Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM. To musiało kiedyś nastąpić. Wieszczyliśmy o tym jakieś półtora roku temu. Więcej w tym temacie przeczytacie w artykule „Koniec Metro-Goldwyn-Mayer„. MGM było od lat bardzo zadłużone. Nie mniej jednak równocześnie od zawsze było łakomym kąskiem dla innych graczy z branży kinematograficznej. Wszak stoją oni za wieloma znanymi markami, które elektryzowały od zawsze miliony, jak nie miliardy widzów z całego świata. Przejęcie zadłużonego podmiotu to jedno, a przejęcie na własność tych kinematograficznych perełek, to inna para kaloszy. Stąd o Metro-Goldwyn-Mayer bili się wielcy tego świata. Walkę tą wygrał Amazon. Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM, które staje się już oficjalnie jego własnością.

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM – koniec epopei

Za nami koniec epopei, kto finalnie przejmie Metro-Goldwyn-Mayer. Przez lata na liście zainteresowanych kupnem przewijały się różne firmy. Gdy były to podmioty z sektora niezwiązanego z kinematografią, to nigdy nie było ryzyka bezpośredniej interwencji w politykę tej wytwórni filmowej. Inwestorzy również przez lata się zmieniali, bo holding szukał wyjścia z długów, które ciągnęły się za nim jak ogon. Więcej o samej historii przeczytacie w naszych wcześniejszych artykułach, więc kolejny raz odsyłamy Was do tekstu „”Koniec Metro-Goldwyn-Mayer„.

Finalnie Metro-Goldwyn-Mayer było przed ostateczną sprzedażą własnością wielu udziałowców. Providence Equity Partners (29% udziałów), Texas Pacific Group (21% udziałów), Sony Pictures Entertainment (20% udziałów), Comcast (20% udziałów), DLJ Merchant Banking Partners (7% udziałów) oraz Quadrangle Group (zaledwie 3% udziałów). W tym zestawieniu jak widzimy był tylko jeden podmiot ugruntowany w branży kinematograficznej (Sony Pictures). No współcześnie również Comcast taki jest, ale jednak pierwotnie samo Sony Pictures nie mogło wywierać zbyt wielkiego wpływu na politykę firmy. I taka sytuacja odpowiadała MGM. Teraz jednak wszystko się zmienia. Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM i staje się jedynym właścicielem tej znanej na całym świecie firmy. Oficjalnie Amazon ogłosił, że kupił MGM za 8,45 miliarda dolarów.

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM – cena nie gra roli

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM za 8,45 mld zielonych. Mało ? Dużo ? To bez znaczenia. Pamiętajmy, że to zadłużona firma, której mały włos by już z nami nie było po ogłoszeniu w 2010 roku upadłości. Nie mniej jednak nawet dla bogatego Amazona ta kwota nie jest tak zupełnie bez znaczenia. Amazon przez lata połknął wiele podmiotów, ale patrząc historycznie wygląda na to, że to drugie największe w historii korporacji przejęcie, po zakupie Whole Foods w 2017 roku za 13,7 mld dolarów. Oczywiście po drodze trafiały się również inne słynne firmy / marki, takie jak Twitch, o którym przejęciu wspominaliśmy przy recenzowaniu miniserialu dokumentalnego „Silicon Valley: The Untold Story„. Nie mniej jednak tam kwota była znacznie mniejsza, bo Twitch poszedł za niecały miliard dolców. [red. nie chcę by zabrzmiało to lekceważąco, ale dla takiego podmiotu jak Amazon, to były drobniaki. Szczególnie patrząc na to dzisiaj, w którym miejscu jest obecnie Twitch swoją popularnością.].

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM – z wielką bazą filmów i seriali

Jeżeli ktoś na serio interesuje się kinematografią, to wie, jak dużą bazę filmów i seriali w swoim portfolio posiada MGM. Amazon w swoim oficjalnym oświadczeniu o zakupie MGM nie omieszkał o tym przypomnieć. To biblioteka 4000 filmów i 17 000 programów telewizyjnych MGM. To wielkie portfolio ma pomóc wzmocnić Amazon Studios produkcją filmową i telewizyjną. Ponadto bogata biblioteka filmów, seriali i innych formatów telewizyjnych kolejno wzbogaci platformę streamingową Amazon Prime Video. Czy stanie się to od razu ? NIE. Są jeszcze przecież umowy licencyjne, a umów trzeba dotrzymywać. Jednak znamy wszyscy politykę firmy Amazon i wiemy, że swojej własności nie udostępniają oni podmiotom trzecim. Stąd te wszystkie licencje nie będę przedłużane, a biblioteka platformy Amazon Prime Video będzie o nie wszystkie stale wzbogacana. Oczywiście nierównomiernie, bo co kraj to inne umowy licencyjne zawierane na różne okresy czasu. Jednak koniec końców wszystko trafi do jednego pudełka.

Jak skomentował przejęcie MGM Mike Hopkins ? Nie ten astronauta, tylko były dyrektor wykonawczy Sony, zaangażowany w 2020 roku przez Amazon do kierowania Amazon Prime Video oraz Amazon Studios. Szczególnie podkreślił on wartość dodaną tej transakcji. Od teraz Amazon staje się właścicielem skarbnicy własności intelektualnej znajdującej się w bogatym katalogu MGM. Na jej bazie można budować nowe historie z wykorzystaniem dobrze znanych marek. To właśnie będzie teraz robić Amazon ze swoimi studiami filmowymi. No a musimy przypomnieć, że chociażby w strefie filmowej MGM posiadało takie znane marki jak James Bond (stale jedna z najbardziej dochodowych franczyz w historii kina), Laurel and Hardy (znany w Polsce jako Flip i Flap), czy Rocky Balboa. Serialowo to natomiast takie perełki jak „The Handmaid’s Tale„, czy „Fargo„.

Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM – słowo końcowe

Amazon kupując MGM wzbogaca się o wielką bazę filmów i seriali. Musimy jednak pamiętać, że na tym nie koniec. Choć MGM było od lat zadłużone, to miało po drodze kilka ambitnych inwestycyjnie projektów. Jednym z nich jest przecież amerykański kanał premium Epix, który wypuścił chociażby taki ciekawy serial gangsterski, jak „Godfather of Harlem„. O losie Epix na razie milczą, ale dziwne byłoby nierozwijanie dalsze tego kanału.

Koniec końców stało się jednak to co nieuniknione. MGM zostało wchłonięte przez jeden ważny podmiot. Taki, który będzie miał decydujący wpływ na los wszystkich przejętych produkcji filmowych i serialowych. To właśnie Amazon połyka ryczącego lwa, czyli kupuje MGM i od teraz rozdaje tam karty.

Trochę dziwi, że w walce o MGM poległo Apple, któremu powinno bardziej zależeć na MGM i ich studiach filmowych. Wszak Apple od półtora roku po starcie platformy Apple TV+ nie posiada własnej infrastruktury produkcyjnej. Jednak skoro to Amazon przejął MGM, to my jako widzowie możemy spać spokojnie. Firma od lat ma już doświadczenie w branży kinematograficznej i ogólnie serialowej. Większe prawdopodobieństwo jest, że właśnie Amazon bardziej będzie rozwijał pozyskane wcześniej marki, niż jakikolwiek inny gracz, który walczył o przejęcie MGM. Po kwotach jakie wydają na swoje produkcje (red. no kwota za serial z universum Władcy Pierścieni robi wrażenie) dają taką gwarancję. Teraz tylko czekamy na owoce jakie po latach wyda ta cała transakcja.

Udostępnij w social mediach