Arabska platforma streamingowa

Arabska platforma streamingowa zbliża się wielkimi krokami. Oczywiście taka poważna, tworzona na serio i na wzór popularnego Netflixa. Mało pewnie Polaków wie, że już na dzień dzisiejszy funkcjonuje kilka arabskich platform streamingowych i mają one grono swoich fanów. Za wszystkimi tymi projektami stoją Zjednoczone Emiraty Arabskie i również tym razem mają one apetyt powalczyć o widza. Tym razem jednak nie tylko tego lokalnego arabskiego widza, ale mają apetyt na globalną publikę. Powoli nadchodzi profesjonalna Arabska platforma streamingowa, a w dzisiejszym artykule przyjrzymy się bliżej wszystkim dotychczasowym projektom streamingowym arabskiej społeczności.

Arabska platforma streamingowa – każdy chce być Netlixem

Niewątpliwie sukces Netflixa elektryzuje. Mała firemka zajmująca się wypożyczalnią płyt DVD urosła to jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Poza byciem liderem streamingu, Netflix stał się również amerykańskim liderem branży kinematograficznej. Obecnie nikt tak dużo nie tworzy seriali i filmów, jak Netflix (red. choć tworzenie po 5-6 odcinków na sezon powinno nieco zweryfikować tą tezę, bo trochę się to robi nie fair wobec starych wyg). Pod tym względem firma zostawiła w tyle wielkie wytwórnie filmowe, które istnieją na rynku już prawie 100 lat. To niebywały sukces, dlatego każdy chce dzisiaj być Netflixem i każdy chce mieć własnego Netflixa. Jak świat długi i szeroki tworzone są różne serwisy streamingowe video, które mają ambicję stać się drugim Netflixem. Często to oczywiście marzenia ściętej głowy, bo takie serwisy nie mogą długi czas wyjść z niszy, a co tu dopiero mówić o królowaniu na polu streamingu.

Jednak stale one powstają jak grzyby po deszczu. Za chwilę nie będzie kontynentu, który nie będzie miał jakieś usługi streamingowej (red. no serio, nie zdziwię się kiedy Antarktyda wystartuje ze swoim, choć i tak będzie to przyporządkowane do państwa, które ma tam swoją reprezentację). Lada dzień wstyd będzie nie mieć takiej usługi i tylko kraje tzw. czwartego świata, gdzie nawet prądu brakuje nie będą bawili się w streaming video. Często jednak szanujący się w branży gracze nie zadowalają się lokalnym zasięgiem. Chcą stworzyć coś większego na miarę naszych czasów. Stąd już nie dziwi, że nawet Polska tworzy swoją platformę streamingową (red. przeczytaj o tym w artykule „Polska platforma streamingowa„), skoro Watykan ma swoje katolickie VatiVision.

Arabska platforma streamingowa – od zawsze zwarci i gotowi

Czy obszar arabski w tym temacie śpi ? Skądże znowu. Od lat rękę na pulsie w branży streamingowej regionu trzyma Dubai Media Incorporated. Firma ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich stoi już za kilkoma projektami streamingowymi. I nie są to tylko takie playery czy iple, co działają wyłącznie lokalnie na własnym podwórku. Jeśli Dubai Media Incorporated coś tworzy, to z rozmachem. Zresztą na biednego nie trafiło, więc pieniędzy im nie brakuje, a jedynie problematyczne mogą być dla nich rozwiązania technologiczne. Dubai Media Incorporated jednak się nie poddaje i tworzy serwis za serwisem, a wiatru w żagle dodaje im publika, która sprzyja w powstawaniu takich usług streamingowych. Stąd ostatnio pojawił się plan na nowy serwis, a w planach jest kolejna Arabska platforma streamingowa. Kolejna ? Tak, bo Dubai Media Incorporated ma już na koncie takową. Nowa usługa ma mieć natomiast content wielkości wszystkich połączonych dotychczasowych usług VOD.  Rzućmy więc okiem na historię.

Podczas Ramadanu w 2011 roku, Dubai Media Incorporated uruchamia serwis streamingowy nastawiony na filmy i seriale. Platforma AWAAN startuje od razu z większym zasięgiem niż same Zjednoczone Emiraty Arabskie. Serwis w pierwszych latach zaczyna działać na obszarze całego Bliskiego Wschodu. W momencie kiedy Netflix i Amazon Prime Video rozpoczęły podbój streamingowego świata, to jest w 2016 roku, Dubai Media Incorporated również zainwestował w rozszerzenie usługi. Już wówczas AWAAN miał w swoich zasobach 180 000 treści audiowizualnych dostępnych na platformie dla arabskiej publiki. Inwestycje w usługi chmurowe umożliwiły również dotarcie z ofertą do społeczności arabskiej osiadłej w innych krajach niż tereny Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Obecnie platforma AWAAN działa globalnie i niczym pod tym względem nie różni się od takiego Netflixa. Oczywiście technicznie to bardzo kuleje i porównywanie do Netflixa jest nie na miejscu, ale chodzi o zasięg dostępności.

