DEFENDING JACOB – Miniserial – RECENZJA

DEFENDING JACOB (polski tytuł : W obronie syna) – An Apple Original – Apple serial oryginalny. Amerykański dramat kryminalny / prawniczy stworzony dla platformy APPLE TV+. Serial jest adaptacją powieści Williama Landay’a, wydanej pod tym samym tytułem. Za rozwój serialu odpowiada Mark Bomback. Za produkcję serialu odpowiada natomiast Mimir Films, Anonymous Content (studio produkcyjne założone przez Steve’a Golina), Paramount Television Studios (ViacomCBS) oraz Mark Bomback Productions (studio produkcyjne Marka Bombacka).

GATUNKI : dramat kryminalny / dramat prawniczy / mystery / suspense
KRAJ PRODUKCJI : USA

Miniserial DEFENDING JACOB liczy 8 odcinków. Pierwsze trzy odcinki zostały udostępnione widzom w dniu 24 kwietnia 2020 roku. Następnie kolejne odcinki były udostępniane widzom od 30 kwietnia 2020 roku do 29 maja 2020 roku. Obecnie całość możemy obejrzeć w języku polskim oczywiście na platformie APPLE TV+.

DEFENDING JACOB – Miniserial – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o czołowym prokuratorze, który dla swojej rodziny wciela się w nieustępliwego adwokata. Były prokurator Andrew Stephen Barber stawia się w sądzie na przesłuchanie. Dziesięć miesięcy wcześniej jeszcze jako prokurator zajmował się dochodzeniem w sprawie zabójstwa 14-letniego Bena Rifkina. To chłopak z rocznika jego syna Jacoba, który został zamordowany od trzech pchnięć nożem w klatkę piersiową. Jego ciało znaleziono w parku przy trasie biegowej.

Po powrocie do domu Andy i Laurie pytają syna jak dobrze znał ofiarę. Jake twierdzi, że nie znał go zbyt dobrze, ale wie, że Ben był raczej taki zadufany w sobie. Następnego dnia w pracy natomiast przełożona Barbera chce przydzielić do śledztwa Neala Logiudice’a, z uwagi na podejrzenie konfliktu interesów, gdyż Andrew zna rodziców zamordowanego. Ten jednak zapewnia, że nie będzie miało to wpływu na jego pracę operacyjną i udaje się do szkoły na wstępne rozmowy z uczniami. Żadne z dzieciaków nie rzuca jednak nowego światła na tą sprawę i wszyscy uważają, że Ben był powszechnie lubiany. Jedynie Sarah pyta niespodziewanie prokuratora, czy rozmawiał już o tym z własnym synem. Sama jednak nie chce wchodzić w szczegóły swojego zaciekawienia. Wszystko to jednak wygląda na zmowę milczenia, bo dziewczynę następnie na korytarzu zaczepia przyjaciel Jacoba z pytaniami, czy coś powiedziała śledczym.

Wygląda na to, że śledztwo ugrzęźnie w martwym punkcie. Jednak po uroczystości żałobnej w domu rodzinnym Bena Rifkina, Andy zaczyna przeglądać media społecznościowe. Tam zauważa masowe słowne ataki na swojego syna. Jest nawet oskarżenie jego przyjaciela Dereka, że to Jake stoi za tą zbrodnią, bo posiada nóż. To zaskakuje starszego Barbera. W nocy więc zaczyna przeszukiwać pokój syna, a tam odnajduje składany nóż.

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 1

APPLE TV+ w przeciwieństwie do wszystkich innych platform streamingowych stawia bardziej na typowe seriale niż na miniseriale. To się chwali, bo ostatnie lata pokazują, że nadawcy, nie tylko streamingowi, masowo idą na łatwiznę. Jednakże i Apple od wielkiego dzwonu zaserwuje nam czasami również miniserial. Najlepiej w takim temacie sprawdza się jakaś książkowa adaptacja. Stąd nie jest zaskoczeniem, że omawiany DEFENDING JACOB jest ekranizacją powieści. Dokładnie powieści o tym samym tytule, autorstwa Williama Landay’a. Podobieństw do pierwowzoru jest sporo, choć sama powieść ma bardziej dosadne i jednoznaczne zakończenie. Nie mniej jednak serial przynosi za sobą wiele emocji oraz zwrotów akcji. Jedne da się niestety przewidzieć, a inne są przyjemnością dla widza, gdyż ubrane są w tą aurę tajemniczości, która do samego końca nie daje widzom jednoznacznych odpowiedzi.

