DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – RECENZJA

DA VINCI’S DEMONS (pol. Demony Da Vinci) – STARZORIGINALS. Amerykański kostiumowy dramat przygodowy z elementami fantasy. Twórcą serialu jest David S. Goyer. Za produkcję serialu odpowiada Phantom Four Films (studio produkcyjne założone przez Davida S. Goyera) oraz Adjacent Productions (amerykańska jednostka BBC Worldwide Productions).

GATUNKI : przygodowy / dramat kostiumowy / historical period drama
KRAJ PRODUKCJI : USA

Pierwszy sezon serialu DA VINCI’S DEMONS liczy 8 odcinków. Premierowo był on nadawany na kanale premium STARZ od 12 kwietnia 2013 roku do 7 czerwca 2013 roku. W Polsce premierowo serial był nadawany dzień po amerykańskiej premierze na kanale FOX Polska.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – RECENZJA

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o początkach kariery genialnego Leonarda da Vinci, który zmaga się z wewnętrznymi demonami oraz wplątuje się w poważny konflikt polityczny. Książę Mediolanu zostaje zamordowany publicznie na oczach tłumu. To zemsta rodzinna, za jego nieobyczajne zachowanie. Wieści te szybko dochodzą do Florencji, gdzie przebywa Leonardo da Vinci, który właśnie testuje na swoim uczniu jedną ze swoich maszyn latających. Sytuacja polityczna staje się napięta, bo pozycja Medyceuszy we Florencji jest teraz zagrożona nie tylko ze strony Rodu Pazzich. Leonardo czuje, że będzie niebawem gorąco. Kiedy spotyka się w karczmie ze swoim przyjacielem Zoroastrem da Peretola, to jest świadkiem próby aresztowania pewnego cudzoziemca ze Wschodu. Leonardo interweniuje w tej spawie powstrzymując żołnierzy, za co później idzie mu zgarnąć baty, że miesza się w nieswoje sprawy.

Cała sytuacja nie zniechęca geniusza i zdolnego artystę. Postanawia spotkać się z cudzoziemcem, który przedstawia mu się jako Turek (Aslan Al-Rahim). Ten obiecuje mu pomóc odzyskać wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to znalazł się w pewnej jaskini z krwią na dłoniach. Chwilę później nieznajomy znika, a uczeń Leonarda twierdzi, że w miejscu w którym on rzekomo się z nim spotkał, nikt nie zagląda. Nico przynosi swojemu mistrzowi również wieści, że poszukuje go Lorenzo Medyceusz. Leonardo wybiera się więc do niego na rozmowę.

Podczas audiencji Lorenzo twierdzi, że jego kochanka zwróciła mu uwagę na postać artysty, który chce namalować jej portret. Leonardo wykorzystuje tą szansę, by zaoferować swoje usługi. Przedstawia Medyceuszowi projekty maszyn bojowych i latających, które będą konieczne, gdy wybuchnie wojna. Pragnie od Lorenzo posady inżyniera wojennego, na co ten po chwili wahania się zgadza. Przy okazji Leonardo uwodzi Lucrezię Donatio, która poleciła Leonardo Medyceuszowi. Ta jednak okazuje się szpiegiem Stolicy Apostolskiej w ramach Państwa Kościelnego, a Leonardo nie jest świadomy, że wplątał się w polityczny konflikt na wysokim szczeblu.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

W 2013 roku stacja STARZ wypuszcza rozgrywający się w realiach historycznych, przygodowy dramat kostiumowy z elementami fantasy. Co prawda pierwszy sezon jest tych elementów fantasy jeszcze pozbawiony, dlatego w przypadku analizy pierwszego sezonu oznaczenie gatunkowe fantasy tu nie pasuje. Sam serial natomiast skupia się na losach wybitnego artysty, uczonego i wynalazcy Leonarda da Vinci. I to tych losach z początków jego kariery.

