DAREDEVIL – Sezon 3 – RECENZJA

DARADEVIL 3 – trzeci sezon suberbohaterskiego serialu Marvela o zamaskowanym niewidomym prawniku. Serial jest częścią Marvel Cinematic Universe (MCU), a jego twórcą jest Drew Goddard. Informacje o producentach serialu oraz informacje z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – DAREDEVIL 1.

GATUNKI : superhero / akcja / dramat kryminalny
KRAJ PRODUKCJI : USA

Trzeci sezon serialu, podobnie jak poprzednie, liczy 13 odcinków. DAREDEVIL 3 premierowo został udostępniony widzom w całości w dniu 19 października 2018 roku na platformie NETFLIX i był on tam dostępny do momentu wycofania wszystkich produkcji serialowych Marvela.

DAREDEVIL – Sezon 3 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO FINAŁU MINISERIALU THE DEFENDERS

W finałowych scenach „The Defenders” podczas walki w podziemiach wieżowca, Matt Murdock słyszy uruchomiony zapalnik zegarowy przymocowany do ładunków wybuchowych. Następnie nakazuje reszcie bohaterów opuścić budynek, a sam postanawia zostać na dole, by spróbować ponownie dotrzeć do świadomości i wspomnień swojej dawnej ukochanej. Daredevil nie chcę ja skrzywdzić, ale ta nie ma zamiaru słuchać i rusza z nim do walki.

Danny, Luke, Jessica, Colleen, Claire i Misty opuszczają budynek na czas. Pod nim natomiast Elektrą toczy walkę z Daredevilem, choć ona sama zaczyna odczuwać nadchodzącą zagładę. Ten moment nadchodzi i odpalone ładunki wybuchowe zaczynają wyburzać wieżowiec. Gruzy obiektu zaczynają natomiast spadać na magiczne przejście. Na moment przed nieuniknioną śmiercią Elektra poddaje się woli Matta i obydwoje podczas wspólnego pocałunku zostają przysypani gruzami wieżowca Midland Circle.

Z gruzów wysadzonego wieżowca Mattowi udaje się jednak uciec rzeką ścieków rurami kanalizacyjnymi. Te wyrzucają go na wybrzeżu, a tam ciężko ranny i poturbowany Matt prosi pierwszego przypadkowego przechodnia, by odtransportował go bezpośrednio do Ojca Lantoma z kościoła w Clinton. Stamtąd zostaje przeniesiony do sierocińca Świętej Agnieszki, gdzie siostry zakonne udzielają mu pomocy. W tym czasie Karen przyznaje się Foggy’emu, że opłaca rachunki i czynsz za mieszkanie Matta. Kobieta bowiem czuje w sercu, że ten jednak nie zginął i kiedyś tu wróci. Franklin Nelson choć wbrew własnej logice postanawia pomóc jej w płatnościach na krótki czas, aby rzeczywiście nabrać pewności co do śmierci Matta. Matt jednak woli by jego przyjaciele myśleli iż rzeczywiście zginął. Sam woli żyć i umrzeć jako Diabeł z Hell’s Kitchen niż jako Matt Murdock. Poza tym wypadek uszkodził jedno jego ucho, dlatego Matt w pierwszej kolejności stara się odzyskać pełny słuch.

OPIS WPROWADZAJĄCY – ciąg dalszy

Matt z czasem zaczyna wznawiać treningi. Opiekująca się nim siostra zakonna Maggi z początku jest temu przeciwna, a później sama umożliwia mu trenowanie. Ksiądz Lantom natomiast sprowadza dla Matta sparingpartnera. Następnie po treningach Matt przywdziewa swoją pierwotną osłonę na twarz i rusza w nocy na ulicę. Ratuje w ten sposób komuś życie, ale równocześnie dobrowolnie wystawia się na zabicie. Śmierć go jednak nie dosięga, co daje mu do myślenia, że jednak jest jeszcze temu miastu potrzebny.

