CARNIVAL ROW – Season 1

CARNIVAL ROW – AMAZON ORIGINAL – Amazon serial oryginalny. Amerykański serial fantasy, którego twórcami są René Echevarria i Travis Beacham. Za produkcję serialu odpowiada Amazon Studios (Amazon), Siesta Productions oraz Legendary Television (Legendary Entertainment -> chiński konglomerat Wanda Group).

Pierwszy sezon serialu CARNIVAL ROW liczy 8 odcinków. Został on udostępniony widzom w dniu 30 sierpnia 2019 roku. Całość możemy obejrzeć w języku polskim na platformie Amazon Prime Video.

 

 

CARNIVAL ROW – Season 1

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o losach Vignette Stonemoss, która uciekła ze swojej rodzimej krainy przed ostrzałem żołnierzy Paktu. Skrzydlata wróżka znajduje schronienie na statku płynącym do Burgue. Ten jednak zostaje zniszczony podczas sztormu, a wszyscy uchodźcy ponoszą śmierć, poza Vignette, która trafiła w ręcę właściciela okrętu. Tym samym zostaje osobistą pokojówką jego siostry Imogen. Od tej chwili musi zachowywać się i wyglądać jak mieszkańcy Burgue, dlatego jej skrzydła są upinane w gorset, by nie rzucały się w oczy innym mieszkańcom miasta.

Pewnego dnia Vignette udaje się do CARNIVAL ROW, gdzie spotyka swoją krajankę i starą przyjaciółkę Tourmaline. Ta nie ukrywa swojej tożsamości, ale zmuszana jest do pracy jako prostytutka. Tourmaline ujawnia jej, że jej dawny ukochany Philo, którego ta dawno uznała za zmarłego, nadal żyje i pracuje w Burgue jako inspektor policji. Prowadzi on właśnie dochodzenie w sprawie morderstw na nie-ludziach i podczas śledztwa dowiaduje się, że pod miastem grasuje mroczna bestia, która może stać za okrutnymi morderstwami. Zbulwersowana tą wiadomością Vignette postanawia odwiedzić Philo w jego domu, by odpłacić mu się za jej porzucenie. Ostatecznie nie potrafi ona jednak zabić z zemsty swojej dawnej miłości, choć ten rozumie jej złość i czuje się winny jej porzucenia.

W międzyczasie Imogen i jej brat Ezra dowiadują się, że w ich sąsiedztwie zamieszkał wyjątkowo zamożny Puck, o imieniu Agreus. Natomiast w domostwie władz miejskich kanclerz miasta Absalom Breakspear ostrzega syna przed sprowadzeniem skandalu na jego rodzinę. Ten często bywa w CARNIVAL ROW korzystając z usług miejscowego burdelu. Jonah jednak nie ma zamiaru słuchać swoich rodziców i kolejny raz udaje się w te strony. Niespodziewanie jednak syn kanclerza zostaje uprowadzony w odosobnione miejsce, a jego ojciec nie ma pojęcia kto może stać za porwaniem jego syna.

CARNIVAL ROW – Season 1 – ANALIZA – część 1

Podczas jednych wakacji Amazon Prime Video serwuje widzom dwa nowe seriale fantasy. Zważywszy na fakt jak rzadko filmowcy serialowi sięgają po ten gatunek, to jest to przypadek godny odnonotowania w historii. W przeciwieństwie do „Good Omens„, zrealizowanego w konwencji komediowej, tym razem mamy do czynienia z poważniejszym fantasy. To opowieść o trudnej miłości, ksenofobii, odmienności oraz różnorodności kulturowej, społecznej i religijnej. Historia jest opowiadana (red. opowiadana w przenośni, bo tu nie ma takiej narracji) oczami skrzydlatej wróżki Vignette Stonemoss oraz miejscowego inspektora policji Burgue – Rycrofta Philostrate, nazywanego Philo.

CARNIVAL ROW kreuje nam osobny świat fantasy, przypominający wyglądem Anglię ery wiktoriańskiej. Oglądamy w nim społeczeństwo zróżnicowane rasowo. Wielka wojna gdzieś w tle głównych wydarzeń strąciła przedstawicieli różnych ras do Burgue. Tam ludzie niechętnie spoglądają na inne rasy. Pucków i Wróżki traktuje się jak mieszkańców drugiej kategorii. Gorszy sort, który z reguły nie ma większych szans na normalne życie i normalną pracę. Sytuacja ta spycha często ich przedstawicieli do tzw. szarej strefy.

