AMERICAN GODS – Season 2

AMERICAN GODS 2 – druga odsłona amerykańskiego serialu fantasy, stanowiącego adaptację powieści Neila Gaimana, wydanej pod tym samym tytułem. Informację o producentach serialu oraz informację z wstępnym zarysem fabuły całej historii, zostały zawarte w artykule dotyczącym pierwszej odsłony tego serialu – AMERICAN GODS 1.

Drugi sezon serialu, podobnie jak pierwszy liczy 8 odcinków. AMERICAN GODS 2. Był on emitowany premierowo na kanale STARZ od 10 marca 2019 roku do 28 kwietnia 2019 roku. Kilka godzin przez emisją telewizyjną, poszczególne odcinki serialu były dostępne w usłudze VOD poprzez STARZ app. W Polsce poszczególne epizody pojawiały się co tydzień na platformie firmy Amazon, bezpośrednio po amerykańskiej premierze. Obecnie całość jest do obejrzenia w języku polskim na Amazon Prime Video.

AMERICAN GODS – Season 2

OPIS WPROWADZAJĄCY NIE ZAWIERA SPOILERÓW, ALE POSIADA NAWIĄZANIA DO POPRZEDNIEGO SEZONU

W finałowych odcinkach poprzedniego sezonu Shadow Moon udaje się z Panem Wednesday’em na spotkanie z pradawną boginią Easter. Ta jak się okazało idealnie wpasowała się do czasów nowożytnych, wykorzystując chrześcijańskie święto Zmartwychwstania Pańskiego do własnych celów i kultu własnej osoby. Zanim Easter zdążyła wyjawić Cieniowi prawdę, że Laury nie da się wskrzesić ponieważ została ona zabita przez samego boga, któremu Shadow teraz służy, na miejscu pojawia się ekipa Mr. Worlda. Tym razem Wednesday podejmuje rękawice i zsyła błyskawice na swoich wrogów, a równocześnie ujawnia się oficjalnie przed Cieniem jako pra-bóg Odyn. Od tej pory Shadow nie ma cienia wątpliwości (xD) z kim ma do czynienia, a wszystko co do tej pory widział nabiera dla niego sensu.

Incydent ten rozpoczął nieformalną wojnę pomiędzy starymi bogami, czyli sojusznikami Odyna, a ekipą nowych bogów pod wodzą Mr. Worlda. By lepiej przygotować się do nieuniknionego starcia, starzy bogowie udają się na naradę, na zaproszenie Pana Wednesday’a. Podczas mistycznej narady wojennej Wednesday przekonuje pozostałych do swojego planu. Następnie ekipa ląduje w Wisconsin Motel America na uroczystym obiedzie. Sielankowa atmosfera przysłania starym bogom poczucie niebezpieczeństwa, co wykorzystuje na swoją korzyść Mr. World, przepuszczając atak na ucztujących. Równocześnie podczas incydentu dochodzi do porwania Cienia. Mr. Town torturuje Cienia, by wydobyć z niego szczegóły planu Wednesday’a.

Z misją ratunkową rusza Laura z Mad Sweeney’em, który koniecznie chce wydobyć swoją szczęśliwą monetę. Ta nadal jest zanurzona w ciele matwej żony Shadow Moona. Obiecuje jej odnazienie niejakiego Barona, który może przywrócić ją na stałe do życia. Równocześnie do tych wydarzeń, Wednesday wysyła Ifrita, by odnalazł jego pradawną włócznie. Włóćznia zwana Gungnirem ma pomóc mu w walce z nowymi bogami.

AMERICAN GODS – Season 2 – ANALIZA – część 1

To już drugi raz ze stacją STARZ (a w Polsce z Amazon Prime Video) widzowie zabierani są w podróż po świecie, w którym bogowie żyją pośród swoich wyznawców. Na tym fundamencie budowana jest mitologia zarówno powieści, jak i serialu Amerykańscy Bogowie. Wg koncepcji twórcy pierwowzoru, bogowie istnieją dzięki swoim wyznawcom. To pozwoliło przetrwać tysiące lat starym bogom, którzy jednak przetrzebieni liczebnie ze swoich wyznawców, mocno podupadli na siłach. Odwrotnie sprawa się ma z nowymi bogami, utożsamianymi ze współczesną techniką, mass mediami i wszystkim tym, co oferuje współcześnie znany nam świat. Teraz właśnie oni stanowią siłę i nie zamierzają ustąpić pola niemal zapomnianym bogom. Konfrontacja od samego początku wydaje się więc nieunikniona.

