Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja

Absurd Planet (pol. Absurdalna PLANETA) – A NETFLIX ORIGINAL SERIES – przyrodniczy dokumentalny serial oryginalny platformy Netflix. Za produkcję serialu odpowiada Condé Nast Entertainment (wydawnictwo Condé Nast -> amerykańska grupa medialna Advance Publications, Inc.) oraz Love Productions (brytyjskie studio produkcyjne należące do Sky Vision -> Sky Group).

GATUNKI : dokumentalny / przyrodniczy
KRAJ PRODUKCJI : USA

Pierwszy sezon serialu Absurd Planet liczy 12 odcinków. Serial został udostępniony widzom platformy NETFLIX w całości w dniu 22 kwietnia 2020 roku.

Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja

OPIS WPROWADZAJĄCY BEZ SPOILERÓW

Serial prezentuje różnych dziwacznych mieszkańców naszej planety stworzonych przez Matkę Naturę. Ta we własnej osobie jest narratorem tego serialu przyrodniczego. To co jest dziwne nie oznacza, że nie jest warte uwagi. Dlatego Matka Natura prezentuje w tym serialu swój gabinet osobliwości.

Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 1

Wiosną 2020 roku platforma Netflix prezentuje swoim widzom nietypowy serial przyrodniczy. Dlaczego nietypowy ? Ponieważ jest on realizowany w luźnej konwencji i jest adresowany bardziej do młodszej publiki. Absurd Planet (pol. Absurdalna PLANETA) to serial przyrodniczy tryskający humorem. Nie bez znaczenia jest tu niestandardowy narrator, którym uczyniono Matkę Naturę we własnej osobie. Ponadto w serialu tym możemy się spodziewać pełnej interakcji ze zwierzętami, które przemawiają do nas ludzkim głosem. Już sam ten fakt sugeruje absurdalność, więc tytuł produkcji jest adekwatny do tego, co uświadczymy w serialu Absurd Planet. No ale jeśli poziom absurdu w którymś momencie nam drastycznie wzrośnie, to na ekranie zobaczymy Barbie na krewetce, co jest już kropką nad „i” dla tej produkcji.

Serial jest adresowany generalnie do dzieci. Na to wskazuje nietypowa dla takich produkcji humorystyczna konwencja. Chociaż niektóre fragmenty tej produkcji mogą temu przeczyć. No bo jak skomentować pingwinie burdele oraz wężowe orgie 🙂 No ale Netflix sugeruje, że jest to serial dla grupy wiekowej 7+ (czyli nie takich najmniejszych dzieci). Mało poważny narrator w produkcji przyrodniczej + gadające zwierzęta, jednak robią swoje. Kiedy Matka Natura prezentuje nam różne niezwykłe gatunki zwierząt, to nie obędzie się tu bez humorystycznych sytuacji. W serialu bowiem nie tylko prezentowane są dziwne gatunki zwierząt, ale przede wszystkim ich zachowanie w naturalnym środowisku życia. A tu różnorodność jest duża. Mamy odcinki ze zwierzętami lądowymi, wodnymi oraz królami przestworzy.

Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 2

Do tego wszystkiego w serialu mamy elementy cykliczne związane z interakcją ze zwierzętami. Gdy w Absurd Planet poznajemy gatunek owadów z najkrótszą żywotnością, to później temat jętek wraca jak bumerang. Jętki to małe owady żyjące nad wodą. Dorosłe (nielarwalne) osobniki żyją średnio około 20 godzin. Jętka praktycznie nie dożywa więc całej doby, a jedynym jej celem jest rozmnażanie. Jeśli ten warunek zostanie spełniony, to jętki zdychają na tafli wody. Jednak ich legendarna krótka żywotność może się okazać tematem do żartów. W serialu Absurd Planet co odcinek w jakimś fragmencie na ekranie pojawi się nam Petey Jętka z występem stand-upowym. W kabaretowy sposób zaprezentuje nam żarty o jętkach. Przykładowo – wiecie jaki jest najbardziej popularny żart wśród jętek ? Pożycz mi dwie dychy, oddam Ci jutro 🙂 Oczywiście w każdym kolejnym odcinku to już nie ten sam Petey Jętka, tylko jego potomek. Zawsze jednak z gitarą i chęcią umilić nam czas.

Takich elementów cyklicznych jest w tym serialu jednak więcej. Innym razem dwie żyrafy wcielają się w sprawozdawców sportowych. Komentują one pojedynki robali. A te rzeczywiście są fascynujące, bo albo mamy do czynienia z wojną afrykańskich termitów z afrykańskimi mrówkami, albo oglądamy szarżę szerszeni na ul pszczół. Jest więc absurdalnie i komicznie, ale i pouczająco. Wszak Absurd Planet jak każda produkcja przyrodnicza ma również misję edukacyjną. W tym przypadku jednak łączy naukę z zabawą, w myśl zasady bawić i uczyć.