Arabska platforma streamingowa – poznajcie platformę AWAAN

Z serwisu możemy również korzystać z polskiej lokalizacji bez żadnych VPN-ów. Oczywiście to tylko info w ramach ciekawostki. Serwis jest oficjalnie adresowany do społeczności arabskiej żyjącej w diasporze. Stąd treści na platformie są dostępne jedynie w języku arabskim. Serwis jeszcze cierpi na bolączki technologiczne [red. korzystałem pewien czas oceniając jakość techniczną. Czasami seriale się odpadały z czarnym tłem zamiast obrazu, a innym razem sama aplikacja dostępowa potrafiła wielokrotnie złapać zawiechę. I to bez znaczenia czy był to Adroid czy Apple TvOS. Nie wierzcie więc blogerzynom technologicznym co twierdzą, że Apple nie dopuszcza do Appstore usługi, która nie spełnia standardów jakości, bo to bajki i nikt tego szczegółowo nie kontroluje]. Na platformie znajdziemy wiele seriali ze ZEA oraz Jordanii (red. widziałem coś jeszcze z akcją w Marakeszu, ale szczerze powiedziawszy ze szlaczków w napisach końcowych nie mogłem wydobyć, czy był to serial marokański, czy tylko z akcją w Maroku).

Fakt faktem, że serwis AWAAN się sukcesywnie rozrasta i wzbogaca swoją bazę filmów i seriali. Dubai Media Incorporated zadbał również o partnerstwo medialne. Wraz z Departamentem Mediów Cyfrowych dla Sektora Radia i Telewizji Zjednoczonych Emiratów Arabskich, firma z czasem ogłosiła emisję szeregu ważnych filmów dokumentalnych i wideo związanych z działalnością ONZ oraz jej kwestiami humanitarnymi i społecznymi. Wszystkie te dokumenty wylądowały na platformie AWAAN, a ONZ umożliwia sektorowi radiowo-telewizyjnemu DMI nadawanie zbioru filmów dokumentalnych związanych z kampanią ONZ (UN in Action ), który odzwierciedla ludzkie historie z globalnej perspektywy. Lista filmów o tematyce humanitarnej i społecznej obejmuje ponad 40 dokumentów z zakresu zrównoważonego rozwoju, zmian klimatycznych, rozwoju gospodarczego, kobiet, kultury, edukacji, pomocy humanitarnej i innych zagadnień. Warto jeszcze do tego nadmienić, że usługa jest darmowa, stąd zarówno fabularne arabskie seriale oraz dokumentalne filmy i seriale ONZ mają być zawsze dostępne bezpłatnie.

Arabska platforma streamingowa – Dostępność platformy AWAAN

Serwis AWAAN stale się rozwija i nikt nie zamierza go zamykać. Jak podkreśla Heba Al Samt – dyrektor działu Digital Media Radio and TV w Dubai Media Incorporated, strategia AWAAN jest prosta i przejrzysta. Polega ona na stworzeniu platformy, która umożliwi każdemu wydawcy, nadawcom lub producentowi treści korzystanie z tego cyfrowego szkieletu, aby dotrzeć do globalnej publiczności na całym świecie. AWAAN nie chce być tylko platformą OTT dla arabskiego regionu. Obecnie materiały z AWAAN możemy obejrzeć na smarphonach i tabletach z Androidem oraz z iOS, iPadOS oraz TvOS za pośrednictwem przystawki Apple TV i Apple TV 4K. Baa, Dubai Media Incorporated się chwali, ze AWAAN możemy oglądać również na inteligentnym zegarku Apple (red. nie wiem kto chciałby próbować, bo jak dla mnie pomysł oglądania na takim małym ekraniku jest absurdalny, ale niby można).