W tym czasie Agent Specjalny Ray Nadeem stara się o przyspieszoną ocenę zawodową, by uzyskać awans w FBI, a co za tym idzie również większe zarobki. To zostaje mu odmówione przez przełożoną, dlatego Ray kieruje swoje kroki do więzienia, by spotkać się z Wilsonem Fiskiem. Więzień proponuje agentowi układ wzajemnych korzyści. Obiecuje wystawić do aresztowania kolejno różnych bossów przestępczego półświatka. Dzięki temu Ray Nadeem zyskuje poklask w FBI. W zamian agent gwarantuje Fiskowi bezpieczeństwo dla jego ukochanej Vanessy oraz zamianę więzienia na dozorowany areszt domowy. Podczas transportu więźnia dochodzi do ataku Albańczyków, którzy w ramach zemsty za wydanie ich ludzi, chcą uśmiercić Kingpina. Z opałów ratuje go jednak jeden ze świetnie wyszkolonych agentów FBI – Benjamin „Dex” Poindexter, którego Wilson Fisk postanawia mieć na oku, by przekabacić go na swoją stronę.

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Jak widać po opisie wprowadzającym, w DAREDEVIL 3 na dobre wraca Wilson Fisk. To on gra główne czarne skrzypce w trzecim sezonie tej świetnej ekranizacji komiksowej. Ekranizacji, która w żadnej swojej odsłonie nawet nie dostaje zadyszki, czy innej obniżki poziomu. Trzeci sezon wyjątkowo nie jest kontynuacją DAREDEVIL 2. Stąd opis wprowadzający nawiązuje do finałowych scen z miniserialu „The Defenders„. Tam widzieliśmy jakby Matt Murdock poświęcił swoje życie pod gruzami wieżowca Midland Circle. Normalnie powinno to przekreślać kontynuację solowego serialu o Diable z Hell’s Kitchen. Jednakże właściwie trzeci sezon nigdy nawet nie stał pod znakiem zapytania. W ostatniej scenie miniserialu „The Defenders” widzieliśmy bowiem jak poraniony Matt Murdock budzi się obolały w jakimś klasztorze, który teraz okazuje się sierocińcem. Tym samym sierocińcem, w którym Matt dorastał po stracie swojego ojca.

Sam początek DAREDEVIL 3 może wygląda niemrawo, ale to tylko pozory. Pierwszy odcinek trzeciego sezonu przedstawia nam głównie leczącego rany Matta Murdocka. Ten jednak nie tylko potrzebuje czasu na wyleczenie ran fizycznych, ale również potrzebuje czasu na uzdrowienie własnej psychiki. Ta z początku głośno daje mu się we znaki. Wręcz obarcza go winą krzywdzenia wszystkich swoich przyjaciół. Stąd Matt decyduje się na radykalne kroki. Postanawia pozostać przed nimi w ukryciu. Tym samym Matt odcina się od osób, które realnie go kochają. Od osób, którym na nim zawsze mocno zależy.

Matt dekady temu stracił rodziców. Ojciec zginął, gdy ten był jeszcze małym chłopcem. Matki natomiast nawet nie miał okazji tak naprawdę zapamiętać. Ta bowiem jeszcze szybciej zniknęła z jego życia. W dorosłym życiu natomiast spotkał prawdziwych przyjaciół, którzy byli mu wierni i lojalni do samego końca. To Karen i Foggy, których ten teraz postanawia odtrącić.