Niektóre wróżki ze względu na swoją urodę znajdują zatrudnienie w burdelach. Inne z uwagi na brak szans na normalne zarobkowanie zajmują się działalnością przestępczą. Puckowie natomiast podejmują pracę w takich zawodach, w jakich ludzie nie chcą już pracować z uwagi na ich godność. Skoro więc jest tak duże zróżnicowanie społeczne, to nie trudno o postawy ksenofobiczne i spory na tle społecznościowym. Z czasem niechęć obu stron do siebie się pogłębia, a na domiar złego, ktoś nagle zaczyna seryjnie mordować przedstawicieli nie-ludzi.

CARNIVAL ROW – Season 1 – ANALIZA – część 2

Niewątpliwie Amazon zrobić dobrą robotę w kwestii scenografii i efektów specjalnych. Widać od razu, że jest to produkcja wysokobudżetowa. No raczej jak ktoś się bierze za fantasy, to powinien dysponować większym portfelem, bo w przeciwnym razie wyjdzie z tego straszna kicha wizualna. Tutaj wszystko jest na wysokim poziomie. Wygląd ras, świetnie odwzorowuje mitologię celtycką. (red. oczywiście w dużej mierze zżyna ona z mitologii z południa Europy, ale w wielu przypadkach mocno wpisała się w pogańską tradycję Wysp Brytyjskich). Pucki wywodzące się z angielskiego folkloru oraz skrzydlate wróżki dodają uroku temu serialowi. Poza tym mamy też obwoźnego artystę z grupką małych koboldów i gdzieś w kanałach jakąś mityczną przeraźliwą bestię. Przez cały serial czuć świetny klimat fantasy, nawet jeśli akcja jest osadzona w czasach nam bardziej współczesnych. Większość akcji osadzono w Burgue, więc przynajmniej pierwszy sezon możemy równie dobrze nazwać urban fantasy.

Serial CARNIVAL ROW serwuje nam kilka równorzędnych wątków głównych. Jeden z nich dotyczy trudnej relacji między wróżką Vignette Stonemoss, a jej byłym ukochanym Philo. Na początku tylko dowiadujemy się, że mężczyzna, w którym zakochała się Vignette porzucił ją kiedyś udając zmarłego. Nie znamy powodów tej decyzji, ani nie znamy okoliczności zdarzenia. Dopiero trzeci odcinek pierwszego sezonu CARNIVAL ROW przenosi nas historią w czasy przeszłe. Tam oglądamy Philo walczącego po stronie wróżek przeciwko wspólnemu wrogowi. Agresor jest okrutny i bezwględny, co widzimy również w pierwszych scenach serialu. Cała wojna więc z takim wrogiem przynosi niemal jedynie przykre wspomnienia. Jednak i na wojnie potrafi urodzić się uczucie dwojga istot. Te złączyło strażniczkę świętych manuskryptów z żółnierzem Burgue. Ten odcinek wyjaśnia także moment ich rozdzielenia.

CARNIVAL ROW – Season 1 – ANALIZA – część 3

Kolejny wątek dotyczy Imogen – kobiety z wyższych sfer, u której na początku pracowała Vignette. To osoba z bogatego domu, która obecnie mieszka z bratem w majątku odziedziczonym po rodzicach. Jej brat Ezra Spurnrose zarządza dawnym majątkiem ojca, ale nie idzie mu to tak sprawnie, więc z czasem ich dobytek mocno topnieje. Jednak Spurnrose to pozoranci, więc świetnie udają przed społeczeństwem, że wszystko gra, a nawet Ezra oszukuje własną siostrę odnośnie ich sytuacji finansowej. Obydwoje są bardzo ksenofobiczni, a inne rasy traktują jako gorszy sort. Zatrudniają więc ich jako służbę.

Na nieszczęście w ich sąsiedztwie zamieszkuje zamożny Puck. Agreus Astrayon nie jest typowym Puckiem, który musi się zniżać do poziomu reszty jego pobratymców. Ma on swoją godność, a pieniądze robią całą resztę. Dla Ezry i Imogen jego sąsiedztwo jest nie do przetrawienia. Z czasem jednak postawa Agreusa mocna zmienia myślenie młodej Imogen. Cały ten wątek z uwagi na zmienność wydarzeń ogląda się bardzo dobrze i jest chyba jednym z najlepszych w premierowym sezonie CARNIVAL ROW.

Następny wątek dotyczy rodziny kancerskiej. Ich syn zaginął po schadzkach do miejskiego burdelu. Jego ojciec robi wszystko, by odnaleźć zaginionego syna, choć sam go mocno upominał, by swoim postępowaniem nie psuł mu reputacji. Jonah Breakspear był jednak niewrażliwy na upominanie rodziców i mówiąc kolokwialnie w końcu się doigrał. Jego tajemnicze zniknięcie jest w tym momencie szczególnie niebezpieczne, gdy wiemy, że pod miastem grasuje jakiś potwór lub inny zwyrodniały morderca.

