Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ?

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Na jednoznacznie twierdzące zdanie jeszcze za wcześnie. Żadna odpowiedzialna osoba nie powinna tego w ten sposób stwierdzać. Jednak wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują nam na poważne problemy firmy Netflix, Inc., a to z całą pewnością odbije się na ich czołowym projekcie jakim jest obecnie platforma streamingowa NETFLIX. Jakie to problemy i w jaki sposób przekładają się na platformę Netflix ? O tym w dzisiejszej analizie faktów, a nie mitów.

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Problemy finansowe to jedno

Na początek biblijne nawiązanie. Każda duża czy mała firma ma w swojej historii lata chude i tłuste. Jak te siedem tłustych i siedem chudych krów. Dla Netflixa do tej pory były to lata niewątpliwie tłuste. Od początku rósł on w siłę i w bardzo krótkim czasie stał się wzorem i liderem streamingu. Również w bardzo krótkim czasie stał się potęgą w kinematografii. To co innym w branży zajęło niemal 100 lat, Netflix osiągnął w 1/10 tego czasu, czyli w jakieś 10 lat. Jeżeli więc to nie były tłuste lata, to co nimi jest ?

To wielki sukces, a niewiele na niego wskazywało. Początki Netflixa jako firmy były ryzykowne i mało kto wierzył w ich sukces. O tym nawet pisze współzałożyciel firmy w swojej książce „Netflix. To się nigdy nie uda„. Wyjątkowo recenzję tej książki prezentowaliśmy na naszej stronie o serialach w artykule specjalnym i okolicznościowym (red. artykuł opisowy o książce pod tytułowym linkiem).

Sukces został jednak osiągnięty, a później Netflix tylko zyskiwał na sile. Stale powiększał też liczbę swoich użytkowników, co w płatnej usłudze równa się subskrybentów. No a skoro dostęp do konta jest płatny, to kasa leciała zawsze płynnie jak woda z kranu. Teraz jednak Netflix zaczął tracić abonentów zamiast ich zyskiwać. Ponadto akcje samej firmy spadły w jeden dzień aż o 35%, co jest poważnym ciosem dla wszystkich akcjonariuszy. Firma obrywa więc mocno po kieszeni. Rozpoczęła się więc wyprzedaż akcji. Paniczna wyprzedaż, a to nie jedyne desperackie ruchy tej firmy w ostatnich miesiącach.

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Utrata użytkowników to drugie

Problemy finansowe to jedno, ale mówimy tu również o samej platformie. Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Cóż, sami włodarze platformy potwierdzili, że pierwszy raz Netflix zaczął tracić swoich użytkowników i to w sposób masowy. Pierwsza strata miała miejsce na własne życzenie. Firma wycofała się z rynku rosyjskiego, a tam płacący subskrybenci stracili decyzją polityczną dostęp do usługi. Jednak co tu dużo mówić, to w Federacji Rosyjskiej Netflix nigdy nie był taki popularny. Większość subskrybentów pochodziła z Moskwy i innych największych miast tego państwa. Poza tym rzadko byli to tzw. regularnie płacący. Problem w stracie użytkowników jest więc poważniejszy na innych rynkach niż rosyjski. Szczególnie firmę i samą platformę boli strata na rynku pierwotnym, czyli w Stanach Zjednoczonych Ameryki. No a tam te straty w liczbie użytkowników są widoczne.

W Europie do tej straty subskrybentów może przyczyniać się galopująca inflacja. Platforma do tanich nie należy. Baa, ta jest mega droga w porównaniu do konkurencji, ale o tym później. Ponadto nowości na platformie nie zachęcają widzów do kontynuowana subskrypcji. Kontynuacje hitów mają się dobrze, ale te są już na wyczerpaniu, bo często zaliczają ostatnie już swoje sezonu. Nowości serialowe natomiast swoim poziomem z nóg nie zwalają. To od dawna zauważyła większość widzów tej platformy. Nie można jednak twierdzić, że Netflix nie potrafi już robić bardzo dobrych seriali. Wystarczy zobaczyć na ostatnie adaptacje komiksowe, takie jak „Locke & Key„, czy „Sweet Tooth„, które w pierwszych sezonach udźwignęły ciężar świetnych pierwowzorów. No a na wakacje czeka nas przecież jeszcze premiera adaptacji największego komiksowego arcydzieła „The Sandman„. Jednak jak zauważają widzowie, to tylko teraz rodzynki wśród wysypu przeciętnych lub słabych produkcji serialowych. Taka opinia wpływa więc na częste rezygnacje z opłacania konta.