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Ten aspekt psychologiczny jest nawet mocniej akcentowany, niż same wracanie Matta do formy fizycznej. Z jednej strony Matt odtrąca przyjaciół dla ich własnego dobra, a z drugiej strony jeszcze bardziej przez to zaczyna ich krzywdzić. Ci nawet cały ten czas od wypadku pod Midland Circle opłacają rachunki za jego mieszkanie w Hell’s Kitchen. Ten jednak odwraca się od nich, będąc w przekonaniu, że to właściwa droga. W DAREDEVIL 3 widzimy również, że Matt nie tylko odwraca się od swoich przyjaciół, ale również od Boga. Jak sam twierdzi, poznał już jego prawdziwe oblicze. I mimo że teraz na okres rekonwalescencji fizycznie znajduje się jeszcze bliżej Boga (red. sierociniec przy kościele i podziemia kościoła), to psychicznie się od niego oddala. Matt nawet uznaje, że nie powinien już praktykować podwójnego życia. Sam decyduje, by pogrzebać tożsamość Matta Murdocka i działać jedynie jako Diabeł z Hell’s Kitchen.

Motywuje go do tego dodatkowa wiadomość o tym, że jego zacięty wróg Wilson Fisk opuszcza więzienie. Ten sam Fisk, na którego poświęcił wiele swojej energii, by wysłać go na długie lata za kraty. Oficjalnie Fisk nie zostaje jednak całkowicie wypuszczony, ale dzięki układowi z FBI trafia pod dozór elektroniczny. Jednak by było zabawnie, to ów dozór nakłada na niego areszt domowy w budynku, którego on sam jest właścicielem. Tym samym stary cwaniak może grać na nosie FBI, policji i całej prokuraturze. Kluczowe jest jednak to, że Wilson Fisk wychodząc z więzienia wraca również do kontroli całego lokalnego przestępczego półświatka. Wcześniej nawet oczyszcza sobie przedpole eliminując swoich wrogów rękoma agentów FBI.

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Układ jaki zawarł Fisk z FBI jest układem wzajemnych korzyści. Dzięki niemu niejaki Ray Nadeem zyskuje poklask w lokalnej siedzibie Federalnego Biura Śledczego. Całkiem nowa postać w tym serialu Rahul „Ray” Nadeem, co ciekawe, jest stworzona na potrzeby serialu. Ktoś taki nigdy nie pojawił się w komiksach z Daredevilem. Jednak możemy chyba wybaczyć to twórcom serialu, bo wypada on całkiem pomyślnie. Tym samym godnie zastępuje on Claire Temple, której wyjątkowo nie oglądamy na ekranie w DAREDEVIL 3.

Z nowych istotnych postaci w DAREDEVIL 3 dostajemy również „Dexa” Poindextera. Jego umiejętności zadziwiają nawet samego Wilsona Fiska. Dex od dzieciństwa był świetnym baseballistą. Dokładnie miotaczem. Pod tym względem nie miał sobie równych. Jego rzuty i wyczucie kąta odchylenia oraz idealne wyliczenie trajektorii lotu, czyni go niesamowitym wojownikiem do walki na dystans. Tym gorzej dla tytułowego bohatera, który przecież nie widzi nadlatujących pocisków, a przedmioty rzucane przed Poindextera mogą być dla niego zbyt szybkie do przechwycenia. Tym samym Dex staje się jedną z głównych postaci w tym sezonie. Natomiast za pośrednictwem jego akt osobowych oraz nagrań z terapii, poznajemy w jaki sposób stał się tą osobą, którą oglądamy obecnie na ekranie.

DAREDEVIL 3 wrzuca jeszcze kilka pomniejszych postaci, oraz daje więcej minut antenowych dla kandydata na prokuratora okręgowego Blake’a Towera. Jednakże trio Fisk / Nadeem / Poindexter wymiata w tym sezonie. To oni nadają narracji całej tej opowieści. Dzięki nim kolejny raz dostajemy świetną historię fabularną pełną dramaturgii. To właśnie na przykładzie serialowego Diabła z Hell’s Kitchen filmowcy powinni się uczyć jak realizować superbohaterskie adaptacje komiksowe. W nich nie tylko chodzi o zwykłą nawalanke. Pierwowzory komiksowe mają swoją głębie i tylko trzeba ją umiejętnie wydobyć.