Miniserial DEFENDING JACOB nazwany w Polsce jako W obronie syna (red. a jak… nie byliby sobą gdyby coś nie ukradli z własności intelektualnej) rozpoczyna się dość przewrotnie. Profesjonalny i bardzo skuteczny prokurator z Newton wszczyna śledztwo w sprawie morderstwa młodego ucznia miejscowej szkoły Bena Rifkina. Wśród uczniów Archer Middle Schoole szuka motywu zbrodni, ale wygląda na to, że ów Ben nie miał tam żadnych wrogów. Wręcz przeciwnie. Praktycznie wszyscy go postrzegali jako miłego chłopca.

Najciemniej jest jednak pod latarnią. Z czasem bowiem okazuje się, że Ben znęcał się w szkole nad synem prokuratora. Jeżeli ktoś miał z nim jakieś zatargi, to właśnie Jacob. Jednak Andy doskonale zna swojego syna, więc wyklucza taką możliwość, że to on mógł popełnić to morderstwo. Tym bardziej zaskakuje go to, co czyta o synu w mediach społecznościowych. Tam jego najlepszy kumpel rzuca oskarżenie, że Jake tego dokonał. Why ? Ofiara zginęła od ciosów nożem, a podobno Jake ma właśnie taki nóż, którym się chwalił w szkole. Andy rozpoczyna więc przeszukiwania pokoju syna, a tam znajduje potencjalne narzędzie zbrodni.

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 2

Wiara ojca względem syna jest jednak przeogromna. Jake w domu nigdy nie sprawiał problemów. To dobry towarzysz do wspólnych rodzinnych gier oraz wspólnego oglądania telewizji. OK. czasami zamyka się w sobie znikając w wirtualnym świecie FPS-ów. Jednak granie w strzelanki nie oznacza, że ktoś od razu ma tendencję do zostania mordercą. Jednak dlaczego Jake kupił taki nóż i trzymał go przed rodzicami w sekrecie ? W takim wypadku powiązanie tego noża z Jacobem i całą sprawą wydaje się dla policji oczywiste i tego Andrew już nie zatrzyma nawet jako prokurator. Tym samym musi on od teraz odgrywać rolę obrońcy syna, by zatrzymać śledczych z oskarżeniami na poziomie poszlak związanych tylko z tym niefortunnym nożem.

Sam serial DEFENDING JACOB ma wiele takich zwrotów akcji. Ten pierwszy możemy się domyśleć z samego tytułu serialu. Dlatego informacja o tym, że to Jacob będzie musiał być broniony przed oskarżeniami, właściwie nie jest żadnym spoilerem. Sytuacja jednak z czasem się zaognia, a rodzice chłopaka zaczynają mieć wątpliwości względem niego, gdyż Jake nie mówi im całej prawdy. Ją odkrywamy krok po kroku, na tyle, na ile pozwala nam jeden z głównych bohaterów tej produkcji.

Nie bez znaczenia w tym serialu jest aspekt psychologiczny. Nie jest on priorytetowy, więc ciężko tu mówić o serialu psychologicznym, ale ma wpływ na postępowanie bohaterów. Ojciec wierzy w syna i jego niewinność. Jake otrzymuje też wsparcie od kochającej matki. Ta jednak z czasem ma większe wątpliwości. Zaczyna dostrzegać rzeczy, które wyklucza jej małżonek. Sprawa jest jednak zawiła, więc warto mieć w tym przypadku stale otwarty umysł. Tylko nie można dać się zwariować, a to wcale niełatwa sztuka. Szczególnie gdy Laurie targają różne wspomnienia z przeszłości. A jak jeszcze przy tym wszystkim jej mąż robi jej niespodzianki ujawniając sekrety własnej przeszłości i własnej rodziny, to ostatnie czego teraz Laurie potrzebuje.