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Wygląda jakby przestała rozumieć rynek, na którym od lat się obraca

Straty finansowe są wliczane w każdy biznes. Z utratą użytkowników też muszą się zawsze liczyć. Netflix jednak ostatnio zachowuje się tak, jakby przestał rozumieć rynek streamingowy, na którym od lat się obraca. Zlekceważył on konkurencję, która w ostatnich latach namnażała się niczym przez pączkowanie. Obecnie każdy już szanujący się podmiot kinematograficzny ma własną platformę streamingową. [red. na niniejszej stronie macie setkę artykułów opisujących szczegółowo różne platformy streamingowe]. Baa, w branżę streamingu weszły przecież też podmioty, które wcześniej z kinematografią nie miały nic wspólnego (red. patrz Amazon, czy Apple). Netflix jednak czuł się tak pewnie na swojej pozycji lidera, że jakoś nie przejął rosnącą konkurencją. No a to był już poważny błąd strategiczny.

Koszulkę lidera łatwo można stracić. W liczbie użytkowników to już od wielu lat nie są oni liderami. Więcej bowiem użytkowników mają chińskie platformy, takie jak Tencent Video, iQIYI i Youku, czy również indyjska platforma Hotstar (red. obecnie własność Disney’a przemianowana na Disney+ Hotstar). Platformy te jednak stosują darmowe konta z jedynie alternatywną płatną opcją VIP. Stąd finansowo na ich tle Netflix ciągle wypada lepiej, bo tu użytkownik = subskrybent. To jednak pokazuje, jak protoplasta serwisów vod wygląda obecnie na tle bogatej konkurencji. Nie mogą oni już od dawna czuć się bezpiecznie, bo konkurencja nie śpi. Netflix to jednak lekceważył przez lata, a od 2019 roku, te lekceważenie prędzej czy później musiało się okazać gwoździem do trumny. Był to bowiem rok powstania kolejnych dużych amerykańskich platform streamingowych. Skoro jednak lekceważyli nawet rodzimy rynek, to co tu się teraz dziwić, że dzisiaj mają problemy finansowe i tracą ich kosztem płacących użytkowników.

 

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Panika nie sprzyja obraniu dobrej taktyki ratunkowej

Netflix, Inc. panicznie próbuje coś zmienić w ramach swojej flagowej usługi. Z jednej strony inwestycje w inną branżę mają sens. Netflix wchodzi bowiem w branżę gamingową, a ich gry mobilne możemy już ogrywać posiadając równocześnie aktywne konto na platformie NETFLIX. Powiązania dwóch różnych od siebie usług mają tutaj sens i wydają się jakimś tam pomysłem na nowych użytkowników. Jednak nie każdy ich nowy pomysł wygląda tak sensownie. Netflix od lat lekceważył problem współdzielenia kont poza jednym gospodarstwem domowym. Niby coś tam robił utrudniając nieco te praktyki, ale to taka bardziej walka na pokaz niż realne działanie. No bo co to za blokowanie, skoro opiera się tylko na wpisaniu kodu, który możemy dostać od płacącego użytkownika.

Druga sprawa to zmiana modelu dystrybucji seriali. Nowości nie mogą być umieszczane w całości od razu pełnymi sezonami. Ktoś może bowiem wykupić dostęp do usługi tylko na jeden miesiąc, gdy czeka na jeden konkretny serial. Wiedział o tym doskonale Disney+ i już od 2019 roku stosuje metodę cykliczną, znaną z przekazu telewizyjnego. Za ich przykładem poszły kolejne platformy i to było kwestią czasu, że również Netflix się złamie, choć jego szefowie zaklinali się, że nic z tego. [red. osobiście modyfikację dystrybucji seriali przewidziałem trafnie już dawno w artykule „Binge-watching staje się niemodny„.]. Teraz dochodzi również testowanie nowego tańszego pakietu z reklamami. Serio ? Przecież ludzie po to rezygnowali z telewizji dla Netflixa, aby płacąc za usługę pozbyć się tych reklam. Widać, że Netflix w panice przestał rozumieć, co stoi za ich dotychczasowym sukcesem.

