Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję. Obecnie więc już wszyscy użytkownicy, którzy kupili kwalifikowane do promocji sprzęty Apple oraz aktywowali promocję darmowego korzystania z usługi APPLE TV+ od 1 listopada 2019 roku, otrzymali maile potwierdzające zakończenie promocji. Promocji, która była przedłużana kilkukrotnie. Jednak „nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie, jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie”. Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu do konkurencji była to najlepsza subskrypcyjna promocja, która trwała 1 rok i bonusowe 3/4 kolejnego roku.

Czy po darmowym okresie opłaca się opłacić usługę ? Co do tej pory swoim widzom serialowym zaproponowało Apple na swojej rodzimej platformie APPLE TV+ ? I jak generalnie rozwinęła się ta platforma od premierowego 1 listopada 2019 roku. Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję. Promocję łączoną z zakupem sprzętów Apple

Kiedy Apple ogłosiło tą promocję przed startem platformy APPLE TV+, informowaliśmy Was o tym szeroko na łamach strony Seriale Srebrnego Ekranu. Artykuł „Apple TV+ rok za darmo” zaliczył wówczas sporą ilość odsłon. Jednak czy czytelnicy tak chętnie skorzystali z tej promocji ? Generalnie promocja miała największy sens dla ludzi, którzy regularnie kupują sprzęty Apple i są równocześnie miłośnikami seriali (red. OK. filmów też). Nie był to wówczas dla nich wtedy wymuszony zakup. I tak mieli zamiar kupić nowy iPhone czy iPad, a przy okazji dostali w bonusie rok (pierwotnie) za darmo dostępu do platformy APPLE TV+. Jednak Apple do promocji tej włączył jeszcze sprzęty dedykowane widzom. Były to przystawki do telewizorów (czy jak kto woli odtwarzacze multimedialne) APPLE TV 4K. Te nie miały tak zawrotnej ceny jak pozostałe urządzenia producenta i rzeczywiście mogły skusić nowych użytkowników. Nieprzypadkowo więc właśnie zwróciliśmy szczególną uwagę na tą przystawkę objętą promocją.

Co tu dużo mówić. To sprzęt klasowy. Obok docelowego APPLE TV+ mamy z niego dostęp do dużej ilości usług streamingowych. Z początku jedynie tylko te polskie serwisy VOD były poszkodowane, bo poza kilkoma drobnymi wyjątkami (jak usługa od UPC) ich tam nie uświadczyliśmy. Z czasem pojawiły się IPLA, player.pl. oraz polska wersja myCanal, czyli CANAL+. Generalnie te aplikacje dostępowe do tych usług działały poprawnie, choć nie jest prawdą co twierdzą blogerzy technologiczny, że Apple nie dopuszcza do obiegu niedostosowanych pod ich wytyczne appek. Takich było zawsze sporo zagranicznych, a player+ po wprowadzeniu powinien również otworzyć im oczy w tym temacie. Nie mniej jednak widzowie kupując APPLE TV 4K mają dostęp do wielu serwisów streamingowych + dostali darmowy dostęp do platformy APPLE TV+. Stąd był to właściwie najlepszy wybór, jeżeli ktoś nie chciał decydować się na zakup telefony czy tabletu od Apple.

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję. Miał być rok, a wyszło więcej

Dla wszelkiej maści widzów APPLE TV 4K był najlepszym wyborem w tej promocji, pod warunkiem, że wcześniej nie mieli tego sprzętu. Poza tym w dniu premiery usługi dostęp do platformy APPLE TV+ był mocno ograniczony. Z poziomu sprzętu APPLE TV 4K widzowie za to mieli dostęp do aplikacji APPLE TV, a z niej do platformy APPLE TV+ (red. to zabawne lub wręcz żałosne, ale do dnia dzisiejszego wielu użytkowników nie rozróżnia tych dwóch różnych rzeczy). Przy aktywacji od 1 listopada 2019 roku widzowie otrzymali natomiast darmowy dostęp do usługi APPLE TV+, który pierwotnie miała być za free przez cały rok.