Leonardo w tym serialu nie zyskał jeszcze powszechnej sławy, ale poszczególne jego czyny zwracają uwagę ludności i to nie tylko tej zamieszkującej Florencję. Na wstępie serialu DA VINCI’S DEMONS (pol. Demony Da Vinci) dowiadujemy się bowiem, że nasz bohater dostaje stanowisko inżyniera wojennego na dworze Lorenzo de’ Medici. To natomiast ściąga uwagę Rodu Pazzich, rywalizującego z Medyceuszami we Florencji, a także Państwa Kościelnego, które ma własne plany względem Florencji.

Mamy więc w serialu wątek polityczny, niczym ze współczesnych (w sensie toczących się w czasach współczesnych) dramatów politycznych. Ten toczy się nie tylko w tle, ale bezpośrednio dotyka tytułowego bohatera tego serialu. Wszak Leonardo angażuje się po stronie rodziny bankierów. Jednak nie tylko zagrożenie wojną spędza naszemu geniuszowi sen z powiek. Dręczą go jeszcze demony przeszłości, które próbuje rozszyfrować i właściwie odczytać. Problemem są jednak poważne luki w pamięci, które obiecuje mu zniwelować tajemniczy jegomość, nazywający siebie Turkiem.

Poza sprawami wagi państwowej, Leonardo oczywiście zajmuje się również własną działalnością twórczą. Coraz większym uznaniem cieszą się lokalnie malowane przez niego portrety. Artysta na cel bierze urodziwe kobiety i bynajmniej nie skupia się jedynie na malarskim odwzorowaniu ich twarzy. Oczywiście w tym temacie ma on swoje ulubione modelki, ale lubi sięgać po więcej.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

O jakim „więcej” jest tu mowa ? Już w pierwszym odcinku tego serialu nasz artysta interesuje się bliżej nową dziewczyną na dworze Lorenzo de’ Medici, a mianowicie Lucrezią Donati. To ją bierze na celownik, aby szybko zwróciła uwagę na jego osobę. Następnie wykorzystuje ją zachętą do pozowania do jego obrazów, by zbliżyć się do Medyceuszy. Przy okazji chwyta dwie sroki za ogon, bo potajemnie uwodzi również samą Lucrezię.

Lorenza nasz artysta przekonuje natomiast projektami swoich machin wojennych oraz latających. Zresztą pierwsza scena serialu ukazuje nam właśnie testowanie jednego z takich wynalazków. Królikiem doświadczalnym do wszelkich testów jest uczeń Leonarda – Nico. Dodatkowy to lojalny względem swojego mistrza kompan, na którego da Vinci zawsze może liczyć. No a lojalność w tych czasach jest cenniejsza niż złoto. Spiski i knowania w państwach włoskich to wręcz chleb powszedni. Ciężko tu zaufać nowo poznanym osobom, stąd cenni są ludzie z dłuższych znajomości.

Fabularnie pierwszy sezon serialu DA VINCI’S DEMONS ma wiele ciekawych momentów. Premierowa odsłona nie jest długa, bo liczy osiem odcinków, ale poszczególne epizody powinny zaciekawić widzów. W nich jednym razem tytułowy bohater wciela się w detektywa badającego sprawę tajemniczych opętań dotykających wyłącznie określoną grupę ludzi. Innym razem natomiast przyjdzie mu zdemaskować spisek, który uderza w jego osobę.

Scenariuszowo pierwszy sezon się sprawdza na wielu płaszczyznach. Oczywiście musimy również brać na poprawkę, że nie jest to serial biograficzny, ani historyczny. To historical period drama, który tylko historycznie dotyka prawdziwych czasów i prawdziwie żyjących osobistości. Nie jest jednak przy tym sztampowym dramatem kostiumowym, a całość ma charakter bardziej przygodowy. Nie zawodzi tu również gra aktorska głównych bohaterów tej opowieści. Przyjrzyjmy się więc teraz kto wciela się w główne postacie występujące w pierwszym sezonie DA VINCI’S DEMONS.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 1

W tytułową postać w tym serialu wciela się angielski aktor Tom Riley. Serialowo w ostatnich czasach to Augustus 'Augie’ Bidlow w produkcji HBO „The Nevers„. Dawniej zagrał jeszcze Lawrence’a Shepherda w serialu „Monroe„.

