnaleźć porwaną Marianę. Pielęgniarka pracująca w szpitalu spostrzega jednak demoniczne znamie na ciele rannej matki i oświadcza, że Ramiro nie będzie miał do czynienia z ludzkim porywaczem. Tym samym sugeruje mu kontakt z lokalnym Diablero.

Jak się później okazuje Diablero imieniem Heliodoro „Elvis” Infante, to brat ów pielęgniarki. Ten bierze zlecenie i postanawia za opłatą pomóc księdzu w odszukaniu Mariany. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, więc w pierwszej kolejności Diablero oznajmia, że potrzebują do tej eskapady zebrać ekipę. Ich supportem okazuje się Nancy Gama, która sama dobrowolnie przejmuje na siebie demony, które potrafi uaktywnić wg własnej woli.

Diablero – Temporada 1 – ANALIZA – część 1

Kiedy Netflix zapowiedział stworzenie serialu o świeckim egzorcyście, a następnie pokazał jego zwiastun, wszystko wskazywało, że będziemy mieli do czynienia z czymś na wzór meksykańskiego Constantine’a. Skojarzenia nasuwają się same, bo komiksowy Constantine od lat osiemdziesiątych, szeroko wdarł się w powszechną świadomość społeczną. Później w jego promocji pomogły adaptacje na złotym i srebrnym ekranie. Baa, profesja świeckiego egzorcysty na fali popularności komiksowej postaci ponownie zaczęła uderzać w fundamenty zasad sprawowania tej posługi, ustanowione przez Kościół Katolicki. W różnych częściach świata zauważalny był wzrost liczby tzw. świeckich egzorcystów, którzy w przeciwieństwie do profesjonalistów, często odnoszą się do okultyzmu i spirytyzmu. Wielu z nich nawet nie wie, że w ten sposób szkodzi potencjalnie opętanym. Niemniej jednak właśnie ostatnie 30 lat przyczyniło się do wzrostu liczby świeckich egzorcystów.

Nie da się ukryć, że Canstantine w pewnym sensie zainspirował autora pierwowzoru oraz późniejszych twórców serialu Diablero. Ciężko dokładnie określić ilu świeckich egzorcystów działa obecnie na terenie Meksyku. Jeżeli przyjąć, że serial odzwierciedla świadomość lokalnej społeczności, to można wnioskować, że zdecydowanie więcej ludzi w Meksyku wie o ich istnieniu, niż przykładowo w Polsce. Jednak stale trzeba pamiętać, że w Diablero mamy do czynienia z typową fikcją filmową, więc wszystko co tu zobaczymy nie ma nic wspólnego z prawdziwymi praktykami egzorcyzmów.

Diablero – Temporada 1 – ANALIZA – część 2

Fabuła serialu wrzuca nas już od samego początku w akcję tropienia porwanej córki meksykańskiego księdza. Za namową pielęgniarki, ksiądz Ramiro Ventura zwraca się z prośbą o pomoc do lokalnego Diablero. Dla Elvisa takie akcje to chleb powszedni. Od wczesnego dzieciństwa bowiem, był on szkolony, by stać się Diablero. Za jego treningi odpowiadał jego ojciec, który był niegdyś szanowanym Diablero. Jednak wymagająca praca niestety poprzestawiała mu niektóre klepki w głowie i dzisiaj jest raczej uznawany za dziwaka, niż ostatnią deskę ratunku. Mentalnym wsparciem dla Elvisa jest jego siostra Keta. Ona wierzy w siłę i skuteczność Diablero. Sama chętnie zajmowałyby się tą profesją, gdyby nie ojciec i brat, którzy zawsze twierdzili, że dziewczyny nie mogą zostać Diablero. Pozostawała jej jedynie obserwacja ich pracy i szkolenia, a w dorosłym życiu często robi za pośredniczkę w zleceniach, tak jak teraz, w przypadku porwania małej dziewczynki imieniem Mariana.

Z serialu dowiadujemy się, że Elvis poza pomocą wyzwolicielską z opętania, handluje zabutelkowanymi demonami. Tak – brzmi to zabawnie, bo tak w serialu wygląda proces egzorcyzmu 🙂 . Z wydobytego z ciała demona można zakorkować w butelce, niczym dżina i następnie użyć go ponownie 🙂 . Demony wielokrotnego użytku 🙂

Diablero – Temporada 1 – ANALIZA – część 3

Elvis znalazł więc sposób na dodatkowy zarobek na tym całym interesie. W przeszłości związał się biznesowo z jakimś lokalnym gangsterem, który organizuje pokazy nielegalnych walk. Uczestnicy przyjmują pozyskane demony i podczas walki to one przejmują kontrolę nad walczącymi na arenie zbirami. Przy tej okazji wypada dodać, że jest to ciekawie w serialu zrealizowane, bo od czasu do czasu widzowie mogą zobaczyć na ekranie prawdziwe sylwetki demonów, a innym razem po prostu sylwetki walczących nielegalnie zawodników.

Coś jednak w tej współpracy kiedyś musiało pójść nie tak, bo dzisiaj Elvis jest winien Isaacowi, nazywanemu ‚El Indio’ (choć on sam tego nie lubi), spore pieniądze. Obecnie musi więc dostarczać mu sporą ilość demonów, aby zwrócić swój dług. Pozyskane demony wcześniej testuje u pewnych Koreańczyków, którzy prowadzą w okolicy swój sklep. Z uwagi na goniące go terminy, Elvis musi więc często brać kolejne zlecenia, aby wyjść na finansową prostą.