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – ANALIZA – część 3

DEFENDING JACOB (z polskim tytułem : W obronie syna) dobrze się również sprawdza jako suspens. Nie bez znaczenia przy tym jest ta aura tajemniczości. Tu nic nie dają widzom na tacy. Jake swoim zachowaniem nie daje nam jednoznacznych odpowiedzi, ale ewentualnie podsuwa pewne sugestie. Tym samym dobrze ten serial się ogląda jako typowy legal drama. Jednak bardziej już jest on przewidywalny na poziomie crime drama. Szczególnie po wprowadzeniu do fabuły ojca Andy’ego, a równocześnie dziadka Jacoba.

Poza ciekawie opowiadaną historią, obfitującą w zwroty akcji i niespodziewane momenty, sam serial posiada również interesującą czołówkę. Tu należą się słowa pochwały dla jej twórców. Intro serialu składa się z nachodzących na siebie obrazów. W sensie jeden obraz tworzy kolejny, a ten natomiast jeszcze kolejny. Mamy więc na wstępie wizerunek noża, który okazuje się jedynie światłocieniem otwieranych drzwi, które przechodzą w ciemny pas. Ten okazuje się ulicą, a w oddaleniu widać również pozostałe drogi. Te z kolei układają się nam w liść, który natomiast przechodzi w obraz odcisku palca. No wręcz genialne ! Za ten pomysł i wykonanie należą się spore brawa. Oczywiście w świecie współczesnych seriali zdarzają się również efektowne wizualnie czołówki, ale tu właśnie dochodzi jeszcze ten świetny pomysł.

Kompozycję wizualną uzupełnia również dobra kompozycja muzyczna. Ją przygotował Ólafur Arnalds. Za pozostałą oprawę muzyczną do serialu odpowiada natomiast Atli Örvarsson. Kompozytor od lat pracuje przy serialach spod znaku Chicago. Interesującą fabułę i scenariusz przygotowany przez Marka Bombacka uzupełnia nam natomiast gra aktorska. No a tu ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Sam serial bowiem obfituje w niebanalną obsadę aktorską, która zna się na rzeczy. Czas więc przyjrzeć się poszczególnym postaciom miniserialu DEFENDING JACOB, jak wszystkie one wyglądają od strony czysto aktorskiej.

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – O AKTORACH – część 1

W postać Jacoba Barbera wciela się w tym serialu Amerykanin Jaeden Martell. Kilka lat wcześniej zagrał on Johnny’ego Masters w serialu „Masters of Sex„. Filmowo to chociażby Bill Denbrough w ekranizacji trylogii Stephena Kinga „It„.

Jego ojca zagrał w tej produkcji Chris Evans. W ostatniej dekadzie jest on najbardziej znany z roli Kapitana Ameryki w filmach MCU. Zagrał on Steve’a Rogersa w „Captain America: The First Avenger„, „The Avengers„, „Captain America: The Winter Soldier„, „Avengers: Age of Ultron” i „Captain America: Civil War„. Swoją przygodę z tą postacią zakończył natomiast w filmach „Avengers: Infinity War” i „Avengers: Endgame„. Dawniej z ekranizacjami komiksów Marvela też mu było po drodze, bo wcielał się w Johnny’ego Storma w „Fantastic Four” i „4: Rise of the Silver Surfer„. Ostatnimi czasy to chociażby Ransom Drysdale w filmie „Knives Out„.

Laurie Barber, to natomiast w rzeczywistości Michelle Dockery. Angielska aktorka jest najbardziej znana z roli Lady Mary Crawley w dramacie kostiumowym „Downton Abbey„. Poza tym to również Alice Fletcher w westernowym „Godless” oraz Letty Raines w serialu „Good Behavior„.

Dan Rifkin, to aktorsko Patrick Fischler. Serialowo to chociażby świetny Smoothie w „Happy!„. To również Phil w „Lost” oraz Isaac Heller w „Once Upon a Time„.