CARNIVAL ROW – Season 1 – ANALIZA – część 4

CARNIVAL ROW mocno akcentuje dzisiejsze problemy nierówności społecznych oraz problemy świata współczesnego z uchodźcami. Wszystkie te tematy zostały ubrane w opowieść fantasy. Jeżeli ktoś nie ma dość tego typu anologii, to całość pierwszego sezonu będzie dla niego łatwostrawna. Jeżeli ktoś ma natomiast problem z tego typu nawiązaniami, które nie są przecież niczym oryginalnym, to i ciężej będzie mu się wgłębiać w tematykę tego serialu.

Oczywiście można się jedynie skupiać na wątkach głównych, które pchają fabułę serialu do przodu. Tu jednak trzeba się przyczepić do wielu mocno przeciągniętych elementów. To trochę dziwne, bo pierwszy sezon liczy tylko 8 odcinków, a akcja momentami jest tak przeciągana jakby to miała być produkcja dwudziestokilku odcinkowa, od chociażby stacji The CW. Jednak ciężko zaprzeczyć, że serial posiada pewne dłużyzny, które potrafią przynudzić widza. (red. na trzecim odcinku pierwszy raz zdarzyło mi się przysnąć :). To oczywiście może być kwestia, że oglądam często seriale późną nocą. Jednak jeśli cały sezon byłby mega emocjonujący, to by mi się to nie przytrafiło).

Dłużyzny w serialu rekompensuje opisywany wcześniej świetny klimat. Bohaterowie serialu w większości przypadków też dają radę, choć postać Philo z uwagi na jego sposób bycia może się wydać niektórym zbyt nudna i mocno usztywniona. Wszystko jest również ubrane w dźwięczną oprawę muzyczną. Za kompozycje do serialu CARNIVAL ROW odpowiada Nathan Barr, odpowiedzialny w przeszłości za muzykę do takich seriali, jak „True Blood„, czy „Hemlock Grove„.

CARNIVAL ROW – Season 1 – O AKTORACH – część 1

W postać Philo, a dokładnie Inspektora Rycrofta Philostrate, wciela się Orlando Bloom. Angielski aktor jest najbardziej znany z roli Legolasa ze sfilmowanej tolkienowej trylogii Władca Pierścieni. Aktor zagrał we wszystkich trzech filmach Petera Jacksona: „The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring„, „The Lord of the Rings: The Two Towers” oraz „The Lord of the Rings: The Return of the King„. Tą postacią Orlando Bloom zagraj jeszcze w „The Hobbit: The Desolation of Smaug” i „The Hobbit: The Battle of the Five Armies„.

Ponadto widzowie z całego świata znają go także z roli Willa Turnera w pirackich opowieściach. Wcielił się on w tą postać w „Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl„, „Pirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest” oraz „Pirates of the Caribbean: At World’s End„. Serialowo nigdy dotąd nie zaangażował się w żadną główną rolę, a na srebrnym ekranie przewinął się jedynie migawkowo w rolach epizodowych. Wyjątkiem może być postać Noela Harrisona, którą zagrał w kilku odcinkach brytyjskiego „Casualty” (polski tytuł – Na sygnale).

Vignette Stonemoss w serialu CARNIVAL ROW, to aktorsko brytyjska supermodelka, a obecnie już bardziej aktorka Cara Delevingne. Na ekranie debiutowała rolą księżniczki Sorokiny w filmie „Anna Karenina” z 2012 roku. W późniejszych latach zagrała komiksową June Moone, której ciałem zawładnęła Enchantress. W te postacie z komiksów DC wcieliła się w filmie „Suicide Squad„. Ostatnio natomiast zabłysnęła na ekranie jako Laureline w innej adaptacji komiksowej „Valerian and the City of a Thousand Planets„.

CARNIVAL ROW – Season 1 – O AKTORACH – część 2

Ezra Spurnrose, to w rzeczywistości Andrew Gower. To również Anglik, który wcielał się w postać Cutlera w serialu „Being Human„. Jest to również Książe Charles Edward Stuart z serialu STARZ – „Outlander„. W drobnych rolach pojawił się w „Poldark„, czy „Black Mirror – Crocodile„. Epizodowo przewinął się też w czwartym sezonie „Misfits„.