Później Apple zrobiło niespodziankę użytkownikom i poinformowało o przedłużeniu promocji. Wpływ na to miała niewątpliwie pandemia COVID-19. Jednak nikt Apple nie przymuszał do drugiego przedłużenia promocji. Pandemia wciąż trwała, ale ciężko tu mówić, że użytkownicy byli w tym czasie zamknięci w domach. Ci jednak kolejny raz przedłużyli promocję do końca czerwca 2021 roku. Łącznie więc otrzymaliśmy 1 i 3/4 roku. To prawie dwa lata darmowego korzystania z APPLE TV+. Te nigdy nie było bogate w treści, ale się etapowo rozbudowywało contentem. Tym samym było co oglądać przez ten czas. Pierwsze przedłużenie natomiast umożliwiło darmowe obejrzenie kolejnych sezonów seriali, które wcześniej debiutowały na platformie. Tym samym ciężko odmówić korzyści płynących z tej promocji. Po roku czasu czułoby się niedosyt. Późniejsze dwa przedłużenia darmowego korzystania jednak wynagradzały z nadwyżką poboczny zakup sprzętu.

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję, a trochę się działo tej platformie przez ten okres

Teraz już Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję. Nie da się ukryć, że Apple nie popisał się w dniu premiery platformy ilością dostępnych tam materiałów video. Jeżeli ktoś korzystał z alternatywnej promocji na 3 miesiące, to ona nie miała żadnej wartości dodanej na starcie usługi. Nie było bowiem zbytnio co tam oglądać. Nie każdego dorosłego widza bowiem interesowały produkcje dla dzieci. No a te zajmowały połowę pierwotnego contentu. To były jednak dobre seriale na przyzwoitym poziomie. Wszystkie je dla Was recenzowaliśmy na stronie Seriale Srebrnego Ekranu. Apple TV+ na starcie powitał nas fistaszkowym serialem „Snoopy in Space„, kukiełkowo-aktorskim „Helpsters” (pol. Pomagadła) oraz familijnym „Ghostwriter„.

Oczywiście większość widzów rzuciła się na głośno reklamowane seriale „The Morning Show„, „For All Mankind„, „See” oraz „Dickinson„. Problem taki, że przy nich Apple wybrało cotygodniowy model dystrybucji. Jedynie pierwszy sezon serialu „Dickinson” był udostępniony w całości. Pierwszym dodanym serialem już po premierze usługi był natomiast intrygujący „Servant„. Ten również był dystrybuowany po jednym odcinku każdego kolejnego tygodnia. Rok promocji na darmową subskrypcję jednak pozwalał widzom poznać kolejne nowości, które etapowo lądowały na platformie. Na niniejszej stronie znajdziecie tu ich recenzje, które warto przeczytać. W przypadku seriali Apple nie zawsze bowiem głośna promocja jakiegoś serialu przekładała się na super jakość. Zaskoczeniem jakościowym były seriale, których mało kto się spodziewał, że takie będą. Pierwszy przykład z brzegu ? Antologia „Little America„.

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję, ale platforma nadal się rozwija

No tak. Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję, ale ta ciągle rozbudowuje się o nowy content. Może nie udało się przez ten czas Apple stworzyć żadnego wybitnego serialu, ale ważne, że wszystkie one trzymają jeden i dość wysoki poziom. Zresztą Apple przed premierą platformy twierdziło, że idzie na jakość, a nie na ilość. Tylko, że tak to każdy może powiedzieć. Czas jednak zweryfikował te słowa i ciężko zarzucić Apple jakości w swoich oryginalnych serialach. Nigdy nie zeszli oni poniżej pewnego poziomu, czyli nie zaserwowali widzom jakieś kaszany. To się chwali i to trzeba im uczciwie przyznać. Może z czasem dorobią się również i wybitnego serialu, który na zawsze będzie kojarzony z platformą APPLE TV+. Duże nadzieje samo Apple pokłada w serialu „Foundation„. Historia jednak uczy, że flagowego serialu ciężko samemu wytypować. To weryfikują widzowie, którzy zwiększając popularność danego serialu, mogą go uczynić flagowym projektem platformy.