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Cena gra rolę

Zmiany są często chybione, co bardziej pogrąża samą platformę, zamiast wyciągnąć ją z obecnych problemów. Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Jeżeli nie zaczną postępować racjonalnie, to czeka ich twardy upadek. Najgorzej bowiem spada się z wysokiego C. No a Netflix był najwyżej na tej pięciolinie. Jednak co oznacza racjonalne postępowanie ?

Muszą postrzegać inne platformy jaką poważną konkurencję. Z konkurencją często więc walczy się na polu cenowym, a co dzisiaj robi Netflix ? Ma najdroższe ceny na rynku. Zobaczmy na taki Amazon Prime Video. Odkąd weszła do Polski usługa prime, to obniża ona również ceny dotychczasowego Amazon Prime Video. Ten wcześniej kosztował 27 złotych w zależności od kursu dolara / euro. Z czasem pojawiły się tam polskie ceny, w wysokości 25,99 zł. miesięcznie Teraz tą opłatę możemy zamienić na 49 złotych, ale nie miesięcznie tylko rocznie. TAK dokładnie ! 49 złotych na cały rok, a to daje 4 złote miesięcznie w przeliczeniu. Netflix natomiast zrobił niedawno korektę cen swoich pakietów. Wprowadził jeden tańszy pakiet za 29 złotych. Tylko 29 złotych miesięcznie. Rocznie wychodzi to więc przy najtańszym pakiecie 348 złotych. To z czym tu do gości przy takim Amazonie z aktywną usługą prime ?!?!

Obecnie w Polsce mamy jeszcze inne duże usługi streamingowe i każda z nich ma ceny korzystniejsze niż Netflix. Ktoś może powiedzieć: „OK, ale Netflix ma największą tutaj bibliotekę treści”. To też już chybiony argument. Wchodzi do Polski Disney+ z ogromną biblioteką i ceną miesięcznie mniejszą niż pakiet standard na platformie NETFLIX. Ten jednak nadal nie wyciąga wniosków, że ich ceny nie przystają do obecnej sytuacji na rynku streamingowym. Tym samym platforma stale się pogrąża, a stratę użytkowników w samej Polsce odczuje mocno po 14 czerwca 2022 roku.

Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Słowo końcowe

No i jak z tym Netflixem ? Czy platforma Netflix chyli się ku upadkowi ? Niby za wcześnie o tym mówić twierdząco, ale powyższe argumenty mówią same za siebie. Na koniec jeszcze mała prywata.

Przeprowadziłem osobiście eksperyment. Jako regularnie płacący za Netflixa od 2016 roku, zrobiłem sobie dłuższą przerwę w korzystaniu z platformy. Pierwszą taką dłuższą przerwę, Dotychczas były to jedynie przerwy wyłącznie na czas igrzysk olimpijskich, bo jako kibic sportowy nie wyobrażam sobie w tym czasie robić coś innego niż oglądać wydarzenia sportowe. Przy innych usługach streamingowych kiedy robię takie przerwy, to ci namawiają mnie usilnie do powrotu. Dla wzmocnienia swoich próśb serwują mi gratisowy miesiąc lub za symboliczną złotówkę, czy tam 0,99 zł. jak w przypadku Storytel. Co zrobił natomiast Netflix podczas mojej przerwy ? Jedynie skomlał „wróć do nas, mamy pakiety dla każdego i mnóstwo ciekawych propozycji”. Słowa i same słowa.

Nie to że jako polaczek-cebulaczek oczekuje czegoś za darmo, bo mi się to należy. Usługa jest płatna, więc za darmo się nie należy. Jednak wszyscy inni bardziej przykładają się, aby użytkownicy do nich wrócili. Netflix… no cóż, chyba nadal czuje boski status, więc nie miał nawet zamiaru zaproponować darmowego miesiąca lub za tą symboliczną złotówkę. Nie zdziwi mnie więc, jak tacy użytkownicy jak ja, nigdy do nich po takim podejściu nie wrócą. No ja oczywiście wrócę, bo zajmuje się serialami zawodowo, czego przykładem jest ten o to serwis Seriale Srebrnego Ekranu. Jednak powyższy przykład pokazuje jedną ważną rzecz. Netflix nie nadąża za obecnym światem i pogubił się w branży streamingowej, którą sam przecież kształtował. To widać jak na dłoni. No a jaka czeka ich przyszłość ? Czas pokaże.

Udostępnij w social mediach