Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja

Big Cat Country (pol. Kraina wielkich kotów) – wspólny serial Smithsonian Channel Plus oraz Love Nature 4K. Kanadyjsko-brytyjsko-amerykański dokumentalny serial przyrodniczy. Twórcą serialu jest Beth Brooks. Za produkcję serialu odpowiada Love Nature (Blue Ant Media – kanadyjska grupa medialna założona przez Michaela MacMillana), Smithsonian Networks (MTV Entertainment Group -> ViacomCBS) oraz Plimsoll Productions (brytyjskie studio produkcyjne założone przez Granta Mansfielda).

GATUNKI : dokumentalny / przyrodniczy
KRAJ PRODUKCJI : Kanada UK USA

Pierwszy sezon serialu Big Cat Country liczy 6 odcinków. Premierowo został on udostępniony w streamingu w ramach Smithsonian Channel Plus w dniu 29 grudnia 2019 roku. Następnie był nadawany na kanale Love Nature 4K oraz w streamingu Love Nature 4K App od 12 lutego 2020 roku do 18 marca 2020 roku.

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial opowiada o podróży do doliny Luangwa w Zambii, na terenie Afryki. Tam dwa stada lwów walczą o przetrwanie. Każde z nich rości sobie prawo do zajętego terytorium łowieckiego. Walka jest jednak nierówna. Po jednej stronie jest MK. To stado, które ciągle rośnie liczebnie, czym zwiększa swoją siłę ofensywną i defensywną. Natomiast po drugiej stronie jest stado Hollywood, które musi zacząć się rozmnażać, jeśli w ogóle myśli poważnie o swoim przetrwaniu. Jednak jak to w naturze często bywa, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Oba więc stada muszą dodatkowo stawić czoło grupie wędrownych samców, które szukają dla siebie nowego miejsca do życia. To prawdziwa walka na śmierć i życie w afrykańskim buszu.

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Serial przyrodniczy Big Cat Country (pol. Kraina wielkich kotów) jest owocem współpracy kilku specjalistów od produkcji dokumentalnych o zwierzętach. Owocem nie byle jakim, który dodatkowo ma swoją specyficzną formę. Nie da się bowiem ukryć, że seriale przyrodnicze przeważnie przekrojowo sięgają po różne gatunkowo zwierzęta. Tematycznie jedynie zawężają realizację najczęściej do określonego obszaru. Wszystko po to, aby pokazać widzom wspaniałości przyrodnicze danego miejsca, na którym występują liczne lub unikatowe gatunki zwierząt. Rzadziej pojawiają się serialowe produkcje, które skupiają się na jednym konkretnym gatunku zwierząt. W omawianym serialu mamy natomiast nie tylko zawężenie tematyczne do jednego gatunku zwierząt. W tym przypadku do lwów. Jeszcze dodatkowo, co jest wyjątkowe w tej produkcji, zawężenie do dwóch konkretnych stad lwów z określonego obszaru doliny Luangwa w Zambii. I to jest ta specyficzna forma tej produkcji, która może się szczególnie spodobać widzom preferującym nieprzekrojowe seriale przyrodnicze.

Analizowany serial jest tym samym nie lada gratką dla miłośników dzikich kotów. [red. o chociażby takich jak autor tego tekstu. Tam gdzie są wszelkiego rodzaju koty, tam muszę być i ja.]. W omawianej produkcji zaglądamy jak wygląda życie konkretnych osobników z dwóch stad lwów zamieszkujących dolinę Luangwa w Zambii. Nasi operatorzy nazwali te stada MK oraz Hollywood. To za ich sprawą mamy okazję śledzić poczynania lwów. Za obiektywem kamery stoją doświadczeni w swoim fachu Nathan Pilcher oraz Sam Davies. Ten pierwszy mieszka na co dzień w Zambii i zajmuje się obserwacją lwów od ponad 15 lat. Od 12 lat skupia się natomiast na tych dwóch stadach zaprezentowanych w serialu. Tym samym lwy te są dla niego praktycznie jak rodzina, bo towarzyszy im przez większość ich życia, a często nawet dosłownie przez całe ich życie. Sam Davies (właściwie Samantha Davies) natomiast urodziła się w R.P.A, ale praktycznie dorastała w buszu.

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Jak widać w powyższym rozdziale, za sprawą tej dwójki operatorów mamy do czynienia z nie byle jakim serialem. To praktycznie dzieło ich życia, bo nikt lepiej nie znana tych lwów, niż wymieniona wyżej dwójka. Niczego nie ujmując innym operatorom, którzy wyjeżdżają na zlecony teren, aby spędzić na obserwacji 2-3 lata, a następnie montują serial przyrodniczy. Nathan Pilcher robi to zawodowo kilkanaście lat. W dodatku jest zaznajomiony nie tylko z samym gatunkiem lwów, ale z konkretnym stadem i jego częściami składowymi.

Oczywiście nagrania trwały krócej, bo zaledwie pół roku, ale lata wcześniejszych obserwacji niewątpliwie robią swoje. Nathan z dokładną precyzją wytyczył na mapie terytoria zależne od stada MK oraz stada Hollywood. To praktycznie dwa oddzielne państwa, które te lwy traktują jak suwerenne i niepodległe byty geopolityczne. Tu żyją i wychowują się całe pokolenia lwów połączonych rodzinnymi więzami.