Imogen Spurnrose, to natomiast aktorsko Tamzin Merchant. To również Angielka (jak większość z obsady CARNIVAL ROW). Aktorka jest najnardziej znana z roli Anne Hale w serialu „Salem„. Niektórzy mogą ją również kojarzyć z „The Tudors” (pol. Dynastia Tudorów) oraz postaci Lyry Strayd w „Supergirl„.

Obwoźny artysta z kompanią koboldów – Runyan Millworthy, to aktorsko Simon McBurney. To że Anglik, to chyba nie trzeba wspominać, ale z uwagi na fakt, że serial jest amerykański to jednak kolejny raz odhaczymy 😉 Aktor w przeszłości przewinął się przez serial „Utopia„. Zagrał również Johanna Burcharda w „The Borgias„.

Kanclerz Republic of the Burgue – Absalom Breakspear, to aktorsko Jared Harris. Tego brytyjskiego aktora znamy przede wszystkim z roli Lane Pryce’a z kultowego już dzisiaj serialu „Mad Men„. To także David Robert Jones we „Fringe” oraz Anderson Dawes w innym obecnie oryginalnym serialu Amazon Prime Video, a wcześniej Syfy „The Expanse„. Aktorsko to również Król Jerzy VI w „The Crown” i Francis Crozier w „The Terror„, a ostatnio Valery Legasow w miniserialu HBO – „Chernobyl„.

Tourmaline Larou, to natomiast w rzeczywistości Karla Crome. Angielka (a jakże !) zagrała niegdyś Rebecce Pine w adaptacji serialowej Stephena Kinga „Under the Dome„. To również Jess w brytyjskim serialu science-fiction „Misfits„.

CARNIVAL ROW – Season 1 – O AKTORACH – część 3

Żona kanclerza Piety Breakspear, to aktorsko Indira Varma. Ją znamy chociażby z roli Zoe Luther, czyli byłej żony tytułowego bohatera w serialu „Luther„. To również Niobe of the Voreni w „Rome” oraz Ilsa Pucci w „Human Target„. Dla innych to również Ellaria Sand z kultowego „Game of Thrones” i Anne Moore z serialu „Patrick Melrose„.

Jej serialowy syn Jonah Breakspear, to aktorsko Arty Froushan. Anglika możemy kojarzyć z postacią Gautiera w serialu „Knightfall” (polski tytuł to pożal się Boże – Templariusze).

I na zakończenie nasz główny Puck. W roli Agreusa wystąpił David Gyasi. Domyka on brytyjską obsadę tego serialu. Aktor jest chyba najbardziej znany z filmu „Cloud Atlas„. Zagrał też w „Interstellar„, „The Dark Knight Rises„, a obecnie również w kontynuacji Czarownicy „Maleficent: Mistress of Evil„. Serialowo to głównie czarnoskóry Achilles (red. podkreślenie, że czarnoskóry to nie rasizm. 100% komentatorów wówczas nabijało się z tego) w serialu „Troy: Fall of a City„.

CARNIVAL ROW – Season 1 – PODSUMOWANIE

Pierwszy sezon CARNIVAL ROW ma swoje dobre i złe strony. Świetny klimat i bogata scenografia to niewątpliwy plus tego serialu. Dla fanów mitologii, to również wysyp wszelkiej maści mitoligicznych stworzeń. Mamy tu oprócz wspomnianych szeroko Pucków i skrzydlatych wróżek, również małe koboldy, czy nawet wilkołaki (red. OK, wilkołaki to nie mit, bo są na nie dowody w postaci notatek Świętego Patryka). Minusem są przedłużacze rozciągające akcję jak makaron. Odcinków jest zaledwie osiem, ale może to wina ich długości. Gdyby były standardowe (po 42-43 minuty), to pewnie wyglądałoby to wszystko inaczej. W ten sposób jednak zdarza się, że serial przynudza swą rozciągliwością.

No i jeszcze warto zwrócić uwagę, że w amerykańskim serialu 100% głównej obsady to Brytyjczycy. To może bawić, choć wiadomo, że z uwagi na brak barier językowych w wielu amerykańskich produkcjach występują Brytyjczycy, Kanadyjczycy, czy Australijczycy. Jednak takie odwrócenie proporcji jest zabawne (red. no mnie przynajmniej bawi).

Przed nami kolejny sezon CARNIVAL ROW, który jest w produkcji. Do tego czasu, jeśli ktoś nie miał okazji zapoznać się z nowym fantasy od Amazon Studios, to ma szansę obejrzeć go ich rodzimej platformie. Cały pierwszy sezon w języku polskim jest dostępny na Amazon Prime Video.

Udostępnij w social mediach