Apple TV+ oryginalnie oryginalny

Apple TV+ oryginalnie oryginalny. To już wiemy nie od wczoraj, że Apple w swojej nowej platformie od samego początku będzie forsować nowy model udostępniania treści. Oryginalne produkcje ponad wszystko. Czy to jednak rzeczywiście świeże podejście, czy kopia rozwiązań konkurencji ?

Apple TV+ oryginalnie oryginalny – czy aby na pewno ?

Google, za pośrednictwem YouTube serwuje widzom już od dłuższego czasu właśnie taki model dystrybucji produkcji oryginalnych. YouTube Originals są dostępne w ramach YouTube Premium. Swoim własnym tempem zwiększają content, a wszystko w ramach dobrze znanej nam platformy YouTube. Oczywiście można było to zrobić z pompą. Mogli zapowiedzieć tworzenie nowej platformy streamingowej (może nawet z użyciem marki właściciela serwisu). Jednak tego nie zrobili, a za chwilę Apple TV+ zaproponuje coś właśnie w tym stylu. Błąd marketingowy ? To się okaże dopiero w kolejnych miesiącach, jak się pokażą pierwsze statystyki subskrybentów platformy Apple TV+.

Samo podejście do tematu jest mądre (red. TUTAJ można więcej poczytać o zaletach tego modelu). Po co wykładać olbrzymie pieniądze na produkcje na licencji ? Te mogą z czasem zniknąć z oferty platformy, jeśli ich właściciel nie przedłuży licencji. Do tego samego wniosku z czasem doszedł Netflix, gdy już zbudował sobie markę i prestiż wokół własnej platformy. Zaczął masowo produkować nowe, własne autorskie filmy i seriale. Platforma jednak od samego początku wywalczyła sobie rząd dusz swoją ogromną biblioteką. Nie mogą więc z dnia na dzień całkowicie zmienić modelu udostępniania materiałów video. Łatwiej ma pod tym względem każdy nowy gracz. Dzisiaj Apple i Disney, jutro (jutro – w przenośni) NBCUniversal (Comcast) i WarnerMedia (AT&T) mogą bez stresu forsować właśnie ten nowy model streamingu.

Apple TV+ oryginalnie oryginalny – własna wiara w sukces

Oryginalne produkcje ponad wszystko. I tak właśnie swoją grę o widza rozpoczyna Apple ze swoją nową platformą. Apple TV+ oryginalnie oryginalny i to ma być jego siłą w starciu z tytanami branży.

Apple TV+ rozpoczyna podbój rynku kinematograficznego z przytupem. Platforma jeszcze nie wystartowała, a osoby u jej sterów ogłosiły właśnie, że pięć ich seriali otrzymało już zamówienie na drugi sezon. Apple widać mocno wierzy w sukces swoich oryginalnych produkcji, stąd taka decyzja. Od teraz możemy być spokojni o „For All Mankind” oraz „See„. Te seriale od samego początku mocno elektryzują widzów. Szykują się hity i patrząc na sam pomysł, obsadę aktorską oraz wykonanie (to można ocenić po części po trailerach), raczej nie może być inaczej. Oba seriale jeszcze przed premierą zostają przedłużone o kolejny sezon. To samo dotyczy „Dickinson” i „Little America„.

Jedno jest już pewne. Apple nie poprzestanie na drogich one-shotach. Jak walczyć o widza, to tylko na długim dystansie, bo wtedy walczy się o jego lojalność. Lojalność liczona jest w chętnych na kolejne miesiące subskrypcji. Te zostaną opłacone, jeśli na platformie stale pojawiać się będę nowe produkcje, a te już polubione przez widzów, otrzymają swoją kontynuację w postaci kolejnych sezonów. To klucz do sukcesu i dalsza filozofia jest zbędna. Do tego dochodzi wędka na lojalnego widza. Promocja Apple TV+ przy zakupie nowych sprzętów Apple, to dodatkowy lep na stałego widza. A takich jest potrzeba dużo, by platforma odniosła sukces.

Apple TV+ oryginalnie oryginalny – słowo końcowe

Apple TV+ oryginalnie oryginalny ? To może się udać, jeśli tych produkcji będzie sporo. Trochę przeczą temu wcześniejsze oświadczenia włodarzy platformy, którzy twierdzili, że będą szli na jakość, a nie na ilość. Tylko w ten sposób może powiedzieć Disney, który na starcie platformy Disney+ ma już swój własny olbrzymi content. Apple zaczyna od zera, więc na początku musi być tego sporo. Dopiero później można trzymać się ogłaszanych wcześniej wytycznych.

Tak czy inaczej jedno jest pewne. Prawdziwego serialomaniaka będzie czekać hardcorowy listopad 2019 roku. A później już tylko spokojne dalsze delektowanie się ich autorskimi serialami. [red. przypominam model -> na początek będą udostępniane po trzy odcinki każdego serialu, a kolejne w odstępach tygodniowych, podobnie jak w TV… ale będą i wyjątki od tej reguły wg uznania Apple :)]. No to czekamy na pierwsze wrażenia. A to już dokładnie za dwa tygodnie 😉

[UPDATE: Apple przez pierwsze miesiące nie może się zdecydować jaki ostatecznie model udostępniania seriali przyjąć. Duża ilość seriali, wbrew temu co wcześniej głosili, jest udostępniana w całości. Pozostałe są serwowane w opisywanym wyżej modelu.].

Udostępnij w social mediach