No a jak wypadło APPLE TV+ na tle konkurencji ? Tu wygląda to gorzej. Apple nie podbił świata streamingowego i jakoś ciężko mu było zwiększyć liczbę użytkowników na początku pandemii, gdzie wówczas wszyscy inni notowali wzrosty liczby nowych użytkowników. Co jest tego wszystkiego powodem ? Hmm, pewnie ta ograniczona dostępność usługi. Co prawda aplikacje dostępowe do APPLE TV+ pojawiły się w kolejnym roku na kilku innych sprzętach poza sprzętami Apple. Nadal daleko im do Netflixa i Amazon Prime Video, którzy od samego początku są multiplatformowi sprzętowo. Nie pomogła nawet zmiana polityki wewnętrznej serwisu. Apple otworzyło się z czasem na produkcje na obcej licencji. To jednak wciąż mała ilość seriali i nie ma co się tu spodziewać takiej bazy jak na Netflixie. Seriale te są jedynie konsekwencją tworzenia dla nich niejako kontynuacji. Przykład: stare Fraglesy, bo stworzyli wcześniej w ramach APPLE TV+ spin-off „Fraggle Rock: Rock On!„.

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję, a czy warto ją przedłużać ?

Warto jeszcze zwrócić uwagę na ciekawe seriale dokumentalne od Apple. Na platformie APPLE TV+ wylądowało już wiele seriali dokumentalnych, których recenzje również znajdziecie na stronie Seriale Srebrnego Ekranu. Są one bardzo zróżnicowane tematycznie, więc to się chwali. Jest na przykład serial o środowiskach LGBTQ „Visible: Out on Television„, o którym mało się mówi, a jak wylądował na Netflixie podobny tematycznie serial, to od razu wzbudził on szerokie zainteresowanie. Jest również kilka pandemicznych dokumentalnych shortów, w tym produkcja sportowa oraz dokumenty przyrodnicze, które mają swój urok i które doczekały się kolejnych sezonów. Są nimi „Tiny World” oraz „Earth At Night In Color„.

Teraz jednak Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję i widzowie, którzy z niej skorzystali zastanawiają się czy warto przedłużać subskrypcję. Hmm, jeżeli ktoś na bieżąco oglądał wszystko, to ma już obejrzane i traci sens przedłużanie usługi. Po przerwie możemy w takim przypadku wrócić gdy pojawią się nowe tytuły. Te jednak pojawiają się każdego kolejnego miesiąca, więc sami musicie sobie odpowiedzieć na pytanie czy nadal chcecie być bardzo na bieżąco. Jeżeli nie przeszkadza Wam poślizg czasowy, to odpowiedź na to pytanie jest prosta. Przypominamy tylko, że na wakacje pojawią się kolejne sezony „The Morning Show” oraz komediowego „Ted Lasso„. Miłośnicy dobrych seriali nie powinni więc robić zbyt długiej przerwy ;). [red. i nie piszę tego dlatego, że Apple mi płaci za namawianie do przedłużenia subskrypcji, tylko dlatego, że warto zwrócić uwagę na te produkcje, bo jakościowo są dobre].

Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję. Słowo końcowe

Content platformy streamingowej APPLE TV+ znacznie powiększył się od dnia jej premiery. Ten na starcie wyglądał jak kiepski żart z użytkownika. Dzisiaj tych seriali mamy już sporo i są one bardzo zróżnicowane gatunkowo. To również się chwali. Jednak obecnie Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję i to teraz widzowie sami muszą zdecydować, czy będą nadal korzystać z tej platformy. Choć ta nie osiągnęła światowego sukcesu, to warto podkreślić, że serwuje widzom dobre seriale. Nie ma tu jeszcze wybitnych produkcji, ale również nie wypuścili jeszcze żadnej totalnej kaszany. No a konkurencji przecież takie się trafiały.

Istotne jest jeszcze w tym wszystkim, że włodarze platformy z niej nie rezygnują. Wciąż ją rozwijają i nie zamknęli projektu jak chociażby głośno wchodzący na rynek streamingowy Quibi (red. więcej o tym przeczytacie w artykule „Quibi Wam się gubi, czyli koniec Q„). Czy kiedykolwiek osiągnie ona taki sukces jak Netlfix, czy Amazon Prime Video. Raczej nie, ale ciężko jednoznacznie wyrokować. Serialomaniaków jednak interesują seriale, a tych tworzy się dla tej platformy coraz więcej. Jest tu co oglądać i będzie ich przybywało. Choć Apple TV+ kończy mega promocję na darmową subskrypcję, to Ci z niej skorzystali ciągle mogą wrócić do korzystania z platformy nawet po krótkiej przerwie. Alternatywnie dla opłaty za subskrypcję możemy wybrać opcję Apple One, czyli pakiet czterech usług Apple połączonych w jednej subskrypcji. Teraz decyzja należy do widzów.

Udostępnij w social mediach