Pierwszy sezon Absurd Planet jest poświęcony w całości zwierzętom. Nie ma tu miejsca dla roślin, choć pojawia się trzy razy element związany z nawiązaniem do roślin. W tym przypadku do roślin mięsożernych. Jest to ciekawie zaprezentowane w formie komunikatu do zwierząt. Emergency broadcast system alert ostrzega owady przed pojawieniem się na jakimś obszarze dzbaneczników, muchołówek oraz rosiczek. Pomysłowo – nie da się ukryć.

Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja – ANALIZA – część 3

Oczywiście nie każdemu taka zwariowana konwencja serialu przypadnie do gustu. Absurdalna Planeta rządzi się jednak absurdalną konwencją, bo taki był pomysł na serial. Jednakże z serialu możemy dowiedzieć się wiele ciekawych informacji. Dlaczego mangusta bezstresowo atakuje kobrę królewską ? Jaki ptak potrafi w locie spać szybując jak szybowiec ? Który owad niczym ekspert martial arts potrafi bez trudu obezwładnić tarantulę ? No i jakie gryzonie pojedynkują się dla samej zabawy ? Na te i wiele innych pytań da nam odpowiedź ten serial. Oczywiście przyrodnicy ze specjalizacją zoologiczną nie znajdą tu nic pouczającego (hmm, a może jednak). Jednakże jeśli interesujecie się zwierzętami jedynie hobbystycznie, to serial może Wam dostarczyć kilka ciekawych informacji, jak każdy inny poważny dokument przyrodniczy.

Absurd Planet (pol. Absurdalna PLANETA) prezentuje nam różnorodność tematyczną. Jednym razem przedstawia dziwactwa zamieszkujące naszą planetę, a innym razem prezentuje nam zwyczaje żywieniowe. Nie jednego może więc zaskoczyć ile wcina taka modliszka storczykowa. W pierwszym sezonie jest również odcinek zatytułowany „We’re All the Same”. Niektórzy ludzie szczycą się jak bardzo różnią się od innych gatunków. W gruncie rzeczy więcej nas z nimi łączy niż dzieli. Absurdalne zwyczaje i zachowania dotyczą obu stron, a umiejętność używania narzędzi wcale nie jest zarezerwowana wyłącznie dla gatunku ludzkiego. Koniec końców zamieszkujemy wszyscy tą samą planetę.

Absurd Planet – SEZON 1 – Recenzja – PODSUMOWANIE

Niewątpliwie serial Absurd Planet (pol. Absurdalna PLANETA) jest kierowany bardziej pod młodszą publikę. Nie oznacza to jednak, że starsze osoby nie znajdą tu coś dla siebie. Najlepiej dać sobie czas dłuższy niż jeden odcinek, by zobaczyć, czy taka konwencja nam podejdzie. Właściwie to żadnego serialu nie powinno się oceniać po jednym odcinku, ale tu chodzi o zapoznanie się kompleksowe ze specyficznym sposobem przekazu. Jeżeli to nie będzie nam specjalnie przeszkadzać, to dwanaście odcinków zejdzie jak z bicza strzelił. Cały sezon jest realizowany dokładnie w tej samej konwencji. Dużo tu humoru i to takiego absurdalnego rodem z Monty Pythona. No ale taka jest właśnie nasza Absurdalna PLANETA. Serial jednak nie zapomina o tym, by uczyć poprzez zabawę. I to właśnie robi całkiem dobrze.

Platforma Netflix wskazuje, że jest to normalny serial, a nie miniserial, jak przy wielu ich produkcjach dokumentalnych. Może w drugim sezonie twórcy sięgną również po rośliny lub wyjątkowe miejsca na naszej planecie. W tym drugim temacie znajdzie się również wiele absurdalnych miejscówek na tym globie. Równocześnie niezwykłych. Był kiedyś taki serial Wspaniałości Przyrodnicze Europy, który prezentował takie miejsca. [red. miałem całość na VHS-ach. Właściwie nadal mam, bo nigdy tego nie wyrzuciłem, tylko kasety schowane i bardziej robią za antyczne pamiątki]. Przy serialu Absurd Planet był on jednak nudny jak flaki z olejem, więc do takiego czegoś przydałby się humor. Kto wie, czy właśnie na taki pomysł nie wpadną twórcy omawianego dzisiaj serialu.

Udostępnij w social mediach