Jak donosi obecnie nadawca usługa jest również dostępna z poziomu aplikacji w telewizorach Samsung Smart TV (red. ale chyba konieczny jest TIZEN 5.0 lub 5.5). W drodze są również kolejni partnerzy, więc śmiało można spekulować, że appki pojawią się również na innych smart TV. Ponadto AWAAN stale troszczy się o zapewnianie dobrej rozrywki dla swoich odbiorców. Wiele treści możemy oglądać również na żywo. Podobno co roku relacjonują na żywo pokaz fajerwerków wystrzeliwanych z Burj Khalifa na powitanie nowego roku. W standardzie jest również IPTV i możliwość oglądania kanałów telewizyjnych Dubai Media Incorporated. Dostarczycielem technologii jest libańska firma z siedzibą Mangomolo. Specjalizuje się ona w pracach nad rozwojem sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Dzięki nim AWAAN oprócz VOD i usługi przesyłania strumieniowego na żywo, oferuje użytkownikom również usługę Catchup (przesunięcia w czasie obrazu nadawanego w czasie rzeczywistym).

Arabska platforma streamingowa – AWAAN to dopiero rozgrzewka

Za wszystkimi projektami streamingowymi stoją Zjednoczony Emiraty Arabskie, ale nie oznacza to, że tworzy je jeden podmiot. Obok Awaan globalnie również działa Arabska platforma streamingowa Shahid. Za jej powstanie odpowiada MBC (Middle East Broadcasting Center – największy prywatny nadawca arabski). Wizualnie Shahid TV wygląda ładniej niż omawiany wyżej Awaan. Zresztą sami zobaczcie jak wygląda to z perspektywy przeglądarki -> SHAHID. Zasada jest jednak taka sama. To usługa OTT łącząca w sobie VOD oraz IPTV, które daje nam dostęp do kanałów grupy medialne MBC. Ponadto usługa podobnie jak Awaan jest adresowana do społeczności arabskiej, więc seriale są tam po arabsku. Shahid ma jednak lekką przewagę 😉

Jaka to przewaga ? Możemy tu zmienić interfejs menu na język angielski. Na Awaan też można, ale tu na tym jednak nie koniec, bo i niektóre produkcje można obecnie obejrzeć z angielskimi napisami ! (red. choć to artykuł partnerski, to jednak muszę obiektywnie pochwalić konkurencję, bo jest tam rzeczywiście kilka pozycji z napisami po angielsku !!). Jeśli natomiast chodzi o dostępność usługi, to w przeciwieństwie do konkurencji, Shahid prezentuje jednak model mieszany. Jest tu część materiałów audiowizualnych całkowicie za free, ale pozostałe są za opłatą w strefie VIP. [red. tu zmartwię tych co się napalili na legalne arabskie seriale. Te z napisami po angielsku akurat są w płatnej strefie i tylko darmowo możemy sobie obejrzeć zwiastuny. To głównie seriale promujące platformę, czyli Shahid Original, ale i także kilka na obcej licencji). Tak czy inaczej usługa jest rewolucyjna i warto się jej bliżej przyglądać, a to nie jedyna usługa od MBC.

Arabska platforma streamingowa – streamingu Ci tutaj dostatek

Jak już mówimy o różnych arabskich usługach streamingowych, to nie możemy zapominać o platformie Icflix. (red. nie mylić z malezyjskim iflixem). To że była ona od początku tworzona na wzór Netflixa, to oczywiste, bo nazwa mówi sama za siebie. Icflix / Netflix (red. przypadek? Nie sądzę). Arabska platforma streamingowa Icflix w przeciwieństwie do wyżej wymienionych nie zaczęła działać globalnie, ale jest dostępna na całym Bliskim Wschodzie i terenie Północnej Afryki. W swojej ofercie ma zarówno arabskie filmy i seriale oraz na bazie umowy partnerskiej również indyjskie produkcje Bollywoodu i amerykańskie produkcje Hollywoodu. W lutym 2017 roku Icflix nawiązał również współpracę z PTCL (Pakistan Telecommunication Company Ltd.), by ich produkcje mogły być dostępne również poza typowo arabskim obszarem, a mianowicie w Pakistanie. Nie możemy więc odmówić Icflixowi rozmachu.

Klamrę hegemonów arabskiego streamingu domyka OSN (Orbit Showtime Network). To inna platforma niż wyżej wymienione. Awaan, Shahid oraz Icflix, bardziej są nastawione na arabskie treści. Ewentualny dodatkowy content, to jedynie bonus dla zachęty i urozmaicenia usługi. OSN to natomiast platforma treści zagranicznych dla arabskiej publiki. To tu arabska społeczność mogła legalnie oglądać Grę o Tron od HBO. Na OSN jest również dostępny legalnie – UWAGA – „The Mandalorian„. Tak właśnie, pierwszy aktorski serial Star Wars od Disney+ jest do obejrzenia na OSN. Całkowicie legalnie na bazie umowy z platformą Disney+. Ma to związek z tym, że platfofma nie spieszy się z ekspansją na rynek arabski, ale za to bogaci Arabowie zadbali, by ich produkcje były dostępne na ich lokalnej platformie pośredniczącej.