Diablero – Temporada 1 – ANALIZA – część 4

Diablero to taki generalnie horror, ale z dużym naciskiem na gatunkową sferą zwaną w niektórych zagranicznych serwisach filmowych mianem „supernatural” lub „paranormal”. Z jednej strony mamy tematykę egzorcyzmów, szeroko znaną w branży filmowej i serialowej, która zawsze wrzuca tego typu produkcje do koszyka z horrorami. Z drugiej strony mamy jednak przecież żonglerkę wydobytymi z opętanych demonami. Pomijając śmieszczność całej sytuacji (bo wtedy trzeba by było ten serial zaklasyfikować do komedii), to jest to w pewnym sensie element fantasy. Jednakże od strony wizualnej wygląda to nawet lepiej od innych seriali o tematyce demonologii. Można z góry zakładać, że Meksykanom nie udałoby się zrealizować takiego serialu, bez pieniędzy Netflixa. A w ten o to sposób, Netflix serwuje nam całkiem ciekawą historię fabularną, z odpowiednio na wysokim poziomie oprawą wizualną. Wszystko to w klimatach meksykańskich.

A te widoczne są na każdym kroku, czy to w klubie ‚El Indio’, czy na lokalnych ulicach. Netflix w żaden sposób nie daje zapomnieć widzom, że to produkcja meksykańska. Dla podkreślenia lokalnego kolorytu dostajemy też w tym klimacie ułożoną i skomponowaną muzycznie czołówkę do serialu. Wpadającą w ucho piosenkę „”Futuro” skomponowała, zagrała i zaśpiewała grupa Café Tacuba.

Diablero – Temporada 1 – O AKTORACH

Nie można mieć też większych zastrzeżeń do głównych bohaterów tej opowieści, choć aktorsko to często wręcz amatorzy. Księdza Ramiro Venture gra na przykład piosenkarz Christopher von Uckermann. Miał on wcześniej styczność z branżą filmową, ale jak to w Meksyku bywa, grał w mydlanej operze.

Tytułowy Diablero, czyli Heliodoro „Elvis” Infante, to aktorsko Horacio García Rojas. Ten występował chociażby w miniserialu „Texas Rising„. Ostatnio został zaangażowany do większej ilości seriali platformy Netflix. Oprócz dzisiaj omawianej, aktor zagrał w „Narcos: Mexico„.

Opętany porywacz Mariany – Wences, to w świecie realnym Quetzalli Cortés. Natomiast Isaac o pseudonimie ‚El Indio’, to w rzeczywistości Humberto Busto. Aktora możemy kojarzyć z roli Conrado Higuera Sol – ‚Don Sol’ w innej serialowej produkcji platformy NetflixEl Chapo„.

Nancy Gama, która przyjmuje na siebie demony, to aktorsko Giselle Kuri. Natomiast tajemnicza Mamá Chabela, to aktorsko Dolores Heredia. Aktorka wcieliła się między innymi w postać Gabrielii Saavedra w „El Chapo„. Epizodowo wystąpiła też w serialu „Sense8„.

Mała Mariana, to w rzeczywistości Cali DiCapo. Mała aktorka wcieliła się w postać młodej Jane w serialu „Jane the Virgin„. Keta natomiast, to aktorsko Fátima Molina.

Diablero – Temporada 1 – PODSUMOWANIE

Dzisiaj na stronie Seriale Srebrnego Ekranu serial o egzorcyzmach i egzorcyście. I trzeba przyznać, że Diablero to całkiem udana meksykańska produkcja platformy Netflix. Nie jest to może Constantine, na którego wiele osób liczyło, ale to może i dobrze, że serial nie dubluje utartych wcześniej schematów. Oczywiście serial potrafi razić absurdem i śmiesznością, jak chociażby wspomniane w tekście butelkowanie demonów :). Ludzie, którzy traktują tematykę egzorcyzmów bardzo poważnie, muszą zachować spory dystans, zanim wezmą się za oglądanie Diablero. Zawsze trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z fikcją filmową, bazującą na fikcji literackiej, a nie z dokumentalną relacją Gabriela Amortha w „Wyznaniach egorcysty„.

Na koniec zastanawia tylko sposób wizualizacji samego uwolnienia z opętania. Ten schemat zaczyna być akurat notorycznie powtarzany w każdej serialowej produkcji o tematyce egzorcyzmów. Chodzi mianowicie o ukazanie samego momentu wygnania demona. Kolejny raz jest to ciemny dym. Chciałoby się wreszcie zobaczyć coś bardziej oryginalnego, bo dzisiejsze możliwości techniczne, ogranicza już chyba tylko ludzka wyobraźnia.

Koniec końców serial można polecić wszystkim, którzy lubią tematykę egzorcyzmów, ale zachowują dystans między prawdą, a fikcją. Dla przypomnienia na sam koniec – cały pierwszy sezon jest do obejrzenia w języku polskim (w tym przypadku z polskimi napisami) na platformie NETFLIX.

Udostępnij w social mediach