Oczywiście można polemizować, na ile oryginalne jest dzieło Neila Gaimana. Motyw konfrontacji starych i nowych bogów znany jest przecież od dawna fanom komiksów z Wonder Woman. Motyw zapomnienia starych bogów nasuwa nam z kolei wspomnienie „Star Trek: The Original Series” i epizodu „Who Mourns for Adonais?”. Jednak Neil Gaiman na zapożyczonych pomysłach zbudował całkiem odmienną historię. Ta może się podobać czytelnikom, a przelana na ekran historia, może się podobać także szerokiej rzeszy widzów na całym świecie.

AMERICAN GODS – Season 2 – ANALIZA – część 2

AMERICAN GODS 2 kontynuuje wątki zapoczątkowane w pierwszej odsłonie, które zwiastowały nam początek wielkiego starcia starych i nowych bogów. Kontynuowany jest także istotny wątek poboczny dotyczący Mad Sweeney’a i jego monety, która ugrzęzła w ciele Laury Moon. Chcąc nie chcąc, z naciskiem na nie chcąc, Sweeney postanawia pomóc martwej żonie, bo ma dość pecha, na jaki skazała go utrata szczęśliwej monety. Podobnie jak w pierwszym sezonie, tak i w AMERICAN GODS 2 oglądamy origin postaci leprechauna. Jest to o tyle ciekawe, że każda przedstawiona w serialu historia, może być tą prawdziwie opisującą przeszłość Sweeney’a. Dla leprechauna wspomnienia o swojej przeszłości wielokrotnie się zacierały, a jak twierdzi Mr. Ibis lepsze są opowiadane historie, bo mają większą wartość, niż historyczna prawda.

Kolejny raz w AMERICAN GODS 2 fragmentarycznie poznajemy bliżej innych bogów i pół-bogów, żyjących pośród zwykłych ludzi. A jest tu cała plejada istot nadnaturalnych. Mamy mroczniejszą wersję Jinna, boginię miłości i namiętności Bilquis, Anansiego wzbudzającego chęć wolności, Czernoboga, czy boginię Kali, która jakby nigdy nic prowadzi sieć przydrożnych zajazdów. Dodatkowo niektórych ludzi los złączył z tymi istotami. Tak przecież jest w przypadku Shadow Moona i Mr. Wednesday’a. Jednak podobny przypadek mamy w postaci Salima i Ifrita, choć tutaj mają znaczenie względy uczuciowe, a nie kwestie zawodowe.

AMERICAN GODS – Season 2 – ANALIZA – część 3

AMERICAN GODS 2 czasem traci urok, jaki spadł na widzów oglądających pierwszy sezon. Wciąż jednak to ciekawe fantasy pozwalające nam zanurzyć się w tym mistycznym świecie. Tym razem częściej zaglądamy też na drugą stronę barykady. Tutaj zachodzą lekkie zmiany. Pojawia się Mr. Town, a bogini środków masowego przekazu przechodzi metamorfozę w postać New Media (co akurat było wymuszone kwestiami aktorskimi, ale całkiem nieźle dostosowane do zaistniałej sytuacji). Zaglądamy też w przeszłość boga technologii i techniki, zwanego Technical Boy’em, który generalnie dostaje najwięcej czasu antenowego ze wszystkich nowych bogów w AMERICAN GODS 2.

Warto także przy okazji artykułu dotyczącego AMERICAN GODS 2 powiedzieć słów więcej u muzyce skomponowanej do tego serialu. Za ścieżkę dźwiękową do serialu odpowiadają Brian Reitzell, Danny Bensi i Saunder Jurriaans. W wyniku ich pracy dostajemy w serialu całkiem przyjemny opening theme w czołówce serialu. Generalnie na laury pochwalne zasługuje całe intro, które jest innowacyjną kreacją przedstawiającą połączenie starych i nowych bogów. Za jego konstrukcje odpowiada znane z podobnych przedsięwzięć – studio Elastic. Odpowiada ono za czołówki do takich seriali, jak „The Alienist„, „Iron Fist„, oczywiście „Daredevil„, a także chociażby „Halt and Catch Fire„.

AMERICAN GODS – Season 2 – O AKTORACH – część 1

Czas szerzej przyjrzeć się stronie aktorskiej tego serialu. Na początek w ramach uzupełnienia postać Czernoboga, w którego wcielił się Peter Stormare. To aktor znany z wielu produkcji serialowych. Serialomaniacy kojarzą go niewątpliwie z roli Johna Abruzzi w „Prison Break„. To także Ingmar Andersson w „Swedish Dicks„, czy Milos Kirchoff w „The Blacklist„. Aktor zagrał też Vertigo w serialu „Arrow„.