Nico, to aktorsko Eros Vlahos, który przewinął się przez drugi sezon serialu „Game of Thrones„. Zoroaster, to natomiast w rzeczywistości Gregg Chilingirian. Serialowo to Domenico Michele w „A Discovery of Witches” oraz Nick Gedny w „The One„. Ponadto wystąpił jeszcze w pierwszym sezonie „Being Human„.

Aslan Al-Rahim, znany jako Turek, to aktorsko Alexander Siddig. W przeszłości był on najbardziej znany z postaci doktora Bashira w serialu „Star Trek: Deep Space Nine” (z polskim tytułem Star Trek: Stacja kosmiczna). Później wystąpił w roli Hamriego Al-Assada w szóstym sezonie „24” (z polskim tytułem 24 godziny) oraz w roli Philipa Burtona w „Primeval” (znanym jako Siły pierwotne). Poza tym to jeszcze Ra’s al Ghul w czwartym sezonie komiksowego „Gotham” oraz Ruben Oliver w trzecim sezonie „Peaky Blinders„.

Pozująca artyście Vanessa, to w rzeczywistości Hera Hilmar. Ostatnimi czasy to Maghra w postapokaliptycznym serialu „See„. Wystąpiła również w antologii „The Romanoffs„.

Lucrezia Donati, to natomiast aktorsko Laura Haddock. Serialowo to między innymi Hannah Roberts w „The Capture” oraz Zoe Walker w „White Lines„.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – Recenzja – O AKTORACH – część 2

Lorenco z Rodu Medyceuszy, to aktorsko Elliot Cowan. Z kostiumowymi serialami mu pod drodze, bo zagrał chociażby króla Henryka Tudora w „The Spanish Princess” oraz Abrecana w „Beowulf: Return to the Shieldlands„. To również Sir Bentley Warburton w „The Frankenstein Chronicles” oraz Daron-Vex w pierwszym sezonie serialu „Krypton„.

Jego brata Giuliano zagrał tu Tom Bateman. Serialowo to Rawdon Crawley w „Vanity Fair” oraz David w „Behind Her Eyes„.

Kapitan Dragonetti, to aktorsko Ian Pirie, który zagrał Elfrica w adaptacji słynnego dzieła Kena Folletta „World Without End” (pol. Świat bez końca).

Andrea Verrocchio, to aktorsko Allan Corduner. Serialowo to między innymi Etai Luskin w „Homeland” oraz Monty Berman w „Fearless„.

Papież Sykstus IV, to w rzeczywistości James Faulkner. Ostatnimi czasy wystąpił on w serialu „Tribes of Europa„. Wcześniej zagrał Randylla Tarly’ego w „Game of Thrones„.

Główną obsadę pierwszego sezonu uzupełnia Girolamo Riario. W tej roli wystąpił Blake Ritson. Zagrał on Edwarda III w wyżej wymienionym serialu „World Without End” oraz Brainiaca w serialu „Krypton„.

DA VINCI’S DEMONS – Sezon 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Pierwszy sezon serialu DA VINCI’S DEMONS (pol. Demony Da Vinci) posiada wiele ciekawych odcinków. Ciekawych fabularnie. Zresztą STARZ dobrze czuje się we wszelkich serialach kostiumowych, na które chętnie zawsze składał zamówienie. W tej produkcji mamy natomiast w dodatku najsłynniejszego artystę, jakim jest Leonardo da Vinci. Choć co prawda twórca serialu ma własną wizję na tą postać, to jednak niewątpliwe ona przyciągnęła przed ekran zainteresowanych serialem widzów. Tym samym serial choć nie błyszczał oglądalnością (ale trzeba brać na poprawkę, że STARZ to płatny kanał premium), to dostał on zamówienie na kolejny sezon.

Udostępnij w social mediach