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – INSPIRACJE

To jeszcze jak zawsze przy okazji adaptacji komiksów superbohaterskich słów kilka o pierwowzorach postaci. Blake Tower pierwszy raz pojawił się w komiksie Daredevil #124, wydanym w sierpniu 1975 roku. Jego twórcami są Marv Wolfman i Bob Brown.

Benjamin „Dex” Poindexter, jest najbardziej znany jako Bullseye. Tak debiutował w Daredevil #131, wydanym w marcu 1976 roku. Jako Daredevil pojawił się natomiast w 1990 roku w komiksie Daredevil #285. Twórcami postaci są Marv Wolfman i John Romita Senior.

Vanessa, to też oczywiście postać z komiksów. Debiutowała ona na kartach The Amazing Spider-Man #70 jeszcze w 1969 roku. Jej twórcą jest Stan Lee, a o jej wizerunek zadbał wówczas John Romita Senior. No a skoro mowa o ukochanej Fiska, to czas w końcu napisać o samym Wilsonie Fisku. Kingpina tworzyła dokładnie ta sama para twórców. Sama postać pierwszy raz pojawiła się na łamach komiksu The Amazing Spider-Man #50. Został on wydany w lipcu 1967 roku. Od lat jest on głównym antagonistą Spider-Mana, Punishera oraz oczywiście Daredevila. W jego postać na złotym i srebrnym ekranie wcielały się takie znane nazwiska jak John Rhys-Davies, czy Michael Clarke Duncan. Jednak nic nie przebije kreacji Vincenta D’Onofrio. Po prostu R-E-W-E-L-A-C-J-A !

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – O AKTORACH – część 1

To jeszcze rzut okiem na warstwę aktorską. Poindexter, to w rzeczywistości Wilson Bethel. Serialowo to między innymi Mark Callan w „All Rise” oraz Charles Mahoney w „How to Get Away with Murder„. Aktor wystąpił również w „Generation Kill„. Najbardziej jest jednak chyba znany z postaci Wade’a Kinselli w serialu „Hart of Dixie” (w Polsce znanym pod tytułem Doktor Hart).

W postać Rahula „Ray” Nadeema wciela się natomiast angielski aktor pakistańskiego pochodzenia Jay Ali. Ostatnie lata to głównie jego występy w drugim sezonie „The Purge„.

Blake Tower, to aktorsko Stephen Rider. Aktor jest chyba najbardziej znany z roli Zacka Clarka w serialu „Instinct„. Brett Mahoney, to natomiast w rzeczywistości Royce Johnson. Aktor miał większą rolę w drugim sezonie serialu „The Punisher„. Epizodycznie tą samą postacią pojawił się również w pierwszym sezonie serialu „Jessica Jones„.

Vanessa, to aktorsko Ayelet Zurer. Filmowo to chociażby Lara Lor-Van w „Man of Steel” oraz Vittoria Vetra w „Angels & Demons„.

Ellison, z gazety Bulletin, w której pracuje Karen Page, to aktorsko Geoffrey Cantor. To między innymi Frank w miniserialu platformy Netflix – „Maniac„. Ksiądz Lantom, to natomiast w rzeczywistości Peter McRobbie. Serialowo to między innymi Lafayette Strong w „The Alienist” oraz Frederick Elliot w „Boardwalk Empire„. Aktor przewijał się też w różnych rolach przez serial „Law & Order„.

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Marci Stahl, to aktorsko Amy Rutberg. W ostatnich latach miała ona okazję zagrać w serialu „NCIS: New Orleans„. Theo Nelson, to natomiast w rzeczywistości Peter Halpin.

Przełożona agenta Nadeema – Tammy Hattley, to w rzeczywistości Kate Udall. Aktorka epizodycznie przewinęła się przez siódmy sezon „Law & Order: Criminal Intent” oraz jedenasty sezon „Law & Order: Special Victims Unit„.