I teraz reasumując na przykładzie takiego OSN odpowiedzcie sobie drodzy czytelnicy na jedno podstawowe pytanie. Gdzie przy tym wszystkich stoją polskie firmy branżowe i ich wpływy ? To jak dwa różne światy, a oni wręcz plują Wam w twarz zachwalając jak wspaniałą mają ofertę programową. Ludzie ! Z czym tu do gości ?

Arabska platforma streamingowa – jak Wam wciąż mało, to oni Wam jeszcze pokażą

Zjednoczone Emiraty Arabskie nawet nie dostają zadyszki. Teraz Dubai Media Incorporated planuje stworzyć kolejną globalnie działającą platformę streamingową. Jeśli po tej prezentacji dotychczasowych usług nadal nie wierzycie, że może być ona konkurencyjna względem Netflixa, to już chyba nic Was nie przekona. Za firmą (i za państwem) stoją olbrzymie pieniądze. Dubai Media Incorporated ma też również chęci, bo ich to kręci (red. nawet nie czuje, jak rymuje ;P). To nie są zabawki w rękach bogaczy za ich petrodolary. Każda z tych usług jest stale rozwijana. Jedna nie zastępuje drugiej, a jest tworzona równolegle. Z takim podejściem mogą zawojować świat, jeśli na serio przyłożą rękę do tłumaczeń materiałów na inne języki niż arabski. (red. no bo w takiej chociażby Polsce, to ile ludzi zna dobrze arabski ?). Pozostaje już tylko czekać, aż światło dzienne ujrzy kolejna Arabska platforma streamingowa. Musicie jednak pamiętać, że niniejszy artykuł odsłania tylko część tych dotychczasowych usług.

Streaming video to już nie zabawa, to stan umysłu. Wiele razy na łamach strony Seriale Srebrnego Ekranu prezentujemy tezę. Głosi ona, że niebawem każdy szanujący się podmiot w branży medialnej będzie miał swoją platformę streamingową. Taką, która będzie działać na rynku szerszym niż rynek lokalny. To nieuniknione, jeśli chce się przetrwać w branży. Radio i telewizja już dzisiaj nie wystarczą, nawet jeżeli jakaś grupa medialna wyrobiła sobie na nich światową markę. W streamingową grę włączają się coraz częściej gracze w ogóle nie związani z amerykańską branżą kinematograficzną. To świetnie, bo dzięki temu wielu widzów może poznać świat seriali nie tylko od amerykańskiej kuchni. No a jest on piękny i każdy rejon świata ma coś innego do zaoferowania. Wystarczy tylko spojrzeć na to wszystko szerzej 😉

Arabska platforma streamingowa – słowo końcowe

Jedni już o tym wiedzą. Popatrzcie chociaż jak tureckie seriale emitowane w polskiej telewizji zelektryzowały polską publikę. Ta właściwie wcześniej w ogólne nie znała produkcji z tego regionu. Są też coraz liczniejsi widzowie sięgający po dalekowschodnie dramy, bo tylko takie produkcje do nich przemawiają. Wtedy tylko takie pozycje zajmują ich watch listę na Netflixie. Dodatkowo posiłkują się okrojoną globalnie IQiyi oraz WeTV (globalną wersją Tancent Video). Natomiast VIKI i to ich podstawowa platforma streamingowa (red. przeczytajcie koniecznie -> „Rakuten VIKI – azjatyckie seriale).

Są również widzowie lubujący się w brytyjskich produkcjach, więc info o ekspansji brytyjskiej usługi, to dla nich jak manna z nieba (red. przeczytajcie o tym w artykule „Ekspansja globalna britbox„). Pozostali miłośnicy skandynawskich kryminałów czekają z upragnieniem na globalne Viaplay, a miłośnicy indyjskich seriali już zacierają rączki na wieść o ekspansji Hotstaru (red. warto o tym poczytać w artykule „Disney+ hotstar w Europie„). Przy tym wszystkim świat arabski wcale nie śpi. Baa, nawet wojuje na tym polu z dużym rozmachem. Jeżeli wśród czytelników są więc miłośnicy arabskich seriali, to może niniejszy artykuł otworzy im oczy, gdzie tego wszystkiego legalnie szukać w sieci. Natomiast jeśli tego co już powstało im mało, to nowe zapowiedzi płynące od strony Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dadzą im kolejną nadzieję na arabski boom serialowy.

* artykuł powstał przy współpracy z Dubai Media Incorporated

Udostępnij w social mediach