Nie da się ukryć, że lwy to bardzo rodzinne zwierzęta. Generalnie koty dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza to totalni samotnicy, jak tygrysy, czy lamparty. Druga grupa, czy też kategoria, to koty familijne. Żyją i polują wspólnie całymi rodzinami. Do takiej grupy zaliczają się chociażby gepardy, no i właśnie również lwy. Te są wręcz wzorem rodzinnego stada, gdzie siostry pomagają sobie w wychowaniu dzieci, a bracia ramię w ramię, pilnują granic naznaczonego moczem suwerennego terytorium. Jako stadne drapieżniki również atakują grupą. To pozwala im upolować znacznie większe od siebie osobniki. Znamy przecież przypadki stad lwów, które wyspecjalizowały się w ataku na dużą zwierzynę, co jeszcze dwadzieścia lat temu nikomu się nawet nie śniło. Takie lwy polują nawet na słonie (red. no może nie na te całkiem dojrzałe osobniki, ale też nie na te wyłącznie całkiem małe) i żyrafy (red. choć powalenie żyrafy w wykonaniu lwów wygląda jak kabaret).

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Akurat ani stado MK, ani stado Hollywood nie specjalizuje się w zabijaniu słoni, czy żyraf. Ci mają większe problemy na głowie, walcząc często między sobą o własne terytorium. Nie mniej jednak zdarza im się zapolować na bawoły. Nawet jeśli mają przypłacić to przedziurawioną od rogów skórą i połamanymi kośćmi. Przy tym przykładzie warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że operatorzy w tym serialu unikają pokazywania brutalnych scen z tych polowań. Często widzimy tylko rany jakie doznały nasze pierwszoplanowe lwy. Całą resztę musimy sobie dopowiedzieć łącząc logicznie fakty. Odtwarzając sobie oczami wyobraźni sceny brutalnego polowania. Wydaje się to na celowy zabieg operatorski, bo raczej ciężko przypuszczać, aby nie udało im się tego sfilmować, skoro Nathan Pilcher i Sam Davies non stop jeżdżą za tymi lwami po całej dolinie.

Pomijając fakt braku bezpośrednich scen z polowań, to cała reszta w kwestii realizacji wygląda dobrze. Świetne są zoomy na lwy skradające się nawet w zaroślach. Ponadto w nocy mamy wykorzystaną kamerę Selex. To termowizyjna kamera noktowizyjna klasy wojskowej, wykorzystywana w ostatnich latach właśnie przy tego typu produkcjach przyrodniczych, gdzie operatorzy chcą nam pokazać aktywność zwierząt w nocy. Oczywiście na polu produkcji przyrodniczych powstały już seriale, które pokazują nam lepiej sceny z nocy, jakby był dosłownie środek dnia. Takim serialem jest „Earth At Night In Color„. Jednak tam w samej produkcji chodzi właśnie o skupienie całej uwagi na kręceniu scen nocą i umożliwienie zobaczenia tego widzom w kolorze, a nie tylko czerni i bieli. Tutaj natomiast w omawianym serialu, sceny z nocy są jedynie dodatkiem do całości.

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 4

Akcja serialu Big Cat Country (pol. Kraina wielkich kotów) rozgrywa się w dolinie Luangwa w Zambii, którą nawiedziła pora sucha. To właśnie na tych sześciu miesiącach suszy skupiają się w realizacji serialu nasi operatorzy kamery. Sfilmowanie tego okresu przyświecało im od samego początku. Pora sucha w Afryce jest bowiem wyzwaniem dla wielu gatunków zwierząt. Także dla filmowanych lwów, którym trudniej jest wówczas o żywność. Nie trzeba być bowiem roślinożercą wcinającym trawę, której brakuje w porze suchej, aby również wówczas przymierać głodem. Okres ten budzi więc frustrację i popycha lwy, do szukania żywności na obcych im terenach. Te są z reguły zajęte przez inne stada i wówczas dochodzi do walki o prawa do terytorium łowieckiego. Cały serial rozpoczyna właśnie wątek inwazji na takie obce terytorium.

Nie brakuje przy tym emocji, bo przecież walka o przetrwanie jest siłą rzeczy dramatyczna i emocjonująca. Z odcinka na odcinek widzowie mogą się zastanawiać, czy któreś stado podbije terytorium sąsiedniego stada. Z drugiej strony może walka ze wspólnym wrogiem pomoże im zjednoczyć siły. No a wtedy pozostanie pytanie, czy oba stada mogą się zjednoczyć na stałe i stworzyć nową i silniejszą społeczność zamieszkującą dolinę Luangwa w Zambii. Natura podsuwa nam wiele zagadek, ale również na wiele z nich da się znaleźć odpowiedź przy wnikliwej obserwacji i analizie zachować danych zwierząt. No a przecież jak ktoś lubi dzikie koty, to tylko cała przyjemność w oglądaniu ich poczynań. Szczególnie gdy grają w tym serialu główne, żeby nie powiedzieć jedyne role.

Big Cat Country – SEZON 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Serial przyrodniczy Big Cat Country (pol. Kraina wielkich kotów) z całą pewnością można polecić miłośnikom dzikich kotów. Twórcą produkcji jest Beth Brooks. Producentami wykonawczymi są tu natomiast Andrew Jackson i Kate Beetham. Nie byłoby jednak tych wszystkich świetnych ujęć lwów, gdyby nie dwójka towarzyszących nam przez cały serial operatorów. To właśnie Nathan Pilcher i urocza Sam Davies robią tutaj dobrą robotę. Pomaga im przy tym sztab innych operatorów z ramienia Plimsoll Productions. No a wiemy, że studio to stać na dobre produkcje, czego mamy przykład chociażby w postaci serialu „Tiny World„. Jeżeli więc te wszystkie argumenty do Was przemawiają, to tylko pozostaje sięgnąć po serial przyrodniczy Big Cat Country (pol. Kraina wielkich kotów), który jest obecnie dostępny w ponad 60 krajach na całym świecie, dzięki dystrybucji Blue Ant International.

Udostępnij w social mediach