Żona agenta FBI Seema Nadeem, to aktorsko Sunita Deshpande. Epizodycznie w serialu kolejny raz pojawia się ojciec Karen – Paxton Page. Jeden z odcinków pokazuje bowiem przeszłość Karen z jej domu rodzinnego, a raczej rodzinnego interesu gastronomicznego. Tam właśnie oglądamy Paxtona. W tej roli wystąpił Lee Tergesen. To oczywiście świetny Chett Donnelly z serialu „Weird Science” (z polskim tytułem Dziewczyna z komputera) oraz równie świetny więzień Tobias Beecher z serialu „Oz„.

Felix Manning, to aktorsko Joe Jones, natomiast Julie Barnes, to w rzeczywistości Holly Cinnamon.

Na koniec nie możemy zapomnieć o siostrze zakonnej Maggie, która jest istotną postacią dla naszego tytułowego bohatera. W tej roli wystąpiła Joanne Whalley. W młodości zagrała ognistą Sorshe w świetnym filmie fantasy „Willow„. To również Lori w „The Man Who Knew Too Little” oraz Claire Varrens w „Navy Seals” (z polskim tytułem Komando 'FOKI’). Lata bardziej współczesne to jej rola Margaret of Burgundy w serialu „The White Princes„. Ponadto wystąpiła „A.D. The Bible Continues” oraz serialu „The Borgias” (pol. Rodzina Borgiów). To również księżna Sophie Grimaldi w czwartym sezonie „Gossip Girl” (pl. Plotkara).

DAREDEVIL – Sezon 3 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Trzeci sezon serialu o Diable z Hell’s Kitchen jest równocześnie sezonem ostatnim. Sprawy tak się potoczyły, że z dnia na dzień Netflix ogłosił koniec z serialami Marvela. Disney’owscy producenci serialu oficjalnie zaprzeczali jakoby mieli wpływ na tą decyzję. Nikt poważny jednak nie brał ich tłumaczeń na serio. Decyzja zapadła po stronie platformy Netflix, ale pewnie po sugestywnym daniu do zrozumienia, że Disney z czasem zabierze swoje zabawki na rodzime podwórko. [UPDATE: i miałem rację – jak zawsze ! Seriale zabrali na Disney+]. Równie dobrze licencja mogła być zagwizdana tak wysoka, że Netflixowi przestało się to opłacać. Tym samym czwarty sezon nie powstał, choć podobno zaczęły się nawet wtedy do niego zdjęcia. Zresztą na całe szczęście DAREDEVIL 3 to kompletna i zakończona fabularnie historia. Jedynie ostatnia krótka scena z finału sezonu zwiastowała nam, co by nas czekało, gdyby czwarty sezon jednak powstał. Oglądając DAREDEVIL 3 mimo dalszej kasacji nic jednak nie tracimy i to jest chociaż to szczęście w nieszczęściu.

Reasumując po trzech sezonach, to jednak trzeba przyklasnąć twórcom tego serialu. Z adaptacjami komiksów często bywa tak, że są one cieniem swoich pierwowzorów. Z adaptacjami książek jest podobnie, jednak w przypadku komiksów filmowcy często przechodzą w czystą żenadę. Tym samym robią zły PR komiksom, szczególnie tym superbohaterskim. Jeśli ktoś nigdy nie czytał pierwowzorów i obejrzał przypadkowo taką adaptację, to tylko wyrabiał sobie złą opinię o samych komiksach. Filmowcy więc tym samym bardziej szkodzą niż pomagają w zachęcaniu do sięgnięcia po pierwowzory. Dlatego chwała niebiosom za ten serial. Chwała jego producentom, czyli disney’owskim firmom Marvel Television i ABC Studios. Chwała za jakość, bo taki serial jest wzorem jak powinny wyglądać seriale superbohaterskie.

Udostępnij w social mediach