Jego żonę Joan Rifkin, zagrała w tym serialu Megan Byrne. Ostatnimi czasy to Gladys w „New Amsterdam„.

Przyjaciel Jacoba – Derek Yoo, to aktorsko Ben Taylor. Jego mogą niektórzy kojarzyć z postaci Flynna Burnetta w musicalowym „Nashville„.

Matt McGrath, to aktorsko Hale Lytle, a Leonard Patz, to w rzeczywistości Daniel Henshall. Jego możemy kojarzyć z innego miniserialu „The Beautiful Lie„.

Niejaki Ojciec O’Leary, to aktorsko William Xifaras. Sarah Grohl, to natomiast w rzeczywistości Jordan Alexa Davis.

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Detektyw Pam Duffy z miejscowej policji, to w rzeczywistości Betty Gabriel. Serialowo to między innymi Denise w „Good Girls Revolt” oraz Maling w „Westworld„.

Ojciec Andy’ego – Billy Barber, to aktorsko J.K. Simmons. Dawniej to przede wszystkim więzień Vern Schillinger w serialu „Oz„. Później aktor wystąpił w wielu produkcjach na złotym ekranie. Serialowo to jeszcze Howard Silk w „Counterpart” oraz Clyde Pickett w nowych odcinkach wznowionego serialu „Veronica Mars„.

Pani psycholog Elizabeth Vogel, to w rzeczywistości Poorna Jagannathan. Ostatnimi czasy to Nalini Vishwakumar w serialu Netflixa „Never Have I Ever„.

Adwokat Joanna Klein, to aktorsko Cherry Jones. Serialowo to między innymi pierwsza kobieca Prezydent Stanów Zjednoczonych Allison Taylor w „24„. To również Marguerite Oswald w miniserialu hulu „11.22.63” oraz Leslie Mackinaw w serialu Amazona „Transparent„.

Szefowa prokuratury Lynn Canavan, to aktorsko Sakina Jaffrey. Serialowo to Mrs. Headwood w „Snowpiercer” oraz Vilina w innym serialu od Apple – „Little Voice„. Ponadto możemy ją kojarzyć jako kapitan Śmiałka w „Lost in Space” oraz jako Mamę-Ji w „American Gods„.

Główną obsadę serialu DEFENDING JACOB uzupełnia prokurator Neal Loguidice. W Tej roli mistrz charakteryzacji Pablo Schreiber. Serialowo to George 'Pornowąsik' Mendez w „Orange Is the New Black” oraz Mad Sweeney w „American Gods„. To również Demetri Ravitch w „Weeds” oraz Nick Sobotka w „The Wire” (znanym w Polsce jako Prawo ulicy ).

DEFENDING JACOB – Miniserial – Recenzja – PODSUMOWANIE

DEFENDING JACOB to interesująca historia oparta na ciekawej książce. Do tego pełna zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń. Jeżeli dorzucimy do kompletu świetną grę aktorską oraz pomysłową czołówkę okraszoną dobrą muzyką, to musi nam wyjść z tego wszystkiego dobry serial. Na koniec musimy pamiętać, że to miniserial. I od samego początku tak był wskazywany, choć dla wielu zakończenie mogło sugerować ewentualny ciąg dalszy (red. baa spotkałem się z takimi pytaniami o drugi sezon w mediach społecznościowych). Warto jednak uważniej obejrzeć ostatnie dwa odcinki, bo wiele one wyjaśniają względem takiego, a nie innego zakończenia serialu.

Takim serialem jak DEFENDING JACOB (z polskim tytułem : W obronie syna) Apple jako nadawca udowadnia, że nie straszne są dla niego żadne seriale. Kolejny raz dostajemy więc produkcję na wysokim poziomie, która powinna się podobać wielu widzom. Swoją drogą to nawet żal, że to miniserial. No ale jednak książka stanowi zamkniętą całość, więc może i lepiej, że nikt na siłę nie będzie wymyślał ciągu dalszego, mimo innego zakończenia serialu. Jeżeli więc jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć tego serialu, to będzie on na Was stale czekał na platformie APPLE TV+.

Udostępnij w social mediach