Salim, który tym razem dostaje znacznie więcej czasu antenowego, to w rzeczywistości Omid Abtahi. Aktora znamy z kultowej serii Igrzysk Śmierci. Zagrał Homesa w „The Hunger Games: Mockingjay – Part 2„. Serialowo przewijał się przez takie produkcje jak „Homeland„, czy „24„. Aktor często także dubbinguje w różnych grach i animacjach, takich jak chociażby „Star Wars: The Clone Wars„, czy „Love, Death & Robots„.

Skoro był Salim, to i czas na Jinna. W tej roli Mousa Kraish. To aktor bardziej filmowy, chociaż przytrafił mu się także występ w serialowym „Homeland„.

AMERICAN GODS – Season 2 – O AKTORACH – część 2

Technical Boy w AMERICAN GODS 2, to aktorsko Bruce Langley. Nie ma on jeszcze większego dorobku aktorskiego. Więcej można powiedzieć o aktorze grającym Mr. Ibisa. To aktorsko Demore Barnes. Kanadyjczyk wystąpił chociażby w serialu „Hannibal„. Zagrał też Michaela Chasseura w „Hemlock Grove” oraz Dosa w trzecim sezonie „Defiance„. Ponadto występował także w popularnym „Supernatural” oraz serialowym „12 Monkeys„.

Bilquis, znana też jako Queen of Sheba, to w rzeczywistości Amerykanka nigeryjskiego pochodzenia Yetide Badaki. Ją ostatnio możemy kojarzyć z roli Chi Chi w „This Is Us„.

Mr. Nancy, czy jako kto woli bóg Anansi, to aktorsko Orlando Jones. Jego możemy kojarzyć z postaci kapitana Franka Irvinga w „Sleepy Hollow„.

AMERICAN GODS – Season 2 – O AKTORACH – część 3

New Media to natomiast Koreanka Kahyun Kim. A Mr. World, to w rzeczywistości Crispin Glover. To aktor głównie filmowy, ale serialomaniacy mogą go kojarzyć z roli Moseley’a Bakera w „Texas Rising„.

Skoro był Mr. World, to musi być Mr. Town. W tej roli Dean Winters. Aktorsko to oczywiście Ryan O’Reily z pierwszego hitowego serialu stacji HBO – „Oz„. Wcielił się także w postać Dennisa w „30 Rock„. Zagrał także Briana Cassidy’ego w „Law & Order: Special Victims Unit„. To także Charley Dixon w „Terminator: The Sarah Connor Chronicles” oraz detektyw Keith ‚The Vulture’ Pembroke w „Brooklyn Nine-Nine„.

No i na koniec Mad Sweeney. W tej roli Pablo Schreiber, czyli mistrz charakteryzacji. Aktorsko to między innymi George „Pornowąsik” Mendez z „Orange Is the New Black„. To także William Lewis w „Law & Order: Special Victims Unit„. Wystąpił on także jako Demetri Ravitch w „Weeds” oraz Nick Sobotka w kultowym serialu HBO – „The Wire„.

AMERICAN GODS – Season 2 – PODSUMOWANIE

AMERICAN GODS 2 to wciąż to samo dobre fantasy, które mogliśmy oglądać dwa lata wcześniej. Oczywiście zdarzają się tu słabsze odcinki, ale wynagradza to nam finał sezonu (właściwie dwa ostatnie odcinki). Czasami można odnieść wrażenie, że Mad Sweeney kradnie całe show, bo w tej roli Pablo Schreiber jest po prostu świetny. Dorównuje mu jedynie chyba tylko Emily Browning, ze swoją świetną kreacją Laury Moon. Momentami trochę wkurza tylko zachowanie Shadow Moona, który w pierwszym sezonie mógł czuć się przecież zagubiony, ale w drugiej odsłonie to już go jakoś nie tłumaczy.

Jeżeli ktoś przespał premierowe odcinki AMERICAN GODS 2, to cały sezon jest stale dostępny na platformie Amazon Prime Video. Z pełnym tłumaczeniem na język polski, więc bez obaw (bo to największy lament, który się słyszy od użytkowników tej platformy w Polsce). To także pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów fantasy. Nie jest to klasyczne fantasy magii i miecza, ale tzw. urban fantasy. Jednak ten gatunek wciąż stanowi mniejszość na serialowym rynku streamingowym, czy telewizyjnym. Stąd cieszy fakt, że można obejrzeć kolejną dobrą produkcję, który broni się zarówno fabułą, grą aktorską, jak i całościową realizacją. A wszystko to do obejrzenia na platformie Amazon Prime Video.

Udostępnij w social mediach